Skocz do zawartości

Problem - odpalanie zimnego Mercury 2T - manetka ze ssaniem


Rekomendowane odpowiedzi

Witam

Jako że niedawno przesiadłem się z 4-suwa na 2-suw, nie do końca radzę sobie z odpalaniem zimnego silnika.

 

Mercury 50 KM, 3 cylindry, manetka ze ssaniem - i o nią mi chodzi.

 

http://t0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcSlGmknIVAHgYYERnPVcY4wDt-AsebV1MxleOi-AThvEkPhY-Fe9VgtuTczLQ

(Manetkę mam inny model - ale chodzi o pokazanie dźwigni...)

 

Oczywiście odpowietrzenie zbiornika jest otwarte, gruszką podpompowane do twardego.

Jak powinienem działać ssaniem przy odpalaniu zimnego silnika.

Z "dawnych lat" i silników rumplowych 2T pamiętam że najpierw wyciągało się ssanie i 1-2 szarpnięcia linką rozruchu (bez gazu). Następnie ssanie do połowy i ustawiało się rumpel na kwadracik odpalania i silnik zapalał od ręki i po chwili zamykało się ssanie.

 

W manetce z ssaniem mam jakby 3 położenia ssania.

1 - ssanie zamknięte (dźwignia leży)

2- ssanie uniesiona do połowy = 45 stopni(mały opór unoszenia dźwigni) - domyślam się że to połowa ssania

3 - ssanie całkiem w pion - (większy opór unoszenia dźwigni) domyślam się że to pełne ssanie

 

Przy domyślnej procedurze - pełne ssanie i rozrusznik silnik na moment chwyta i gaśnie - domyślam się że się zalewa. Zmniejszenie ssania do połowy lub całkowite zamknięcie nie daje pozytywnego rezultatu. kręcę i nie odpala. Kręcę, kombinuję, podnoszę ssanie, opuszczam je i w jakiejś kombinacji w końcu silnik odpala.

Jeśli po kilkudziesięciu sekundach pracy go zgaszę, odpala natychmiast bez problemu. Ciepły - identycznie - pali na dotyk.

 

Wydaje mi się że złe operowanie dźwignią ssania powoduje że go zalewam dokumentnie, po czym daję mu zbyt mało, lub znów za dużo i tak sobie ćwiczę.

 

Całość zapalania trwa około 2-4 minut ale to stanowczo za długo... silnik po ruszeniu na ssaniu, przy  zdjęciu ssania do połowy powinien odpalić natychmiast...

Co robię źle i jak powinienem pracować ssaniem przy odpalaniu mojej zimnej maszynki?

pozdrówki

Adam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dokładanie tak jak mówi @lewar, ta dźwignia to gaz na luzie, jak odpalisz silinik to na luzie tym możesz go przegazować.

Sssanie jest (zazwyczaj) w stacyjce po wciśnięciu kluczyka.

 

U mnie procedura odpalania zimnego silnika wygląda tak:

1. Grucha (odpowietrzenie mam na stałe)

2. Dźwignia gazu na luzie w połowie zakresu

3. Wciskam kluczyk i odpalam.

4. Po krótkiej chwili zdejmuje gaz.

 

W ten sposób silnik odpala zawsze za pierwszym razem. Czasem musi zakręcić 2-3 sekundy ale odpala zawsze.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Zrobiłem test jak napisaliście i mam kolejne pytanie :-)

Czy po wduszeniu kluczyka i przekręceniu na rozruch - trzymać wduszone czy można puścić nadal kręcąc rozrusznikiem?

Nie wiem czy się jasno wysłowiłem :-)

Inaczej mówiąc czy ssanie działa tak długo jak mam wduszony kluczyk czy tylko załączam i jest na podtrzymaniu??

Nie udało się - było jak dotychczas.

Coś nie ogarniam tego. Pierwszy raz mam taki silnik.

Trzymać wduszone aż zapali czy wdusić zakręcić i przestać dusić ale kręcić dalej...?

Pozdrówki

Adam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Witam,

Panowie - wielkie podziękowania - opanowałem to w końcu. Silnik już odpala od 1 obrotu.

Faktycznie wduszenie kluczyka włącza ssanie, podniesienie dzwigni do połowy zakresu ustawia dobre obroty do odpalenia.

Zatem jeszcze raz - Dziękuję za pomoc - problemy się skończyły  ;D ;D ;D

Silnik pali pokazowo :-)

 

P.S. Fantastyczne pływanie było wczoraj i dzisiaj, 1000 obrotów, cichutko, spokojnie, dookoła zielono, grill na łące coś pięknego.

 

Pozdrówki

Adam

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 2 tygodnie później...

Aby zamknąć temat opiszę po kolei uruchamianie - może innym się przyda:

 

1 oczywiście podpompować paliwo gruszką aż będzie twarda.

1-a jeśli zbiornik nie jest zbiornikiem stałym - odkręcić odpowietrznik (stały zbiornik ma zawsze otwarte odpowietrzenie)

2 podnieść ręczny gaz (dźwignia przy manetce) do mniej więcej połowy (przekroczyć moment zwiększenia oporu na dźwigni)

3 wcisnąć kluczyk i przekręcić

4 silnik odpala prawie natychmiast - zmniejszyć obroty ręczną dźwignią gazu do około 1000 - 1200

5 po kilku sekundach zmniejszyć obroty do minimalnych i pozostawić pracujący silnik na kilka minut aby mógł się rozgrzać.

Po tym możemy ruszać.

 

Zapalanie ciepłego silnika:

nic nie ruszać - przekręcić kluczyk - powinien natychmiast odpalić.

 

Podziękowania dla kolegów którzy "rozjaśnili mi czarne chmury nad silnikiem" :-)

Pozdrówki

Adam

 

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 1 rok później...
  • 2 tygodnie później...
  • 4 tygodnie później...

Witam,

 

jak kupowałem łódź, koniec września 2013 (moja pierwsza) to gość też mówił że to ssanie automatyczne i żeby go nie używać bo wówczas nie odpala na zimnym i coś z nim nie tak (sam też się męczył jak kupił) i używa tylko tego drugiego w stacyjce i jest dobrze. Faktycznie odpalaliśmy łódź zimną raniutko i odpaliła bez problemu ze ssania w stacyjce, ale nie o tym - zobaczcie jaki mit krąży w temacie ssania w manetce mercurego. Ja dzięki temu wątkowi czegoś się dowiedziałem i jestem bogatszy w wiedzę na temat ssania w moim mercury (60HP2T). I jestem zadowolony żeu mnie nie "coś nie działa" tylko brak wiedzy poprzednich właścicieli. W rzeczywistości sprawdzę na wiosnę jak to działa. Pozdrawiam i dziękuję za wiedzę.

 

PS. A pytanko zawsze należy rozgrzać zimny motor przed pływaniem? i co za tym idzie? - Uczę się cały czas i posty czytam (ale całego forum jeszcze nie przerobiłem) tak na marginesie.

 

Pozdrawiam,

michał

 

Malibu 450 + Mercury 60HP 2T

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

....PS. A pytanko zawsze należy rozgrzać zimny motor przed pływaniem? i co za tym idzie? ...

 

Należy. Np. wychodzenie w ślizg na zimnym motorze to jakby Ci ktoś z rana zamiast kawy dał obuchem po łbie.

 

Wchodzisz na łodź, uruchamiasz motor na dwie minuty a w czasie rozgrzewania sprawdzasz czy łódź jest gotowa do pływania. Nawet nie zauważysz kiedy silnik się rozgrzał.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

  • 8 lat później...

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

 Udostępnij

×
×
  • Dodaj nową pozycję...