Ogólnopolskie Forum Motorowodne

Wszystko o łodziach i silnikach => Nasze łodzie => Wątek zaczęty przez: dorota w Maj 16, 2018, 10:40:12

Tytuł: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 10:40:12
Co zrobić z reklamacją łodzi?

Czy ktoś z Was ma doświadczenie z reklamacją nowej łódki? Kupiliśmy łódkę, zauważamy coraz więcej usterek, zgłosiliśmy reklamację i mamy problem, bo ani sprzedawca ani producent, nie chce uznać naszej reklamacji.

Kupiliśmy łódkę w Polsce, żeby używać ją na Teneryfie. Łódkę wypatrzyliśmy na targach Wiatr i Woda. Zwróciliśmy uwagę na nowoczesny kształt kadłuba łodzi występującej pod nazwą Clanchip 6.0. Sprzedawca p.Marek Burnos (reprezentujący firmę Izabela Burnos) wydał się nam kompetentny i chętny  do pomocy w realizacji naszych planów. 
Podczas wizyty w siedzibie firmy w Rynie okazało się, że jest ona dealerem silników Suzuki, super, zatem mamy komplet.

Pierwszym światłem ostrzegawczym powinno być w pośpiechu sporządzone zamówienie - na białej kartce A4, pisane na przysłowiowym kolanie, bez żadnego formularza. Jednak zdecydowaliśmy się na zakup. Mimo, że czasu było dużo, montaż wyposażenia i inne prace były robione na ostatnią chwilę. Sprzedawca tłumaczył się, że stocznia Gabmar z Giżycka, która jest producentem łodzi, opóźnia się.

Nasz termin transportu zbliżał się nieubłaganie. W ostatniej chwili (dosłownie kiedy przyjechałem po odbiór) montowane były ostatnie elementy. Kłopoty zaczęły się jeszcze przed dotarciem na Teneryfę. Pierwsze pęknięcia na pawęży pojawiły się podczas transportu. Potem było tylko gorzej.

W skrócie:
Podłoga jest chyba zbyt cienka bo pęka i ugina się.
Pęknięcia żelkotu na całej powierzchni łodzi.
Brak uszczelek przy bakistach.
Relingi przymocowane na zwykle wkręty (zwróciłem na to uwagę ale sprzedawca powiedział że tak ma być), natychmiast zaczęły się ruszać.
Pokład słoneczny dodatkowa opłata 4 tyś PLN.  Źle uszyte i niedopasowane do siebie materace.
Daszek dopłata 4 tyś PLN. Wykonany ze stali, która po tygodniu zaczęła być ruda zardzewiała. Przymocowany krzywo i w sposób, który podczas pływania rusza się i za chwilę odpadnie. (naprawiłem na własny koszt dodatkowe 4 tyś pln).
Pod podkładem zbiera się woda. Brak odpływu  do zęzy.
Instalacja elektryczna zrobiona w sposób, na który trudno znaleźć stosowne określenie. Brak listwy z bezpiecznikami, niezaizolowane przewody w mokrych strefach łódki.
Farba antyporostowa położona 10 cm za nisko. (Odpowiedź sprzedawcy - łódź jest zbyt obciążona. Zdjęcie zrobione na pusto a rejestracja na 7 osób).

Drobnych usterek i niedoróbek jest znacznie więcej . Szkoda gadać. Na bieżąco informowaliśmy sprzedawcę o sytuacji. Obiecywał zająć się sprawą . Na obietnicach się skończyło. Tłumaczeniem było to, że to wina stoczni Gabmar a nie jego..., pisał smsy, że on mnie nie zostawi, że załatwi itd... Odbiór w grudniu do dziś nic. Sprawę przekazałem kancelarii prawnej, ale to trwa.
Piszę ten post w celu ostrzeżenia innych przed podobną przygodą podczas realizacji marzeń oraz po to, aby może ktoś podzielił się z nami jak radził sobie w podobnej sytuacji.  Firma p.Marka Burnosa i jego żony sprzedaje łodzie ze stoczni Gambar poprzez sieć dealerską innej stoczni Dar Mar i pod różnymi nazwami handlowymi.

Poradźcie co robić w takiej sytuacji?
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: musti w Maj 16, 2018, 11:09:55
Musisz wziąć rzeczoznawcę to oceni kto zawinił.

Warto pokazać te niedoróbki. Wklej jakieś zdjęcia aby post był wiarygodny.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 11:26:10
dzięki. też myślałam o rzeczoznawcy. Łódka jest na Teneryfie, musimy zdecydować czy skorzystać z lokalnego hiszpańskiego rzeczoznawcy czy ściągać z Polski rzeczoznawcę z Polskiego Związku Motorowodnego.

Niestety rozmawiamy już przez prawników, z ich strony nie ma chęci na ugodę a my chcieliśmy się dogadać. nie mamy ochotę na 2-letnią batalię w sądzie.

zdjęcia, które robiłam są ciężkie, zaraz zmniejszę ich rozdzielczość i postaram się kilka tu wrzucić.

Może ktoś z Was zna podobne przypadki i coś podpowie.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 11:40:22
zdjęcia kilku pęknięć (a jest ich mnóstwo na całej łódce)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 11:41:46
elektronika (efektem tej fuszerki był już pożar na środku oceanu - pompka słodkiej wody zaczęła się palić)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 11:44:32
szkoda, że fil jest za ciężki. chciałabym pokazać jak się bujają relingi.
zdjęcia jak są przykręcone
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 11:52:41
Czy przy standardowym użytkowaniu łódki (nówka sztuka ze stoczni) po 2-3 miesiącach dochodzi do takich widocznych wad i usterek? czy to normalne? zamiast się cieszyć to łzy w oczach nam się kręcą jak ją widzimy
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Maj 16, 2018, 11:59:53
Pierwszy raz słyszę o takiej marce łodzi i o takiej stoczni.
Po kilku/ kilkunastu latach eksploatacji takie uszkodzenia są rzeczą normalną, ale nie po kilku miesiącach.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: SmallCity w Maj 16, 2018, 12:02:21
Tez bylem na targach gdzie byla ta lodz, z daleka efektowna a z bliska dala mi do zrozumienia, ze to jest pomylka a nie lodka, takie niedoróbki sa dozwolone jesli robimy pierwszą łódź w swoim życiu bez zadnego doswiadczenia w budowie lodzi....

Teraz tak jak lódź wykonana i wykonczona to tak samo bedzie przebiegac proces reklamacji i samych napraw.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w Maj 16, 2018, 12:21:30
No ze zdjęć widzę , że to piękna partaninka , nie zastanowiła Was cena tej łódki przed zakupem ? Współczuję bo człowiek kupił łódkę za zabroniona kasę miało być fajnie a jest to co widać na fotach .
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: GRI w Maj 16, 2018, 12:46:31
Nieźle  ??? ??? ???


  ale to pokazuje,że na odbiór łodzi jak się nie znamy, idziemy z kimś , kto się zna, podobnie jak z mieszkaniem, domem, czy
  samochodem używanym
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: bercik w Maj 16, 2018, 17:27:19
masakra jakaś ???, niech prawnicy robią swoje. nie odpuszczajcie.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 19:00:08
w naszej ocenie także nie powinno dojść do tak dużych i widocznych wad. Nie po 2-3 miesiącach użytkowania, po kilkunastu wypłynięciach na wodę

niestety na pismo reklamacyjne otrzymaliśmy odpowiedź, że widoczne na zdjęciach wady są winą naszego użytkowania.
i nie możemy się na to zgodzić.

Pierwszy raz słyszę o takiej marce łodzi i o takiej stoczni.
Po kilku/ kilkunastu latach eksploatacji takie uszkodzenia są rzeczą normalną, ale nie po kilku miesiącach.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 19:07:26
decyzja o realizacji marzeń przesłoniła nam może zdrowy osąd sytuacji
doświadczenie z łódkami mamy (może nie na poziomie master, ale to nie nasza pierwsza łódka)

jak dojechaliśmy z nią na Teneryfę i zaczęliśmy nią pływać, to nabraliśmy dokładnie tego samego przekonania.
jakby była zrobiona przez amatora bez doświadczenia, bez specyfikacji

zaczęliśmy się nawet zastanawiać jak to możliwe, że łódka otrzymała certyfikat dopuszczający do użytkowania


Tez bylem na targach gdzie byla ta lodz, z daleka efektowna a z bliska dala mi do zrozumienia, ze to jest pomylka a nie lodka, takie niedoróbki sa dozwolone jesli robimy pierwszą łódź w swoim życiu bez zadnego doswiadczenia w budowie lodzi....

Teraz tak jak lódź wykonana i wykonczona to tak samo bedzie przebiegac proces reklamacji i samych napraw.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 19:17:12
specjalnie byliśmy na 2 rodzajach targów, żeby obejrzeć różne łódki od różnych producentów i wystawców. obejrzeliśmy kilka łódek o podobnych parametrach i rozmiarach i różnice cenowe były niewielkie. także nie był to jakiś okazjonalny cenowo zakup. standardowa cena jak na taką łódź.

Bardzo nam się podobał jej nowoczesny kształt kadłuba, dużo miejsca, sporo bakist. długo się nie zastanawialiśmy. i chyba to był błąd

Jednak byliśmy też po targach w Rynie w siedzibie firmy, pływaliśmy nią po jeziorze przed zakupem, żeby zobaczyć jak pracuje z silnikiem, jak się prowadzi, czy jest zwrotna itd. byliśmy przekonani, że zakup będzie trafiony. i o tym zapewniał nas sprzedawca.
Szkoda, że tak mało uwagi zwróciliśmy na detale. a nie podejrzewaliśmy, że nowa łódź może ukazać aż tyle wad i usterek

na dzień dzisiejszy kasa zainwestowana. i ani radości, ani przyjemności.
mamy ogromny niesmak, poczucie że zostaliśmy oszukani. na zasadzie: kup pan łódkę, a jak coś się stanie to radź se sam.
eh, szkoda gadać.

No ze zdjęć widzę , że to piękna partaninka , nie zastanowiła Was cena tej łódki przed zakupem ? Współczuję bo człowiek kupił łódkę za zabroniona kasę miało być fajnie a jest to co widać na fotach .Takich producentow trzeba wytykac palcami .
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 19:27:21
Nieźle  ??? ??? ???


  ale to pokazuje,że na odbiór łodzi jak się nie znamy, idziemy z kimś , kto się zna, podobnie jak z mieszkaniem, domem, czy
  samochodem używanym

Łódka wydawała się sprawna. Nie dało się sprawdzić niektórych rzeczy od razu (np antyfuling o 10cm za nisko - dopiero zaczęło to wychodzić na Teneryfie jak postała kilka dni w marinie i obrosła porostem, daszek - montowany był na ostatnią chwilę i jego rzeczywiście na wodzie nie przetestowaliśmy przed odbiorem, a potem prawie go nam wyrwało przy prędkości 20km/h, i te bakisty z których zaczęła schodzić farba z powodu braku uszczelek - także z czasem po kilkunastu dniach dopiero, z każdym dniem coraz bardziej)

Od dnia zamówienia łódki do dnia wykupionego transportu na Teneryfę czasu było mnóstwo.
Okazuje się, że i tak za mało dla sprzedawcy i stoczni, aby dopracować łódkę o dodatkowe wyposażenie: montaż daszku, zamontowanie uchwytów na wędki, przedłużenie relingów, uszycie materacy.

Niestety przerosło ich chyba. Robili to na ostatnią chwilę, do ostatnich godzin przed wyjazdem auta z łódką w trasę na prom

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 16, 2018, 19:33:05
masakra jakaś ???, niech prawnicy robią swoje. nie odpuszczajcie.

taki mamy zamiar teraz.

szalę goryczy przelał pożar spowodowany zapaleniem się pompki do słodkiej wody.
8 mil od brzegu, na oceanie, na głębokości 900m. Tylko osoba, która coś takiego przeżyła, wie, jaka jest trauma.
mam uprawnienia sternika morskiego, ale przez kilka miesięcy jeszcze nie odważę się sama wypłynąć

od stycznia walczymy o uznanie reklamacji, od lutego przepychanka czym jest pożar a czym spalenie pompki (chodzi o narażenie życia i zdrowia). poziom żenada

 i chyba do drogi sądowej coraz bliżej.

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: bercik w Maj 16, 2018, 19:49:25
i to był między innymi powód dla którego ja zdecydowałem się na kilkuletniego SEA RAY'a. utka ma "parę" latek, ale pęknięć nie widzę, wszystko hula. jak widać szukając pewnego sprzętu, trzeba wybierać sprawdzone stocznie z historią. jest to jakaś lekcja dla innych. szkoda tylko, że tak bolesna. ja na Waszym miejscu Dorotko szedł bym już po bandzie ze sprzedawcą.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Tomasz K w Maj 16, 2018, 20:10:06
I ja łaskawszym okiem zerkam na mojego moknącego dziś na trawniku Shetlanda. Bo pęknieć, przytarć, łatań ma mnóstwo ale lat ma też co nie miara. I jemu te wady można wybaczyć bo staruszek. Ale tyle wad w nowej łodzi?

Łódź zwieźć, odstawić sprzedawcy pod dom i uparcie żądać zwrotu kasy. Normalny facet, nie chcąc robić sobie antyreklamy i smrodu koło pióra dla świętego spokoju będzie wolał sprawę szybko zamknąć tym bardziej, że sezon u progu a tu taki problem. Na odległość każdy cwaniak ale jak mu łódź zaparkujecie pod nosem to inna sprawa.
Zresztą już te kilka postów może dać sprzedawcy i producentowi do myślenia. A takiej opinni o sobie nikt nie lubi tym bardziej, że smród zostanie na lata...
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 16, 2018, 21:58:22
i to był między innymi powód dla którego ja zdecydowałem się na kilkuletniego SEA RAY'a. utka ma "parę" latek, ale pęknięć nie widzę, wszystko hula. jak widać szukając pewnego sprzętu, trzeba wybierać sprawdzone stocznie z historią. ...

A jak się mają przebić małe manufaktury z rewelacyjnym i dopracowanym produktem w takim razie :(
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: mikijet w Maj 16, 2018, 22:10:40
Na pewno nie robieniem bubli.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w Maj 16, 2018, 22:12:56
Dobry produkt "sam się sprzeda", poprzez tzw pocztę pantoflową, wyniki testów . Ja na swoją łodkę w okresie gwarancji, jak i po nim nie złożyłem ani jednego wniosku gwarancyjnego, nic mi nie pęka do dnia dzisiejszego. Zanim zakupiłem jeżdziłem na różne targi, czytałem opinie, śledziłem zagraniczne fora .
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: bercik w Maj 16, 2018, 22:14:41
Na pewno nie takim podejściem do klienta jak tu zaprezentowane. A dobry towar i rzetelny producent/sprzedawca na pewno dadzą sobie radę.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 17, 2018, 09:02:28
Dobry produkt "sam się sprzeda", poprzez tzw pocztę pantoflową, wyniki testów . Ja na swoją łodkę w okresie gwarancji, jak i po nim nie złożyłem ani jednego wniosku gwarancyjnego, nic mi nie pęka do dnia dzisiejszego. Zanim zakupiłem jeżdziłem na różne targi, czytałem opinie, śledziłem zagraniczne fora .

Mówię o małej firmie, która robipierwsze modele.
Czyli wykosztuje się na projekt
Potem wykosztuje się na kopyto - czy jak to tam się zwie
Potem wyprodukuje, potem musipokazywać na targach.

Zanim klienci docenią - może pójśc z torbami.

A raczej jako nowa będzie się starała trzymać niższe ceny
Jak widać w tej branży - worek pieniędzy aby zacząć - albo zlecenie z zachodu pod gotowy projekt.

Dlatego podziwiam Mike/Zibi jak powoli budują markę ....
I ile to lat zetrwa zanim pierwsi klienci spowodują napływ kolejnych.
Wszystkim takim życzę wytrwałości i dłuuugiej linii kredytowej.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Roman1 w Maj 17, 2018, 19:18:49
Nie wiem jaka była cena.
Domyślam się że "okazyjna"
Więc producent oszczędza na materiałach i na robociźnie, więc okazja może być pozorna.
A ostatnio koszty robocizny baaardzo wzrosły.
I producent kombinuje jak wyjść na swoje.
Ja go nie usprawiedliwiam, a przeciwnie widziałem nie raz takie "cuda" i uważam że psują rynek zaniżając cenę.
Co gorsze niepochlebna opinia dotyka całego środowiska.
Taka metoda to ślepa uliczka i na końcu ściana o którą wcześniej  czy późnij się rozbije.
Reasumując ceny będą rosły, bo nie da się zrobić łodzi z należytą rzetelnością po kosztach z przed paru lat.
Nadmieniam, że jest to wybitnie ręczna praca.
 
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Andrzej w Maj 17, 2018, 20:19:13
Przecież ta skorupa kosztuje dobrze ponad 50 kPLN. Jeżeli usterki dało zauważyć się od pierwszej chwili to dlaczego odebraliście takie barachło? No i ciekawi mnie jeszcze jak łódka znalazła się na Teneryfie, bo tak sobie myślę, że byłoby taniej tam coś kupić. Dziwnie to wygląda...
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 17, 2018, 21:20:39
Podobny gabarytowo STING 610 s (openka) kosztuje 80 tys.
Nordkapp 605 jeszcze drożej.

To są podobne gabarytowo łodzie. O Uznanej jakości.
Pamiętam, że jak szukałem wypożyczalni łodek na Teneryfie to raczej większe jednostki tam były
To jednak ocean.

Może to był powód zawiezienia tam tej jednostki - brak w ofercie na wyspie podobnej wielkości.
No i to wyspa na oceanie więc pewnie wszystko jest tam droższe - jak na kontynencie.

Tak z ciekawości - nie za trudne tam warunki na taką łódkę ? Tam chyba zawsze faluje ?
A to raczej nie jest bardzo głebokie V
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 18, 2018, 09:51:10
i to był między innymi powód dla którego ja zdecydowałem się na kilkuletniego SEA RAY'a. utka ma "parę" latek, ale pęknięć nie widzę, wszystko hula. jak widać szukając pewnego sprzętu, trzeba wybierać sprawdzone stocznie z historią. jest to jakaś lekcja dla innych. szkoda tylko, że tak bolesna. ja na Waszym miejscu Dorotko szedł bym już po bandzie ze sprzedawcą.

@bercik, dzięki za wsparcie mentalne. Po bandzie nie pójdziemy, bo to nie nasz styl. Ale małymi krokami postaramy się wyegzekwować swoje prawa. Szkoda, że w sądzie. Liczyliśmy na dogadanie się, załatwienie sprawy po dżentelmeńsku, ewentualnie w ramach ugody/mediacji. Eh, wielomiesięczna batalia w sądzie - przetrwamy to.

Zanim kupiliśmy tego Clanship 6.0 obejrzeliśmy mnóstwo łodzi nowych i używanych. I zdecydowaliśmy się na nówkę i na polską stocznię. Jak widać wybór nie do końca trafiony.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 18, 2018, 10:01:29
Nie wiem jaka była cena.
Domyślam się że "okazyjna"
Więc producent oszczędza na materiałach i na robociźnie, więc okazja może być pozorna.
A ostatnio koszty robocizny baaardzo wzrosły.
I producent kombinuje jak wyjść na swoje.
Ja go nie usprawiedliwiam, a przeciwnie widziałem nie raz takie "cuda" i uważam że psują rynek zaniżając cenę.
Co gorsze niepochlebna opinia dotyka całego środowiska.
Taka metoda to ślepa uliczka i na końcu ściana o którą wcześniej  czy późnij się rozbije.
Reasumując ceny będą rosły, bo nie da się zrobić łodzi z należytą rzetelnością po kosztach z przed paru lat.
Nadmieniam, że jest to wybitnie ręczna praca.

@Roman 1, porównywaliśmy ceny łódek o podobnych parametrach, i nowych i używanych. I już pisałam we wcześniejszym wpisie - nie była to dla nas żadna okazja cenowa.

Rozumiem, że ceny materiałów i robocizny rosną. W takim razie być może sprzedawca powinien podnieść cenę. i decyzja byłaby po naszej stronie - albo płacimy więcej albo szukamy dalej w ramach naszego budżetu. Także nie jestem zwolennikiem psucia rynku.

Cena była taka, jaka była. Kupiliśmy, zapłaciliśmy tyle, za ile sprzedawca chciał nam sprzedać.
I teraz co? Złożyłam reklamację i w odpowiedzi przeczytałam, że mam sobie sama naprawiać, bo to z mojej winy.

Proszę, podpowiedzcie co mogę jeszcze zrobić?
Jak mogę wyegzekwować swoje prawa? Czy ktoś z Was spotkał się z podobnym przypadkiem?

Z góry dziękuję
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Marsik w Maj 18, 2018, 10:05:53
Myślę, że można sobie darować uwagi typu "trzeba było...."...
Fakt jest taki, że sprzedawca/producent odpowiada za jakość sprzedanego nowego towaru.

Macie problem z odległością. Sam koszt transportu z powrotem do Polski będzie spory. Ale moim zdaniem nie ma wyjścia. Można próbować dochodzić jego zwrotu, ale szanse oceniam słabo - sprzedawca chyba nie odpowiada za miejsce, gdzie zawieźliście łódkę, a roszczenia reklamacyjne realizuje w swojej siedzibie (macie warunki gwarancji?).

W Polsce badanie przez rzeczoznawcę. Jeśli z badania wyjdzie, że wady są tak poważne, że nie do usunięcia, to na Waszym miejscu dążyłbym do odstąpienia od umowy, zwrotu łódki i żądania zwrotu zapłaconej kwoty. Ale jak to nie bedzie możliwe, bo rzeczoznawca stwierdzi, że wady to głównie niechlujne wykonanie, pozostanie dokonywanie poprawek, a to oznacza, że to trudno będzie osiągnąć racjonalnymi nakładami solidną łódkę. Być może nawet lepszym rozwiązaniem, jak sprzedawca odmówi, będzie dokonanie poprawek wynikajacych z wad wskazanych w opinii rzeczoznawcy u jakiegoś rzetelnego, solidnego fachowca, a od sprzedawcy dochodzenia w sądzie zwrotu ich kosztu. Może też być tak, że wycena dokonania poprawek będzie w takiej relacji do wartości łódki, że uzasadni odstąpienie od umowy i zwrot.       

Rozumiem, że złożyliście pisemne zgłoszenie reklamacyjne z podaniem wszystkich wad i macie odpowiedź odmowną?
Być może lepiej niż z gwarancji będzie działać z rękojmi. Ale to prawnik Wam powie.

Jak w każdej innej sprawie - jak sprzedawca pójdzie w zaparte, to tylko sąd, co trwa, kosztuje, a wynik... "wyroki boskie i sądów polskich są niezbadane".

Jeszcze możecie spróbować jako konsument drogę przez instytucje ochrony konsumentów, to czasami tańsza i szybsza droga dochodzenia roszczeń od sprzedawcy.

--------

Mogę podzielić się swoim doświadczeniem kupującego nową łódź: od wakacji 2017 rozglądałem się za nową jednostką. Oczywiście chciałem wydać jak najmniej, uzyskując realizację moich potrzeb. Miałem kilka propozycji, w tym rozważałem różnych polskich producentów. Także indywidualne zamówienie. Z niego zrezygnowałem, bo nie miałem gwarancji i pewności co dostanę, a w trakcie budowy musiałbym zaangażować już znaczne środki, czyli byłbym juz skazany na dokończenie budowy, cokolwiek bym miał dostać.
Brałem pod uwagę także możliwość odsprzedaży po latach użytkowania i znajomość marki na rynku.
Bardzo ważne były dla mnie opinie użytkowników. Z założenia odrzuciłem produkty, o których nikt nic nie mógł powiedzieć.
jak opini nie było w Polsce, to szperałem też po zagranicznych forach - niemieckim, francuskim, angielskim, amerykańskim.

Ostatecznie zdecydowałem się na Quicksilvera 805, bo:

- łódź spełnia 95% moich potrzeb,
- wyhaczyłem w Niemczech demo w cenie znacznie niższej niż cennikowa
- znany na świecie producent
- łodzie mają dobre opinie użytkowników, w tym ten model 805
- łódź i silnik mają gwarancję, które mogę realizować w całej Europie

A i tak ze sprzedawcą było sporo nerwów przed odbiorem - tydzień temu. Gość ma kłopot z ogarnięciem biznesu (a to największy diler Quicksilvera i Baylinera w Europie), biega po placu, jako jedyny w firmie operuje dźwigiem, a na wiosnę ma urwanie głowy, pół Europy przyjeżdża do niego po łódki, bo ma taniej. Oczywiście ma problemy z fachowymi pracownikami - starsi, doświadczeni poszli na emeryturę, a nowi rotują, ciężko o fachowców - np. mechanika samochodowego z Polski zrobił specem od silników. I jeszcze mu się dołożyły problemy z dostawami silników Mercurego. W efekcie też w dniu odbioru  jeszcze ustawiano elektronikę, sprawdzano ActiveTrim, silnik miał pierwsze odpalenie na moich oczach, a łódkę odebrałem przetartą szmatą, a nie wyczyszczoną salonowo...

Ale łódź (wyprodukowana w Portugali) jest dobrej jakości, widać, że robiona wg określonych standardów, przemyślanego projektu. Co prawda oprócz testowej rundy, jeszcze nią nie pływałem, więc może za wcześnie odtrąbić pełne zadowolenie...         
     

     
 
 
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 18, 2018, 10:17:16
Podobny gabarytowo STING 610 s (openka) kosztuje 80 tys.
Nordkapp 605 jeszcze drożej.

To są podobne gabarytowo łodzie. O Uznanej jakości.
Pamiętam, że jak szukałem wypożyczalni łodek na Teneryfie to raczej większe jednostki tam były
To jednak ocean.

Może to był powód zawiezienia tam tej jednostki - brak w ofercie na wyspie podobnej wielkości.
No i to wyspa na oceanie więc pewnie wszystko jest tam droższe - jak na kontynencie.

Tak z ciekawości - nie za trudne tam warunki na taką łódkę ? Tam chyba zawsze faluje ?
A to raczej nie jest bardzo głebokie V

@ogórek, jest dokładnie tak jak mówisz.
Na Teneryfie jest bardzo szeroki wybór do kupienia żaglówek i dużych motorówek.
6-metrowe motorówki nie są zbyt popularne i takiego produktu na wyspach kanaryjskich brakuje.
A jak już znaleźliśmy taką, to cena kosmos.

Po kalkulacji cena+transport i tak korzystniej wychodzi kupić w Polsce i przetransportować.
I bardzo chcieliśmy mieć łódkę z polskiej stoczni.

Jeśli chodzi o falowanie i wiatry - to jest wyspa i ocean. Wieje i faluje, ale nie wszędzie.
My zacumowaliśmy łódkę w Los Gigantes, na zachodnim brzegu wyspy. Tam rzadko są takie fale, że nie da się wypłynąć (zdarza się, ale wtedy nie pływamy). W większości są dni kiedy lekko buja, a są też dni, kiedy woda gładka jak lustro.

Po stronie północnej i wshodniej nie da się wypłynąć taką łódką. Tam pogoda dla surferów i żaglówek.
Możesz sobie wejść do aplikacji Windy i tam widać jak układają się wiatry na wyspie.

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 18, 2018, 10:42:27
Ja swoją ciągam do GR i niby to międzynarodowa firma i niby w GR mają przedstawicielstwo ale nie wiem jakby naprawa wyglądała.

Tak mnie tknęło. A co z ubezpieczeniem ? Obejmuje uszkodzenia eksploatacyjne ?

No bo macie takie wyjscia:

- hol do PL i załózmy, że producent będzie chciał naprawić (ale przecież za 3 x transport nie zapłaci)
- hol do PL, rzeczoznawca, i dalej sądowo lub polubownie
- ubezpieczyciel i naprawa na miejscu ??

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Maj 18, 2018, 10:52:16




Nie licz,że w w kilka miesięcy sprawa się zakończy w sądzie.Ona nawet nie rozpocznie się za kilka miesięcy.
Myślę, że finał może być po 3-4 latach.Sądy cywilne są zawalone sprawami.
Jeżeli druga strona nie będzie chciała iść na ugodę to wyrok też nie musi być jednoznaczny.


Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Maj 18, 2018, 11:02:02
Ktoś tu sugerował interwencję organizacji konsumenckich.
To zupełnie nie ma sensu, to dodatkowo wydłuży cały proces.
Jedyne wyjście pozew do sądu.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 18, 2018, 18:41:01
A czy tam na miejscu nie ma jakiegoś serwisu/zakłądu - który by to obejrzał i oszacował czy tosię nadaje do "poprawki" i za ile.

Procesowanie- procesowaniem ale Wy chcecie Tam pływać.

A ile kosztuje transport tam ? Nie ponad 10 tys ? Bo jak tyle to może w tej kwocie ktoś na miejscu doprowadzi to do użytku ?
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Tomasz K w Maj 18, 2018, 18:56:58
Ale jak wiadomo "z g... bata nie ukręcisz". Jeśli łódź jest zrobiona po prostu niezgodnie ze sztuką to czy w ogóle jest możliwe doprowadzenie jej do właściwego stanu? Naprawić można jakieś uszkodzenie, malowanie, mocowanie etc. Ale jeśli błędy są technologiczne to szanse słabe.
Poza tym - pytanie co wyjdzie za rok, dwa? A może warto czepić się certyfikatu?

Nie wiem jak to wygląda z łodziami ale może warto podważyć certyfikat? Bo jeśli łódź nie spełnia deklarowanych norm bezpieczeństwa (deklaracja zgodności) to takie coś może bardzo dużo kosztować producenta. Jeśli instalacja elektryczna jest zrobiona niezgodnie z wymaganiami stawianymi takim instalacjom a producent wystawił deklarację zgodności z normami bezpieczeństwa (w tym z normą dot. instalacji elektrycznych) to jest upupiony. A może CE jest lewe, tj. wystawione na tzw pałę? A może nie było oceny zgodności, CE jest lipne?

Może wypowie się ktoś kto zna procedurę oceny zgodności z normami bezpieczeństwa dla łódek? Czy wystarcza deklaracja samego producenta czy zewnętrznej instytucji certyfikującej?  Może da się "złapać" producenta na czymś czego się nie spodziewa. A podważenia deklaracji zgodności należy się obawiać i każdy producent o tym wie.
Warto poszukać, bo może da się zdobyć argument przetargowy, takiego asa z rękawa.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Roman1 w Maj 18, 2018, 19:32:26
Wystarcza deklaracja producenta.
Łódź ma spełniać normy stateczności. Dokładne dane można znaleźć na stronach PRS.
Instalacja elektryczna,  pęknięcia żelkotu nie mają znaczenia, nie podlegają ocenie.
Najważniejsza norma to utrzymanie się na wodzie w przypadku zalania np - ogromną fala.
W praktyce zalewa się taką łódeczkę do "pełna" i sprawdza czy nie tonie z pełnym obciążeniem.
Mierzy się odległość od lustra wody do lustra wody w kokpicie. Kategoria D 20 cm kategoria C 30 cm.
W praktyce żadna jednopłaszczowa nie ma szansy przejść takiego testu.
Chyba że, jest to dość duża jednostka gdzie podłoga kokpitu jest sporo wyżej od lustra wody i ma system samoodpływowy. W takim przypadku zalewanie  nie powoduje zatapiania.
Sprawdza się także odporność na przechyły itd.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Paweł_Wawa w Maj 18, 2018, 21:54:56
Ja kiedy szukałem łódki często zaglądałem do rejestru prs-u, nie wiem tego na pewno ale zdaje się, że dopuszczenie jest jednak realizowane jakąś tam wizją lokalną, jeśli nie podstawowym badaniem. Tu można by wykazać uchybienia organu kontrolnego a wtedy sprawa robi się grubsza. No chyba, że to są dwie różne łódki, ta przedstawiona do badań i ta sprzedana.

Popieram opinię, że warto rzeczoznawcę wziąć miejscowego, w końcu jesteśmy w jakiejś tam unii więc ciężko byłoby jego opinię podważyć a koszty transportu do Polski są niebagatelne. Zawsze można to zrobić później(przewóz), jak już sprawa ruszy i okaże się to wskazane/niezbędne. Dodatkowo łódka po takim sprawdzeniu nie powinna być już użytkowana, zarówno jako niezdatna jak i w celu zapobiegnięcia rzeczywistym czy domniemanym uszkodzeniom wynikającym z "normalnego" zużycia.

pzdr
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: miro12a w Maj 19, 2018, 06:37:08
Moim skromnym zdaniem, jeżeli usterki są rzeczywiście dość spore, należało by ściągnąć na miejsce na Teneryfę takiego rzeczoznawcę który jest wpisany na listę biegłych sądowych, który wystawi rzetelną opinię i z takim dokumentem i za pomocą kancelarii adwokackiej próbować dochodzić polubownego rozwiązania sprawy. Należy pamiętać że najpierw należy zwrócić się do gwaranta w formie pisemnej i żądać również w formie pisemnej ustosunkowania się do zarzutów wadliwej łodzi, co może być dość ciężkie ponieważ gwarant nie jest w stanie dokonać wizji lokalnej. Proszę zwrócić się po prostu o poradę prawną do kancelarii które specjalizują się w prawie konsumenckim.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Holci w Maj 19, 2018, 10:55:05
Jak wyglada ta lodka w calej okazalosci ?

Probowalem znalezc jakies foty na necie ale nic nie ma......
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: musti w Maj 19, 2018, 11:05:38
Wpisz tylko Clanship 6.0, bo pen oszukuje Google.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Holci w Maj 19, 2018, 13:29:55
Dziwna jakas.... ::)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w Maj 19, 2018, 13:35:51
Wydaje mi się ,że na forum był ktoś zalogowany z f-my dar Mar może zechce się ustosunkować do tematu .
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 pen
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 19, 2018, 14:07:25
Nie wiem czy DarMar to produkuje. Niby zrobił prototyp ale chyba kto inny to ciągnie ...

"najzabawniejsze" jest to (tak bardziej smutne raczej), że są ogłoszenia na eBay (15 k EUR)

https://www.ebay-kleinanzeigen.de/s-anzeige/motorboot-sportboot-clanship-6-0-open/871638676-211-910 (https://www.ebay-kleinanzeigen.de/s-anzeige/motorboot-sportboot-clanship-6-0-open/871638676-211-910)

Z dumą podkreślające "As Polen". Jak to wady wszystkich egzemplarzy to bardzo słabo będzie "Aus Polen" za chwilę postrzegane.

Ja się nie znam na budowie a tym bardziej na GRP.
Wiem tylko, że inspektorzy badają to co @Roman1 napisał.
Aczkolwiek przy kontroli (zapomniałem inst. - Urząd Morski - czy coś innego) proszą o okazanie "receptur" czyli jaka technologia i jakie materiały i że muszą być zgodnie z normami wydawanymi przez ten urząd.

Zakładam, że solidne przykręcenie nierdzewki to nie będzie majątek.
Zapewne koledzy coś doradzą.


Nie wiem jak z naprawą żelkotu.

Paląca się pompka wody słodkiej to raczej efekt obniżenia jakości podzespołów takich jak pompka, które kiedyś musiały mieć oznaczenie "marine" teraz chyba już niekoniecznie.

Wygląda na to, że taki Parer, Nordkapp, Sting używają tylko uznanych elementów (przekaźniki marine, filtry marine, kable marine, ...).

A mała manufaktura będzie próbować stosować elementy "motoryzacyjne" ...
Przy takim rozmiarze łodzi i braku kabiny ogarnięcie instalacji to nie powinien być duży koszt.
Będzie procentować później - zamiast szukać speca na "Kanarach" będziecie potrafili sami wymienić zęzówkę, przekaźnik, ...

Nie mam wiedzy ani doświadczenia aby ocenić - na ile niebezieczne są te pęknięcia.
Czy to efekt złych materiałów, czy złego procesu tech, czy niedopilonowania (chyba sa tu ważne proporcje, temperatury, czasy schnięcia i wiele innych)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 19, 2018, 22:36:15
Jak wyglada ta lodka w calej okazalosci ?

Probowalem znalezc jakies foty na necie ale nic nie ma......

@Holci,
Poniżej 2 linki do łódki - wersja bez daszku.
https://archiwum.allegro.pl/oferta/clanship-by-darmar-6-0-open-motorowka-lodz-lodka-i7030906599.html
https://m.ebay-kleinanzeigen.de/s-anzeige/motorboot-sportboot-clanship-6-0-open/871638676-211-910

Poniżej załączam zdjęcie naszej z dorobionym daszkiem
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 19, 2018, 22:54:26
A czy tam na miejscu nie ma jakiegoś serwisu/zakłądu - który by to obejrzał i oszacował czy tosię nadaje do "poprawki" i za ile.

Procesowanie- procesowaniem ale Wy chcecie Tam pływać.

A ile kosztuje transport tam ? Nie ponad 10 tys ? Bo jak tyle to może w tej kwocie ktoś na miejscu doprowadzi to do użytku ?

@ogorek,
Transport kosztuje Ok. 8-12tys (zależy czy na kołach czy kontener itd).

Nie dość że chcemy pływać, to chcemy dokończyć nasze marzenie i w końcu wykorzystać łódkę do celów, dla jakich ją kupiliśmy.

Łódka na Teneryfie miała być ważnym elementem firmy. Zaczęliśmy rozkręcać bazę wędkarską na Teneryfie.
Założyłam firmę, płacę co miesiąc koszty (tamtejszy ZUS, księgowy, marina) a nie mogę sfinalizować tematu, bo łódka nie jest ani sprawna ani bezpieczna. Licencji turystycznej na nią nie dostanę. I cały temat stoi. Wstrzymać trzeba było prawie wszystko (stronę internetową, reklamę; instagram itd). Jedynie na Facebooku wrzucam co jakiś czas jakieś zdjęcia z pierwszych tygodni pływania po oceanie, z pierwszych połowów, żeby mi profil firmowy nie „umarł” (Teneryfa na Haczyku - gdybyście chcieli zajrzeć).

I teraz na czym stoję? Z jednej strony mamy już tam miesięczne koszty które musimy ponosić, a z drugiej strony mamy utraconą sprzedaż bo z powodu tak licznych usterek licencja na legalne działanie wstrzymana i nie wiadomo ile to potrwa.


Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 19, 2018, 23:08:50
Dobrze zgadłem cenę transportu.

Droga sądowe to lata.

Kto wstrzymal licencję i na jakiej podstawie. Firmę pewnie można zawiesić - jak u Nas.
Andre wspominał, że w Hiszpanii nie da rady mieć biznesu, że wozisz turystów - musi być lokalny sternik z odpowiednimi uprawnieniami.

W UK jak łodka ma być commercial to jest odpowiednio "kodowane" (czyli przystosowana i sprawdzania).
Jakbym miał wozić turystów to dwa silniki - lub drugi mały zapasowy ..., rozbudowane środi bezpieczeństwa i chyba jedna większa jednostka.

Reasumując - tym bardziej lepiej by było aby lokalny warsztat obejrzał i wycenił kompletną renowację bo zależy Wam na czasie
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 19, 2018, 23:18:09
Ale jak wiadomo "z g... bata nie ukręcisz". Jeśli łódź jest zrobiona po prostu niezgodnie ze sztuką to czy w ogóle jest możliwe doprowadzenie jej do właściwego stanu? Naprawić można jakieś uszkodzenie, malowanie, mocowanie etc. Ale jeśli błędy są technologiczne to szanse słabe.
Poza tym - pytanie co wyjdzie za rok, dwa? A może warto czepić się certyfikatu?

Nie wiem jak to wygląda z łodziami ale może warto podważyć certyfikat? Bo jeśli łódź nie spełnia deklarowanych norm bezpieczeństwa (deklaracja zgodności) to takie coś może bardzo dużo kosztować producenta. Jeśli instalacja elektryczna jest zrobiona niezgodnie z wymaganiami stawianymi takim instalacjom a producent wystawił deklarację zgodności z normami bezpieczeństwa (w tym z normą dot. instalacji elektrycznych) to jest upupiony. A może CE jest lewe, tj. wystawione na tzw pałę? A może nie było oceny zgodności, CE jest lipne?

Może wypowie się ktoś kto zna procedurę oceny zgodności z normami bezpieczeństwa dla łódek? Czy wystarcza deklaracja samego producenta czy zewnętrznej instytucji certyfikującej?  Może da się "złapać" producenta na czymś czego się nie spodziewa. A podważenia deklaracji zgodności należy się obawiać i każdy producent o tym wie.
Warto poszukać, bo może da się zdobyć argument przetargowy, takiego asa z rękawa.

@Tomasz, zaczęliśmy iść tą drogą. I mamy te same podejrzenia że stocznia Gabmar mogła nielegalnie zdobyć CE i/lub certyfikat zdolności użytkowych. Zaczęliśmy podważać wiarygodność certyfikatu, poinformowaliśmy, że zamierzamy sprawdzić sposób, w jaki łódka go uzyskała, czy w trakcie nie doszło do przestępstwa korupcji i jeśli tak, to będziemy zmuszeni poinformować odpowiednie organy.

W odpowiedzi od prawnika p.Marka Burnosa przeczytaliśmy, że wywieramy presję, że (cytuję) dopuszczamy się gróźb, deliktu dyscypliny i naruszenia dóbr osobistych sprzedawcy i jego żony (bo firma jest na żonę). Sytuacja dla nas kuriozalna.

Czy ktoś z Was potrafi ocenić, czy wymienione przeze mnie w pierwszym poście usterki mają charakter istotny? Sprzedawca twierdzi, że nie i dlatego nie uprawnia nas to do odstąpienia od umowy. Że te usterki są wynikiem naszej nieprawidłowej eksploatacji. My się z tym nie zgadzamy.

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 20, 2018, 00:53:36
Dobrze zgadłem cenę transportu.

Droga sądowe to lata.

Kto wstrzymal licencję i na jakiej podstawie. Firmę pewnie można zawiesić - jak u Nas.
Andre wspominał, że w Hiszpanii nie da rady mieć biznesu, że wozisz turystów - musi być lokalny sternik z odpowiednimi uprawnieniami.

W UK jak łodka ma być commercial to jest odpowiednio "kodowane" (czyli przystosowana i sprawdzania).
Jakbym miał wozić turystów to dwa silniki - lub drugi mały zapasowy ..., rozbudowane środi bezpieczeństwa i chyba jedna większa jednostka.

Reasumując - tym bardziej lepiej by było aby lokalny warsztat obejrzał i wycenił kompletną renowację bo zależy Wam na czasie

@ogorek, Wyspy Kanaryjskie to Hiszpania i nie-Hiszpania równocześnie. Mają swój kanaryjski rząd, są na odrębnych negocjacjach i ustaleniach z Unią Europejską. To, co obowiązuje w Hiszpani kontynentalnej, nie zawsze jest respektowane na Kanarach i odwrotnie.

Jedli chodzi o licencje, łódki, turystykę - wszystko zależy od tego, jakie rozmiary ma łódka i na czym dokładnie ma polegać biznes. Każdy przypadek może być inaczej interpretowany przez urzędników kanaryjskich. To taki trochę Dziki Zachód.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 20, 2018, 08:19:05
Nie odpowiedzialas na pytanie które (konkretnie) wady łódki spowodowały cofnięcie licencji
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: Roman1 w Maj 20, 2018, 09:33:36
Cytuj
I teraz na czym stoję? Z jednej strony mamy już tam miesięczne koszty które musimy ponosić, a z drugiej strony mamy utraconą sprzedaż bo z powodu tak licznych usterek licencja na legalne działanie wstrzymana i nie wiadomo ile to potrwa.
Nie bardzo rozumiem-
Wada istotna to taka która uniemożliwia korzystanie.
Wiele łódek ma "pajączki" na żelkocie i pływa następne 10 lat.
Instalacja elektryczna z powodu słono-wilgotnego środowiska za jakiś czas zacznie korodować- kiedy odmówi posłuszeństwa ? . Może za rok albo za 5 lat.
Czy to są powody niedopuszczenia do użytkowania ?
Moim zdaniem trochę naciągane.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 20, 2018, 10:07:32
Nie odpowiedzialas na pytanie które (konkretnie) wady łódki spowodowały cofnięcie licencji

@ogorek, nikt nie cofnął tylko wstrzymał i to ja wstrzymałam. licencje otrzymuje się na łódkę (a nie na firmę). Nie wiadomo, jaka będzie przyszłość łódki (być może będziemy musieli ją ściągać do Polski z powrotem). Zapłaciłam już kasę na początku za rozpoczęcie procedury uzyskania (kilkaset euro których już nie odzyskam) i jak zaczęły wychodzić te w wady i usłyszeliśmy od sprzedawcy ze nasza pisemna gwarancja nie zostanie uznana,to wstrzymałam robienie licencji żeby nie powiększać kosztów (kolejne euro to tłumaczenia przysięgłe dokumentów, kolejne opłaty w kolejnych urzędach).
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 20, 2018, 10:15:43
Ale jak napisał @Roman1 - który łodki produkuje - to nie są wady istotne.

Porządne przymocowanie nierdzewki czy ogarnięcie instalacji el. to nie jest duży koszt - wręcz można samemu.
Po 1,5 mies w Grecji musiałem czyścic styki w mojej i zabezpieczałem wszystko specjalnym areozolem.
To było tzw. działanie profilaktyczne i nie dotyczyło wszystkich styków.

Co do pęknieć - ktoś kto się zna i jest na miejscu niech Tobie doradzi.
Może jest tak jak @Roman1 mówi,że z takimi pęknięciami można śmaiło pływać
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 20, 2018, 10:26:04
Ale jak napisał @Roman1 - który łodki produkuje - to nie są wady istotne.

Porządne przymocowanie nierdzewki czy ogarnięcie instalacji el. to nie jest duży koszt - wręcz można samemu.
Po 1,5 mies w Grecji musiałem czyścic styki w mojej i zabezpieczałem wszystko specjalnym areozolem.
To było tzw. działanie profilaktyczne i nie dotyczyło wszystkich styków.

Co do pęknieć - ktoś kto się zna i jest na miejscu niech Tobie doradzi.
Może jest tak jak @Roman1 mówi,że z takimi pęknięciami można śmaiło pływać

@ogorek i @Roman1, na pewno macie dużo racji w tym co piszecie.
Sęk w tym, że jest to nowa łódka a pojawiły się różne wady i usterki (bujające się relingi i wypadające śrubki je mocujące, pęknięcia na pawęży, brak listwy z bezpiecznikami, brak odprowadzenia wody do zęzy a wody jest pełno pod pokładem, za nisko pomalowany antyfuling, spalona pompka słodkiej wody). Owszem, mogłabym to wszystko zlecić komuś do naprawy, zapłacić. Ale łódka jest nowa i objęta gwarancją. A sprzedawca napisał, że tego nie uznaje
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 20, 2018, 11:13:40
Transport do PL i z powrotem 20 tys PLN

O to mi chodzi.

Śrubki - prawie bezkosztowo poprawicie (odpowie wkręty plus chemia)
Pompka wody słodkiej - powinniście dostać gwarancje osobne na kazde urządzenie, zresztą taka pompka to pewnie 100 PLN

Niektóre antifoulingi wytrzymają 2 lata niektóre krócej - i tak co rok/dwa będziesz dawac ponownie do zabezpieczenia.

Po prostu nie wiem czy warto ponosić koszta transportu (bardzo wysokie), których gwarant na pewno nie zwróci.
A sądownie 3 lata - jak pisali koledzy.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Odnośnie listwy z bezpiecznikami to nie każda stocznia to robi w standardzie przy mniejszych łódkach.
Podejrzewam, ze jest to głownie przy droższych jednostkach lub seryjnych (quicksilver np).
Szkoda, ze w wymogach produkcji łodzi turystycznych nie ma wymogów na kable marine, puszki hermatecznej IPcoś tam, itd, itp
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 20, 2018, 16:06:35
Transport do PL i z powrotem 20 tys PLN

O to mi chodzi.

Śrubki - prawie bezkosztowo poprawicie (odpowie wkręty plus chemia)
Pompka wody słodkiej - powinniście dostać gwarancje osobne na kazde urządzenie, zresztą taka pompka to pewnie 100 PLN

Niektóre antifoulingi wytrzymają 2 lata niektóre krócej - i tak co rok/dwa będziesz dawac ponownie do zabezpieczenia.

Po prostu nie wiem czy warto ponosić koszta transportu (bardzo wysokie), których gwarant na pewno nie zwróci.
A sądownie 3 lata - jak pisali koledzy.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Odnośnie listwy z bezpiecznikami to nie każda stocznia to robi w standardzie przy mniejszych łódkach.
Podejrzewam, ze jest to głownie przy droższych jednostkach lub seryjnych (quicksilver np).
Szkoda, ze w wymogach produkcji łodzi turystycznych nie ma wymogów na kable marine, puszki hermatecznej IPcoś tam, itd, itp

Ok. Jest dużo racji w tym, co piszesz.
A co zrobić z uginającą się i pękającą podłogą (prawdopodobnie jest za cienka) i z tym, że pod pokładem zbiera się woda a brak jest odprowadzenia do pompy zęzowej. I trzecie ważne - tylna burta jest tak zaprojektowana, że nie da się wytrymować silnika do pozycji transportowej i efektem tego jest to, że silnik jest cały czas zanurzony w słonej wodzie, nie da się go całkowicie unieść ponad lustro wody.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: MrZibi w Maj 20, 2018, 20:12:03
Co to jest tylna burta?
Rozumiem, że chodzi o pawęż?
A jaki jest ką pawęży?
Czy można podnieść silnik do fabrycznej pozycji transportowej?
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: musti w Maj 20, 2018, 20:58:08
Nie wiem jak można zaprojektować łódź,  że nie można podnieść silnika na maksa. Ja nie akceptuje nawet składanych elementów rufy (robi tak Texas, Parker). Widziałem różne elementy wbite w czape silnika..
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 20, 2018, 21:30:06
Kiedyś - jak się pytałem na formu

- czy lepiej silnik podniesiony,czy lepiej w wodzie - powiedzieli, że pomalowac spodzinę antyfulingiem

coś w tym jest. W GR nie podnosze na max a ostatnio wogóle nie podnoszę.

W CRO w marinie zostałem upomniany, że to stwarza niebezpieczeństwo dla innych jednostek i żebym nie podnosił
W sumie sól ciągle wysycha wtedy w dolotach.

Co do podłogi - nie znam się na budowie - ale była tu dyskusja, że producent zaleca grubośc i wcale grubsza nie znaczy lepsza.
Może brakuje wzmocnień (tych elementów na których podłoga leży).

Przecież jak odpieraliście łódkę to widać było wkręty czy że podłoga się ugina czy, że silnka nie da rady podnieść ...

Co do wody pod pokładem ... skąd się bierze ? Deszczowa czy od zalewania falą - czy coś cieknie ??
I gdzie to widać ? Jest jakiś dostęp do zbiornika paliwa i tam widać czy gdzieś indziej ?

A może to leci z instalacji wodnej ?? Instalacji wody słodkiej

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

No tak, zapomnialem, że jak cumuje dziobem do morza, rufą do brzegu blisko plaży to silnik MUSI być podniesiony jak nie chcę aby załoga dopływała a nie "dochodziła" na brzeg
Do tego przydaje się bardzo możliwosć podniesienia silnika na tyle, że tylko kawałe spodziny moczy się w morzu
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Maj 21, 2018, 09:53:04
Jak wyglada ta lodka w calej okazalosci ?

Probowalem znalezc jakies foty na necie ale nic nie ma......

@Holci,
Poniżej 2 linki do łódki - wersja bez daszku.
https://archiwum.allegro.pl/oferta/clanship-by-darmar-6-0-open-motorowka-lodz-lodka-i7030906599.html
https://m.ebay-kleinanzeigen.de/s-anzeige/motorboot-sportboot-clanship-6-0-open/871638676-211-910

Poniżej załączam zdjęcie naszej z dorobionym daszkiem






Ten dziób też zaraz będzie poobijany.Trochę więcej  zafalowania w marinie i te odbijacze  nie pomogą.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w Maj 21, 2018, 21:21:01
   Przeczytałem jeszcze raz wszystkie posty @doroty i nie wszystko wydaje mi się takie proste i oczywiste jak przedstawia nam to @dorota. Wg mnie sprawa jest zakręcona jak swiński ogon . Nie chce mi się wierzyć by producent , jak i sprzedawca nie chcieli w jakiś sposób naprawić usterek, jeśli powstały one z winy producenta .Nie znamy sprawy na tyle by wyrażać opinie i przesądzać o winie np producenta. Sprawa wg mnie ma jakieś "drugie dno" .
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ERDOL w Maj 21, 2018, 21:46:33
Mam podobne wrażenie
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Maj 21, 2018, 22:06:44
Np. w czasie transportu  niedoświadczony przewoźnik dociągnie pasami w nieodpowiednim miejscu.
Albo po złej  nawierzchni na sztywnej przyczepie  "przeleci " za szybko.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 23, 2018, 06:54:25
   Przeczytałem jeszcze raz wszystkie posty @doroty i nie wszystko wydaje mi się takie proste i oczywiste jak przedstawia nam to @dorota. Wg mnie sprawa jest zakręcona jak swiński ogon . Nie chce mi się wierzyć by producent , jak i sprzedawca nie chcieli w jakiś sposób naprawić usterek, jeśli powstały one z winy producenta .Nie znamy sprawy na tyle by wyrażać opinie i przesądzać o winie np producenta. Sprawa wg mnie ma jakieś "drugie dno" .

@Mariusz,
Być może moje wypowiedzi są chaotyczne, i to spowodowało ze czytając sprawa nie jest prosta. Faktów jest kilka i być może nie opisałam je w sposób jasny i usystematyzowany.

Kupiliśmy łódkę od firmy Izabela Burnos, której producentem jest stocznia Gabmar i od momentu, kiedy pojawiły się różne wady i usterki, zaczęliśmy je zgłaszać. Między sprzedawcą a stocznią zaczęła się przepychanka kto z nich odpowiada za konkretne wady (przepychanka była w ich oficjalnej pisemnej odpowiedzi na naszą reklamacje, więc od samego początku zobaczyliśmy, że nie będzie łatwo wyegzekwować naprawy w ramach gwarancji).

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Maj 23, 2018, 07:11:21
Np. w czasie transportu  niedoświadczony przewoźnik dociągnie pasami w nieodpowiednim miejscu.
Albo po złej  nawierzchni na sztywnej przyczepie  "przeleci " za szybko.

@woj70, przyczepa został zakupiona w tym samym miejscu u tego samego sprzedawcy wraz z łódką. Odebraliśmy przyczepę i łódkę przypiętą pasami i przygotowaną do transportu.
Pęknięcia podłogi, brak odprowadzenia wody spod pokładu, relingi przykręcone na wkręty, niedziałający czujnik paliwa itd - nie są wadami i usterkami, które mogłyby powstać w wyniku transportu.

Naprawdę nie wchodziłabym tu na forum, gdyby pojawiło się kilka pęknięć i drobnych niedoróbek. Szkoda by mi było mojego i Waszego czasu. Nie szukałabym tu osób, które mogłyby podzielić się ze mną swoją wiedzą i doświadczeniem, bo chyba do tego służy forum.

Moim celem jest uzyskanie wskazówek jak postąpić w sytuacji, w której się znaleźliśmy. Na forum są setkii zalogowanych i aktywnych użytkowników, chciałam znaleźć osoby, które mają podobne doświadczenie.

Otrzymaliśmy od wielu osób bardzo dużo wskazówek, bardzo dużo informacji o możliwościach działania, za co bardzo dziękujemy. Część z nich bardzo pokrywała się z naszym tokiem myślenia, część była zupełnie nową i bardzo cenną wiedzą, z której na pewno skorzystamy.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: mikijet w Maj 23, 2018, 08:27:52
Kluczem do finału w tej sprawie będzie chyba kategoria projektowa łodzi. Jeżeli nie ma kat. A ( co najmniej B) to może być kłopot. W końcu łódź jest używana na oceanie.

Silnik musi mieć możliwość podnoszenia na max. zawsze. Chociażby dla uzupełnienia płynu hydraulicznego w power trymie czy wymiany świec.  ;)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 23, 2018, 09:39:02
To jest raczej C ale przecież używana jest w wodach "przybrzeznych" wyspy ...

Odnośnie korespondecji producent - dealer to często jest tak, ze producent daje skorupę a dealer wyposaża

Może być tak, że pompki i instalacja - to mogła być robota dealera.

Ta kanapa z tyłu się nie pochyla ani nie demontuje aby można było silnik na max podnieść ?
Czy to tak zwany "element solidny"

Gorzej jak ktoś wyda opinię, że uginający się pokłąd czy pęknięcia żelkotu nie są wadami konstrukcyjnymi.
Dlatego ciągle sugeruję - zanim wydacie 20k na ciąganie w obie strony - może jakiś serwis na miejscu to obejrzy i wyda opinię/doradzi.

Wydaje mi się, że nie ma norm na instalacje na takich jednostkach (kable marine/itp)
Spalona pompka to znikomy koszt
Nie ma raczej wymagań odnosnie listy bezpieczników/przekaźników - samemu mozna małym kosztem dołożyć
Na pewno idzie przymocować samemu te nierdzewkę solidnie

Co byście nie zrobili to chyba nie jest jednostka "commercial" aby wozić turystów na ryby.
Chyba, że zawsze przy gładkim morzu i niedaleko.
Jakby sie nagle zafalowało nie chciałbym wracać "po fali" wypełnioną ludźmi jednostką do której nie mam zaufania.

Tak samo jak na nurkowanie. Jak komuś upadnie butla ... na pokład.

Chcąc wozić turystów tez bym polował na kategorię B minimum.
I łódki,które stosują w "commercial" typu Parker RIB. Ale 7.5m Parker RS to już sporo kasy i silnik rzędu 250-300 KM
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: mikijet w Maj 23, 2018, 10:10:55
,,...To jest raczej C ale przecież używana jest w wodach "przybrzeznych" wyspy ..." - na przyboju wystarczy, że raz ,,tąpnie" porządnie i już konstrukcja łodzi może może zostać naruszona. Jeszcze gorzej gdy łódź wykona ,,beczkę" bokiem do fali przyboju.
Taki wypadek może się zdarzyć tylko raz i już kadłub będzie sponiewierany niemiłosiernie.

Te uszkodzenia na zdjęciach są dość znaczne i raczej nie są wynikiem obijania się tylko o wodę.
Podsumowanie:
Daleko od ,,domu", znaczne uszkodzenia mechaniczne, tylko użytkownik zna całą prawdę o eksploatacji kadłuba.

Ze strony sprzedawcy sprawa może tak wyglądać co nie wróży szybkiego i szczęśliwego finału.

Sorry za szczerość ale tak to wygląda w mojej ocenie.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: GRI w Maj 23, 2018, 11:10:19
co by tu nie pisać 10 stron, to bez pomocy prawnika specjalizującego się w KC się nie obejdzie ...

a dywagowac to sobie można , ale to nic nie pomoże i nie da .
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: Mariusz w Maj 23, 2018, 11:27:32
Ten daszek to ciężka konstrukcja , kto to zamontowal?
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: ogorek w Maj 23, 2018, 16:39:21
Przypomniało mi się co to za instytucja sprawdza poprawność wykonania zgodną z normami

URZĄD MORSKI

Znajomy miał kontrole i sumiennie sprawdzali, jakie materiały, jakie ilości, terminy przydatności, technologię, itp, itd.

Można napisać pismo ze zdjęciami do Urzędu Morskiego - aby poradzili - co dalej.

>>>>>>>>>>>>>>>

Jeszcze mnie się przypomniało, ze jak zakup na firmę to będzie słabo.
Sam miałem 2 przypadki i na wstępie mi powiedziano, że nic nie zrobią bo przy zakupie na firmę pewne przepisy nie obowiązują ...

Ale Urząd Morski jest najlepszą instytucją która bada poprawnośc konstrukcji i jakości
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Czerwiec 06, 2018, 19:28:22
Ten daszek to ciężka konstrukcja , kto to zamontowal?

@Mariusz, zamówiliśmy dodatkowe płatne wyposażenie, m.in. uchwyty na wędki i daszek. I te elementy były montowane przez sprzedawcę.
Niestety słabo. Uchwyty się bujają a daszek prawie się wyrwał przy prędkości 15-20km/h na wodzie.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Czerwiec 06, 2018, 19:30:18
Przypomniało mi się co to za instytucja sprawdza poprawność wykonania zgodną z normami

URZĄD MORSKI

Znajomy miał kontrole i sumiennie sprawdzali, jakie materiały, jakie ilości, terminy przydatności, technologię, itp, itd.

Można napisać pismo ze zdjęciami do Urzędu Morskiego - aby poradzili - co dalej.

>>>>>>>>>>>>>>>

Jeszcze mnie się przypomniało, ze jak zakup na firmę to będzie słabo.
Sam miałem 2 przypadki i na wstępie mi powiedziano, że nic nie zrobią bo przy zakupie na firmę pewne przepisy nie obowiązują ...

Ale Urząd Morski jest najlepszą instytucją która bada poprawnośc konstrukcji i jakości

@ogórek, dzięki za wskazówkę. Ktoś tu jeszcze też doradzał Urząd Morski.
Myślę, że oni mogliby coś poradzić, może pokierują też na jakiegoś dobrego rzeczoznawcę.

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: seteman w Czerwiec 11, 2018, 12:13:55
nie znam się na tych łódkach ale mam wrażenie że pływałem czymś bardzo zbliżonym... łódka też z Rynu... kurde i tak sobie skojarzyłem ten temat i specjalnie pogapiłem się na nią... żadnych pęknięć nie było... fakt że łódka dupy nie urywa jakością i wykonaniem ale biedy nie było... zdziwiły mnie tylko te rozpórki do pawęży...

(https://obrazki.elektroda.pl/5180226300_1528711964_thumb.jpeg) (https://obrazki.elektroda.pl/5180226300_1528711964.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/8999787700_1528711964_thumb.jpeg) (https://obrazki.elektroda.pl/8999787700_1528711964.jpg)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: SmallCity w Czerwiec 11, 2018, 23:33:21
Obowiązkowe, przy tej mocy...
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: seteman w Czerwiec 12, 2018, 08:26:41
Obowiązkowe, przy tej mocy...

być może ale nie wyglądały jakoś specjalnie solidnie...
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Czerwiec 20, 2018, 11:05:03
Obowiązkowe, przy tej mocy...

być może ale nie wyglądały jakoś specjalnie solidnie...


@SmallCity, mam pytanie. Przy jakiej mocy silnika są obowiązkowe takie rozpórki do pawęży?
Na łódce Clanchip 6.0 którą kupiliśmy takich nie ma. I zastanawiam się czy to może być powód pęknięć gelkotu na pawęży.

Poza tym silnik nie unosi się do pozycji transportowej. Tylna bakista z oparciem przeszkadza.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Czerwiec 20, 2018, 11:09:50
Tak to wygląda niestety
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: seteman w Czerwiec 20, 2018, 11:50:06
DF350A jest trochę większym silnikiem ale wydaje mi się że podniósł się na podobną wysokośc... ale nie wiem czy konstrukcja tych obu łodzi jest identyczna...
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: kruszek1985 w Czerwiec 20, 2018, 14:19:39
Lipa jak nie wiem z ta łodzią. Ja bym wziął miejscowego rzeczoznawcę i potem zrobił tylko tłumaczenie.
Takie papiery dał bym do sądu. Ważne żeby opinia była bardzo szczegółowa i poparta jak największą ilością zdjęć konstrukcji łodzi.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: MrZibi w Czerwiec 20, 2018, 14:22:48
Silnik o zadeklarowanej przez producenta mocy powinien podnieść się
do pozycji transportowej.
Silnik o większej mocy już niekoniecznie ;)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: musti w Czerwiec 20, 2018, 15:29:18
To jest bolączka wielu producentów  :-[
Często aby podnieść silnik trzeba złożyć jakieś ławki, elementy burty itp. Dla mnie jest to nie do przyjęcia.
Znam kilka przypadków wgniecenia zarówno czapy silnika jak i elementów łodzi gdy użytkownik za wysoko podniósł silnik  ::)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: MrZibi w Czerwiec 20, 2018, 17:42:49
Jeszcze jedno.
Rozpórki przy pawęży.
SmallCity, gdzie wyczytałeś "Obowiązkowe, przy tej mocy..."  ???
Inni potarzają to jak mantrę, pewnie w dobrej wierze udają że są mądrzy. ;D
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: TOMRIDER w Czerwiec 20, 2018, 21:54:05
Silnik o zadeklarowanej przez producenta mocy powinien podnieść się
do pozycji transportowej.
Silnik o większej mocy już niekoniecznie ;)
Oj MrZibi  do pozycji transportowej choćby 400km powiesisz i też będzie dobrze .Nie myl pozycji transportowej z serwisową awaryjną !!!
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: MrZibi w Czerwiec 21, 2018, 05:56:07
Oj TOMRIDER, dorota napisał
Cytuj
Poza tym silnik nie unosi się do pozycji transportowej.
I to właśnie skomentowałem, niczego nie pomyliłem ;)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: mikijet w Czerwiec 21, 2018, 07:29:36
Silnik zamontowany na łodzi musi się podnosić na max. wysokość jaką przewiduje producent. Inaczej, za każdym razem tak proste czynności jak uzupełnianie płynu hydraulicznego czy podnoszenie awaryjne będą się wiązały z koniecznością demontażu silnika.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Czerwiec 21, 2018, 09:37:05
Lipa jak nie wiem z ta łodzią. Ja bym wziął miejscowego rzeczoznawcę i potem zrobił tylko tłumaczenie.
Takie papiery dał bym do sądu. Ważne żeby opinia była bardzo szczegółowa i poparta jak największą ilością zdjęć konstrukcji łodzi.


To byłoby wyrzucaniem pieniędzy w błoto.Zdjęcia dla sądu też są niepotrzebne, ale tylko  opinia.
Sąd sam powoła niezależnego rzeczoznawcę.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: kruszek1985 w Czerwiec 21, 2018, 11:31:55
Lipa jak nie wiem z ta łodzią. Ja bym wziął miejscowego rzeczoznawcę i potem zrobił tylko tłumaczenie.
Takie papiery dał bym do sądu. Ważne żeby opinia była bardzo szczegółowa i poparta jak największą ilością zdjęć konstrukcji łodzi.


To byłoby wyrzucaniem pieniędzy w błoto.Zdjęcia dla sądu też są niepotrzebne, ale tylko  opinia.
Sąd sam powoła niezależnego rzeczoznawcę.

Przegrany i tak pokryje wszystkie koszy.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: baunty w Czerwiec 21, 2018, 14:25:56
To jest bolączka wielu producentów  :-[
Często aby podnieść silnik trzeba złożyć jakieś ławki, elementy burty itp. Dla mnie jest to nie do przyjęcia.
Znam kilka przypadków wgniecenia zarówno czapy silnika jak i elementów łodzi gdy użytkownik za wysoko podniósł silnik  ::)
Taki teraz trend wśród producentów.
Przesunięcie tylnej burty w celu powiększenia pokładu.
Dolna forma zostaje a górna zmodyfikowana.
Nie wiem czy dobry.
Silnik o zadeklarowanej przez producenta mocy powinien podnieść się
do pozycji transportowej.
Silnik o większej mocy już niekoniecznie ;)
Pozycja transportowa nie musi być tożsama z serwisową.
Ja w transporcie wkładam kantówkę i opieram na niej silnik.
Jest dość mało uniesiony.
Słyszałem opinie, że wręcz nie powinno się transportować silnika opartego o fabryczne blokady/podpórki.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Czerwiec 22, 2018, 11:12:18
Lipa jak nie wiem z ta łodzią. Ja bym wziął miejscowego rzeczoznawcę i potem zrobił tylko tłumaczenie.
Takie papiery dał bym do sądu. Ważne żeby opinia była bardzo szczegółowa i poparta jak największą ilością zdjęć konstrukcji łodzi.


To byłoby wyrzucaniem pieniędzy w błoto.Zdjęcia dla sądu też są niepotrzebne, ale tylko  opinia.
Sąd sam powoła niezależnego rzeczoznawcę.

Przegrany i tak pokryje wszystkie koszy.



Kto wygra nie wiadomo, ale tu nie chodzi o to.
Sąd po prostu takiej opinii nie weźmie pod uwagę.
Musi to być rzeczoznawca z "listy", czyli taki, który jest wpisany na listę biegłych.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: SmallCity w Czerwiec 22, 2018, 21:42:33
Widzialem ten statek na wiosne na WiW, dobrym wykonaniem nie grzeszyl, raczej srednim, cos ala D_rM_r, przypuszczam, ze wytrzymalosc pawezy wogole nie byla przeliczana a jedynie zrobiona ze stwierdzeniem: "bedzie dobrze, a jak nie to damy poprzeczki i bedzie git".
Zanim trafi sprawa do sadu, pomyslal bym o opini szkutnika. Awantura z producentem jest zbedna i do niczego nie prowadzi. Trzeba zadac sobie pytanie, czy aby dobrze  wybralem/lam te lodz do tego co chce uzywac/uzywam...
Lodz ma extra wyglad i nie dziwie sie ze mogli Panstwo stracic glowe przy zakupie...
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Sierpień 13, 2018, 23:44:02
Hej, kilka osób podpytuje o status związany z reklamacją i naprawą łodzi Clanship 6.0 Open.
Obiecałam napisać na czym aktualnie stoimy, tym bardziej, że w miniony weekend na targach Wiatr i Woda w Gdyni miałam okazję spotkac i porozmawiać z producentem, właścicielem stoczni z Giżycka.

Ku mojemu zaskoczeniu (miłemu) ze strony producenta są chęci, aby łodzią się zająć, usunąć usterki, pomóc przywrócić jej dobre imię, a przede wszystkim sprawne i komfortowe użytkowanie. Mam nadzieje, że na słowach i obietnicach się nie skończy. Tym bardziej, że wspierać temat mają zamiar i oferują tez pomoc panowie z DarMaru. Oby, to nie były puste słowa.

Szkoda tylko, że sprzedawca z Rynu wciąż umywa ręce, ucieka od odpowiedzialności i nie poczuwa się do żadnej swojej winy w sprzedaniu wadliwej łodzi. Ale na tym polu idziemy drogą wskazywaną przez prawnika. Czy dojdzie do rozpraw sądowych? Wolałabym nie, bo szkoda czasu, nerwów i zachodu. Ale z drugiej strony, z punktu widzenia konsumenta który ma swoje prawa, nie chcialabym odpuścić bo nie chodzi tu o zakup towaru za przysłowiowe 5zl. I nie chciałabym, aby kolejne osoby były przez firmę sprzedawcy w ten sam sposób oszukane.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: pawelpk w Sierpień 14, 2018, 12:23:41
To kto wyprodukował tą łódź? Stocznia z Giżycka? Czy DarMar? DarMar też ma w swojej ofercie Clanship-a ale być może oni sobie je produkują dla swoich klientów :-X
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Sierpień 24, 2018, 12:08:47
I znów rozczarowanie.
Kolejne słowa rzucane na wiatr, kolejne obietnice bez pokrycia.

Panowie z DarMar na ostatnich targach w Gdyni obiecywali pomoc i wsparcie.
Mieli się odezwać, padły konkretne daty i konkretne propozycje działania.
Bardzo szkoda, że znów na pustych słowach się kończy.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: pawelpk w Sierpień 24, 2018, 16:44:53
Od Panów z Darmara już od pażdziernika czekam na dosłanie obiecanej nakładki na czapkę do silnika. Wykonałem "milion " telefonów i minie w 26 wrzesnia rok już jak od obiecanek się  zaczęło. Szkoda gadać.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: darded w Wrzesień 10, 2018, 16:31:42
   Witam Pani Doroto, miło było Panią  gościć na Targach, tak jak Pani wspomniała były ustalenia na Targach z właścicielem stoczni GABMAR czy też jak kto woli TP YACHT, z Naszej strony była oferowana pomoc i zainteresowanie, nawet dzwoniliśmy dopytywać się jak sprawa z Clanshipem 6.0, dostaliśmy zapewnienie od producenta że po targach w Genui łódka będzie dostarczona na ląd gdzieś w Europie, chyba Francja. Takie zapewnienia dostaliśmy od producenta łodzi, jak się okazało dzisiaj ku Naszemu zdziwieniu taka sytuacja a tym bardziej ustalenia nie były w ogóle dokonane. Pani Doroto w nawiązaniu do rozmowy na targach jesteśmy w stanie pomóc Państwu w tej drugiej opcji jako, że zrobimy Wam łódkę Naszej produkcji i zobaczymy jak się to dalej potoczy. Co do łodzi Clanship to cała zaistniałą otoczka i jeszcze inne sprawy biznesowe które po drodze Nam wyszły, wyciszamy ten temat i na chwilę obecną jak się sytuacja nie zmieni współpracę ze stocznią produkującą łodzie Clanship mamy zawieszoną.


Przy okazji odpowiadająć na posta dotyczącej pokrywy silnika, prosimy się uzborić w cierpliwość cały czas działamy, jest seozn, ciężko z czasem, ciężko z dostawami itd itp, ale będzie załatwione.


Pozdrawiam
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: -YAN- w Wrzesień 10, 2018, 20:50:12
Przeczytałem temat i  cóż współczuję Pani tak jak innym których w ten czy w podobny sposób oszukano. Sam kiedyś byłem w podobnej sytuacji . Wygrane procesy, prawomocne wyroki i nic nie ma zkogo i czego ściągnąć nalezności. Zmieniają się tylko nazwy firm a nazwiska pewnych osób są zawsze w satelicie tych firm. Te z Pani opowieści też w mniejszym stopniu ocierały sie w mojej sprawie. Dla mnie to juz przeszłość i śpię spokojnie czego i Pani życzę. Jak będę kiedyś  na Teneryfie na pewno Was odwiedzę , sam pływam za rybkami tylko w innych rejonach . Połamania wędek.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: smoki3 w Wrzesień 11, 2018, 16:36:47
Bardzo współczuję szarpaniny z nieuczciwym sprzedawcą.

Miałem jednak trochę szczęścia. :P Chodziła za mną łódź z DarMaru i byłem jej bliski kupna. Jednak przeważyła inna firma. C:-)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Wrzesień 14, 2018, 11:47:08
Bardzo współczuję szarpaniny z nieuczciwym sprzedawcą.

Miałem jednak trochę szczęścia. :P Chodziła za mną łódź z DarMaru i byłem jej bliski kupna. Jednak przeważyła inna firma. C:-)

Nasz sprzedawca (firma PHU Izabela Burnos z Rynu) niestety wciąż z uporem maniaka chowa głowę w piasek. Są oni również autoryzowanym dealerem silników Suzuki. Po zamontowaniu przez nich silnika do kupionej u nich łodzi od początku nie działa czujnik paliwa. Nie polecam więc żadnych usług z tej firmy.

A Panowie z Dar-Maru niestety przypadkowo wplątali się w ten temat i tylko dlatego, że na Targach mieli jedno stoisko z firmą sprzedawcy PHU Izabela Burnos. I łódka o której mowa w tym wątku nie jest ich produkcji, tylko stoczni Gabmar z Giżycka.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: woj70 w Wrzesień 14, 2018, 12:52:35
Sprzedawcy się nie dziwię, że nie może wiele pomóc, chociaż prawo właśnie jego obliguje do usunięcia ewentualnych usterek.
Tutaj konieczna jest interwencja producenta i jego chęć do zajęcia się naprawą.
Chyba, że  doszedł do wniosku, że usterki nie są spowodowane wadliwą produkcją a np. dodatkowym wyposażeniem lub niewłaściwą eksploatacją.
Jeżeli jesteście pewni swojego to pisemnie wezwijcie sprzedawce do usunięcia usterek i podajcie termin wykonania, jeżelinie będzie reakcji to składajcie pozew.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: Gabmar w Wrzesień 18, 2018, 08:16:25
Szkoda tylko że właścicielka zakupionej jednostki nie wspomina jakie modyfikacje zrobiła na zakupionej jednostce po opuszczeniu jej przez stocznię. Tę samą jednostkę certyfikował PRS i nikt nie miał zastrzeżeń. Ta sama jednostka była na targach , a także na testach na wodzie i wówczas wszystko działało, nic nie pękało, wody nie było. Wielka szkoda że nikt nie wspomina iz pani do łodzi 5,8 mt wstawiła bimini z relingami ponad 80 mm srednicy  i że nikt nie dał pod to wzmocnień tylko zrobił dziury na wylot , szkoda że nie pisze pani iż zostały przedłużane relingi, a pierwotne mocowania zostały zerwane. W jednostce tej została zamontowana duża ilość elektroniki już poza jakimkolwiek nadzorem.
Stocznia zawsze bierze odpowiedzialność za swoje produkty, ale tylko wówczas jeżeli nie ma w nich modyfikacji wykonanych bez jej nadzoru.
Co do firmy Darmar, to firma Gabmar sama zakończyła z nimi współprace, jeszcze zanim się na dobre zaczęła.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: -YAN- w Wrzesień 18, 2018, 10:42:00
Gabmar , Darmar , darded i połap się człowieku o co biega .  ;)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: musti w Wrzesień 18, 2018, 10:48:43
Szkoda tylko że właścicielka zakupionej jednostki nie wspomina jakie modyfikacje zrobiła na zakupionej jednostce po opuszczeniu jej przez stocznię.

Przecież kobieta nie robiła żadnych modyfikacji, wszystko było zamówione u sprzedawcy.  ::)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: DSZ- w Wrzesień 22, 2018, 22:37:01
Szkoda tylko że właścicielka zakupionej jednostki nie wspomina jakie modyfikacje zrobiła na zakupionej jednostce po opuszczeniu jej przez stocznię.

Przecież kobieta nie robiła żadnych modyfikacji, wszystko było zamówione u sprzedawcy.  ::)

A może to wszystko sprzedawca zamontował  ;)
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Wrzesień 26, 2018, 22:38:01
Sprzedawcy się nie dziwię, że nie może wiele pomóc, chociaż prawo właśnie jego obliguje do usunięcia ewentualnych usterek.
Tutaj konieczna jest interwencja producenta i jego chęć do zajęcia się naprawą.
Chyba, że  doszedł do wniosku, że usterki nie są spowodowane wadliwą produkcją a np. dodatkowym wyposażeniem lub niewłaściwą eksploatacją.
Jeżeli jesteście pewni swojego to pisemnie wezwijcie sprzedawce do usunięcia usterek i podajcie termin wykonania, jeżelinie będzie reakcji to składajcie pozew.

@woj70, początkowo zarówno sprzedawca jak i producent wykazali chęć naprawy i usunięcia usterek. W oficjalnym wspólnie napisanym piśmie odnieśli się do usterek i zobligowali do konkretnego terminu naprawy. Byliśmy umówieni na marzec. Niestety się nie pojawili. Po prostu nas olali, wystawili nas do wiatru. Łódka do dziś jest nienaprawiona.

Usterki są spowodowane zarówno wadliwą produkcją łodzi (brak odpływu wody spod pokładu, brak możliwości uniesienia silnika do pozycji transportowej, itd), jak i zamontowaniem dodatkowego wyposażenia, które zamówiliśmy a sprzedawca zaakceptował i zrobił (daszek, przedłużenie relingów i inne).

Niestety ścieżka się wyczerpuje i coraz bliżej do pozwu. Wciąż czujemy się oszukani. Dużo pieniędzy wydane, a łódka rozczarowała nas bardzo.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: dorota w Wrzesień 26, 2018, 23:06:42
Szkoda tylko że właścicielka zakupionej jednostki nie wspomina jakie modyfikacje zrobiła na zakupionej jednostce po opuszczeniu jej przez stocznię. Tę samą jednostkę certyfikował PRS i nikt nie miał zastrzeżeń. Ta sama jednostka była na targach , a także na testach na wodzie i wówczas wszystko działało, nic nie pękało, wody nie było. Wielka szkoda że nikt nie wspomina iz pani do łodzi 5,8 mt wstawiła bimini z relingami ponad 80 mm srednicy  i że nikt nie dał pod to wzmocnień tylko zrobił dziury na wylot , szkoda że nie pisze pani iż zostały przedłużane relingi, a pierwotne mocowania zostały zerwane. W jednostce tej została zamontowana duża ilość elektroniki już poza jakimkolwiek nadzorem.
Stocznia zawsze bierze odpowiedzialność za swoje produkty, ale tylko wówczas jeżeli nie ma w nich modyfikacji wykonanych bez jej nadzoru.
Co do firmy Darmar, to firma Gabmar sama zakończyła z nimi współprace, jeszcze zanim się na dobre zaczęła.

@Gabmar,
Pisząc, że stocznia zawsze bierze odpowiedzialność za swoje produkty, mijasz się z prawdą. Łódź, o której tu mowa została wyprodukowana w Waszej stoczni i ma wady konstrukcyjne np. brak odprowadzenia wody spod pokładu, brak możliwości uniesienia silnika do pozycji transportowej - i to tylko przykłady bo jest ich więcej. Zrzucenie winy na użytkownika to jest właśnie brak odpowiedzialności stoczni za wyprodukowaną łódź.

Nazywanie firmy GABMAR "stocznią" jest w mojej ocenie określeniem na wyrost.  W żaden sposób nie zareagowaliście na sygnały, które otrzymywaliście. Ostatnia gentelmeńska umowa na targach w Gdyni i składane tam kolejne obietnice bez pokrycia są tego dowodem. Jeśli w taki sposób traktujecie wszystkich swoich klientów i użytkowników swoich łodzi, to gratuluje profesjonalizmu.

Piszesz, że została zamontowana zbyt duża ilość elektroniki. Dziwi mnie, że montaż 3 nowych urządzeń Raymarine takich jak radio, echosonda dna i autopilot, tak negatywnie wpływają na pracę łodzi. I czy to one spowodowały pożar, do którego doszło na oceanie? Czy raczej w partacki sposób zamontowana przez Was pompka? Czy to wina wysokiej klasy elektroniki czy łodzi? Pozostawiam do oceny czytającym forum.

Modyfikacje i montaże, o których piszesz - tak, zostały dokonane. Dokonano ich przed zakupem łodzi w ramach zamówionego dodatkowego odpłatnego wyposażenia. Powód powstania usterek oraz kto poniesie za nie winę (sprzedawca, producent czy użytkownik) oceni prawdopodobnie sąd.

A zakończenie współpracy z DarMarem wyjdzie na dobre pewnie DarMarowi. Zastanawiające jest dlaczego Norwegowie zerwali z Wami kontrakt. Pewnie też są sami sobie winni bo źle użytkowali Wasze łodzie.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: pawelpk w Wrzesień 28, 2018, 07:43:34
A ja od Panów z Darmara dostałem juz obiecaną nakładke na pokrywe  :D
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: kruszek1985 w Wrzesień 28, 2018, 07:56:37
Ciekawe czy ktoś z polski teraz kupuje od nich te łodzie. U nas rynek nie jest duży a stoczni dość sporo. Chyba muszą wszystko gonić zagranice. Ciekawe czy na zagranicznych forach coś o tej firmie słychać.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: Gabmar w Wrzesień 30, 2018, 18:12:03
Przede wszystkim szanowna Pani nikt Pani nie wyraził zgody na umieszczanie nazwy mojej firmy, ani osób w internecie, ani na ich oczernianie. Proszę w końcu raz na zawsze zrozumieć iż żadna stocznia nie bierze odpowiedzialności za jacht w którym sa wykonywane modyfikacje poza stocznią. Jak Pani sobie kupi samochód i zrobi pani w nim dziury na wylot i zamontuje co się pani żywnie podoba łącznię z wymianą silnika to  żaden producent się Pani nie udzieli gwarancji. Proszę w końcu spojrzeć obiektywnie na siebie. Bo teraz się Pani zachowuje jak dziecko, które do lodów zakupionych w lodziarni dosypało sobie piasku i każe sobie teraz wymienić na nowy bo okazało się ze tak nie smakuje. To tak nie działa. Ja już nie będę się z Panią  spierała bo widać iz Pani tylko szuka pretekstu do oczerniania  i poklasku. Zanim Pani coś napisze proszę pamiętać iż oczerniając firmę w Internecie i pisząc o niej nieprawdę, można zostać ukaranemu wyrokiem za pomówienie (inaczej zniesławienie). A dodatkowo udostępniła Pani moje dane co również niesie za sobą konsekwencje prawne.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: pawelpk w Wrzesień 30, 2018, 18:55:03
Przede wszystkim szanowna Pani nikt Pani nie wyraził zgody na umieszczanie nazwy mojej firmy, ani osób w internecie, ani na ich oczernianie. Proszę w końcu raz na zawsze zrozumieć iż żadna stocznia nie bierze odpowiedzialności za jacht w którym sa wykonywane modyfikacje poza stocznią. Jak Pani sobie kupi samochód i zrobi pani w nim dziury na wylot i zamontuje co się pani żywnie podoba łącznię z wymianą silnika to  żaden producent się Pani nie udzieli gwarancji. Proszę w końcu spojrzeć obiektywnie na siebie. Bo teraz się Pani zachowuje jak dziecko, które do lodów zakupionych w lodziarni dosypało sobie piasku i każe sobie teraz wymienić na nowy bo okazało się ze tak nie smakuje. To tak nie działa. Ja już nie będę się z Panią  spierała bo widać iz Pani tylko szuka pretekstu do oczerniania  i poklasku. Zanim Pani coś napisze proszę pamiętać iż oczerniając firmę w Internecie i pisząc o niej nieprawdę, można zostać ukaranemu wyrokiem za pomówienie (inaczej zniesławienie). A dodatkowo udostępniła Pani moje dane co również niesie za sobą konsekwencje prawne.
Proszę pana/i wszystkie dane o kazdej firmie dostępne są tu
https://prod.ceidg.gov.pl/ceidg.cms.engine/
Więc nikt tu nie dokonał wykroczenia ani przestepstwa
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: panpikuś w Wrzesień 30, 2018, 21:00:37
Proszę w końcu raz na zawsze zrozumieć iż żadna stocznia nie bierze odpowiedzialności za jacht w którym sa wykonywane modyfikacje poza stocznią.
Bzdura. Każda stocznia bierze odpowiedzialność za jacht. Warunki gwarancji są opisane w umowie. Modyfikacje ingerujace w konstrukcje jachtu powinny być uzgodnione ze stocznią.
Armatorowi proponuję rzeczoznawce bo teraz to są przepychanki a każdy z Was ciągnie w swoją stronę.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: Gabmar w Październik 01, 2018, 08:52:59
I tutaj Pan napisał bardzo Ciekawe stwierdzenie " Modyfikacje ingerujące w konstrukcje jachtu powinny być uzgodnione ze stocznią. "  Szanowna Pani Armatorka niestety chyba o tym zapomniała.

Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: kruszek1985 w Październik 01, 2018, 09:06:35
No dobrze można się bronić w ten sposób że były jakieś modyfikacje w elektryce czy coś ale to że woda nie spływa i niemożna unieść silnika to chyba ewidentnie błędy konstrukcyjne. A tak nawiasem mówiąc. Łódkę doposażał sprzedawca. To on nie uzgadnia ze stocznią co i jak można zamontować dodatkowo ? Sprzedajecie komukolwiek a potem niech się martwi ten co sprzedał bo wkręcił dodatkowo dwie śrubki ? Słabo dbacie o swoją markę.
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: panpikuś w Październik 01, 2018, 09:50:02
Hola hola kolego @Gabmar, dla mnie modyfikacją, ingerujacą w konstrukcję jachtu jest np montaż daszku - dla którego producent nie przewidział miejsca w projekcie i to że pojawiły się potrzaskania w miejscu montażu jest winą tego co to montował. Natomiast nie jest ingerencją doposazenie w instalacje elektryczne czy inne bajery. Problemem jest to że nie wiadomo jaki etap zabudowy został zamówiony przez armatora a w co jacht wyposażył pośrednik. Gdyby to zostało ustalone byłoby łatwo a teraz jest spychologia. Klient chce mieć to za co zapłacił - tylko komu?
Tytuł: Odp: Bubel Clanship 6.0 Open
Wiadomość wysłana przez: panpikuś w Październik 01, 2018, 17:11:09
Siedząc w pociągu przeczytałem od początku temat... Generalnie żenada a nie łódka.
Pierwszą rzeczą którą można reklamować są pogazowane przeciwslizgi, na zdjęciach na pierwszej stronie tego wątku widać doskonale. Wada produkcyjna. Rzecz nie do naprawy.
Dalej, spękania podłogi w kokpicie, nie powstały od uderzenia tylko są efektem nie zachowania gramatury i grubości wzmocnień. Projektant w projekcie wyraźnie napisał gramature dla poszczególnych płaszczyzn. Jak udowodnić niedorobke? Robimy wycinek, wypalamy, liczymy ilość warstw, znamy gramaturę. Reszty nie ma sensu pisać bo ten co łódkę budował to trochę pojęcia nie ma co robi, okucia rdzewieja bo są ze stali A2 a nie A4. Zakładam że wiedział gdzie utka będzie pływała. Pawęż trzaska? Ja bym sprawdził czy nie pije już wody... Te rzeczy skutecznie wypełniają warunki gwarancji.
Co do rzeczoznawcy, szkoda kasy, bo tego powołuje sąd. Wam jest potrzebny orzecznik techniczny który skrupulatnie opisze wszystkie usterki ponieważ jacht nie został wykonany z zasadami sztuki szkutniczej. Można przeczolgac tak producenta skorup jak i tego Panoramiksa co ją wyposażył.
Potrzeba czasu to fakt, ale wam się to akurat opłaci. To tak jakby uderzyć w auto taksówkarza, zaraz się okazuje że to narzędzie pracy sprawca jest w d...