Autor Wątek: Kanał Elbląski  (Przeczytany 29330 razy)

Czerwiec 15, 2015, 21:28:47
Odpowiedź #30
Kurcze-
Panowie o czym tu dyskutujemy......
Zawsze będzie mile widziany drobny napiwek dla Śluzowego  (lub Śluzowej) !!!
Na starych śluzach np. Nogat-  muszą się nieźle "nakręcić" korbami...
 Zatem "dyszka" i bez dyskusji  :-*

Czerwiec 15, 2015, 21:49:11
Odpowiedź #31
  • *****
  • Wiadomości: 551
  • Od sześciu lat pływam po Pojezierzu Bran-Meklem
    • Górny Śląsk
  • Akwen: Niemcy
MY Elizabeth CD czyli Nautika 1000

Czerwiec 16, 2015, 22:40:05
Odpowiedź #32
  • *****
  • Wiadomości: 874
  • J.Rożnowskie,J.Jeziorak-Zalew Wiślany
  • Akwen: Wody lokalne
No to po 10-taku z gestem,co prawda u nas śluzowy (-wa) ma komputery i kamery,a do pracy duży pilot,ale niech będzie.

Czerwiec 16, 2015, 22:59:19
Odpowiedź #33
  • **
  • Wiadomości: 82
    • Sopot
    • lematrans.pl
  • Akwen: Zatoka Gdańska

Waldek
Napisz jak Ci poszło na pochylniach z twoją łodzią ,czy nie było jakiś problemów i "strat"w sprzęcie?



Sorry ale dopiero po Twojej uwadze wylowilem to pytanie.
Po rejsie powrot do rzeczywistosci,szukanie przewodu ( czas na sprowadzenie 3 tyg,bo w Polsce podobno nikt nie ma stanie  i ok 450 zl)  i praca.Trzeba bylo znalezc szybsze rozwiazanie tego problemu i udalo sie.
Co do rejsu napisalem krotko ze super i tak jest.Pochylnie choc przed rejsem snily nam sie jak je pokonac z naszym kadlubem slizgowym czyli V okazaly sie nietrudne.
Mam wrazenie ze oprocz sygnalizacji swietlnej informujacej na ktora strone wplywac i kas fiskalnych na pierwszej sluzie raczej nic sie nie zmienilo.Kasa stanowila pewne utrudnienie dla obslugi bo byla nowa.Swiatla zielone i czerwone informuja na ktora strone wplywac i rowniez narobili malego zamieszania.Na bodajze trzeciej sluzie a moze dalej wplynalem na lewa strone jak wskazywalo swiatlo,szukam wozka a go nie ma. :o.Stoi sobie po prawej.
Do tego wyplywajaca woda z boku i lekkie zdenerwowanie bo ciasno sie zrobilo i na burcie mam troche farby z jakiejs konstrukcji naprowadzajacej na prawy wozek  :'(
Obsluga zapomniala zmienic swiatlo,zaraz po moim wplynieciu to poprawila i nastepne jachty juz wchodzily w zgodzie z sygnalizacja na prawy wozek.
Ale to takie osobiste przezycia.
Co do pokonywania pochylni na wozku ja swoja lodke kladlem na boku ,czyli tak jak stanela na jednej ,lewej czesci podwodnej dna.
Wczesniej sie przygotowalismy na taka ewentualnosc klarujac wszystko na lodzi .Poczatkowo myslalem ze postaram sie ja umocowac na stepce podtrzymujac na cumach z prawej burty ,ale po wyjechaniu wozka z wody i sile jaka zaczela oddzialywac na cumy szybko sie poddalem i pozwolilem motorowce lekko sie polozyc na lewa.
Nastepne wozki juz nie bylo walki tylko odrazu kladlismy lodz na jej ulubiony lewy bok.
Wozki trzeba uwazac bo maja rozna wysokosc ,o czym nie wiemy gdy sa w wodzie.
Na pierwszej i ostatniej pochylni sa wysokie,na pozostalych sa sporo nizsze.
Dno albo podloga wozka jest tez dluzsza od pomostow cumowniczych i to tez roznie ale ok 2-3 metry.Widac to dopiero po wyjezdzie z wody.Nie mozna zapomniec o podniesieniu silnika lub zetki,w przeciwnym razie grozi powaznym uszkodzeniem jesli lodz spocznie na dnie wozka.
Na wozek wchodza jednorazowo srednio 3 jachty ok   5-6 metrow.
Reszta raczej nie sprawia zadnego klopotu,wrazenie fajne,polecam.
Jesli masz jakies pytania to dawaj smialo. :)
Jedno co tylko zwrocilo moja uwage to chyba od Elblaga do Milomlyna nie zadnego slipu.Ja bynajmniej nie zauwazylem.




Modyfikuj wiadomość
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2015, 23:04:43 wysłana przez waldek »
pozdrawiam
Waldek
 Bayliner 2159 + Mercury 3,0  Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.

Czerwiec 16, 2015, 23:12:37
Odpowiedź #34
  • *****
  • Wiadomości: 874
  • J.Rożnowskie,J.Jeziorak-Zalew Wiślany
  • Akwen: Wody lokalne
Wielkie dzięki,dokładnie o to mi chodziło,też tak myślałem że utrzymam łódź na na stępce,ale teraz widzę że próba "wody"będzie na pierwszej pochylni,a trochę się tego boje bo mam spojler radarowy i jak się przechyli na bok,to czy o coś na wysokim wózku nie zahaczy.
A Gdyby trzymać na dwie strony i popuszczać,co o tym sądzisz,da się wejść na druga stronę wózka?
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2015, 23:22:51 wysłana przez skipper »

Czerwiec 16, 2015, 23:25:27
Odpowiedź #35
  • **
  • Wiadomości: 82
    • Sopot
    • lematrans.pl
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Moja lodka jest z hardtopem,jest stosunkowo wysoka i tez obserwowalem zeby nie zahaczyla o przeciwny pomost,ale na szczesie byl jeszcze maly margines bledu.
Zapewne wysokosc na linia wody ma zaczenie ale rowniez dno mozesz miec ostrzejsze i wtedy moze byc  trudniej.
Jak bedziesz mial 4 osoby na pokladzie to da sie wejsc na druga strone wozka jescze kiedy bedziesz na wodzie,potem juz nie.Lodke i tak najlepiej przytulic do wybranego boku acz w pewnym niewielkim dystansem.Ale czy utrzymasz na cumach to nie mam pewnosci.Moja sie przechylila ok 30 stopni i lezala bepiecznie.Mozna byc podczas przeprawy na pomostach wozka ktory jedzie lub w lodzi i tam pracowac cumami.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2015, 23:34:50 wysłana przez waldek »
pozdrawiam
Waldek
 Bayliner 2159 + Mercury 3,0  Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.

Czerwiec 17, 2015, 18:57:46
Odpowiedź #36
  • **
  • Wiadomości: 82
    • Sopot
    • lematrans.pl
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Tak wyglada lodka z dnem V na wozku pochylni.
pozdrawiam
Waldek
 Bayliner 2159 + Mercury 3,0  Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.

Czerwiec 17, 2015, 22:25:01
Odpowiedź #37
  • *****
  • Wiadomości: 1918
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Ło matko, a co tam tyle zieleniny i to świeżo po remoncie? :o

Czerwiec 17, 2015, 22:38:56
Odpowiedź #38
  • **
  • Wiadomości: 82
    • Sopot
    • lematrans.pl
  • Akwen: Zatoka Gdańska
A to chyba tylko na tej pochylni tak bogato.
To jest pochylnia Buczyniec  piata od strony Elblaga.
Bardziej mi przeszkadzala glebokosc ,a wlasciwie jest niedostatek.
Mam zanurzenie ok 95 cm i czesto patrzylem na echosonde.Srednia glebokosc kanalu czesto nie przekraczala 1 metra.
Parokrotnie uderzyelm o jakies przeszkody denne,ale na szczescie bez konsekwencji.
Ale byl tez odcinek kilkuset metrow gdzie wplynalem jak na łąke ,nawet przez chwile zwatpilem czy sie nie zagapilem i nie zjechalem z trasy.Statki powyrywaly wodorosty az bylo gesto.
pozdrawiam
Waldek
 Bayliner 2159 + Mercury 3,0  Za dwadzieścia lat bardziej będziesz żałował tego, czego nie zrobiłeś, niż tego co zrobiłeś.

Czerwiec 18, 2015, 09:10:26
Odpowiedź #39
  • *****
  • Wiadomości: 874
  • J.Rożnowskie,J.Jeziorak-Zalew Wiślany
  • Akwen: Wody lokalne
To patrząc na pierwsze zdjęcie tragedii nie ma,damy radę,tak jak pisałeś trzeba ją przytrzymać przy boku wózka a później dać się jej swobodnie pochylić na bok.
Z tą głębokością na kanałach tak jest,najgorzej na kanale Iławskim gdzie na początku sezonu jest wysoki stan ,ale później cały czas spada,pod koniec sezonu w efekcie takimi łodziami jak nasze to ciężko przepłynąć.

Czerwiec 18, 2015, 15:10:35
Odpowiedź #40
  • ***
  • Wiadomości: 169
    • Władysławów Mazowsze
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Pokonałem pochylnie bez stresu z wiarą że są idiotoodporne i nic złego stać się nie może. Na pierwszej było idealnie , na 2i3  trochę gorzej ale bez dramatu. Na pierwszej stałem na kilu prawie poziomo lekko opierając się o bok konstrukcji wózka. Na drugiej mogło być równie dobrze ale w połowie drogi przeszedłem na drugą stronę łódki która się przewróciła na bok. Na trzeciej nie przytrzymałem łódki blisko konstrukcji i łódka przewróciła się na lewo gdzie stałem opierając się pałąkiem biminii o konstrukcję boczną wózka. Na 4 i 5 już dobrze. Moja łódka jest mała ale moje rady dla dużej czy małej nie posiadającej płaskiego dna to: trzymać łódkę jak najbliżej boku a gdy zaczyna się wynurzanie położyć ją łagodnie na drugi bok nie czekając aż się sama przewróci. Unikać środka wózka gdzie są dwie belki wystające ponad powierzchnię podłogi. Nie schodzić z łódki na bardzo śliską bo zaglonioną i ażurową podłogę aby nie spaść pod koła. Na płytkich kanałach nie płynąć blisko za inną łódką bo płynie się w błocie co źle wpływa na układ chłodzenia

Czerwiec 18, 2015, 20:08:05
Odpowiedź #41
  • *****
  • Wiadomości: 2477
  • Akwen: Odra środkowa
No i potwierdzają się relacje, że dla mniejszych motorówek V jest na samych wózkach niebezpiecznie. Kiedyś odpuściłem i na kolejne parę lat jestem wyleczony. Bezpieczniej na przyczepie  :( O0.
Pozdrawiam

Czerwiec 18, 2015, 20:35:04
Odpowiedź #42
  • *****
  • Wiadomości: 1918
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
W świetle powyższych wypowiedzi zastanawiam się dla kogo jest ten szlak i w związku z tym jaki sens miało wywalanie takiej kasy na rewitalizację, skoro możliwości bezstresowego pokonania tej trasy są nadal, delikatnie mówiąc, dyskusyjne?

Czerwiec 18, 2015, 23:01:50
Odpowiedź #43
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • **
  • Wiadomości: 40
A ile czasu powinienem sobie planować żeby przepłynąć z Ostródy do Elbląga?
Czy w Elblągu jest slip aby zrzucić łódkę i popłynąć dalej? Nigdy nie byłem w Elblągu stąd też pytanie może infantylne...

Mam przekładnię Z i w żegludze poinformowano mnie,że pokonam trasę bezproblemowo, ale jak czytam, to dreszczyk emocji jest przy pochylniach

Czerwiec 19, 2015, 07:00:29
Odpowiedź #44
  • ***
  • Wiadomości: 169
    • Władysławów Mazowsze
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Na tę trasę Ostróda Elbląg warto poświęcić dwa dni.  Pierwszego dnia dopłynąć pod pochylnie a drugiego je pokonać i dopłynąć do Elbląga. Trasa bardzo urokliwa i nie warto się spieszyć. Namawiam na nie kończenie w Elblągu a kontynuowanie pętlą Żuławską do Gdańska. My płynęliśmy w drugą stronę czyli od Gdańska przez Elbląg, Ostródę do Zalewa przez Jeziorak i dla nas był to najlepszy urlop na wodzie, polecam.
Jeśli chodzi o pochylnie to nie ma się czego obawiać bo nie spotyka nas ani naszych łódek nic gorszego od tego co zdarza się w portach, śluzach i zaniedbanych szlakach wodnych