Autor Wątek: Kawasaki js300 - zgasł i nie odpala  (Przeczytany 595 razy)

Czerwiec 20, 2017, 06:52:03
  • ***
  • Wiadomości: 132
  • sternik motorowodny, CMAS*
    • warszawa
    • instagram
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Pacjent Kawasaki js300, 1cylinder, 2T

Tegoż dnia zacząłem pływać na dosyć sfalowanym Zegrzu, pływało się ciężko, niczym mała łódeczka po wzburzonym oceanie (tutaj raczej wszystko ze skuterem było ok)
Następnie wypłynąłem na spokojniejsze wody i po przepłynięciu równym tempem ok 2,5km zaczęły się problemy z mocą.
Początkowo silnik nie chciał wkręcać się na wyższe obroty, nie prychał, nie strzelał, po prostu reagował na gaz z bardzo dużym opóźnieniem.

Po drodze kilka razy spadłem, silnik się wyłączał, dopływałem, właziłem, odpalałem i ruszałem, po chwili jednak znowu nie chciał przyśpieszać.

Za kolejnym razem ruszył, popracował chwilę i zdechł. Kręcił, ale nie odpalał.
Miałem wrażenie, że podczas kręcenia, kręci jakby nieco szybciej (ale tylko trochę).

Przez cały czas pływania chłodzenie było chyba prawidłowe (z wylotu leciała ciepła woda)
Mieszanki było pod korek (1:40)
Iskra jest (świeca nowa)
Paliwo do gaźnika raczej dochodzi, w rurce dochodzącej do gaźnika było paliwo.
Filtr powietrza (stożek) jest drożny.

Przypomniałem sobie, że podczas wcześniejszych pływań, kilka razy miałem sytuację, że pod koniec pływania (dosłownie podczas dopływania do slipu) podczas odpalania po zaliczeniu gleby, jakby zalewał się gaźnik i powoli wchodził na obroty. jak już się wkręcił to śmigał jak należy (po przyhamowaniu i ponownym przyśpieszeniu)
Podczas innych, krótszych (powiedzmy 10 minutowych pływań) zjawisko takie nie występowało.

Pomożecie?  :)
Kawasaki Js300

Czerwiec 21, 2017, 08:06:37
Odpowiedź #1
  • ***
  • Wiadomości: 132
  • sternik motorowodny, CMAS*
    • warszawa
    • instagram
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Nikt niczego nie podpowie?  :(

Iskra jest, więc problem z elektryką wykluczam.
Przez całe pływanie silnik był chłodzony, ciepła woda wylatywała bypassem, więc przegrzanie i spuchnięcie tłoka raczej odpada (poza tym nie było upału, nie płynąłem również jakoś szczególnie długo i na pełnym gazie)

Pozostaje zatem układ paliwowy. Z tego co się zorientowałem to nie ma tam pompki paliwa, paliwo jest zasysane przez membranę z gaźnika. W rurkach paliwo niby jest, ale może dochodzi pod zbyt małym ciśnieniem.
Podczas prób odpalenia dwa razy jakby zakasłał, puścił chmurkę z wydechu i tyle.

I teraz pytanie do tych, którzy na gaźnikach się znają... Możliwe, że wcześniejsze epizodyczne chwilowe braki mocy po dłuższym pływaniu były spowodowane kończącą swój żywot membraną gaźnika (lub innym jego elementem) ?
Kawasaki Js300

Czerwiec 21, 2017, 22:32:16
Odpowiedź #2
Pryśnij mu w gardziel trochę paliwa i zakręc. Jak zagada to ścieżkę już masz. Wspominałęś o wywrotkach. Jesteś pewien, że woda nie dostała siędozbiornika i teraz zamiast wachy masz mieszankę wodno paliwową?

Czerwiec 22, 2017, 07:58:16
Odpowiedź #3
  • ***
  • Wiadomości: 132
  • sternik motorowodny, CMAS*
    • warszawa
    • instagram
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
W skorupie było sucho, wlew paliwa dobrze był zakręcony, więc dostanie się wody do paliwa wykluczam.
Popsikałem plakiem w stożek (samostartu akurat nie miałem), ale nie zaskoczył, być może za mało oktanów ;-)
W sobotę zerknę jeszcze raz z kumplem mechanikiem, nalejemy tak jak mówisz benzyny do gaźnika, może zaskoczy.
Jak nie zaskoczy to co, brak kompresji albo gaźnik...?
Kawasaki Js300

Czerwiec 23, 2017, 08:19:02
Odpowiedź #4
Plakiem to raczej diesla możesz odpalić, a do dwusuwa to wyłącznie benzyna albo zmywacz do tarcz hamulcowych też idealnie sobie radzi

Czerwiec 26, 2017, 09:26:08
Odpowiedź #5
  • ***
  • Wiadomości: 132
  • sternik motorowodny, CMAS*
    • warszawa
    • instagram
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
zagadka rozwiązana, brak kompresji.
Na cylindrze jest jedna spora rysa, wygląda na to, że rozsypało się łożysko korbowodu.


Kawasaki Js300