Autor Wątek: Dylemat silnikowy - Quicksilver 755 Cruiser  (Przeczytany 2753 razy)

Listopad 19, 2018, 21:27:59
Odpowiedź #15
  • *****
  • Wiadomości: 862
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Lubelskie
  • Akwen: Morze Egejskie
Masz rację, że to duża frajda,  ale dla ludzi, którzy to lubią i cokolwiek znają się na obsłudze i pielęgnacji łodzi.
Mam  znajomych motorowodniaków, którzy tylko lubią pływać a pozostałe czynności są dla nich mordęgą.
Lema Gen II Volvo Penta 4,3 GXI Vortec V6 228 HP

Listopad 20, 2018, 12:34:57
Odpowiedź #16
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 232
  • QS 805 Open + Verado 250hp
    • Kraków
  • Akwen: Adriatyk
Ja dodam jeszcze swoje 3 grosze.

Mając przyczepę - jesteś mobilny, ale przyczepa to też problem, jak łódź jest na wodzie - ale w suchym doku pewnie temat z przyczepą jest do dogadania.
Mając przyczepę - na jesień zabierasz ją do PL i masz ją pod okiem, robisz w PL coroczny serwis - możesz pojechać z łodzią np. na Mazury (choćby na wspomnianą majówkę) czy na Zatokę Gdańską itp.
Jak ją zostawisz w CRO - to wiem, że nikt nie troszczy się tam o powierzony im sprzęt, zawsze po przyjeździe do CRO będziesz szorował łódkę i być może likwidował pleśń itp - oczywiście nie musi tak być, ale nawet na Mazurach jak widzę, jak koledzy odbierają na sezon swoje nowe łodzie zimowane w nieogrzewanej hali - to dla mnie to jest dramat... wilgoć, pleśń...

Oczywiście do takiego traktowania sprzętu o którym ja tu piszę, musisz mieć spełnione kilka warunków (przyczepa, dobry holownik, miejsce do zimowania w PL) itp.  ale zastanów się nad tym. Cała radość, jak mamy wszystko dopieszczone i przygotowane na sezon, a własna łódź daje dużo frajdy w tym zakresie - radość to nie tylko pływanie...
Ale może tylko ja jestem taki "dziwak"?

Oczywiście możesz mieć rację.
W Cro są DRY mariny i dry mariny. Pewnie wszędzie tak jest, także w PL.

Czyli jak powiedział znajomy Chorwat:

- najtańsza, po prostu zostawiasz łódź i odbierasz taką jak zostawiłeś, tylko brudniejszą (tak np. miałem w Murterze - łódź stała po prostu na placu i za to płaciłem)

- średnia cena, zostawiasz łódź, odbierasz tak jak ustaliłeś, czyli np. czysta, przygotowana, jak zamówiłeś - to także serwis silnika czy wyposażenia, ale bez autoryzacji

- wysoka cena - autoryzowany serwis silnika i łodzi, zostawiasz łódź i odbierasz, czystą, przygotowaną, ze zrobionym serwisem i usługami wg tego co zleciłeś, a najlepiej, jeśli profesjonalny serwis sam wskaże co jest konieczne do zrobienia w zakresie utrzymania łodzi i po akceptacji zlecenia, wykona takie usługi.

Jeszcze nie wiem jak to będzie po zimowaniu, na razie moja łódź stała 7 tygodni, wydano mi ją czystą, przygotowaną, ze zrobionymi usługami wg zlecenia, np. podniesiony silnik, drobne naprawy gwarancyjne łodzi. Nadal jest problem z ActivTrimem - już drugi serwis wykasował błędy, na lądzie wydawało im się, że działa, a na wodzie za chwilę przestał. Obecnie tym się zajmują - mój serwisant z Zadaru twierdzi, że rozmawia z centralą Mercurego co dalej.
Za wcześnie oceniać, czy to faktycznie dobry serwis i dobre zimowanie dla łodzi. Na pewno temperatury są w Cro wyższe, lepsze dla przechowywania łodzi. Moja łódź jest pod zadaszeniem, ale nie w hali.
Swoją drogą - z halami trzeba uważać, moga być gorsze niż pod chmurką - brak przewietrzania.
Nie zmienia to faktu, że i tak zostawiłem łódż z otwartymi bakistami.

Jak Twój znajomy przywiózł łódke prosto po pływaniu, np. z wilgotnymi/mokrymi linami czy tapicerkami to czego się spodziewał na wiosnę? Chyba, że zlecił przechowującemu wysuszenie...

Zgadzam się, że najlepiej mieć łódkę pod własnym domem, mieć możliwość i czas wszystkiego samemu dopilnować. Nie ma lepszego rozwiązania. Mając ją w Cro trzeba pewne rzeczy planowac z wyprzedzeniem, na odległość. Np. teraz planuję jak doposażyć ją w bukszpryt (platformę dziobową, tzw. "delfinka") oraz rozważam pokład z Vendecku i wiadomo, dużo prościej byłoby mieć łódkę w PL do zrobienia tych rzeczy.   

Co do motorowodniactwa - macie rację, że są jego różne objawy.
Ja skłaniam się do 85% radości z pływania i 15% z posiadania i zajmowania się łodką, wyposażeniem.               
Te 15% rośnie w okresie międzysezonowym - stanowi ersatz pozwalający dotrwać do kolejnego wodowania na wiosnę.

Podzielam pogląd, że ta zabawa nie jest dla osób, które nic przy łódce nie zrobią i o nic nie zadbają. Pewnie można się zdać na usługi innych, ale nawet do tego trzeba mieć trochę wiedzy i doświadczenia, bo można się nieźle naciąć.
     
 
   

     


« Ostatnia zmiana: Listopad 20, 2018, 12:41:15 wysłana przez Marsik »
Z wodniackim pozdrowieniem, Marcin

Listopad 20, 2018, 14:53:42
Odpowiedź #17
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 179
    • Łódź/Ślesin
  • Akwen: WPW
Świadczę takie usługi w PL a o łódki dbam jak o swoje. Klient przypływa po weekendzie zostawia łódkę przy pomoście, ja ją wyciągam, myje, susze, (łącznie z mokrymi dmuchanymi zabawkami które zostawione są w bakiście) jeśli jest potrzeba i życzenie to łodkę tankuje i uzupełniam zasoby w lodówce, po tych wszystkich zabiegach łódka trafia do hali i czeka aż klient nabierze ochoty na pływanie, wtedy dzwoni ja łódkę woduje a on przyjeżdża na gotowe wsiada przekręca kluczyk i cieszy się posiadaniem bez dodatkowych zmartwień z niego wynikających. Oczywiście dodatkowe naprawy, standardowe serwisy czy też przygotowanie do zimy też wchodzą w grę, wszystko zależy od oczekiwań.
Bayliner 2850 Contessa Fly Mercruiser 6,2 MPI
Sea-Doo spark 2016 110km

Listopad 20, 2018, 15:06:14
Odpowiedź #18
  • *****
  • Wiadomości: 2575
  • Akwen: Odra środkowa
Świadczę takie usługi w PL a o łódki dbam jak o swoje.
To pięknie. Nie spodziewałem się, że u nas już takie usługi są dostępne. W moich okolicach niestety nie. C:-)
Pozdrawiam

Listopad 20, 2018, 16:03:27
Odpowiedź #19
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 232
  • QS 805 Open + Verado 250hp
    • Kraków
  • Akwen: Adriatyk
Rewelka! Tak powinno być.
Przy czym pewnie ma to swoją cenę, odbiegającą od ceny samego przechowania. Cudów nie ma.
Pewnie część nieporozumień wynika z tego, że ktoś płaci za samo przechowanie a oczekuje full serwisu...
Jak ktos zostawia samochód na parkingu to raczeje nie oczekuje, że w cenie postoju wymienią mu olej, wymyją, przeglądną i podstawią zatankowany... ;) 
 
 
Z wodniackim pozdrowieniem, Marcin

Listopad 20, 2018, 18:31:47
Odpowiedź #20
  • ***
  • Wiadomości: 160
    • Dąbrowa Górnicza
  • Akwen: Adriatyk
Rewelka! Tak powinno być.
Przy czym pewnie ma to swoją cenę, odbiegającą od ceny samego przechowania. Cudów nie ma.
Pewnie część nieporozumień wynika z tego, że ktoś płaci za samo przechowanie a oczekuje full serwisu...
Jak ktos zostawia samochód na parkingu to raczeje nie oczekuje, że w cenie postoju wymienią mu olej, wymyją, przeglądną i podstawią zatankowany... ;)

Tak jest - tutaj trafiłeś w sedno. Niestety wszystko ma swoją cenę, ważne, żeby dobrze wybrać i się nie naciąć.

Ja tylko chciałem podpowiedzieć o rozważeniu takiej możliwości...  i wcale nie uważam, że to zło konieczne zostawiać łódź w CRO, poddałem tylko pomysł, że skoro mamy łódź możliwą do transportu do PL i spełnimy inne warunki (dobry holownik, warunki tutaj na miejscu do zimowania itp) to można to rozważyć, bo ma to swoje plusy. Mniej wygodne, ale coś za coś, jak zawsze, można popływać też na naszych pięknych akwenach...
Sea Ray 19SPX Select - Outboard - Mercury 150KM

Listopad 21, 2018, 08:07:36
Odpowiedź #21
  • *****
  • Wiadomości: 3109
  • sternik motorowodny + RYA SRC-DSC (początkujący)
    • Wesoła
  • Akwen: Morze Jońskie
od 4 lat ciągam do GR i skłaniam się do zostawienia jej tam u znajomego Rodaka w jego ośrodku.
Poniew pływam promami z Włoch to dystans po ladzie podobny do CRO wychodzi.

Przez 1-sze 2 lata były Mazury i Zegrze, przez kolejne używana tylko w GR.

Mimo serwisowania przeczepy, wymiany bębnów i kół po 3 latach zawsze jakieś przygody
- koło się grzało - znalazłem po drodze do GR serwis Brenderupa i wyregulowali plus wymienili środek (okładziny poszły od tego grzania)
- rok temu po powrocie serwis i łożysko było w rozsypce
- pierwszy rok - skleiły się hamulce (od tej pory nie zaciagam na parkingu tylko podładka pod koła)

Ciąganie i jazda 100 km/h max już mnie mało bawi. Do tego koszt promu i paliwa (w moim przypadku) równoważy komercyjne trzymanie łodki tam cały rok. A teraz propozycja jest darmowa.

Ja jeżdzę na długie pobyty (z dziećmi) - pracuję tam zdalnie.
Nie problem dla mnie umyć łodkę, wymienić co rok olej w spodzinie czy świece.
Teoretycznie serwis mojego silnika co 3 lata ale powyższe robię co rok (no może świece co 2)
RIB HIGHFIELD OM540DL + EVINRUDE 115 HO + Wody Grecji + załoga (2+3)
http://www.highfieldboatsuk.com/540dl.html
http://www.evinrude.com/en-gb/engines/etec_ho/etec_115_ho

Listopad 21, 2018, 14:27:14
Odpowiedź #22
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 232
  • QS 805 Open + Verado 250hp
    • Kraków
  • Akwen: Adriatyk
Na pewno lepiej nie ciągać, niż ciągać na takie odległości.

Macieju, z RIBem, bez dodatkowych szpejów, bez kabiny, masz prościej. Poza tym Ty już nie planujesz nic dodawać do łajby.
Wraz ze skomplikowaniem pokładu i kabiną dochodzi trochę zabawy, kilka kolejnych rzeczy, którymi trzeba się zająć.
Po pierwszym sezonie dopiero przekonujesz się, co do kilku elementów wyposażenia, które chciałbyś mieć - to ta zabawa motorowodniacka ;).
Jestem przekonany, że kolega popływa trochę i też wpadnie na kilka pomysłów.
Ja muszę moje realizować na odległość, albo zlecić do wykonania w Chorwacji. Ale to i tak lepiej niż ciągać łódkę do Polski.

Przy czym niezłe moze być pośrednie rozwiązanie - łódkę zawieźć na początku sezonu do Cro, trzymać ją tam na sezon, na  kilku przyjazdów, przy ostatnim wrócić z nią do Polski i tu robić z nią wszystko co potrzeba. Taki schemat proponuję koledze #baunty. To wyjdzie też taniej.     
Oczywiście ma to sens, o ile faktycznie w sezonie pojedzie się kilka razy nad Jadran.
A i sens tego rośnie wraz z szybkoscią dostania się nad Jadran - samolot lub 1 dzień jazdy.
Jak masz prawie 2 dni jechać, popływać 4 dni i 2 dni wracać to bym się nie pisał.
   
Z wodniackim pozdrowieniem, Marcin

Listopad 22, 2018, 16:25:51
Odpowiedź #23
  • ***
  • Wiadomości: 160
    • Dąbrowa Górnicza
  • Akwen: Adriatyk
To wszystko zależy - a kluczem jest tutaj wielkość łodzi i ogólne złożenia. Gdybym miał jakąś wielką landarę ciągnąć i męczyć siebie i samochód - na pewno nie warto.
Ja z góry tak założyłem, że kupuję taką łódź, żebym mógł ją zawsze ze sobą zabrać - a jadąc kamperem i tak specjalnie szybciej nie jadę solo, więc łódka z tyłu mi nie przeszkadza - lubię tak jeździć - im większy zestaw tym lepszy  ;)
W sumie jak jadę gdzieś solo, to mi cały czas brakuje tej łodzi z tyłu  ;D 
Ale to się wiąże z wieloma czynnikami:
- dobra przyczepa 2-osiowa
- dobre miejsce na zimowanie blisko domu
- samochód do holowania
No i kompromis, że mam w sumie łódź 19 stóp, a nie np 25... Ale życie to wiadro kompromisów, a każdy ma inaczej, inne warunki, inne możliwości, inne nastawienie i oczekiwania. 


Sea Ray 19SPX Select - Outboard - Mercury 150KM

Listopad 23, 2018, 10:21:22
Odpowiedź #24
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 232
  • QS 805 Open + Verado 250hp
    • Kraków
  • Akwen: Adriatyk
Jadąc powoli kamperem faktycznie łódka na haku nie stanowi wielkiej różnicy. Jadąc osobówką stanowi (90km/h vs. +150km/h).

Na główny, długi wyjazd wakacyjny: droga (tam i z-) to 2 dni, na wodzie powiedzmy 20 dni. Wolę większy kompromis na drogę, niż na wodę. Stąd kupiłem największą łódź jaką mogę przewozić, gdy potrzeba - 26ft. Landara na drodze, na wodzie nadal mała jednostka, ale już bardziej uniezależniona od warunków morza oraz dająca spory komfort wypoczynku na wodzie.   
Zreszta przewożę ją po Cro do 200-300km, raz pływam tu, potem gdzie indziej. A trzymanie jej w Cro jest póki co większym komfortem, niż trzymanie jej pod domem.
Choć więcej powiem jak zobaczę łódkę po pierwszym zimowaniu. Jest nutka niepokoju, czy wszystko będzie ok...     
Z wodniackim pozdrowieniem, Marcin

Grudzień 10, 2018, 19:17:05
Odpowiedź #25
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 232
  • QS 805 Open + Verado 250hp
    • Kraków
  • Akwen: Adriatyk
Łódź zamówiona.  QS 755 Cruiser  z silnikiem 300hp V8 Mercury
Tak przyglądam się gamie silników Mercurego I w mocy 300hp jest aż 5 silników na platformie V8. Ale namieszali...

https://embed.widencdn.net/pdf/plus/mercurymarine/uidhrfuqkn/5344_V-6_V-8_Compare-Chart-300hp.pdf?u=orhjei

A na polskiej stronie dalej stare informacje. Niepoważne.

Który wybrałeś? FourStroke? Verado?
Dość trudno zrozumieć faktyczne różnice. Jak rozumiem, obecnie Verado jest przeznaczony na morze, "offshore" - cięższy, mocniejszy alternator, większe przełożenie.

« Ostatnia zmiana: Grudzień 11, 2018, 00:14:21 wysłana przez Marsik »
Z wodniackim pozdrowieniem, Marcin

Grudzień 10, 2018, 21:43:14
Odpowiedź #26
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Rybnik
  • Akwen: Adriatyk
Wybrałem silnik fourstroke. Ale to dlatego, że albo jestem ślepy albo nie widziałem bo nie było na tamten moment silnika verado V8, wydawało mi się, że sprawdzając specyfikację na stronie mają mniejszą pojemność i kompresor. Przecież poprzednia generacja   tak miała.

Teraz sprawdzam specyfikację i jestem w szoku. Łódź odbieram w maju więc może silnik jeszcze można zmienić.

Z tego co widzę to verado reklamują bardziej premium, marketingowo lepiej to wygląda.

Waga Verado 272kg a Fourstroke 239kg - W przypadku dwóch nowych bliźniaczych silników z czegoś to musi wynikać.

No cóż, poczytam jeszcze poszukam.. Ale zachodząc już tak daleko bez wielu kompromisów, będę atakował verado..

Ogromnie ci dziękuję Marsik za zwrócenie uwagi!

Grudzień 11, 2018, 11:06:40
Odpowiedź #27
  • Sternik Motorowodny
  • ***
  • Wiadomości: 232
  • QS 805 Open + Verado 250hp
    • Kraków
  • Akwen: Adriatyk
Zupełnie nie ma za co.
Wcale bym się nie upierał koniecznie przy VERADO. Ciekawe ile jest droższy od FourStroke i co za to się dostaje?
Jakby był z doładowaniem to robiłoby różnicę. Ale wtedy musiałby mieć większą moc. 
Ciekawe, że VERADO 350hp został bez zmian, dalej L6 z doładowaniem. Widocznie z platformy V8 bez doładowania nie byli w stanie wyciągnąć 350hp. 
Z wodniackim pozdrowieniem, Marcin

Grudzień 12, 2018, 13:00:12
Odpowiedź #28
  • **
  • Wiadomości: 43
    • Konin
  • Akwen: Warta
Bo nic nie zastąpi doładowania, no chyba że większe doładowanie  ;D