Autor Wątek: Dunaj- od Wiednia do delty  (Przeczytany 3398 razy)

Luty 11, 2019, 06:30:15
Odpowiedź #30
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
Witam. Właśnie się zarejestrowałem, przywitałem i znalazłem interesujący mnie temat, czyli spływ Dunajem.
Pływam a właściwie spływam rzekami i do pełni szczęścia potrzebne mi są coraz dalsze i dłuższe wyprawy ;)
Od zeszłego roku przymierzam się do spływu tą rzeką, zapoznałem się nawet z kajakarzem, który przepłynął Dunaj w 2018 roku.
Ma swoją stronę na FB.
Dunaj znam z wypraw kamperem. Zreszta trudno nie zauważyć wielkiej rzeki, która płynie przez duże europejskie stolice ;)
Ponieważ cieżko znaleść towarzystwo na tak długą wyprawę a samotność mi w sumie nie przeszkadza wiec decyzja o spływie nie jest jakaś trudna, natomiast fajnie by było jednak z kimś porozmawiać i ewentualnie obniżyć koszty transportu wspólnej wyprawy.
Na razie zbieram informacje, zakupiłem parę przewodników (niestety rowerowych) studiuję mapy i czekam aż stopnieją śniegi ;)
Pozdrawiam wodniaków i liczę na podpowiedzi ;)




Luty 11, 2019, 06:44:25
Odpowiedź #31
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
A tak wygląda moja łajba i ostatni spływ :)


https://youtu.be/MMdfaOt_C4Q

Luty 11, 2019, 16:25:39
Odpowiedź #32
  • **
  • Wiadomości: 68
    • warszawa
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Gryfie, spływ po Dunaju jest realny dopiero w 2020 roku. Przez 5 miesięcy niestety nie uda nam się wszystkiego zorganizować, a jak wiadomo rzeczy do zrobienia jest bardzo dużo. Kilka postów wyżej kolega miro12a również wyraził zainteresowanie. Wyprawa samemu jest szaleństwem, natomiast możemy pojechać na kilka łodzi. Problemem może być logistyka i planowanie, ale wydaję mi sie, że jeżeli zbieże się conajmniej trójka lub czwórka chętnych, to damy ze wszystkim radę.
Pozdrawiam.

Luty 11, 2019, 16:26:30
Odpowiedź #33
  • **
  • Wiadomości: 68
    • warszawa
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Aczkolwiek najpierw proponuję rejs zapoznawczy w jakiś weekend. Może Wisła?

Luty 11, 2019, 17:28:23
Odpowiedź #34
  • ***
  • Wiadomości: 115
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Gryf świetny filmik, ja osobiście dalej jestem zainteresowany spływem Dunajem, w maju pod warunkiem znośnej pogody planuje przepłynąć pętle żuławską ze spaniem pod namiotem, może będzie okazja poznać się przed Dunajem?

Luty 11, 2019, 18:56:09
Odpowiedź #35
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
Frytek.
No co Ty ?
Jakie szaleństwo ?
Objechałem Dunaj kamperem. Najszerszy odcinek to ,,żelazne wrota" w Serbii. Ze względu na to, że jest to jezioro zaporowe.
Mój rówieśnik , którego namierzylem przez FB przepłynął Dunaj samotnie kajakiem. W maju w ubiegłym roku. Rozmawialiśmy telefonicznie i trochę popisaliśmy. Jego strona na FB to ,,Kajakiem przez Dunaj dla Niepodległej" albo jakoś podobnie. Nie jest taki spływ niczym skomplikowanym. Jedynie trzeba mieć trochę czasu.
  Jestem nastawiony na spływ i płynę. Fajnie by było jeszcze kogoś dokoptować ze względu na koszty powrotu na przyczepce. Jestem w stanie w tym celu udostępnić małego busa-kamperka. Na razie robię rozpoznanie, czy ktoś jest chętny na wspólną wyprawę. Można to rozwiązać na rożne sposoby. Mogę kogoś wsiąść ze sobą na pokład, ale łajbę mam malutką, wiec musimy żyć w zgodzie, bo to miesiąc podróży ;) Nie wiadomo zreszta czy nie popłynę dalej przez Bosfor na morze Jońskie. Mogę kogoś wsiąść z kajakiem. Mocujemy do burty, robimy katamaran i płyniemy na silniku lub żaglu. Możliwości jest wiele ;)
Teraz pływam w luksusie, ale jeszcze w roku 2017 pływałem tak :   ;)
https://youtu.be/oLniVfEV0Dw
https://youtu.be/RcQabo-RNK0
https://youtu.be/napnTadoJNg
https://youtu.be/clXVUJCDm3s


Luty 11, 2019, 19:06:57
Odpowiedź #36
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
Bardzo chętnie natomiast zapoznam Szacownych Kolegów ;)
Wisłę uważam za ściek i stratę czasu.
Natomiast mam w planach Pętlę Berlińską. Start gdzieś na Odrze miedzy kanałami SPREWY I HAVELI. Auto gdzieś zostawię u gospodarza i w rejs. Powrót Sprewą i Odrą po autko :)
  Pomysł Kolegi na spływ Pętlą Żuławską bardzo fajny, ale ja już zaliczyłem w zeszłym roku i to w bogatszej hardcorowej wersji , z powrotem przez Drwęcę. ;)
  Mieszkam w Karpaczu, w razie czego znajdzie się kąt do przekimania wiec w razie czego zapraszam na góralskiego grzańca ;)

Luty 11, 2019, 21:10:31
Odpowiedź #37
  • **
  • Wiadomości: 68
    • warszawa
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Niestety co do pętli Żuławskiej jestem dosyć sceptyczny, bo z rodziną jedziemy na żagle na Mazury. Co do Dunaju - preferowalibyście ciągle spanie pod namiotami, czy może w miare możliwości na jakichś kwaterach? Trzeba wszystko omówić jeśli wyprawa ma się zakończyć sukcesem...

Luty 11, 2019, 21:35:06
Odpowiedź #38
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
Skomplikowana ta platforma do forum.
Powiadomienia przychodzą o nowym wątku, ale odpowiedzieć mogę tylko z iPada . Z telefonu z Androidem nie mogę ...
A iPada nie zawsze mam pod ręką ...

Pytanie pewnie było nie do mnie, ale ja z Pętli Żuławskiej doplynalem do jezior mazurskich. Czyli byłem przy Ostródzie i Jeziorakiem doplynalem tez do Iławy. Wiec to nie problem.
Ja pisałem o Petli Berlińskiej. Tam będę płynął prawdopodobnie w maju, albo od razu na Dunaj. Zobaczę jaka będzie pogoda ;)
Na Odrę weszła cywilizacja. W portach super mariny i bardzo dużo nowych pływających pomostów. Rzeka jest przepiękna, więc aż żal nie popłynąć. W zeszłym roku byłem dwa razy. Polecam taki spływ. Zawsze to coś innego niż Mazury, na których coraz większy syf i coraz więcej zakazów. A na niemieckich kanałach, podnośnia, śluzy, ciekawostki, Berlin i wszystko za free. A paliwo w cenach podobnych, natomiast jedzenie w marketach tańsze niż u nas. Takie czasy ;)

Luty 11, 2019, 22:12:26
Odpowiedź #39
  • **
  • Wiadomości: 80
    • Kalisz
  • Akwen: Adriatyk
Gryf - witam na tym forum. Obserwuję Twoje przygody już od jakiegoś czasu .
Zaczynam "dorastać" do tego samego - dla mnie dzisiaj jedyną przeszkodą jest brak czasu na taką miesięczną albo dłuższą zrywkę. Pracuję nad tym problemem ... i mam nadzieję ,że kiedyś będziemy mieli szansę zaliczyć jakiś ciekawy "spływ".
Pozdrawiam

Luty 12, 2019, 01:14:12
Odpowiedź #40
  • **
  • Wiadomości: 68
    • warszawa
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Reasumując. Czy byliby chętni na wyprawę w lipcu 2020? Proponuję lipiec, bo ceny są trochę niższe niż w sierpniu. Organizacja podzielona na kilka osób będzie dużo prostsza.

Luty 12, 2019, 07:13:48
Odpowiedź #41
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
Cześć Frytek.
Jeśli chodzi o mnie to mam zamiar płynąc w tym roku, co nie stoi na przeszkodzie żeby powtórzyć wyprawę w następnym ;) Z doświadczenia wiem, ze nie ma co przeciągać planować itp. Zreszta nawet nie wiem co tu planować ? Rzeka jak to rzeka płynie swoim nurtem i dopiero w Rumuni przy delcie ( która zajmuje 3/4 wybrzeża tego kraju) , można się zastanowić którędy dalej.
   Jedyny bardzo mały problem to kontrola  dokumentów w Serbii. Oczywiście dowodu osobistego. Paszport wezmę tylko ze względu na Bosfor, bo może popłynę na Śródziemne z Czarnego ;)
   Kupiłem zreszta niepotrzebnie pare przewodników rowerowych po Dunaju. Ze względu na zabytki, ale to bezsensowny zakup. Wszystkie mapy mam w telefonie.
  Jeśli boje się straty zasięgu to mam pobrane ,,MAPS EU". i oczywiście najlepsza topograficzna ,,MAPY CZ" , na tych mapach mam każdy śluzę itp. Dunaj jako międzynarodowy szlak jest oznaczony kilometrazem i znakami nawigacyjnymi. Mapy mi są potrzebne do lokalizowania stacji paliw i zabytków.
   Jedzenie i wodę biorę zawsze w wystarczającej ilości. A żeby ciąć koszty sporą część wyprawy zrobię na żaglu. Dunaj płynie równoleżnikowo z zachodu na wschód i takie przeważnie wieją wiatry...
  Nie ma tu czego planować ani żadnej filozofii. Wręcz przeciwnie, szkoda czasu żeby odkładać marzenia do szuflady... ;)
  Jedyny problem to powrót na przyczepce, ale to tez w sumie żaden problem z Rumunii. Chodzi tylko o koszt, ale biorąc uwagę jaka to wspaniała wyprawa przez 10 krajów europejskich to już można na to machnąć ręką.
  Marzenia trzeba realizować, a jak nie to się można niedługo obudzić z ,,ręka w nocniku" ;).
  Tak samo miałem z kamperem. Wsiadałem, jechałem w sina dal.
  I NIGDY nie spałem na polu kempingowym. W każdym mieście jest darmowy parking z dostępem do wody i koszy na śmieci. A jest to cmentarz ;) Brałem rower zwiedzałem miasto i dalej ku przygodzie :)
  Jestem na tym forum nie po jakieś informacje, bo sam takowe posiadam i mogę służyć  namiarami na slipy, zapory i kilometraż Dunaju, ale po to żeby zapoznać jakiegoś fajnego kolegę, koleżankę na spływ. A całkiem sporo osób się do mnie odzywa przez YT. Jak ktoś ma ochotę płynąc własnym kajakiem, nawet dmuchanym to zapraszam. Zrobimy katamaran i płyniemy. Jedyny problem to poszukiwanie miejscowy na namiot, chyba ze będzie fajna koleżanka, to udostępnię miejsce w kabinie ;)
   I to właściwie tyle. Skoro wodniacy ciągają łajby do Grecji, to czemu ja mam tam nie dopłynąć ? Ile zreszta jest przypadków, ze ktoś ciągnie łajbę znajomego a wraca na pusto ? Coś się wymyśli :)
  A tak wyglada Dunaj z okien kamperka ;)

https://youtu.be/JbYH8zpMFN0



Luty 12, 2019, 07:41:38
Odpowiedź #42
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
I oczywiście odwzajemniam pozdrowienia dla NOMADA.
Cześć i jeszcze raz dziękuje za przyjęcie mnie w zacnym gronie motorowodnym ;)

Luty 12, 2019, 08:19:15
Odpowiedź #43
  • *****
  • Wiadomości: 2116
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Witaj, Gryfie.
Ta Twoja łódka to Bezik?
I pytanie o żagiel na Dunaju - czy nie ma tam zakazu pływania pod żaglami?

Luty 12, 2019, 09:12:33
Odpowiedź #44
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Karpacz
  • Akwen: Odra górna
Cześć.
Bezik 2 z przedłużonym dzibem. Taką kupiłem i jestem bardzo zadowolony. Oczywiście powprowadzalem sporo innowacji ;)
Na Dunaju można pływać z żaglem, są regaty itp. A jak by nawet były jakieś zakazy to niewiele mnie to interesuje :)
Żagiel mam składany z deski windsurfingowej i sam sobie go montuje w pare sekund. Nie ma żadnych odciągów , want itp. Zwijam go wraz z bomem wyciągam i wkładam w widełki, lub rozbieram na części. Maszt jest składany.
    Powierzchnia żagla to 7 m2. I w sumie brzydala by się większa, No ale cóż... W sumie mały bezik był do niej zaprojektowany, ale ja mam większy (przedłużony) i sporo cięższy, bo z ekwipunkiem na miesiąc, dwa silniki, rower itp.
  Zgodnie z zasada, ze kto raz popłynie ten już nie przestanie, jestem zachłanny coraz to nowych wrażeń.  W kabinie mam wystarczajaco dużo miejsca, wiec cumuje gdzie mi się podoba i idę spać.
   Na łajbie mam sporo patentów i udogodnień, a teraz jeszcze jestem w trakcie zakupu niewielkiego silnika hondy z ładowaniem. Jak będę miał ładowanie to mogę już wszystko ;)  . Podłączam pod sterownik dolarów i jestem zasilony w nieograniczone ilości energii ;)
  Ogólnie to wole pływać sam a nie w konwoju. Ewentualnie jak wspominałem mogę jedna osobę zabrać na pokład, chociaż wolałbym kajakarza z namiotem. Jak płynę samemu to nikt się o nic nie czepia, a wręcz wszyscy napotkani po drodze zapraszają na pogawędkę i robią zdjęcia. Jestem niezależny, staje gdzie chce, wyruszam o której mi pasi, zwiedzam co mi się spodoba itp. A zajawkę mam po chodzeniu po starych budynkach związanych z infrastrukturą itp.