Autor Wątek: Hausbotem po Wiśle i Zatoce  (Przeczytany 463 razy)

Lipiec 09, 2019, 13:31:33
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
Wróciliśmy właśnie z rodzinnego rejsu hausbotem po Wiśle, wodach Gdańska i Zatoce

Porty

Tczew – pomost pływający, jeśli ktoś oczekiwałby prądu i wody, to owszem – Wisła płynie tam bardzo wartko, ale to wszystko co marina ma do zaoferowania w tej kwestii. Cumowanie longside, postój darmowy. Na przystani kawiarnia z toaletami (dostępne w godzinach otwarcia, darmowe) oraz prysznicami (j.w., płatne chyba 7 zł od osoby bez limitu czasu). W pobliżu klimatyczna tczewska starówka wraz z mieszkańcami.

AKM Górki – kameralnie i spokojnie, tanio, żeglarska atmosfera w starym stylu, warunki sanitarne skromne, ale jest prąd i woda na kei a wykąpać się można w sąsiednim hotelu Galion (7 zł/5 min, żetony do nabycia na recepcji)

Marina Gdynia – dramat, mimo widocznych wolnych miejsc na y-bomach jachty gości tłoczą się w tratwach na falochronie wschodnim, jako bonus chrzczone paliwo na stacji. Może po otwarciu nowej mariny nieco się poprawi, ale i tak spodziewam się szybkiego zajęcia większości miejsc przez motorowodnych rezydentów.
Przed decyzją o zacumowaniu można sprawdzić sytuację w kamerze online:
https://task.gda.pl/uslugi/stream/kamera-gdynia-marina/

Jastarnia – bardzo przestronnie, wygodne miejsca przy y-bomach, woda i prąd na kei, są 3 pomosty przeznaczone dla jachtów o różnej długości, patrząc od zatoki najkrótsze jachty cumują przy prawym. Opłata portowa nie obejmuje prysznica ani toalet, które mieszczą się w budynku w północnym narożniku portu. Podgląd obłożenia w kamerze online:
http://www.popler.tv/netrix

Hel – sporo turystów a pobyt umila akwizytor ze statku Ocean zapraszający gości na „wycieczkę – wyprawę” przez pokładowy megafon. Tak jak pisali koledzy – najszybszy czas reakcji bosmana zbierającego opłaty, może dlatego, że ma rower? Postój wygodny, prąd i woda na kei, sanitariaty w kontenerach obok „jaja burmistrza”, które przechodzi tradycyjny remont. Podgląd miejsc i warunków na kamerkach zarządu portu, mimo labiryntu falochronów rozkołys wchodzi również do basenu jachtowego.
http://porthel.home.pl/old/kamera.html

Kuźnica – chyba najfajniejszy klimat na mierzei helskiej, blisko nad morze, spokojnie w porównaniu z Helem i Jastarnią. Warunki przy kei gościnnej skromne – brak prądu i wody, cumowanie longside, często w tratwie. Darmowe kibelki i prysznice, nie są jednak czynne całą dobę.

Mechelinki – zasugerowałem się opisem z Seaventi, że może będą pomosty również dla żeglarzy, zacumowaliśmy – zejście na ląd zamknięte, dopiero potem przeczytałem tabliczkę z zakazem cumowania jednostek rekreacyjnych, więc szybko się zwinęliśmy.

Największym hitem postojowym była niewątpliwie Marina Żabi Kruk – położona za stałymi mostami, więc niedostępna dla jachtów bez składanych masztów. 5 zł za mb. jachtu za dobę postoju. W cenie toalety i w praktyce również prysznice. Blisko na Główne Miasto, klimatyczne wycieczki po pełnym kontrastów Dolnym Mieście. Na przystani funkcjonuje wypożyczalnia kajaków – wybraliśmy się z córką na wycieczkę Motławą, Martwą Wisłą i opływem Motławy – bardzo polecam. Na trasie są 2 pary wrót przeciwpowodziowych – zamykają się samoczynnie, więc może wystąpić konieczność przenoski.

Marina Błotnik ma swój indywidualny charakter, budynek i pomosty na palach, wchodzenie po drabinie z pontonów cumowniczych itd. Oczywiście wszystkie miejsca rezydenckie i trzeba się liczyć z tym, że kogos „podsiądziemy”, bo bosman ogarnia jak ogarnia. Komary okrutne, ceny znośne. 61 zł z wodą, prądem i prysznicami dla 4 osób.

Teraz pora na podziękowania – po pierwsze – dla Klaudiego za statek, to ten Weekend z wątku:
viewtopic.php?f=25&t=27900&p=589148#p589148
Po drugie -dla Mmaacc-a za wypożyczenie morskiej UKFki ręcznej

Cała trasa wyglądała następująco (w dniach)
1.   Tczew – Przegalina – Sobieszewo - AKM Górki Zachodnie
2.   Górki – Sopot – Gdynia
3.   Gdynia – Jastarnia
4.   Jastarnia – Hel
5.   Hel – Kuźnica
6.   Kuźnica – Puck
7.   Puck – Mechelinki - Gdańsk Żabi Kruk
8.   Gdańsk Żabi Kruk (postój)
9.   Gdańsk Żabi Kruk – Sobieszewo - Błotnik
10.   Błotnik – Przegalina – Tczew
W sumie przepłynęliśmy ok. 240 km, w tym ok 30 km Wisłą pod prąd, spaliliśmy ok. 50 litrów paliwa, więc przy silniku Tohatsu 30KM dwa kanistry po 30l oraz zbiornik silnika o pojemności 25l dają naprawdę sporą autonomię. Nawodne stacje paliw są w Gdańsku (Sienna Grobla), Gdyni (port jachtowy) i Pucku (port jachtowy), pewnie znalazłoby się na trasie również parę stacji naziemnych w pobliżu jakiegoś dogodnego cumowiska.
Super opcją było na pewno niskie zanurzenie naszej jednostki, co pozwalało np. wyjść sobie spokojnie na rybitwią mieliznę, bezstresowo popłynąć z Kuźnicy wprost do Pucka itd.
Plażowo najlepiej wypadły Kuźnica, Sobieszewo i Hel, choć np. w Sobieszewie bardzo przydały się rowery, którymi można przemieścić się w naprawdę ustronne miejsca.
Najbardziej wiarygodną prognozą okazała się rybacka z IMGW. Prognozy śledziłem ciągle a trasę rejsu starałem się planować mając na uwadze osłonę brzegu. 4-5B i kilka mil rozbiegu fali to była górna granica akceptowalnych warunków przy żegludze pod wiatr i zdarzyło się to 2 razy – na odcinku Sopot-Gdynia oraz Gdynia – Jastarnia, przy czym wyraźnie było czuć zbliżający się brzeg i jego osłonę. Reszta trasy spokojnie.
Bylibyśmy dłużej na mierzei, ale pojawiło się ostrzeżenie o wietrze do 8B i trzeba było schować się na bardziej osłoniętych akwenach.
Żadnych kontroli nie doświadczyliśmy, chociaż sporo różnych mundurowych jednostek było widocznych, łącznie z bardzo bojowo wyglądającym ribem Straży Miejskiej z Gdańska.
Rozmowy przez radio z portami miłe i rzeczowe a trzeba pamiętać, że nazwa „Wild Cat III” nie ułatwia. Co ciekawe połowa lub więcej dyżurnych była kobietami.
Całość wycieczki pod względem atrakcyjności, wrażeń, bez porównania na plus z np. Mazurami czy nawet Jeziorakiem. Turystyczna stonka w zasadzie tylko na lądzie, więc łatwa do ominięcia, akwen żeglarsko pustawy. Widać natomiast spory ruch handlowy oraz duże inwestycje – np. remonty nabrzeży w porcie gdańskim.
W kolejnych latach zanosi się na dokładniejsze zwiedzanie Zalewu Wiślanego z przyległościami, może wypad w stronę Iławy a na pewno Elbląg, Malbork i Nogat. Kusi mnie też Wisła, np. na trasie z Warszawy w stronę morza, może na jakiejś otwartopokładówce z namiotem?

Lipiec 10, 2019, 10:16:17
Odpowiedź #1
  • ***
  • Wiadomości: 142
    • tczew
  • Akwen: Wisła dolna
Czy coś wiadomo na temat wypłycenia przy wyjściu ze śluzy Biała Góra na Wisłę?Dwa tygodnie temu odczytałem na echosondzie 0,5 m.

Lipiec 11, 2019, 07:49:15
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 7
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
Nie płynąłem tamtędy, ale widziałem ruch różnych jednostek i nikt nie stanął.