Autor Wątek: Manewry portowe: podejście do kei, cumowanie  (Przeczytany 17352 razy)

Czerwiec 15, 2016, 21:50:35
Odpowiedź #30
bosman ma niezłą gimnastykę z luzowaniem czy wybieraniem cum.

Na naszych przystaniach wędkarskich łodzie toną a bosman nie ruszy dupy by poluźnić cumę...

Na naszej przystani jest dokładnie tak samo, d...y nie ruszy, siedzi w "budzie" i ogląda TV, jest co prawda jeden gość który interesuje się tamatami, ale On jest co czwarty dzień:)

Jak musi wskakiwać na dziób każdej łodzi to mu się nie dziwię  :D

Luty 24, 2017, 09:58:20
Odpowiedź #31
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 518
    • Stargard
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Na stronach"Żagli"jest ciekawy artykuł o cumowaniu przy wietrze. Nam jest jeszcze trudniej bo nie mamy ani kila ani płetwy sterowej dlatego warto się zapoznać ze sposobami radzenia sobie z wiatrem. Poniżej link do artykułu.

 http://zagle.se.pl/technika/manewry-w-porcie-walczyc-z-wiatrem-czy-go-wykorzystac,4_16574.html

Poza tym wklejam co ważniejsze fragmenty:

Manewry w porcie: rufą pod wiatr
Płynąc przy silnym wietrze z prędkością manewrową, najlepiej cumować rufą do wiatru. Wówczas dziób będzie w linii wiatru i nie sprawi nam żadnego psikusa bez względu na to, czy idziemy do przodu, czy na wstecznym. Najgorszym rozwiązaniem jest poruszanie się z wiatrem wolno na wstecznym. Wtedy wystarczy chwila nieuwagi czy lekka odkrętka wiatru i nagle dziób może zacząć spychać z kursu, a wiatr zacznie obracać jachtem poza kontrolą sternika. Wówczas jedynym ratunkiem jest zwiększenie prędkości, tak aby „wyciągnąć” dziób za rufą. Ale w ciasnym porcie nie zawsze jest to możliwe. Podobnie może skończyć się próba podejścia dziobem pod wiatr przy niewielkiej prędkości. Jeśli odejdziemy lekko od linii wiatru, wiatr zacznie obracać nasz jacht.

Kilka przykładów manewrów w porcie
Rozważmy kilka sytuacji odchodzenia i dochodzenia do kei przy silnym wietrze.

Przykład 1. Na początek zastanówmy się nad wyjściem z portu pod wiatr wiejący wzdłuż kei. Oddajemy cumy, ruszamy i przy małej prędkości próbujemy obrócić dziób pod wiatr w kierunku wyjścia z portu. Wiatr wiejący pomiędzy kejami nie pozwoli na taki manewr, stale spychając dziób w przeciwną stronę. Nie mając jeszcze wystarczającej prędkości, nie jesteśmy w stanie wykonać odpowiednio ciasnego skrętu i w efekcie lądujemy dziobem na jednostkach zacumowanych po przeciwnej stronie.

manewry w porcie

Zdecydowanie lepiej będzie ustawić się rufą do wyjścia i do wiatru. Po oddaniu cum skręcimy z wiatrem w przeciwną stronę, a wiatr jeszcze pomoże zacieśnić skręt, obracając dziób w pożądanym kierunku. Gdy już znajdziemy się pomiędzy kejami, na wstecznym wychodzimy z portu, w pełni kontrolując kurs jachtu. Wiatr nam niestraszny nawet przy małej prędkości. Co najwyżej fala od rufy, o ile się wybuduje, może nieco dokuczyć.

Pozdrawiam - Andrzej
Zachodniopomorskie VHF "67"

Luty 24, 2017, 09:59:32
Odpowiedź #32
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 518
    • Stargard
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Przykład 2. Gdy zamierzamy wejść do portu przy takim kierunku wiatru, lepiej to zrobić przodem. Wtedy wiatr wieje w rufę i znów dziób ustawia się w linii wiatru. Wchodząc do portu, zazwyczaj mamy większą prędkość niż wtedy, gdy dopiero ruszamy, więc i lepszą sterowność. Jacht będzie słuchał się steru nawet wtedy, gdy skręcając do kei, zaczniemy ustawiać się burtą do wiatru, a później zostaniemy zasłonięci przez kadłub sąsiada.

manewry w porcie

Nieco gorzej będzie wtedy, gdy po wejściu do portu zechcemy podejść rufą do kei. Wtedy musimy na chwilę zatrzymać się i z zerowej prędkości wykonać ciasny skręt. Wówczas nasz dziób zacznie spychać na sąsiedni jacht. Ale to jeszcze nie tragedia. Wystarczy włożyć odbijacz w odpowiednie miejsce i nie narobimy szkód sobie ani sąsiadowi.

Jaki wariant odejścia wybrać, gdy wieje prostopadle do kei? Taki sam jak wtedy, gdy wieje wzdłuż kei. Jeśli zaplanujemy wyjść z portu dziobem, będziemy mieli spory problem, ponieważ wiatr nie pozwoli nam obrócić jachtu o 90 stopni na małej przestrzeni pomiędzy kejami, pchając dziób na sąsiednią keję. Taki manewr skończy się kolizją z jednostkami zacumowanymi naprzeciw, a przynajmniej przejechaniem po ich bojach czy muringach.

Przy tak wiejącym wietrze zdecydowanie lepiej jest ruszyć w przeciwną stronę – tak aby wyjść z portu rufą. Wprawdzie wiatr tak samo nie pozwoli nam obrócić się o 90 stopni, ale później – idąc rufą do wyjścia – bez problemu wyprostujemy jacht i po nabraniu prędkości łatwo utrzymamy go na kursie.
Pozdrawiam - Andrzej
Zachodniopomorskie VHF "67"

Luty 24, 2017, 10:00:22
Odpowiedź #33
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 518
    • Stargard
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Przykład 3. W sytuacji przedstawionej na rys. 3 też zdecydowanie lepiej wychodzić z portu rufą niż dziobem. Aby ustawić się dziobem do wyjścia, po odejściu od kei musimy zatrzymać się i ruszyć do przodu. Bez prędkości jacht stanie się niesterowany i wiatr natychmiast zacznie spychać dziób z powrotem na keję. Wtedy nawet mocne wychylenie steru nie uchroni nas od kolizji z zacumowanymi jednostkami. Jeśli zdecydujemy się wychodzić z portu na wstecznym, nie musimy się zatrzymywać, dość szybko nabierzemy prędkości, będziemy mieli pełną sterowność i bez trudu utrzymamy jacht na kursie nawet przy bocznym wietrze.

manewry w porcie

Jak wspomniałem wcześniej, wchodzenie do portu, gdy jacht ma prędkość, jest łatwiejsze, ale i w tym przypadku warto zastanowić się, jaki wariant wybrać, aby niepotrzebnie nie walczyć z wiatrem.
Pozdrawiam - Andrzej
Zachodniopomorskie VHF "67"

Luty 24, 2017, 10:01:13
Odpowiedź #34
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 518
    • Stargard
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Przykład 4. Kiedy patrzymy na rys. 4, już na pierwszy rzut oka możemy dostrzec, że w przedstawionej sytuacji do kei lepiej podejść rufą niż dziobem. Przy podejściu rufą boczny wiatr pomoże zacieśnić skręt, pchając dziób w pożądanym kierunku. Podczas podchodzenia dziobem wiatr nam utrudni ciasny skręt. Powodzenie takiego manewru będzie zależeć od prędkości, z jaką zbliżamy się do kei, zgodnie z zasadą: większa prędkość – lepsza sterowność. Jednak przy naprawdę silnym wietrze zdecydowanie wybrałbym podejście rufą.
Pozdrawiam - Andrzej
Zachodniopomorskie VHF "67"

Luty 24, 2017, 10:02:13
Odpowiedź #35
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 518
    • Stargard
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Przykład 5. Rys. 5 ilustruje kolejną sytuację wchodzenia do portu przy bocznym wietrze. Tu zdecydowanie lepiej będzie, jeśli zdecydujemy się podejść do kei dziobem. Wówczas wiatr pchając dziób w stronę kei, ułatwi ciasny skręt jachtu. Natomiast próba podejścia rufą w takiej sytuacji będzie skazana na niepowodzenie, ponieważ musimy zatrzymać się i zmienić kierunek ruchu jachtu. Po zatrzymaniu dziób szybko zostanie zepchnięty na jednostki zacumowane po zawietrznej, co całkowicie uniemożliwi ciasny skręt w kierunku kei.

manewry w porcie

Na podstawie sytuacji pokazanych na rys. 4 i rys. 5 można wyciągnąć następujące wnioski: Jeśli chcemy podejść rufą do kei, należy wybrać tę keję, od której wieje wiatr. Kieda zaś wolimy podchodzić dziobem, lepiej wybrać keję, na którą wieje. Nieprzestrzeganie tej zasady może znacznie utrudnić podejście.
Pozdrawiam - Andrzej
Zachodniopomorskie VHF "67"

Luty 24, 2017, 10:38:08
Odpowiedź #36
  • ***
  • Wiadomości: 236
    • swinoujscie-stepnica
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Temat   bardzo ciekawy, wręcz pouczajacy.
Trzeba wziąć także pod uwagę różne mariny, i możliwość cumowania.
Napewno nic nie zastąpi myślenia i zdrowego rozsądku,  a widziałem już różne sceny przy manewrach.
Pozdrawiam
    Artur.

Październik 12, 2017, 17:35:34
Odpowiedź #37
  • *****
  • Wiadomości: 1171
    • Pruszcz Gdański
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Takie pytanie mi się nasuwa, może ktoś będzie wiedział, może praktyki są różne:

Cumowanie burta w burtę w marinie, przytani, tudzież wszędzie gdzie jest to odpłatne, czy druga łódka cumująca do pierwszej która opłaca keje również jest zobligowana płacić za postój?
Pozdrawiam Jarek
Sea Ray 280/315    2 x MerCruiser 4,3 MPI 220 hp
Sea Doo Challenger 180 SE   1,5 MPI  215 hp

Październik 12, 2017, 18:07:22
Odpowiedź #38
  • *****
  • Wiadomości: 2900
  • sternik motorowodny + RYA SRC-DSC (początkujący)
    • Wesoła
  • Akwen: Morze Jońskie
Jakby nie to kup 3 metrowy ponton (będzie służył jednocześnie za odbojnik ;) ) i płać za jego cumowanie.
A do niego przytulaj SeaRay-a :) toby się w marinie zdziwili ...
RIB HIGHFIELD OM540DL + EVINRUDE 115 HO + Wody Grecji + załoga (2+3)
http://www.highfieldboatsuk.com/540dl.html
http://www.evinrude.com/en-gb/engines/etec_ho/etec_115_ho

Październik 12, 2017, 19:19:15
Odpowiedź #39
  • *****
  • Wiadomości: 1171
    • Pruszcz Gdański
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Miałem na myśli sytuację odwrotną, czyli druga taka sama lub krótsza. Jakby na to nie patrzeć, miejsca przy kei nie zajmuje a tym samym nie ogranicza zysków przystani.

Co więcej, w cennikach przystani nie jest nigdzie wymieniana opłata za postój burta w burtę, tylko za cena za 1 mb łódki przy kei.

Przykład:
"Opłata postojowa za metr długości jednostki - za każde rozpoczęte 24 godziny w okresie od 01.05 do 31.10, w cenę wliczone są: a) postój przy nabrzeżu, b)   korzystanie z energii elektrycznej, c) korzystanie z wody pitnej na kei, d)   odbiór nieczystości stałych, e) bezprzewodowy dostęp do internetu."

I tu owy dyskusyjny "postój przy nabrzeżu" - a jak nie stanę przy nabrzeżu tylko przy innej łódce i nie będę korzystał z prądu, wody, itp..???
« Ostatnia zmiana: Październik 12, 2017, 19:27:23 wysłana przez vmen1 »
Pozdrawiam Jarek
Sea Ray 280/315    2 x MerCruiser 4,3 MPI 220 hp
Sea Doo Challenger 180 SE   1,5 MPI  215 hp

Październik 16, 2017, 16:12:21
Odpowiedź #40
  • *****
  • Wiadomości: 2503
  • Akwen: Odra środkowa
W Chorwacji to możesz zapłacić nawet za stanie na kotwicy w zatoce, nie wspominając o bojce.
Pozdrawiam

Październik 24, 2017, 00:37:36
Odpowiedź #41
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 23
    • iława
  • Akwen: Jeziorak
Takie pytanie mi się nasuwa, może ktoś będzie wiedział, może praktyki są różne:

Cumowanie burta w burtę w marinie, przytani, tudzież wszędzie gdzie jest to odpłatne, czy druga łódka cumująca do pierwszej która opłaca keje również jest zobligowana płacić za postój?

A może kolega vmen1 żyje za 500+. :P

Październik 25, 2017, 11:43:18
Odpowiedź #42
  • *****
  • Wiadomości: 2900
  • sternik motorowodny + RYA SRC-DSC (początkujący)
    • Wesoła
  • Akwen: Morze Jońskie
Co innego oszczędzanie na takich opłatach a co innego oszczędzanie na bezpieczeństwie.
RIB HIGHFIELD OM540DL + EVINRUDE 115 HO + Wody Grecji + załoga (2+3)
http://www.highfieldboatsuk.com/540dl.html
http://www.evinrude.com/en-gb/engines/etec_ho/etec_115_ho

Luty 06, 2018, 16:03:40
Odpowiedź #43
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5399
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Pzdr,
Arek

Eurocrown 195CCR + Mariner Optimax 135

Luty 06, 2018, 16:06:27
Odpowiedź #44
  • *****
  • Wiadomości: 2503
  • Akwen: Odra środkowa
Może był przypływ a potem odpływ a łódka została 8).
Pozdrawiam