Autor Wątek: Koło podbiegunowe  (Przeczytany 687 razy)

Sierpień 02, 2017, 15:58:21
Odpowiedź #15
  • ***
  • Wiadomości: 151
  • Akwen: Warta
Mała dygresja to co napisał kolega Tomasz K , jest jak „ opowieści dziwnych treści” , ale wstrzymam się od komentarzy (dotyczy to portów , map itp. odnośnie  Svalbard ) no chyba że był tam w latach bardzo odległych ubiegłego początku stulecia . ;)
Kolego Saradog.
Tak się składa, że zaliczyłem dwie wyprawy polarne w Polskiej Stacji Polarnej na Spistbergenie.
W sumie 19 miesięcy. I chyba jednak mogę coś powiedzieć w temacie, tym bardziej, że jednym z moich głównych zajęć poza prowadzeniem badań było pływanie.
Nie ma tam nic, dosłownie nic. Oczywiście, są rejony w miarę skartowane ale dotyczy to uczęszczanych i zamieszkanych okolic. Ale Svalbard to głównie dzicz. Na pływanie jachtem wokół to może OK, to co jest wystarczy. Ale łodzią motorową, głęboko w fiordach to już tylko na czuja. Większość terenów to niezamieszkana, pozbawiona czegokolwiek przestrzeń jeśli nie liczyć automatycznych stacji meteo i latarni morskich. Nie zatankujesz, nie wyjdziesz na brzeg bez broni (miśki) a bez zgody gubernatora nie masz prawa wstępu na większą część bo to park. Jak zamknie cię pak lodowy to możesz kiblować kilka tygodni bez szans na wyjście na otwartą wodę. Szkiery, pływający lód, pływy, silne wiatry i słabe prognozy pogody (mało stacji meteo). Jeśli zaliczysz wypadek lub poważną awarię naprawdę możesz długo czekać na pomoc - w wielu rejonach ruch jest minimalny (oczywiście zawsze można zamówić śmigłowiec ratunkowy jeśli działa tel. satelitarny).
Jeśli płyniesz komercyjnym jachtem po znanych szlakach i w sezonie turystycznym to może to wyglądać, że to poznany absolutnie świat - ale jeśli pojedziesz na tę prawdziwą dziką północ to wierz mi, wygląda to zupełnie inaczej.
Pozdrawiam Cię i wierzę, że po przeczytaniu mojego wpisu zrozumiesz dlaczego w tak różny sposób każdy z nas widzi Arktykę.
Shetland 570 + Tohatsu 75 TLDI

Sierpień 02, 2017, 23:47:36
Odpowiedź #16
  • Kapitan Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 549
    • Moje królestwo
  • Akwen: Bałtyk
Kolego to co piszesz to się zgadza ale , ale ja jachtem o słusznej wielkości nie wpływam tam gdzie ty gumiakiem , na takie wycieczki też mam gumiaczka na wyposażeniu że słusznym silnikiem w takie rejony a jaki to wiesz na pewno . ;)
Tylko tak jak zauważyłeś pływałam turystycznie , wiec to co jest niezbędne do bezpiecznego żeglowania w tych rejonach i dostępnych dla jachtów żaglowych jak i motorowych bo i takimi robi się takie wyprawy jest osiągalne począwszy od paliwa a kończąc na paście do zębów na cywilizowanej części wyspy łącznie z lotniskiem .
Okres też ma znaczenie i oczywiście jeśli nie jest to hardcore to takie wyprawy organizuje się w odpowiednich okresach i to miałem na myśli .
Pozdrawiam z ciepłym uściskiem z cieplejszych już rejonów . :)
   
Pozdrawiam Krzysztof B
www.el-marine.com
www.signal-k.com         www.albinvega.com.pl