Autor Wątek: Motorówki Sea-doo - warto?!  (Przeczytany 27399 razy)

Wrzesień 15, 2012, 00:46:37
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sosnowiec
Witam
Ostatnimi czasy zainteresowały mnie motorówki marki sea-doo. Widziałem już wiele skuterów tej firmy, ale takie łodzie są u nas raczej rzadziej spotykane.
Ciekawi mnie czy ktoś z was wie coś więcej na temat tych urządzeń, bo nie ukrywam, że na pierwszy rzut oka zrobiło to na mnie wrażenie. Oglądałem ostatnio nawet taką jedną motorówkę sea-doo z 2004 (niestety nie pamiętam modelu) wyposażoną w ok 180km silnik 2 suwowy "ROTAX" . Zastanawia mnie jednak jak wygląda trwałość tego typu urządzeń, kwestie serwisowe ale również i spalanie i inne koszty eksploatacyjne.
Do tej pory byłem użytkownikiem RIBa z Hondą BF40 - nie ukrywam, że byłem zadowolony, ale takie Sea-doo jak przypuszczam ma lepszego kopa i jest bardziej wybajerzone, nie mówiąc już o ciągnięciu różnego typu zabawek - gdzie mój RIB sprawdza się przeciętnie - może warto pomyśleć nad zmianą w przyszłym sezonie

Proszę doradźcie!!!

Wrzesień 15, 2012, 00:59:12
Odpowiedź #1
kolego silnik rotax jest znakomitym silnikiem...... pod każdym względem .... ale coś kosztem czegoś: żywotność oraz wymaga serwisowania.....

jak to wygląda w praktyce....? hmm 200-300h i najczęściej wymiana silnika... tak było zaprojektowane ogromna moc... z malej pojemności ale kosztem żywotności.....

znajomi maja sea-doo challenger
 

oczywiście w 4suwie .... śmiga strasznie ponad 300KM ale roczny serwis wraz z naprawami to 5tys zł

tyle z mojej opini....
Zobacz projekt Mojej DataLine Suva
  -> Kliknij tutaj : link do tematu <-
 

Wrzesień 15, 2012, 10:26:07
Odpowiedź #2
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 600
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście
  • Akwen: Wody lokalne
Ja miałem trochę do czynienia z seadoo sportster 155 km . Silnik mniej wysilony więc trwalszy ,  spalanie przy użytkowaniu na 3/4 manetki to ok. 15 l/h. Łódka extra do zabawy , wariactw i ciągania zabawek (wtedy pali oczywiście tyle ile wlejesz) . Po fali da się tylko skakać bo jeśli nie płynie w ślizgu dziób z wody wystaje na jakieś 20-30 cm . Także pyrkanie i rybki to tylko na gładkim . Moim zdaniem warto kupić coś takiego jeśli na wodę jeździsz po to żeby się wyszaleć w godzinkę czy dwie a następne pływanko w przyszły weekend
http://www.youtube.com/watch?v=_y9H8tjN6pk&list=UUPY2Ry10YDEUSrLRrxFi8Eg&index=14&feature=plcp
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2012, 10:29:13 wysłana przez Stercik »
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Wrzesień 16, 2012, 10:57:11
Odpowiedź #3
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne

Ciekawi mnie czy ktoś z was wie coś więcej na temat tych urządzeń, bo nie ukrywam, że na pierwszy rzut oka zrobiło to na mnie wrażenie. Oglądałem ostatnio nawet taką jedną motorówkę sea-doo z 2004 (niestety nie pamiętam modelu) wyposażoną w ok 180km silnik 2 suwowy "ROTAX" . Zastanawia mnie jednak jak wygląda trwałość tego typu urządzeń, kwestie serwisowe ale również i spalanie i inne koszty eksploatacyjne.

jak Ci to zobrazować abyś zrozumiał

już wiem

o to sternik zwykłej łodzi motorowej  w trakcie pływania


 a to sternik Sea Doo boat  też pływa



Sea Doo boats to takie połączenie skutera wodnego i łodzi

montowane były silniki Rotaxa 2 suw, 4-teca, oraz Mercurego V6

Mercury 250 hp OptiMax - V6 / 3.0L i 240 hp EFI- V6 / 2.5L" były montowane np. w CHALLENGERACH, w nowszych już Rotax

model modelowi jest różny, bo stosowano różne silniki, ale wszystkie dawały wystarczającą moc i frajdę

są model z jednym silnikiem, oraz z dual np. 2 x 4-tec

należy na pewno unikać modeli z silnikiem 2-suw Rotaxa Di, bo są drogie w naprawach

w 2004r. to chyba nie było 2-suwa 180KM w ofercie, był na pewno 130KM Di, ale nie dam za to uciąć ręki

najlepszą ofertą wydaje się 4-tec N/A, duża trwałość, dość ekonomiczne, sporo w Polsce części i ludzie którzy umieją to ogarnąć

model z podwójnym silnikiem będą droższe w naprawach

te motorówki są bardzo bezpieczne, szybkie i mogą pływać w płytszych wodach, wada to zużycie paliwa oraz dość drogie naprawy.   

dodam tylko, że jeśli już bym chciał to kupić i byłby to starszy model, to jak wspomniałem bym szukał z silnikiem ROTAX 4-tec, 1 x 155KM, lub 310KM (2 x 155KM)
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 16, 2012, 11:19:46 wysłana przez mzalewski »
RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Wrzesień 17, 2012, 01:38:47
Odpowiedź #4
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sosnowiec
Koledzy BARDZO DZIĘKUJĘ za odpowiedź!!!
Powiem, że z jednej strony sprawiliście, że coraz bardziej się nakręcam na tą zabawkę, a z drugiej zaś coraz bardziej obawiam - liczne opinie o drogim serwisie i częściej niż zwykle występujących naprawach. Napiszcie jeszcze proszę czego należy się wystrzegać szczególnie i na co zwracać uwagę podczas oględzin łódki na wodzie i na brzegu, aby zminimalizować ryzyko kupienia bubla
 Mam kilka zdjęć tej łódki m in silnika, które wrzucam w załączniku. Może pomóc to w określeniu jaki konkretnie model to jest. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o łódź to Challenger.

Wrzesień 17, 2012, 09:59:22
Odpowiedź #5
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
Wygląda mi to na model SPORTSTER i na pewno starszy niż  2004 !!!!

model zmodowany o te pałąki górne

co widać na pokładzie ma 2 x ROTAX 2-suw 947/951 o mocy ok. 85KM sztuka.

RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Wrzesień 17, 2012, 12:06:33
Odpowiedź #6
  • *****
  • Wiadomości: 1947
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Ten model Sportstera był produkowany jeszcze w 2005r. pod nazwą LE Di, z dwoma dwusuwami na wtrysku o mocy 130KM każdy.
Ten ze zdjęć jest raczej starszy, jak pisze mzalewski, i może być na gaźnikach, a to lepiej.
Ważny jest ogólny, dobry stan kadłuba, zwłaszcza dna. Oba silniki muszą pracować równo i płynnie reagować na ruchy przepustnicy. Jakiekolwiek niedomaganie jednego z silników odbija się na prowadzeniu. Bardzo istotne jest, na jakim oleju sprzęt był eksploatowany - musiał spełniać wymogi producenta łodzi/silnika.
Reszta jak w "dużym fiacie" - dwa dwusuwy to jeden czterosuw  :D ;)

Wrzesień 17, 2012, 13:14:39
Odpowiedź #7
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sosnowiec
Sytuacja zaczyna się już klarować:)
Jeżeli chodzi o ten konkretny model, to właściciel zapewniał mnie, że jest to rok 2004. Olej podobno kupował jakiś wypasiony po 100zł/l - z resztą pokazywał mi, bo jeszcze zostało mu kilka butelek z sezonu.
Kadłub wydaje się być naprawdę w dobrym stanie - nie licząc jakiś tam drobnych zarysowań na burtach - ale to raczej normalne, w końcu łódź nie jest nowa. Dno nie było obite nie widać było żadnych śladów naprawy (przynajmniej po powierzchownych oględzinach).
Cały czas zostaje jednak kwestia silnika. Oczywiście jeżeli się zdecydujemy bardziej na poważnie ( łódź chcemy kupić z kumplami na spółkę ) to poprosimy o zwodowanie i wtedy będzie można powiedzieć coś więcej na temat konkretnego egzemplarza - jednak na razie o samej jednostce. Czy jednostka, która tam jest zamontowana należy do tych trwalszych czy raczej do tych bardziej kłopotogennych... ?

Wrzesień 17, 2012, 22:46:55
Odpowiedź #8
  • *****
  • Wiadomości: 1947
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Jeśli była prawidłowo eksploatowana, nie powinna sprawiać specjalnych kłopotów, a z racji swej konstrukcji jest też dość prosta w naprawie. Pozostaje jeszcze kwestia przebiegu. No i wiadomo - podobnie jak przy skuterach - to trochę loteria.
Jazda próbna jest więc niezbędna. I to nie pięciominutowa, ale taka, żeby sprzęt porządnie rozgrzać.

Wrzesień 18, 2012, 23:27:23
Odpowiedź #9
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
Pozostaje jeszcze kwestia przebiegu.
przy starszych 2 suwach tego typu to raczej kwestia kiedy był ostatnio robiony remont i czas mierzymy od remontu do remontu.

Silniki te wytrzymują  do 200 godzin, sprawdź kompresie przed zakupem

sprawdź czy masz silniki 717, 787 czy 951

sprawdź po numerze VIN, który to faktycznie rok produkcji

przymnij spalanie do 70l. na godzinę

podaj przybliżoną cenę za ten zakup
 
RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Wrzesień 20, 2012, 14:03:48
Odpowiedź #10
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sosnowiec
Cena to ok 30 tyś. Jeżeli chodzi o kwestię przebiegu to właściciel mówi, że nie wie ile łódka ma przepłyniętych motogodzin. Podobno w silniku nie było robione nic odkąd jest ona w rękach tego Pana - wcześniej nie wiadomo - jedyne co było robione to coś na "s" przy śrubach bo podobno traciło szczelność i zostało to wymienione na nowe. Skontaktuję się z właścicielem i zapytam się go o ten numer silnika - jak rozumiem  717, 787 i 951 to poszczególne modele?
70 l/h to strasznie dużo...
Jeszcze kwestia serwisu - Jestem ze woj. śląskiego - wie ktoś gdzie to można serwisować w okolicy?

Wrzesień 20, 2012, 20:45:03
Odpowiedź #11
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
Cena to ok 30 tyś. Jeżeli chodzi o kwestię przebiegu to właściciel mówi, że nie wie ile łódka ma przepłyniętych motogodzin.

musicie chłopaki przed zakupem do dobrze posprawdzać, najlepiej zainwestować w dobry serwis, który to sprawdzi jak należy,
brak przebiegu, rok niepasujący do gamy modelowej (chodź tutaj to realne, bo w USA bardziej przywiązują wagę do daty zakupu niż produkcji, więc mógł być jakiś starszy model kupiony w 2004r. i taka data widnieje w papierach). Bo na dzień dobry zaraz dołożycie do tego 10tyś zł.  Na niskie spalanie przy 2 x 2 suw nie ma co liczyć, musicie to przewidzieć 

Przy tej cenie to tylko można wchodzić w model całkowicie sprawny technicznie

Test kompresji to podstawa !!!
Stan kadłuba
Czy nie ma wycieków w komorze, sprawdźcie silnik, wydech, układ paliwowy
Sprawdzić napęd zaczynając od śruby
Czy wszystkie zegary działają

poniżej 2 x ROTAX 718 stosowane w SEA DOO SPORTSTER 1800, rok 1999r.

RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Wrzesień 20, 2012, 22:54:39
Odpowiedź #12
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 2045
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
jak to czytam to odnoszę wrażenie że to jakaś jednorazówka jest :P
Pozdrawiam Lewar

Wrzesień 20, 2012, 23:35:35
Odpowiedź #13
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
jak to czytam to odnoszę wrażenie że to jakaś jednorazówka jest :P

oj tam jednorazówka  :P,  sprzęt jest fajny,  śmiga do 90km/h

ale muszą chłopaki wiedzieć, że nie pali to 10litrów, ale do 22galonów i że utrzymanie i serwis takiej zabawki to nie 1000zł i trzeba sprawdzić to dobrze przed zakupem

sam po sobie wiem, że jak duże dziecko się napali to klapki ma na oczach
RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Wrzesień 20, 2012, 23:38:17
Odpowiedź #14
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 2045
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Dalej twierdzę że 200mh do remontu to zabawka C:-)
Pozdrawiam Lewar