Autor Wątek: Mercury 35 HP- brak biegu - naprawa spodziny  (Przeczytany 1277 razy)

Czerwiec 01, 2017, 17:23:57
Odpowiedź #15
  • **
  • Wiadomości: 61
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Korzystając z okazji przygotowałem Fotorelację z montażu/demontażu spodziny Mercury 35 HP (w zasadzie 20-50HP)- gdyż takowej na forum nie znalazłem.
Moderatora proszę o wydzielenie jej ewentualnie do osobnego wątku.

Fotorelacja- przed demontażem / montażem warto zapoznać się z rysunkiem i częściami jakie występują.
np. https://www.perfprotech.com/mercury-marine-parts-catalog/gear-housingpropeller-shaft/assembly/334/180?umodel=33689

Po sprawdzeniu i ewentualnej wymianie zużytych/uszkodzonych części , umyciu i osuszeniu wszystkiego  przystępujemy do montażu:

Spodzina z elementami :


Elementy w złożeniu:


Montaż rozpoczynamy od osadzenia krzywki zmiany biegów- trzeba wiedzieć w którą stronę obraca się wałek przy zmianie biegu, gdyż można nieopatrznie założyć ten element odwrotnie. Do montażu pomocny będzie magnesik- chyba, że monter ma rączki jak "żynekolog"
Po założeniu krzywki wkręcamy od góry spodziny mocowanie wałka zmiany biegu, aby nieopatrznie nam się nie wysunął.





Następnie montujemy koło zębate biegu do przodu (to najgłębsze)


Teraz wsuwamy wał główny i montujemy koło napędzające:


Koło mocujemy nakrętką- gwint zabezpieczamy przed odkręceniem jakiś preparatem np. Loctite
Dokręcamy mocno, wg.momentu z tabeli ( są w załącznikach serwisówki)
Aby sobie ułatwić montaż nakrętki, można zastosować taki patent- jedną stronę klucza zaklejamy taśmą , wsuwamy nakrętkę i stosunkowo łatwo można ją założyć na końcówkę wału.






Teraz wsuwamy wał śruby razem z tuleją sprzęgłową, popychacz na końcu wału warto nasmarować gęstym smarem aby w czasie montażu nam się nie wysunął.






Po zamontowaniu wału śruby, wkładamy korpus wału wraz z kołem zębatym biegu wstecznego.


Korpus ustawiamy odpowiednio aby założyć klin zapobiegający obracaniu


Wstawiamy klin


Zakładamy podkładkę


Wkręcamy nakrętkę- ustawiamy ją tak, aby ząbek podkładki był pomiędzy ząbkami nakrętki.
Sprawdzamy działanie przekładni kręcąc wałem głównym i zmieniając biegi.

Na tym etapie warto sprawdzić szczelność przekładni metodą ciśnieniową- metoda opisana na forum.

Jeżeli wszystko jest OK- zaginamy ząbek podkładki między ząbki nakrętki.


Przekładnia gotowa- teraz montujemy pompę wody

Zakładamy korpus pompy:




Powierzchnie przylgowe i uszczelki smarujemy lekko smarem


W górnej części korpusu montujemy wirnik , pamietając o właściwym odchyleniu skrzydełek wirnika (zgodnie z obrotami silnika)


Wirnik ustawiamy w korpusie tak aby pasował z klinem na wale głównym, i nasuwamy korpus z wirnikiem na dolną część korpusu- można leciutko poruszać wałem aby klin właściwie wskoczył na swoje miejsce.


Przykręcamy górną część korpusu pompy nakrętkami, zakładamy uszczelnienia na wał


Spodzinę zalewamy właściwym olejem.
Gotowe


Demontaż spodziny- wiadomo -odwrotnie!









Czerwiec 01, 2017, 18:18:58
Odpowiedź #16
Co do ,,krzywki" to trzeba uważać, żeby ją zamontować w płaszczyźnie pionowej zgodnie z działaniem manetki ( bieg naprzód i wsteczny) i dodatkowo przy montażu trzeba zwrócic uwagę na stopnie krzywki. Musi być obrócona w płaszczyźnie poziomej tak żeby biegi nie były zablokowane.

Czerwiec 01, 2017, 18:55:05
Odpowiedź #17
  • **
  • Wiadomości: 61
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Jeszcze kilka uwag "techniczno-montażowych" :

- do odkręcenia nakrętki wałka zmiany biegów, warto dorobić sobie klucz np.  klucz nasadowy podciąć flexem




-to samo klucz do nakrętki plastikowej mocującej korpus spodziny ( można dorobić z rury fi=77-78)







-czasami korpus spodziny nie ma ochoty się wysunąć ( zarośnięty osadami, kamieniem,)- można podgrzewać ostrożnie obudowę spodziny, polać jakimś odrdzewiaczem typu WD40, Rost Off czy inne- stukanie młotkiem ryzykowne bo materiał obudowy jest b.kruchy!!!

-ta sama uwaga dotyczy samej.tzw.choinki czyli korpusu mocowania wału śruby-materiał kruchy, trzeba uważać przy wymianie uszczelniaczy  wału , najlepiej wyciągać je hakiem (metoda wbijania śrubokręta-odpada)

-gwint w obudowie  w który wkręcamy nakrętkę mocującą korpus wału śruby lubi "zarosnąć" kamieniem, trzeba niestety nitkę po nitce oczyścić skrobakiem- moczenia w occie, kwasku cytrynowym i innych specyfikach nie polecam!!!

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 02, 2017, 09:04:18 wysłana przez qzym »