Autor Wątek: Bubel Clanship 6.0 Open  (Przeczytany 6198 razy)

Wrzesień 26, 2018, 23:06:42
Odpowiedź #105
  • **
  • Wiadomości: 33
    • Teneryfa, Ocean Atlantycki
  • Akwen: Adriatyk
Szkoda tylko że właścicielka zakupionej jednostki nie wspomina jakie modyfikacje zrobiła na zakupionej jednostce po opuszczeniu jej przez stocznię. Tę samą jednostkę certyfikował PRS i nikt nie miał zastrzeżeń. Ta sama jednostka była na targach , a także na testach na wodzie i wówczas wszystko działało, nic nie pękało, wody nie było. Wielka szkoda że nikt nie wspomina iz pani do łodzi 5,8 mt wstawiła bimini z relingami ponad 80 mm srednicy  i że nikt nie dał pod to wzmocnień tylko zrobił dziury na wylot , szkoda że nie pisze pani iż zostały przedłużane relingi, a pierwotne mocowania zostały zerwane. W jednostce tej została zamontowana duża ilość elektroniki już poza jakimkolwiek nadzorem.
Stocznia zawsze bierze odpowiedzialność za swoje produkty, ale tylko wówczas jeżeli nie ma w nich modyfikacji wykonanych bez jej nadzoru.
Co do firmy Darmar, to firma Gabmar sama zakończyła z nimi współprace, jeszcze zanim się na dobre zaczęła.

@Gabmar,
Pisząc, że stocznia zawsze bierze odpowiedzialność za swoje produkty, mijasz się z prawdą. Łódź, o której tu mowa została wyprodukowana w Waszej stoczni i ma wady konstrukcyjne np. brak odprowadzenia wody spod pokładu, brak możliwości uniesienia silnika do pozycji transportowej - i to tylko przykłady bo jest ich więcej. Zrzucenie winy na użytkownika to jest właśnie brak odpowiedzialności stoczni za wyprodukowaną łódź.

Nazywanie firmy GABMAR "stocznią" jest w mojej ocenie określeniem na wyrost.  W żaden sposób nie zareagowaliście na sygnały, które otrzymywaliście. Ostatnia gentelmeńska umowa na targach w Gdyni i składane tam kolejne obietnice bez pokrycia są tego dowodem. Jeśli w taki sposób traktujecie wszystkich swoich klientów i użytkowników swoich łodzi, to gratuluje profesjonalizmu.

Piszesz, że została zamontowana zbyt duża ilość elektroniki. Dziwi mnie, że montaż 3 nowych urządzeń Raymarine takich jak radio, echosonda dna i autopilot, tak negatywnie wpływają na pracę łodzi. I czy to one spowodowały pożar, do którego doszło na oceanie? Czy raczej w partacki sposób zamontowana przez Was pompka? Czy to wina wysokiej klasy elektroniki czy łodzi? Pozostawiam do oceny czytającym forum.

Modyfikacje i montaże, o których piszesz - tak, zostały dokonane. Dokonano ich przed zakupem łodzi w ramach zamówionego dodatkowego odpłatnego wyposażenia. Powód powstania usterek oraz kto poniesie za nie winę (sprzedawca, producent czy użytkownik) oceni prawdopodobnie sąd.

A zakończenie współpracy z DarMarem wyjdzie na dobre pewnie DarMarowi. Zastanawiające jest dlaczego Norwegowie zerwali z Wami kontrakt. Pewnie też są sami sobie winni bo źle użytkowali Wasze łodzie.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 26, 2018, 23:26:33 wysłana przez dorota »

Wrzesień 28, 2018, 07:43:34
Odpowiedź #106
  • ****
  • Wiadomości: 327
    • Goleniów
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
A ja od Panów z Darmara dostałem juz obiecaną nakładke na pokrywe  :D

Wrzesień 28, 2018, 07:56:37
Odpowiedź #107
  • ***
  • Wiadomości: 213
    • Trzebież
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Ciekawe czy ktoś z polski teraz kupuje od nich te łodzie. U nas rynek nie jest duży a stoczni dość sporo. Chyba muszą wszystko gonić zagranice. Ciekawe czy na zagranicznych forach coś o tej firmie słychać.

Wrzesień 30, 2018, 18:12:03
Odpowiedź #108
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Gizycko
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Przede wszystkim szanowna Pani nikt Pani nie wyraził zgody na umieszczanie nazwy mojej firmy, ani osób w internecie, ani na ich oczernianie. Proszę w końcu raz na zawsze zrozumieć iż żadna stocznia nie bierze odpowiedzialności za jacht w którym sa wykonywane modyfikacje poza stocznią. Jak Pani sobie kupi samochód i zrobi pani w nim dziury na wylot i zamontuje co się pani żywnie podoba łącznię z wymianą silnika to  żaden producent się Pani nie udzieli gwarancji. Proszę w końcu spojrzeć obiektywnie na siebie. Bo teraz się Pani zachowuje jak dziecko, które do lodów zakupionych w lodziarni dosypało sobie piasku i każe sobie teraz wymienić na nowy bo okazało się ze tak nie smakuje. To tak nie działa. Ja już nie będę się z Panią  spierała bo widać iz Pani tylko szuka pretekstu do oczerniania  i poklasku. Zanim Pani coś napisze proszę pamiętać iż oczerniając firmę w Internecie i pisząc o niej nieprawdę, można zostać ukaranemu wyrokiem za pomówienie (inaczej zniesławienie). A dodatkowo udostępniła Pani moje dane co również niesie za sobą konsekwencje prawne.

Wrzesień 30, 2018, 18:55:03
Odpowiedź #109
  • ****
  • Wiadomości: 327
    • Goleniów
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Przede wszystkim szanowna Pani nikt Pani nie wyraził zgody na umieszczanie nazwy mojej firmy, ani osób w internecie, ani na ich oczernianie. Proszę w końcu raz na zawsze zrozumieć iż żadna stocznia nie bierze odpowiedzialności za jacht w którym sa wykonywane modyfikacje poza stocznią. Jak Pani sobie kupi samochód i zrobi pani w nim dziury na wylot i zamontuje co się pani żywnie podoba łącznię z wymianą silnika to  żaden producent się Pani nie udzieli gwarancji. Proszę w końcu spojrzeć obiektywnie na siebie. Bo teraz się Pani zachowuje jak dziecko, które do lodów zakupionych w lodziarni dosypało sobie piasku i każe sobie teraz wymienić na nowy bo okazało się ze tak nie smakuje. To tak nie działa. Ja już nie będę się z Panią  spierała bo widać iz Pani tylko szuka pretekstu do oczerniania  i poklasku. Zanim Pani coś napisze proszę pamiętać iż oczerniając firmę w Internecie i pisząc o niej nieprawdę, można zostać ukaranemu wyrokiem za pomówienie (inaczej zniesławienie). A dodatkowo udostępniła Pani moje dane co również niesie za sobą konsekwencje prawne.
Proszę pana/i wszystkie dane o kazdej firmie dostępne są tu
https://prod.ceidg.gov.pl/ceidg.cms.engine/
Więc nikt tu nie dokonał wykroczenia ani przestepstwa
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 30, 2018, 21:26:20 wysłana przez pawelpk »

Wrzesień 30, 2018, 21:00:37
Odpowiedź #110
  • *****
  • Wiadomości: 1516
    • Warszawa
    • Usługi szkutnicze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Proszę w końcu raz na zawsze zrozumieć iż żadna stocznia nie bierze odpowiedzialności za jacht w którym sa wykonywane modyfikacje poza stocznią.
Bzdura. Każda stocznia bierze odpowiedzialność za jacht. Warunki gwarancji są opisane w umowie. Modyfikacje ingerujace w konstrukcje jachtu powinny być uzgodnione ze stocznią.
Armatorowi proponuję rzeczoznawce bo teraz to są przepychanki a każdy z Was ciągnie w swoją stronę.
Stopy wody pod śrubą.
Pzdr Adam.

Październik 01, 2018, 08:52:59
Odpowiedź #111
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 3
    • Gizycko
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
I tutaj Pan napisał bardzo Ciekawe stwierdzenie " Modyfikacje ingerujące w konstrukcje jachtu powinny być uzgodnione ze stocznią. "  Szanowna Pani Armatorka niestety chyba o tym zapomniała.


Październik 01, 2018, 09:06:35
Odpowiedź #112
  • ***
  • Wiadomości: 213
    • Trzebież
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
No dobrze można się bronić w ten sposób że były jakieś modyfikacje w elektryce czy coś ale to że woda nie spływa i niemożna unieść silnika to chyba ewidentnie błędy konstrukcyjne. A tak nawiasem mówiąc. Łódkę doposażał sprzedawca. To on nie uzgadnia ze stocznią co i jak można zamontować dodatkowo ? Sprzedajecie komukolwiek a potem niech się martwi ten co sprzedał bo wkręcił dodatkowo dwie śrubki ? Słabo dbacie o swoją markę.

Październik 01, 2018, 09:50:02
Odpowiedź #113
  • *****
  • Wiadomości: 1516
    • Warszawa
    • Usługi szkutnicze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Hola hola kolego @Gabmar, dla mnie modyfikacją, ingerujacą w konstrukcję jachtu jest np montaż daszku - dla którego producent nie przewidział miejsca w projekcie i to że pojawiły się potrzaskania w miejscu montażu jest winą tego co to montował. Natomiast nie jest ingerencją doposazenie w instalacje elektryczne czy inne bajery. Problemem jest to że nie wiadomo jaki etap zabudowy został zamówiony przez armatora a w co jacht wyposażył pośrednik. Gdyby to zostało ustalone byłoby łatwo a teraz jest spychologia. Klient chce mieć to za co zapłacił - tylko komu?
Stopy wody pod śrubą.
Pzdr Adam.

Październik 01, 2018, 17:11:09
Odpowiedź #114
  • *****
  • Wiadomości: 1516
    • Warszawa
    • Usługi szkutnicze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Siedząc w pociągu przeczytałem od początku temat... Generalnie żenada a nie łódka.
Pierwszą rzeczą którą można reklamować są pogazowane przeciwslizgi, na zdjęciach na pierwszej stronie tego wątku widać doskonale. Wada produkcyjna. Rzecz nie do naprawy.
Dalej, spękania podłogi w kokpicie, nie powstały od uderzenia tylko są efektem nie zachowania gramatury i grubości wzmocnień. Projektant w projekcie wyraźnie napisał gramature dla poszczególnych płaszczyzn. Jak udowodnić niedorobke? Robimy wycinek, wypalamy, liczymy ilość warstw, znamy gramaturę. Reszty nie ma sensu pisać bo ten co łódkę budował to trochę pojęcia nie ma co robi, okucia rdzewieja bo są ze stali A2 a nie A4. Zakładam że wiedział gdzie utka będzie pływała. Pawęż trzaska? Ja bym sprawdził czy nie pije już wody... Te rzeczy skutecznie wypełniają warunki gwarancji.
Co do rzeczoznawcy, szkoda kasy, bo tego powołuje sąd. Wam jest potrzebny orzecznik techniczny który skrupulatnie opisze wszystkie usterki ponieważ jacht nie został wykonany z zasadami sztuki szkutniczej. Można przeczolgac tak producenta skorup jak i tego Panoramiksa co ją wyposażył.
Potrzeba czasu to fakt, ale wam się to akurat opłaci. To tak jakby uderzyć w auto taksówkarza, zaraz się okazuje że to narzędzie pracy sprawca jest w d...
Stopy wody pod śrubą.
Pzdr Adam.