Autor Wątek: Szczytno okolice  (Przeczytany 2163 razy)

Sierpień 01, 2021, 05:34:55
  • **
  • Wiadomości: 37
    • Zalew Sulejowski
  • Akwen: Wody lokalne
Witam, podpowie ktoś na jakim jeziorze okolice Szczytna można pływać skuterem wodnym i gdzie najlepiej zwodować?

Sierpień 02, 2021, 16:34:19
Odpowiedź #1
  • **
  • Wiadomości: 42
    • Warszawa
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
w bliskiej okolicy, z tego co kiedyś sprawdzałem wszystkie jeziora w strefie ciszy. Najbliżej masz jez. Dadaj, wodować możesz się np w Rukławki na plaży miejskiej ( info zasłyszane, nie sprawdzałem ). Ja woduje się w ośrodku Leśna przygoda w Wilimach. Dobry betonowy slip, łagodny zjazd, 15 zł w dwie strony. Obok plaża ośrodka, pomosty. Niestety dojazd tam jest dość kiepski, leśna droga, sporo dziur, ale powoli spokojnie daje rade dojechać.
Z drugiej strony, masz Ruciane i szlak WJM, więc napewno sporo więcej do pływania. W Rucianym w zeszłym roku korzystałem ze slipu u Leśnika. Wjazd z trawy, jakieś płyty w wodzie były położone, niby coś tez miało zostać poprawione. Ogólnie dało rade.

Sierpień 02, 2021, 18:24:25
Odpowiedź #2
  • **
  • Wiadomości: 37
    • Zalew Sulejowski
  • Akwen: Wody lokalne
THX Dzikus????

Sierpień 02, 2021, 22:14:06
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 2638
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Dadaj bardzo ładny, sporo wysp i fajnych zatoczek, ale jednak niezbyt duży jak na skuter. W podobnej odległości, w Olsztynie, możesz popływać na jez. Ukiel.
Ale faktycznie najlepiej chyba podjechać do Rucianego i polatać po Bełdanach czy Śniardwach...

Sierpień 02, 2021, 22:46:28
Odpowiedź #4
  • **
  • Wiadomości: 42
    • Warszawa
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Ukiel to jak dla mnie całkowita porazka. Jedyne co tam fajne to darmowy miejski slip. Wybetonowany, lekki zjazd, reszta to dramat. Byłem co prawda w weekend, ludzi w cholerę dużo, na wodzie pierdolnik jakich mało, na przejściach między Ukiel 1,2 i 3 ( możliwe że mają inne swoje nazwy, nie jestem pewny) trzeba uważać, a to na płyciznę, a to na kamienie. Może w tygodni jest lepiej, ale samo jezioro nie przedstawia jak dla mnie żadnej wartości. Dużo większy fun i spokój jest na Dadaj, ale i tak najlepiej na WJM :)
 
 

Wrzesień 26, 2021, 18:51:02
Odpowiedź #5
Historycznie to pływałem kiedyś na jez. Sasek Wielki- tj. 8 km na północ od Szczytna.
 
Sekcja motorowodna Klubu Nauczycielskiego przeniosła się specjalnie tam- tj. do miejscowości  Kobylocha  z Mazurskiej Karwicy, bo  na Nidzkim wprowadzono wówczas strefę ciszy.
 
Niestety tu na Sasku  po paru latach tez wprowadzono strefę ciszy i sekcja się "rozleciała". Ale to tu właśnie miałem możliwość zrealizowania pierwszych ślizgów i pobujania się na desce czy nartach za motorówką- one były napędzane wówczas Wichrami. I mimo swoich 25 KM były całkiem żwawe. Może były to inne konie a może człowiek miał parę kilo mniej- no bo  było to 40-45 lat... temu.

Ot taka historyczna reministencja...