jarek10 Opublikowano 21 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 21 Grudnia 2011 W Małopolsce nie mamy łatwo ze znalezieniem miejsc do pływania. Ale jak to się mówi dla chcącego nic trudnego. Największy problem stanowi znalezienie miejsca do zwodowania łódeczki. Czasami trzeba to robić w miejscach do tego nie przeznaczonych czyli na dziko.... Ale jeżeli już uda się nam zwodować to mamy trochę miejsca do popływania.....oczywiście nie można tego porównywać do akwenów kolegów z północno-zachodniej Polski, czy do miejsc z okolic stolicy - ale i tak się cieszymy ;) ;) bo jak to się mówi: "na bezrybiu i rak ryba" Będę się starał rozwijać wątek w miarę możliwości.... Poniżej wodowanie pod mostem Kotlarskim tzw. Żółwiem Niestety bez autka z napędem 4x4 nie polecam.... Czasami trzeba spinać dwa na kinetyku aby się wyciągnąć z kłopotów. Drugim miejscem gdzie możemy się zrzucić jest dawna przeprawa promowa w Tyńcu. Kozi przedstawił nam foty w swoim reportażu. Niestety minusem jest czas gdy mamy niski stan wody i większą łódkę. Bez auta 4x4 niestety może się nam ta sztuka nie udać....W miejscu gdzie było dogodne i w miarę głębokie miejsce, ktoś z budowniczych pomostu dla tramwajów wodnych utopił jakieś głazy i można zaczepić podłodziówką na tyle skutecznie, że niemożliwe staje się jej wyciągnięcie na brzeg z dociążeniem. Taki urok naszych "slipów" w Krakowie :'( :'( :( Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michał Opublikowano 23 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2011 Witam fajna miejscówka do wodowania łodzi jest też w Czernichowie pod Krakowem w miejscu działającej przeprawy promowej jest tam gładki elegancki betonowy zjazd do wody trzeba tylko upolować moment w którym prom przepływa na drugą stronę i jest dość daleko od brzegu z którego wodujemy łódz. mam nawet zdjęcia z wodowania tam łodzi znajomego, jak dam radę to zamieszczę :) pozdr, Michał. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 23 Grudnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 23 Grudnia 2011 Czasami również wodujemy tak jak poniżej. Niestety jest to dość kosztowny sposób i stosowany raczej okazjonalnie ;) Ale jest bardzo ciekawy i widowiskowy..... Ciekaw jestem kiedy nasze piękne miasto dojrzeje do zrobienia slipu z prawdziwego zdarzenia :'( :'( A więc zaczynami od latających łodzi nad bulwarami Wisły... http://img715.imageshack.us/img715/3857/dsc7613y.jpg http://img191.imageshack.us/img191/5165/dsc7608i.jpg http://img853.imageshack.us/img853/2895/dsc7678r.jpg http://img545.imageshack.us/img545/4413/dsc7655h.jpg http://img13.imageshack.us/img13/7007/dsc7687d.jpg http://img825.imageshack.us/img825/680/dsc7702p.jpg Jeżeli nie mamy dżwigu pod ręką to zapraszamy do Tyńca, jeżeli nie ma dużej ilości wycieczek do Opactwa to parking manewrowy mamy tylko dla siebie i naszej przyczepy....jak poniżej :-) http://img267.imageshack.us/img267/3014/dsc0518p.jpg http://img692.imageshack.us/img692/3743/dsc0635h.jpg http://img600.imageshack.us/img600/878/dsc0520nt.jpg I jeżeli nam się już uda zrzucić łódkę to pozostaje tylko pływać, pływać, pływać.....dopóki paliwa lub zdrowia starczy ;) Poniżej odcinek Wisły w okolicach Klasztoru w Tyńcu http://img819.imageshack.us/img819/8641/dsc0557uq.jpg http://img27.imageshack.us/img27/6637/dsc6444v.jpg http://img842.imageshack.us/img842/8203/dsc0529y.jpg http://img832.imageshack.us/img832/6739/dsc6506.jpg http://img714.imageshack.us/img714/1239/dsc6423e.jpg http://img713.imageshack.us/img713/5434/dsc6531w.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
giees Opublikowano 24 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 Jarek, no faktycznie macie tam cienko bez tego slipu ale czy w ogóle ktoś, jakiś klub czy stowarzyszenie starał się aby rada miasta ujęła wykonanie go w planie rocznym. Dla takiego Krakowa taki slip to przecież żaden koszt, trzeba przy tym tylko trochę popisać i pochodzić. P.s. - w takich małych Cigacicach mamy 2 slipy i dźwig przyjeżdża też na gwizdek. ;) ;D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
CALCIO23 Opublikowano 24 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 Jarek to faktycznie Lipa, żeby nie było slipu :-\ , a ile kosztuje takie zwodowanie i wyciągnięcie dźwigiem ? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 24 Grudnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 Ten dżwig był wynajęty na jedną z imprez na Wiśle i płaciliśmy za wodowanie i wyciągnięcie....oraz tzw.gotowość do akcji. Mówiąc w skrócie myśmy się ścigali, a gość siedział w kabinie i oglądał zawody a licznik bił. Po 16-tej łódki były już na przyczepkach. Cena wynegocjowana została na 1200 zł za usługę. Ale to było 3 lata temu. Teraz za taką imprezę w sobotę (od 8.00 - 17.00) poniżej 1200 zł ciężko jest się wyrobić... raczej tak bliżej 1500 jest realne.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
giees Opublikowano 24 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 U nas cena dźwigu uzależniona jest od tego na ile godzin się go zamawia a koszt na łódkę uzależniony jest od tego ile w ciągu tej np. godziny łódek dźwig zwoduje. Za godzinę dźwigowi liczą sobie różnie ale ok. 300 zł. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 24 Grudnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 Czyli u nas jest taniej - lub lepiej się targujemy ;) Zresztą krakusy są z tego znane - centusie chyba na nas mówicie (czy jakoś tak ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Jack Sparrow Opublikowano 24 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 Szkoci wygonieni z kraju za rozrzutność :P ;D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Mariusz Opublikowano 24 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 Podobno po przywitaniu sie z Krakusem trzeba policzyć palce ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 24 Grudnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 24 Grudnia 2011 No nie przesadzajcie.... :'( :'( ;) nie jest aż tak (chociaż z tymi palcami to nie słyszałem :D Idę coś pomóż drugiej połowie - bo mi zaraz rodzina zjeżdża....i przy pustym stole będą siedzieć - jak zwykle.....zresztą ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
kozi Opublikowano 25 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 Trzebaby wprowadzić kategorie wagowe - co innego zwodować lekką łódkę przy pomocy 4x4 a co innego wyjechać z wody z toną albo więcej na haku , asysta zawsze mile widziana Ponizej Krakowa jest klub żeglarski - mają slip o ile pamiętam Myślał ktoś o zastosowaniu trapów pod przyczepę na dzikim brzegu? (ja sobie urwałem gume w wahaczu przyczepy - pewnie właśnie koło zaklinowało się o coś pod wodą przy wyjeżdzaniu) @jarek10 jakiś cienki ten kinetyk, wygląda jak taśma do spinania ładunku ale może mnie wzrok myli i to taśma kinetyczna ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
lewar Opublikowano 25 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 przechlapane ;D Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
krzysiek Opublikowano 25 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 25 Grudnia 2011 A u nas to lepiej ja mam najbliższy slip w Trzebieży u rybaków tylko tak zbudowany, że podjeżdżam tyłem pod slip, odczepiam przyczepę za pomocą dobrych ludzi ustawiam przyczepę na zjazd ze slipu, podczepiam samochód woduję i wyjechać mogę już normalnie, a okrętu to nie mam Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 26 Grudnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2011 Trzebaby wprowadzić kategorie wagowe - co innego zwodować lekką łódkę przy pomocy 4x4 a co innego wyjechać z wody z toną albo więcej na haku , asysta zawsze mile widziana Ponizej Krakowa jest klub żeglarski - mają slip o ile pamiętam Masz na myśli Międzynarodową Szkołę Żeglarską Adama Wąsikowskiego - tuż obok Krakowskiego Yacht Clubu przy ul.Klasztornej....No niestety ten sam problem. Małą łódkę przy wysokim stanie Wisły zrzucisz, a dużą niestety tylko dżwigiem. Po ostatnich powodziach, rozmyło drogę wzdłuż działek i do dnia dzisiejszego nawet dojazd tam stanowi problem.....Poniżej zobacz jak to wyglądało....podczas ostatniej powodzi. Do dnia dzisiejszego nie wszystko zostało doprowadzone do stanu sprzed wielkiej wody http://img841.imageshack.us/img841/7899/image009hn.jpg Widok na teren Yacht Clubu przy klasztornej... http://img714.imageshack.us/img714/1291/image010mz.jpg Most pod którym wodowaliśmy się na dziko (pierwsze fotki) Widok podczas wyższych stanów wody... http://img21.imageshack.us/img21/7892/image036hz.jpg Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Michał Opublikowano 26 Grudnia 2011 Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2011 Witam, Odnośnie slipu nad Wisłą to był kiedyś podobno projekt który zrodził się w krakowskim WOPR żeby zbudować betonowy slip, ale miasto wysunęło teorię że skos slipu może spiętrzać wodę i grozi to zalaniem bulwaru i nie wydało zgody. Potem zaproponowano inny plan żeby zrobić ręczny dzwig tzn. na korbę. Były dwa takie dzwigi jeden stał własnie na bulwarze wiślanym poniżej wopru a drugi był przy posterunku policji wodnej na drugim brzegu rzeki. Obecnie WOPR ma swój slip ale bardzo mały do wodowania lekkich łódek i jest on nie dostępny dla osób trzecich. Z tego co wiem betonowy slip jest w klubie kolejarz za klasztorem norbertanek ale jest on dość mocno zaniedbany i jest tam ogólnie trudny dostęp. pozdr. Michał Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 26 Grudnia 2011 Autor Udostępnij Opublikowano 26 Grudnia 2011 Czyli nie ma slipu w Krakowie umożliwiającego bezpieczne zwodowania trochę większej łodzi.....taka jest smutna prawda na grudzień 2011 roku Taka to "Wenecja południa" z tego naszego Krakowa :'( :'( (nazwa zaczerpnięta z jakiegoś folderu reklamowego o Krakowie = żenada i wstyd) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
fasola Opublikowano 26 Lutego 2012 Udostępnij Opublikowano 26 Lutego 2012 temat trzeba troszke rozruszać :) co prawda nie jest to odcinek krakowski ale Oświecimski Stopień Wodny Dwory pierwszy na Wiśle :) mam jakies drobne problemu z wrzuceniem fot wiec zapodam odnisniki. http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/e9ad646ce8ed2a2c.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ad7b1c43fcde45c3.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/dba43c7e3898e8d6.html http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/6b9e33381e82c8ff.html PS.foty robione tydzien temu.Mam nadzieje ze nie długo będą jakies z wody :) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 25 Marca 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 25 Marca 2012 W związku z planowanymi imprezami motorowodnymi w Małopolsce sezon 2012, będziemy zmuszeni korzystać przed planowanymi imprezami, ze slipu (pseudo slipu) przy starej przeprawie promowej w Tyńcu. Na bieżąco będziemy informować o stanie i możliwościach wodowania łodzi w tym miejscu.....Zapraszamy na imprezy motorowodne do Małej Polski :-) więcej w temacie tutaj: http://www.sportiwoda.pl/index.php?option=content&task=view&id=111 Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 13 Maja 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 13 Maja 2012 Aby nie siać defetyzmu, przy obecnym stanie wody na Wiśle ( pierwsza dekada maja 2012) również nie ma problemów ze zrzuceniem i wyciągnięciem łódki, nawet tych trochę większych....woda relatywnie czysta, temperatura wody w Wiśle od 15'' do 17'' A jeżeli już się zwodujemy, to możemy podziwiać między innymi takie widoki, ocierając się o historię z trochę innej perspektywy.... Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2012 W ostatnią majówkę udało się nam trochę popływać po Wiśle. Było trochę tłoku na wodzie - zwłaszcza na zakolu pod Wawelem, ale im niżej tym większy spokój.... Uwaga na zakaz falowania - obowiązuje zakaz wytwarzania fali, o czym przekonaliśmy się po spotkaniu z Policja rzeczną. Niestety właściciele barek komercyjnych bardzo szybko informują o łodziach płynących trochę szybciej :-( Mandatu nie dostaliśmy, ale gruntownie przetrzepali nam uprawnienia i wyposażenie łodzi. Tak więc pływający po dolnym odcinku Wisły musza bezwzględnie przestrzegać zakazu...bo za drugim razem to już niestety mandat.... Poniżej kilka fotek: Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
skipper Opublikowano 14 Maja 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2012 Bardzo fajne foty,powiedz mi czy jest możliwość zostawienia łodzi na noc, jest u Was jakiś port? Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2012 Skipper - u nas NIC NIE MA !!! Żadnej infrastruktury dla motorowodniaków, chyba że za take uznamy bary, restauracje, puby i hotele - wszystko na wodzie (na barkach). Jak już pisałem nie ma prawdziwego, profesjonalnego (czytaj normalnego - bezpiecznego slipu). Nie ma portu ogólnie dostępnego - nie licząc Portu w Stoczni Namarol. Ale on jest niedostępny dla prywatnych użytkowników.... Myślę, że gdybyś zagadał z którymś z właścicieli Hotelików (Pubów) na wodzie, to być może pozwoliłby Ci zacumować do barki....Ale z ostatnich przykrych doświadczeń, to oni raczej nastawieni są na klientów "lądowych" bo motorowodniaków najczęściej tylko "podpier......lają" na Policje.... A cha z infrastruktury wodnej, to mamy jeszcze "TRAMWAJ WODNY" i przystanki nawodne, ale sa tabliczki o zakazie cumowania.... :-[ :-[ :'( C:-) Tak więc róbta co chceta i dbajta sami o swój sprzęt..... >:( :( ::) :'( Taka to dewiza obowiązuje w naszej małej Wenecji.....jak to ktoś nazwał.. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
skipper Opublikowano 14 Maja 2012 Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2012 Dlatego przeniosłem się nad Jeziorak,500km i jestem w świecie gdzie nas się lubi,dość mam już tego wołania na puszczy. Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
jarek10 Opublikowano 14 Maja 2012 Autor Udostępnij Opublikowano 14 Maja 2012 Ja przeproszę się z moją bazą wypadową na Chańczy w Kieleckim (Świętokrzyskim) 120km w jedną stronę da się przeżyć, tylko te korki piątkowe dobijają trochę...ale damy radę. A na weekendy mamy również Słowackie 2 akweny do explorowania, a pózniej jakaś Chorwacja na 2-3 tygodnie.. w międzyczasie jakaś impreza na Wiśle, w Tęgoborzy i na Czchowskim .....i praktycznie po sezonie..... ;) Cytuj Odnośnik do komentarza Udostępnij na innych stronach Więcej opcji udostępniania...
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.