Autor Wątek: Miłomłyn- tragiczny pożar motorówki  (Przeczytany 12286 razy)

Czerwiec 25, 2016, 18:16:56
  • *****
  • Wiadomości: 780
    • Sulejówek/Halinów
  • Akwen: Jeziorak

Czerwiec 25, 2016, 23:43:37
Odpowiedź #1
  • *****
  • Wiadomości: 1007
    • Pruszcz Gdański
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Pozdrawiam Jarek
Sea Ray 280/315    2 x MerCruiser 4,3 MPI 220 hp
Sea Doo Challenger 180 SE   1,5 MPI  215 hp

Czerwiec 26, 2016, 22:51:26
Odpowiedź #2
  • *****
  • Wiadomości: 875
  • J.Rożnowskie,J.Jeziorak-Zalew Wiślany
  • Akwen: Wody lokalne
Swiadkowie mowia ze to byl wybuch, jak wybuch to pewnie zbiornik paliwa, co dziwne i widac na zdjeciach silnik byl podniesiony i byl mega upal.

Czerwiec 26, 2016, 23:02:51
Odpowiedź #3
  • ****
  • Wiadomości: 362
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
łódka to chyba DarMar , straszne że ludzie zgineli

Czerwiec 30, 2016, 21:39:37
Odpowiedź #4
  • ****
  • Wiadomości: 280
    • Goleniów
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Faktycznie to DarMar, ciekawe co mogło być przyczyną? Jakaś wada? Pogoda? No bo w takim miejscu chyba nie tankowali z fajką w zębach? Straszne.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 01, 2016, 08:33:04 wysłana przez pawelpk »

Lipiec 01, 2016, 07:50:50
Odpowiedź #5
  • ***
  • Wiadomości: 125
    • Ursus
  • Akwen: Wisła środkowa
Znalezione w sieci.
Cytat;

Szokujące ustalenia śledczych. Na łodzi, w której w sobotę w Miłomłynie zginęła 35-letnia Danuta D i jej 8-letnia córeczka Amelka, było za dużo paliwa niż można jednorazowo przewozić. Podczas zapalania silnika, zapaliły się opary i doszło do gwałtownego pożaru.
-Drugi dzień wakacji, a tu i taka tragedia- mówi załamując ręce kobieta, która mieszka niedaleko kanału w Miłomłynie, gdzie w sobotę rozegrał się dramat.
Matka skoczyła w ogień za córeczką i spłonęła. Trzech mężczyzn wyskoczyło z łodzi na brzeg kanału. Krzyki tej kobiety i jej córki będę słyszała do końca życia-dodaje kobieta z łzami w oczach.
Cała piątka na Mazury przyjechała w sobotę rano z Torunia. Planowali przepłynąć Jeziorak Wielki i kanałem Elbląskim dopłynąć po popołudniu do Ostródy, gdzie od 20 lat odbywa się święto Dni Morza z wielką paradą łodzi z pokazami fajerwerków. W tym celu specjalnie przyciągnęli ze sobą, kupioną przez znajomego Danuty D. (t 35 l.) pół roku temu 2 letnią motorówkę. Po zwodowaniu łodzi i zatankowaniu wszyscy odprężeni wypłynęli w rejs. Nic nie zapowiadało jednak nadchodzącego dramatu. Łódź sprawiała się znakomicie, a uczestnicy wycieczki korzystali z uroków pięknej słonecznej pogody. Po kilku godzinach cała piątka wpłynęła do kanału Elbląskiego, który poprzez dwie śluzy w Miłomłynie i w Zielonej prowadził do jeziora w Ostródzie. Niestety do celu nie dopłynęli. Tuż przed pierwszą śluzą w Miłomłynie doszło do dramatu. Motorówka nagle stanęła w płomieniach. Ogień pojawił się na dole pokładu, w miejscu gdzie spała 8-letnia Amelia. Prawdopodobnie w kajucie znajdowały się dodatkowe baniaki z paliwem, które na drogę ze sobą zabrał sternik łodzi A. S. (46 l.). Trzej mężczyźni wyskoczyli z łodzi, a matka dziewczynki, która była razem z nimi na górnym pokładzie wskoczyła w ogarniętą ogniem kajuty, by ratować swoje swoje dziecko. Niestety nie udało się jej nikogo uratować. Kobieta spłonęła razem ze swoją córeczką żywcem.- Tu już nie było co gasić, byliśmy po 6 minutach od zgłoszenia- wspomina jeden z ratowników. Już nie było czego gasić, musieli mieć bardzo dużo paliwa ze sobą-dodaje.
Teorię strażaka sprawdzili już policjanci. Dotarli bowiem, do monitoringiu z przystani w Iławie, gdzie łódź była w sobotę wodowana. Widać na nagraniu, że łódź została zatankowana po korek, a do tego sternik zabrał ze sobą dwa duże baniaki paliwa. W sumie na łodzi mogło znajdować się nawet 70 litrów benzyny.- To ogromne ilości paliwa, a przy temperaturze 34 stopni C. w cieniu, taka ilość stanowi bombę-mówi Piotr Joniec, koordynator ratownictwa wodnego z Ostródy.
Sternik A. S. (46 l.), jego syn 22-letni syn i znajomy, ocaleli z tragicznego rejsu pasażerowie motorówki, trafili do szpitala w Ostródzie i w Iławie. Po obserwacji w niedzielę rano zostali wypisani do domu. Mają lekkie oparzenia rąk i twarzy. Wrócili już do rodzinnego Torunia. W sprawie wypadku policja w Ostródzie prowadzi śledztwo. Jak wstępnie określili śledczy, pożar zainicjowała iskra z silnika, która zapaliła opary paliwa. Teraz biegli sprawdzają, czy paliwo było transportowane właściwie i czy w ogóle takie ilości mogły znaleźć się na łodzi. Za nieumyślne spowodowanie śmierci, sternikowi może grozić nawet 8 lat więzienia, bo to on ponosi odpowiedzialność za wszystkich członków załogi. Po wypadku, policja na wodach, będzie sprawdzała jak w jaki sposób i w czym przewożone jest paliwo.

Po regatach w Ostródzie docierały do nas rożne szczątkowe informacje o tym tragicznym wypadku.
_________________

Lipiec 01, 2016, 08:37:27
Odpowiedź #6
  • ****
  • Wiadomości: 280
    • Goleniów
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Szok, szok, szok. Paliwo w kabinie a iskra z silnika zapala paliwo w kabinie? To mi się w głowie nie miesci.

Lipiec 01, 2016, 09:09:48
Odpowiedź #7
  • *****
  • Wiadomości: 2347
  • Akwen: Wody lokalne
Masakra co za bzdury... silnik w górze, iskra przy rozruchu ....
Dzielna kobieta ...straszna śmierć  (*)

Lipiec 01, 2016, 10:01:17
Odpowiedź #8
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • ****
  • Wiadomości: 289
  • Akwen: Odra środkowa
Bardziej prawdopodobna jest możliwość samozapłonu propan butanu ulatniającego się z nieszczelnej butli gazowej. Ten gaz ściele się po podłodze jachtu, gdyż jest cięższy od powietrza. Zapłon mógł nastąpić np. Od świecy lodówki gazowej. Jeśli w kabinie składowane było paliwo w plastikowych kanistrach, dopełniło dzieła. Ta straszna tragedia! Powinna stać się dla nas przestrogą.
Zapraszam do lektury mojego bloga o tematyce wodniackiej:
   http://wioslem.blogspot.com/

Lipiec 01, 2016, 10:52:03
Odpowiedź #9
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1414
    • Port jeziorsko
  • Akwen: Jeziorsko
Opary benzyny też  gromadzą się na podłodze.
Beja Cruiser

Lipiec 01, 2016, 14:03:22
Odpowiedź #10
  • *****
  • Wiadomości: 785
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Lubelskie
  • Akwen: Morze Egejskie
Ja jak kupowałem kiedyś łódż,  poczułem zapach paliwa po wejściu do kabiny.
Żona właściciela  po wejściu do kabiny od razu otworzyła bulaje.
A mimo to zapewniała mnie, że to nie problem.Zrezygnowałem, nie negocjowałem nawet ceny.
Lema Gen II Volvo Penta 4,3 GXI Vortec V6 228 HP

Lipiec 01, 2016, 16:22:32
Odpowiedź #11
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 3097
  • GoFast Powerboat Builder
    • Warszawa
    • Spectre Boats INC
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Szkoda dziecka i kobitki.(*)
Taką iskrę to chciałbym mieć ;)
A swoją drogą, to po kiego te 2 kilogramowe obowiązkowe gaśnice ???
Bardzo się przydały :(
A swoją drogą "nawet 70 litrów benzyny" :o
Co za ignorancja.
Te "specjalisty" chyba nie wiedzą ile palą silniki zaburtowe  ;)

Lipiec 01, 2016, 18:19:11
Odpowiedź #12
  • *****
  • Wiadomości: 551
  • Od sześciu lat pływam po Pojezierzu Bran-Meklem
    • Górny Śląsk
  • Akwen: Niemcy
Straszna tragedia...

W tym kontekście to jestem spokojniejszy, że mam diesla.

MY Elizabeth CD czyli Nautika 1000

Lipiec 01, 2016, 22:17:50
Odpowiedź #13
  • ****
  • Wiadomości: 280
    • Goleniów
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Czyli w taką temperaturę plastikowe kanistry to samobójstwo?

Lipiec 01, 2016, 22:39:06
Odpowiedź #14
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • ****
  • Wiadomości: 289
  • Akwen: Odra środkowa
Pływając Kucykiem po rzekach ( urlopowo) zabierałem ze sobą w rejs ok. 120 litrów benzyny. 20 litrów było w baku plastikowym, który był połączony z silnikiem a reszta w kanistrach metalowych, pod pokładem, w miejscu dobrze wentylowanym. Tam nigdy nie było temperatury przekraczającej 25 stopni. Bardzo też pilnowałem szczelności połączeń gazowych. W omawianym w temacie przypadku, coś musiało zostać zaniedbane. Pośpiech jest złym doradcą. Już nie jednokrotnie to porzekadło się sprawdziło. Szkoda tylko, że konsekwencje są takie tragiczne...
Zapraszam do lektury mojego bloga o tematyce wodniackiej:
   http://wioslem.blogspot.com/