Autor Wątek: Suzuki 2.5km w stosunku do 6km  (Przeczytany 717 razy)

Maj 12, 2018, 14:14:27
Odpowiedź #15
  • **
  • Wiadomości: 41
    • Radom
  • Akwen: Wisła środkowa
Dziekuje za za bardzo ciekawy opis, zrobie jak piszesz potestuja z katem kolumny, zainteresowalo mnie to ze po zwodowaniu w pontonie spada cisnienie przez ochlodzenie powietrza, nawet bym niewpadl na to nigdy

Maj 12, 2018, 14:21:23
Odpowiedź #16
  • ***
  • Wiadomości: 202
    • Legnica
  • Akwen: Wody lokalne
Dziekuje za za bardzo ciekawy opis, zrobie jak piszesz potestuja z katem kolumny, zainteresowalo mnie to ze po zwodowaniu w pontonie spada cisnienie przez ochlodzenie powietrza, nawet bym niewpadl na to nigdy

To nie bądź zaskoczony jeśli dopompujesz ponton a ten na słońcu... napęcznieje... ja w swoim mam zawory bezpieczeństwa więc jestem w miarę spokojny.
Sprzęt pływający w trakcie remontu...

Maj 12, 2018, 16:11:05
Odpowiedź #17
  • ***
  • Wiadomości: 212
    • Wejherowo
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Jasne że wyciągnięty spuchnie!
Tylko po co pompować ponton  - żeby leżał na słońcu?! :-)
Poza tym: ile mu dobije...pęknie? rozwarstwi sę? To może lepiej nie kupować byle g...? ;-)
Mnie by takie zawory przyprawiały o "stan lękowy nieustający" w rodzaju: jak blisko jest granica bezpieczeństwa skoro trzeba stosować takie cos?!
No chyba ze ...idzie o kasę :-)
W każdym razie: jak dupskiem walniesz o balony - ja ważę 92 kg a są ciężsi...to też cisnienie wzrasta po byku...i co?... :-)
Moja podpowiedź dotyczy aspektu: jak w y c i ą g n ą ć bezpiecznie ze sprzętu więcej
a nie ja siedzieć nad nim i mierzyć mu ...cisnienie :-)
..mnie by szlag trafił :-)
jestem wielkiego ducha.... i małej mocy :-)

Maj 12, 2018, 16:51:07
Odpowiedź #18
  • ***
  • Wiadomości: 202
    • Legnica
  • Akwen: Wody lokalne
Zawory bezpieczeństwa w moim pontonie są "bezobsługowe" ich jedynym zadaniem jest zabezpieczenie balonów przed rozerwaniem w przypadku wzrostu ciśnienia ponad zadana przez producenta wartość. Jak dotąd mimo nawet 10 godzin spędzanych na wodzie (w słońcu) ani razu nie słyszałem ich działania... są i tyle.
Sprzęt pływający w trakcie remontu...

Maj 16, 2018, 10:11:50
Odpowiedź #19
  • **
  • Wiadomości: 41
    • Radom
  • Akwen: Wisła środkowa
Wczoraj plywalem samemu, no i mam mieszane uczucia, juz od 7-8 km/h tak mu sie podnosi przod ze nic nie widze przed soba siedzac na podlodze, po zwiekszeniu obrotow predkosc nie wzrasta tylko mieli wode z dziobem podniesionym naprawde wielcee, jak sie przesune cialem 80cm ku srodkowi juz czuc poprawe dzioba nie pdnosi az tak wiele i wchodzi w slisg, ale jak juz wejdzie to pierwsze 2 metry pontonu odbija sie od wody jak pilka jakby na falach plywal faluje niemilosiernie, mysle dzisiaj co zrobic z tym zadartym dziobem, kupilem przedluzenie rumpla aby siedziec wygodnie okolo 70 cm od silnika, no i chyba kupie dwa canistry 20L napelnie je woda (razem 40kg) i niech leza na dziobie, zbyt smukly jest ten moj pontono-kajak