Autor Wątek: Pętla Żuławska  (Przeczytany 27195 razy)

Lipiec 22, 2014, 20:21:11
Odpowiedź #15
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • ****
  • Wiadomości: 299
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Dało się płynąć w ślizgu czy raczej w wyporze?
Ile wyszło spalanie? Czy nocleg w namiocie był zaplanowany

Lipiec 22, 2014, 20:33:37
Odpowiedź #16
  • *****
  • Wiadomości: 972
  • J.Rożnowskie,J.Jeziorak-Zalew Wiślany
  • Akwen: Wody lokalne
Zrobiłem tą trasę w tamtym roku i jak widzę jest ponadczasowa,jak tylko będę mógł to znowu ją zrobię,pozdrowienia dla Kilwatera.

Lipiec 23, 2014, 09:15:44
Odpowiedź #17
Dało się płynąć w ślizgu czy raczej w wyporze?
Ile wyszło spalanie? Czy nocleg w namiocie był zaplanowany

Ojj
tam gdzie można było płynąłem w ślizgu. Tam gdzie były ograniczenia- tam wolniej.
Czas traci się głownie na "procesach" śluzowania a raczej na oczekiwaniu na to śluzowanie (tam nie ma "przerobu" jak na mazurskiej Guziance).
Spalanie wyszło mi ok. 5 l/h, a nocleg był tak planowany.
Trasę polecam- poezja...


Lipiec 23, 2014, 10:03:54
Odpowiedź #18
  • *****
  • Wiadomości: 2061
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
A da się tą trasę zrobić teraz skuterem? Chodzi o poziom, zielę, itd.

Lipiec 23, 2014, 10:33:37
Odpowiedź #19
Jasne,
wszystkim się da.
Mimo ciepłych dni-  "zieleni" było ok.
Pętla dla skutera to jeden dzień- ale "wszystko w rękach śluz" lub śluzowych- przy czym w dwóch przypadkach były to sympatyczne panie. W kręceniu korbami  pomagali im na ogół mężowie- bo był to wekend i oni zapewne mieli wolne (tj. w swojej pracy).
Pozdro
« Ostatnia zmiana: Lipiec 23, 2014, 18:15:12 wysłana przez Kilwater07 »

Grudzień 04, 2015, 02:10:25
Odpowiedź #20
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Gdańsk
  • Akwen: Bałtyk
Może trochę odświeżę wątek sprzed roku ale jedno mnie bardzo zastanawia.Mianowicie czytam o zachwycie kolegów rejsem Pętlą Żuławską i nie potrafię się z tym zachwytem utożsamić tudzież go podzielić.Kilka razy miałem okazję pokonywać odcinki owej trasy i za każdym razem odczuwałem szybkie znużenie a wręcz zniechęcenie do dalszego rejsu.Bo przecież jak długo i czy w ogóle mogą bawić naprzemienne widoki; łąka - trzciny -stodoła - łąka -pole - trzciny itd...Pomijam przy tym konieczność pokonywania śluz.
Dla mnie osobiście jest to bardzo mało komfortowe ale zakładam iż koledzy mają na co dzień bardzo stresujące zajęcia i możliwość obcowania z naturą jest dla nich odprężająca. Jeśli są też inne powody proszę o wyjaśnienie. Z pewnością wszyscy się różnimy i ważnym jest aby pięknie się różnić. Moje przygody na wodzie to frajda z zabrania wnuków na zatokę w niedzielę, koło, banan, gofry w Sopocie i trochę kąpieli (oczywiście poza szlakiem wodnym).
Pozdrawiam miłośników Pętli Żuławskiej.
Jan

Grudzień 04, 2015, 10:45:15
Odpowiedź #21
  • *****
  • Wiadomości: 604
  • Od sześciu lat pływam po Pojezierzu Bran-Meklem
    • Górny Śląsk
  • Akwen: Niemcy
Co kto lubi.
Mnie z koleji nie bawi pływanie ślizgaczem po zatoce z prędkościa 60 km/h. Ale jestem w stanie to zrozumieć, że to jest miłe dla kogoś.
Pływanie kanałowe ma swoją specyfikę. Spokój i obserwacja przyrody urozmaicone śluzowaniem dla mnie pędzącego przez większą część roku są dużą wartością i fajnym odpoczynkiem.
Ale na razie ani jeden ani drugi sposób spędzania czasu nad wodą nie jest zabroniony :)
MY Elizabeth CD czyli Nautika 1000

Grudzień 04, 2015, 13:36:28
Odpowiedź #22
  • *****
  • Wiadomości: 1079
    • Gorzów Wlkp
  • Akwen: Wody lokalne
dla mnie super, może jak czas pozwoli to chętnie wybiorę się tam skuterem. :)
KAWASAKI ULTRA 300X
SEA RAY 185 BR

Grudzień 04, 2015, 19:43:10
Odpowiedź #23
  • *****
  • Wiadomości: 972
  • J.Rożnowskie,J.Jeziorak-Zalew Wiślany
  • Akwen: Wody lokalne
Dokładnie,co kto lubi.
W tym sezonie spotkalismy na kanałach super załogę z Trójmiasta,którą wspominamy do dzis, bardzo nam pomogli na pochylniach,panowie pływają w dużej flocie,min. na wycieczkowcach Caribbean i statkach transportowych oceanicznych, byli zafascynowani śródlądziem,pochylnie i cały Kanał im sie bardzo podobał,
osobiście podzielam ich zdanie.

Grudzień 04, 2015, 23:54:55
Odpowiedź #24
Może trochę odświeżę wątek sprzed roku ale jedno mnie bardzo zastanawia.Mianowicie czytam o zachwycie kolegów rejsem Pętlą Żuławską i nie potrafię się z tym zachwytem utożsamić tudzież go podzielić.Kilka razy miałem okazję pokonywać odcinki owej trasy i za każdym razem odczuwałem szybkie znużenie a wręcz zniechęcenie do dalszego rejsu.Bo przecież jak długo i czy w ogóle mogą bawić naprzemienne widoki; łąka - trzciny -stodoła - łąka -pole - trzciny itd...Pomijam przy tym konieczność pokonywania śluz.
Dla mnie osobiście jest to bardzo mało komfortowe ale zakładam iż koledzy mają na co dzień bardzo stresujące zajęcia i możliwość obcowania z naturą jest dla nich odprężająca. Jeśli są też inne powody proszę o wyjaśnienie.
Jan


Nie ma tu czego wyjaśniać :-\
No cóż każdy wybiera sobie to co lubi.....
Może "nadajemy na innych falach" niż Kolega :P

Grudzień 05, 2015, 11:49:20
Odpowiedź #25
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Gdańsk
  • Akwen: Bałtyk
Ależ nie mam nic przeciwko osobistym upodobaniom ;) Zastanawiało mnie tylko to,iż jadąc np samochodem ignorujemy owe łąki,trzciny,stodoły a widząc je z wody obdarzamy zachwytem ;)

Grudzień 05, 2015, 12:30:17
Odpowiedź #26
  • *****
  • Wiadomości: 1079
    • Gorzów Wlkp
  • Akwen: Wody lokalne
Jadąc samochodem, kierowca całą swoją uwagę musi skupić na drodze i prowadzeniu samochodu. Nie ma za bardzo możliwości zwolnić, albo przystanąć aby nie tamować ruchu. Pływanie daje takie możliwości bez negatywnych konsekwencji. Ponadto tutaj kontakt z naturą jest bardziej bezpośredni.  :) Ja to tak przynajmniej postrzegam. :)
KAWASAKI ULTRA 300X
SEA RAY 185 BR

Grudzień 05, 2015, 12:49:39
Odpowiedź #27
Popieram takie spojrzenie Kolegi Bercik'a na naszą pasję :)
« Ostatnia zmiana: Grudzień 05, 2015, 12:53:21 wysłana przez Kilwater07 »

Lipiec 29, 2016, 08:04:57
Odpowiedź #28
  • ***
  • Wiadomości: 175
    • Władysławów Mazowsze
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
W związku z tym że inne szlaki wyschły lub zarosły chcę w przyszłym tygodniu wrócić na Żuławy i opłynąć przez tydzień co się da. Jak wygląda sprawa głębokości i zarośnięcia szlaków? Gdzie są najwygodniejsze slipy i gdzie można bezpiecznie zostawić na kilka dni auto przyczepą ? Czy ktoś ma podobny pomysł w tym czasie? Między którymi slipami jest najdogodniejsze połączenie komunikacyjne żeby pojechać po auto bez korzystania z taksówek jeśli nie chcemy wracać do miejsca wypłynięcia?

Sierpień 03, 2016, 14:27:28
Odpowiedź #29
  • ***
  • Wiadomości: 175
    • Władysławów Mazowsze
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Jestem na Żuławach, pogoda nie rozpieszcza ale co za miła odmiana w porównaniu z WJM. Na rzace Elbląg do zalewu wiślanego i z powrotem do Kanału Jagielońskiego spotkałem 8 jednostek w tym 2 policyjne i 3 wojskowe. Cisza i spokój dobrze że informacja że tylko na WJM jest fajnie bo można popływać tydzień nie wracając na ten sam akwen jest mocno zakorzeniona w głowach wodniaków.