Autor Wątek: ->recenzja - Elektroniczny system pomiaru zużycia paliwa - Flowtrecs  (Przeczytany 33816 razy)

Lipiec 13, 2017, 21:02:53
Odpowiedź #75
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 2029
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
No jest dokładnie tak jak napisałeś, kilometry na wodzie bardziej do mnie przemawiają.

Październik 10, 2017, 19:57:30
Odpowiedź #76
  • ***
  • Wiadomości: 157
  • Akwen: Warta
Zakupiłem i jestem zadowolony.
Montaż zajął mi 10 minut (oczywiście prowizoryczny), sprzęt działa fajnie i bardzo się przydaje. Mam w jednym zegar, prędkość, spalanie i info o ilości zużytego paliwa.
Czy przez to wolniej pływam? Nie, ale inaczej. Wiem jak płynąć, żeby zoptymalizować zużycie, wiem jak planować tankowania żeby nie stanąć niespodziewanie w krzakach. A ma to znaczenie jeśli robi się 900 km w tym 450 pod prąd jak ostatnim razem. Daje pojęcie o kosztach, pozwala lepiej zaplanować trasę. Oczywiście żelazny zapas paliwa i tak musi być. Polecam tym, którzy lubią dłuższe wypady.
Chciałbym jeszcze podziękować Panu z Darkowi za to, że zechciał dojechać do mnie na łódkę na bulwary w Szczecinie ze sprzętem. Dzięki temu, nie musiałem zostawiać łodzi i szukać firmy. Panie Darku, dzięki wielkie!
Shetland 570 + Tohatsu 75 TLDI

Październik 10, 2017, 20:42:58
Odpowiedź #77
Na morzu nie stosuje sie pomiaru w kilometrach.....

Tradycja zostaje wyparte przez wygodę. ..Przesiadajac się z auta wygodnie jest mieć takie same wskazania...
Myślę,  że większość z nas używa jednostek metrycznych... :-X
Jest jedno ale. Na wodzie tak jak w górach. Nie jednostka odległości jest ważna tylko czas pokonania dystansu.
Czy te przepływki uwzględniają prąd wody i stopień zafalowania?
Wg mnie powinny mieć możliwość prostego ustawiania tych parametrów, niezależnie od kalibracji początkowej.

Październik 10, 2017, 22:18:47
Odpowiedź #78
  • ***
  • Wiadomości: 157
  • Akwen: Warta
Urządzenie dostaje dwie informacje z zewnątrz: odczyt z przepływomierza oraz z gps. Dopiero połączenie tych dwóch danych daje wynik.
Sama informacja z przepływomierza rzeczywiście byłaby mało  przedatna. Z prądem czy pod prąd godzinowe zużycie paliwa jest niemal stałe przy danym ustawieniu manetki ( jednak tego nie sprawdzałem). O oporach ruchu (prąd, fale, wiatr) urządzenie dowiaduje się pośrednio z gpsa. Przeliczając wyniki na parametr "liczby kilometrów  z 1 litra paliwa" widzimy ile rzeczywiście tych kilometrów urobimy  przy danych  ustawieniach manetki, trymu a także prądu i wiatru. Dlatego żadne dodatkowe parametry nie są potrzebne.
Widać to świetnie robiąc zwrot o 180 stopni na rzece, po ustaleniu się odczytów. Tak samo widać pośrednio zmianę prądu na rzece na różnym jej odcinku.
Nie miałem okazji jeszcze sprawdzić czy urządzenie dokładnie mierzy paliwo ale przy najbliższej okazji podepnę się pod kanister. Może jeszcze w tym roku...
Shetland 570 + Tohatsu 75 TLDI

Październik 10, 2017, 22:51:22
Odpowiedź #79
,,... wiem jak planować tankowania żeby nie stanąć niespodziewanie w krzakach..." - o planowanie mi bardziej idzie bo koń jaki jest każdy widzi  ;)

Październik 11, 2017, 06:44:48
Odpowiedź #80
  • ***
  • Wiadomości: 157
  • Akwen: Warta
Parametr podający liczbę km 1 litra jest dość powtarzalny. Np na Odrze od Szczecina miałem aż 2,2 km/1l. Na Warcie w początkowym biegu podobnie. Jednak im býło bliżej do domu, wynik się pogarszał. W najgorszyn momencie spadł do 1,5 km/1l.  Ale nie zmienia się to nagle, wynik jest dość stabilny i możesz na nim oprzeć planowanie. Czy przyjmiesz 1,5 czy 1,7 km/l to daje już pewne pojęcie. Oczywiście są to liczby obarczone błędami ale lepsze takie niż rzadne.
Jeśli masz bardzo duże doświadczenie w pływaniu, znasz teren i wiesz jak Ci udka pali tam gdzie pływasz to wydatek zbędny. Dla mnie  super sprawa.
Pozdrawiam porannie (zaraz siódma a nadal pólmrok, brrrt).
Shetland 570 + Tohatsu 75 TLDI

Październik 11, 2017, 08:46:11
Odpowiedź #81
O.K. Jeszcze raz. Pozycja z GPS nie odzwierciedla stanu zafalowania akwenu. Przy 0,5 m fali łodź pokonuje dystans znacznie większy niż wynika to z mapy (GPS). Przy planowaniu tankowań trzeba sobie wypracować tabelę i wg niej robić poprawki na wskazania przepływki. Sama przepływka to nic innego jak zwykły pomiar zużycia paliwa ( taką rolę pełni tradycyjny pomiar poziomu paliwa w zbiorniku) reszta to kalkulator a właściwie jego oprogramowanie.
Chodzi mi właśnie o ten kalkulator. Drzewiej w starych logach elektronicznych był taki przełącznik ( b. przydatny gadżecik) uwzględniający stan morza ( konkretnie wys. fali) dzięki któremu można było prowadzić precyzyjną nawigację zliczeniową. To naprawdę działało super.
Podobny przydałby się w przepływkach.


Październik 11, 2017, 15:32:37
Odpowiedź #82
  • ***
  • Wiadomości: 157
  • Akwen: Warta
Ok, ale na to to chyba tylko doświadczenie sternika coś zaradzi. Z drugiej strony, ilu z nas widziało falę większą od własnego kilwatera? (Uderz w stół a...). Nie zmienia to faktu, że w normalnych okolicznościach przyrody daje to jako taką wiedzę. Dla mnie równie ważne jak ile pali łódź jest wiedza jak NIE pływać. Okazało się, że prędkości które uważałem za ekonomiczne okazały się być co najmniej tak paliwożerne jak pełen ślizg. Ma to znaczenie w krytycznych momentach, jak stajesz przed dylematem czy zwolnić czy przespieszyć żeby do stacji benzynowej dojść. Okazuje się, że albo bardzo zwolnić albo wejść w ślizg na określoną prędkość obrotową ( u mnie 4800 obr/min). Każda inna prędkość jest przepałem.
Swoją drogą zaskoczony jestem tak szerokim zakresem prędkości nieekonomicznych. Do tego stopnia trasę ze Szczecina do Nowego Miasta nad Wartą przeleciałem ślizgiem ???? bo alternatywą było bujanie się do listopada...
Shetland 570 + Tohatsu 75 TLDI