Skocz do zawartości

Naprawa uszkodzenia


Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich,

Mam prośbę o podanie paru wskazówek jakimi środkami naprawić uszkodzenie jak na załączonym zdjęciu (uszkodzenie w pomoście i małe pęknięcia w żelkocie). Sprzet do malowania i polerowania mam ale nigdy tego nie robiłem w łodzi i nie chciałbym użyć złych środków.

Z góry dzięki za podpowiedź.

Pozdrawiam

http://upload.secondsun.pl/img/1467918477dsc_7425.jpg

http://upload.secondsun.pl/img/1467918535dsc_7429.jpg

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • Odpowiedzi 73
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowane grafiki

A wiec tak:  ;D ;D ;D

Nie zwiększamy tiksotropowości żelkotów /czyli żywic z dodatkiem pigmentów i wypełniaczy / przez dodawanie jakichkolwiek innych wypełniaczy a zwłaszcza aerosilu który jest mikroblonem. Szlifowanie takiego wynalazku spowoduje otwarcie baniek aerosilu a co za tym idzie osiągniemy efekt "pogazowania". Nie możemy też dodawać zwykłego arsilu /czyli "pełnego pyłu' koloidalnego ponieważ w domowych/ garażowych warunkach nawet przy użyciu mieszadeł do żywic /czyli takich które nie napowietrzają mieszanego materiału/ nie jesteśmy w stanie wymieszać obu składników właściwie i przy szlifowaniu takiego wynalazku otrzymamy otwarte tym razem białe punkty...

Przy polerowaniu takiej zaprawki /na w tym wypadku ciemnym kolorze/ w otwarte pory czy to aerosilu czy arsilu nawłazi nam pasta polerska a efekt takich prac bedzie daleki od zamierzonego przez armatora. Tym bardziej że taki armator/amator przeczyta złotą poradę na szanowanym forum motorowodnym, wyjdzie pogazowanie i armator/amator stwierdzi że pieprzą tu głupoty bo ktoś kto nie ma pojęcia doradził zwiększenie  niespływalności żelkotów /które z założenia nie spływają/ przez dodanie wypełniaczy...

Jeśli chodzi o dodanie właściwej ilości inicjatora to pytanie czy przedpiśca utwardza materiał wagowo czy objętościowo?

Ponieważ na fotografii kolor laminatu pod zerwaną warstwą żelkotu jest czerwony to rodzi sie pytanie dlaczego? Czy dlatego że jest to epoksyd lub czy dlatego że została przewymiarowana ilośc przyśpieszacza /naftanianu kobaltu/?

 

 

Konkluzja jest taka że lepiej materiał na zaprawce nałożyć 2-3 razy niż poprawiać producenta żelkotów /czyli normalnych żywic z wypełniaczami i pigmentami/.

 

Edit musti - bez docinek osobistych  >:D

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Laminat czyli konstrukcja została naruszona. Zaszpachlowanie tego byle czym to tak jakby zamieść śmiecia pod dywan.

Wyciąłbym żelkot do równego prostokąta (dłutem! ). Następnie okleił taśmą papierzaną (osłona ,,dobrego" żelkotu) i uzupełnił /wzmocnił ubytek laminatem. Potem wyrównać, odpylić, podklad epx, szpachłówka epx i znów podkład epx. Na koniec dobry lakier 2k, kolor umieszany do koloru żelkotu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Nie wiem czy jest sens coś wzmacniać, uszkodzenie jest na kołnierzu a tutaj grubość ok 10 mm, poza tym odłupanie nastąpiło na skutek nie przesączonej pierwszej warstwy /co widac na foto/...

Wiec nie warto wdawać się w dokładanie laminatu i /ło losie :))/  zagęszczanie żelkotów tylko zwykłą zaprawkę zrobić a czy lakierem czy żywicami to już wybór armatora...

 

A co do dobrania koloru to warto w próbnik RAL się zaopatrzyć, chyba że producent nietypowy to QQC i kolor właściwie dobrac...

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

A wiec tak:  ;D ;D ;D

 

 

Oczywiście można napisać całą książkę jak takie małe uszkodzenie naprawić.

 

@Pancho prosi o kilka sposobów naprawy uszkodzenia żelkotu (ja podałem najprostszy

 

„Wystarczy kilka kropel gęstego czarnego żelkotu.”)

 

i myślę, że nie interesuje go Twoja (teoretyczna) wiedzy na ten temat, tylko prosty sposób

naprawy, bez malowania całego elementu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ponieważ faktycznie podałeś najprostszy/najlepszy sposób wiec  nie odezwałbym się gdybyś nie napisał o zagęszczaniu żelkotów mikrobalonem, ale skoro moja "teoretyczna' wiedza nie idzie w parze z Twoją praktyką przedstaw to merytorycznymi argumentami...

 

Próbując poprawiac producenta osiągniemy taki efekt:

http://upload.secondsun.pl/img/1468219197p1040904.jpg

 

 

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

"Zapacianie" całego uszkodzenia może nie być do końca odpowiednim sposobem naprawy. Żelkot oraz topkot to materiały kruche ze względu na brak wypełnienia szklanego. Prawdopodobieństwo ponownego uszkodzenia mechanicznego 10 mm topkotu czyli naprawionego takim sposobem miejsca wydaje się być duże.

 

Pytanie: Jaka jest prawidłowa grubość warstwy żelkotowej? odpowiedź na to pytanie znajduje się na przykład na stronie firmy zajmującej się przetwórstwem żywic 

Odpowiedź: Prawidłowa grubość żelkotu to około 0,5mm dla malowania tylko jednej warstwy oraz 0,7mm dla sumy dwóch warstw. Jednak zawsze zalecane jest malowanie dwukrotne, ponieważ poprawia krycie i pozwala na lepsze odpowietrzenie żelkotu.

 

Laminat czyli konstrukcja została naruszona. Zaszpachlowanie tego byle czym to tak jakby zamieść śmiecia pod dywan.

Wyciąłbym żelkot do równego prostokąta (dłutem! ). Następnie okleił taśmą papierzaną (osłona ,,dobrego" żelkotu) i uzupełnił /wzmocnił ubytek laminatem. Potem wyrównać, odpylić, podklad epx, szpachłówka epx i znów podkład epx. Na koniec dobry lakier 2k, kolor umieszany do koloru żelkotu.

 

Rozmawiając z kolegą Pancho również zachęcałem go między innymi do tego sposobu, odbudowania krawędzi wykorzystując szpachlówki lub udania się do specjalistycznego zakładu bo, cytując kolegę Pancho : zależy mi na tym żeby “śladu” nie było.  Osobną kwestią jest wykonanie tej zaprawki topkotem w sposób by nie pozostała widoczna krawędź /chmura/ lub inne defekty w miejscu uszkodzenia, co w przypadku ciemnych kolorów jest trudniejsze.   

 

P.S.

To co napisał panpikuś o poprawianiu tiksotropii i jej konsekwencjach - mogę tylko potwierdzić.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Wydaje mi się kolego @panpikuś, że coś pokręciłeś a może jak zwykle, szerzysz złowrogą propagandę,

kto tu wspominał o mikrobalonie, może naucz się czytać dokładniej, nie zmyślaj i nie przekręcaj.

 

Z postów pod spodem wnioskuję, że przeczytałeś, więc wyciąłem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie masz rację.

Aerosil to nie mikrobalon. Chylę głowę i zwracam honor.

 

Co i tak nie zmienia faktu że żelkotów nie zageszczamy. Jeśli uważasz że się mylę opisz to że swojego doswiadczenia...

 

P.S. Teraz zauważyłem że wyedytowales swojego posta (...)

 

 

(edit musti - bez wycieczek osobistych - dotyczy to wszystkich przedmówców)

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Ale zaraz, jak to? do mnie, bez wycieczek? Nie zareagował Kolega jak jakieś podsmiewuje były napisane A mój post o żalosnym postepowaniu interlokutora zostały usunięte?

Świadom jestem ze moderator nie siedzi przed kompem 24 H i nie pilnuje porządku ale może warto uskutecznic możliwość edycji posta w określonym czasie lub całkowicie ją wyłączyć? Może spowoduje to logiczniejsze wypowiedzi na forum a nie gadki jak z okreżnicą? Może spowoduje to też ze nikt nie będzie rozpoczynał wycieczek osobistych a później ich edytował bo nic mu za to nie grozi? Obecna możliwość edycji posta można porównać do laminowania plastików niby trzyma ale przy dotyku odpada...

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pisząc o uskutecznieniu czasu edycji posta miałem na myśli ograniczenie czasu takiej operacji do wymienionych gdzieś 30 minut, a nie forum daje możliwość poprawek na drugi dzień co najmniej, co umożliwia wyedytownie obelg które ktoś nawypisuje a potem bezkarnie je poprawi śmiejąc się w duchu i nie ponosząc zapowiedzianych przez admina konsekwencji...

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Faktycznie masz rację.

Aerosil to nie mikrobalon. Chylę głowę i zwracam honor.

 

Co i tak nie zmienia faktu że żelkotów nie zageszczamy.

 

Coś mi się wydaje @panpikuś, że Twoja wiedza na temat żelkotów, żywic,

laminatów nie jest za obszerna żeby nie napisać słaba.

 

A jak to się robi (zagęszcza żelkot) to jest moja tajemnica.

 

Teoretycznie zrobienie bomby atomowej też jest bardzo proste,

ale w praktyce dla przeciętnego zjadacza chleba jest to niemożliwe.

 

Powodzenia

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Tak faktycznie jest słaba, powinienem zacząć używać aerosilu to może troszkę wzrośnie moja wiedza.

 

Jeśli jest to tak samo innowacyjna technologia jak laminowanie plastików to może lepiej niech faktycznie zostanie tajemnicą... jak sprawić w warsztatowych warunkach aby nie było widać białego pyłu w ciemnym żelkocie...

To nie herbata z cukrem.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

śledzę to (i inne fora ze względu na swoje zainteresowania i obowiązki służbowe) od dłuższego czasu incognito. jednak do zalogowania się dziś tutaj iskierką było przypadkowe odnalezieni tego tematu oraz tematu o wykorzystaniu odkurzacza w pseudo infuzji na innym forum. Kilka osób tutaj ma naprawdę wiedze na temat laminatów i ich przetwórstwa i warto ich było posłuchać.....do rzeczy.

 

A wiec tak:  ;D ;D ;D

Nie zwiększamy tiksotropowości żelkotów /czyli żywic z dodatkiem pigmentów i wypełniaczy / przez dodawanie jakichkolwiek innych wypełniaczy a zwłaszcza aerosilu który jest mikroblonem. Szlifowanie takiego wynalazku spowoduje otwarcie baniek aerosilu a co za tym idzie osiągniemy efekt "pogazowania".

 

choć co prawda kolega panpikuś użył w pewnym sensie skrótu (dla mnie w pełni zrozumiałego) porównując micorbalon do areosilu to nieuprawnione jest twierdzenie, że :

Znowu myślisz, że wiesz więcej.

 

http://primson-composites.pl/wypelniacze-dodatki-zywic

ponieważ obydwa materiały wykorzystuje się do tych samych zastosowań:

Mikrobalon stosuje się do zagęszczania wszelkich żywic, wszędzie tam, gdzie zachodzi potrzeba nanoszenia większej ilości żywicy w taki sposób, by nie ściekała. Mickrobalon to miniaturowe szklane, puste kuleczki, które zwiększają objętość żywic. Przydatne także do obniżenia ciepła reakcji utwardzania żywicy, a w następstwie uniknięcia możliwości powstania defektu.

 

Tak więc kolego praktyku Waho to zastosowanie tylko jedno z wielu, wielu wymiennych zastosowań microbalonów lub areosilu.

 

Nie zmienia to faktu że zastosowanie areosilu do naprawy tego uszkodzenia to poważny błąd. który może (a wręcz będzie) skutkować tym co opisał panpikuś. 

 

oczywiście skoro fachowcy potrafią poprawiać to co wyprodukowali teoretycy, to i potrafią znaleźć sposób na ukrycie zgazowań i innych defektów.... tylko potem ciężko się do nich dodzwonić. 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

No to sobie poczytałem wasze opinie na temat wypełniacza do żywic mikrobalony .

Nie wiem czy dobrze zrobiłem ale w mojej łódce zastosowałem przy połączeniach pachwinowych sklejki taka szpachlę z żywicą  6011 + mikrobalony na taką pachwinę nałożyłem dwie lub więcej warstw paski laminatu 200 g  dobrze zrobiłem czy źle bo sam już nie wiem .

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij


×
×
  • Dodaj nową pozycję...