Autor Wątek: Numo 770 Cabin  (Przeczytany 4681 razy)

Wrzesień 08, 2015, 21:49:39
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Kętrzyn
    • Czarter Jachtów Mazury
  • Akwen: WJM
Nie jesteśmy pewni , co myśleć o tym projekcie... Widzieliście to to na wodzie? My akurat mieliśmy okazję przy okazji wizyty w porcie Stranda podczas Targów. Co myślicie??
www.marigo.pl
Wieże Wake, Daszki Bimini, Czarter Łodzi NAUTIKA 1000 i NAUTIKA 830

Wrzesień 08, 2015, 22:29:17
Odpowiedź #1
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 5048
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Pierwsze co się nasuwa to brak bocznych okienek. Jeden luk w suficie nie zapewni wentylacji...
Pzdr,
Arek

Eurocrown 195CCR + Mariner Optimax 135

Wrzesień 09, 2015, 10:31:07
Odpowiedź #2
  • **
  • Wiadomości: 54
    • Kętrzyn
    • Czarter Jachtów Mazury
  • Akwen: WJM
Faktycznie - okien brak, no i taki futurystyczny design oraz ten  kolor... chyba chodziło o to, by wzbudzić zainteresowanie. Wśród jednostek na Targach rzeczywiście ten obiekt szybko przykuwał uwagę. Ciekawe , czy ktoś na forum miał okazję popływać, bo ten jachcik jest już w ofercie jednej z firm czarterowych.
www.marigo.pl
Wieże Wake, Daszki Bimini, Czarter Łodzi NAUTIKA 1000 i NAUTIKA 830

Wrzesień 09, 2015, 11:49:56
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 1892
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Oglądałem go na targach - kolor bardzo mi się spodobał, choć już wnętrze jest przez to takie sterylne, lekarskie...
Brak okien burtowych jest mocno wyczuwalne we wnętrzu, wysokie, puste ściany robią nieco klaustrofobiczne wrażenie.
Nie do końca rozumiem koncepcję takiej łodzi - niby hausbot, ale mocno ślizgowy, najmniejszy przewidziany silnik to aż 150KM, największy - 300KM. To albo się szaleje, albo mieszka na wodzie...
Do tego łódź jest stosunkowo wąska i chybotliwa, wyraźnie czuć boczne przechyły. Fakt, że prezentowany egzemplarz nie był obciążony silnikiem.
Jakościowo całkiem fajnie, rzucił mi się w oczy brak w ergonomii - handreling na dachu sięga tylko połowy jego długości i nie ma się za co chwycić w dalszej wędrówce na dziób.   

Wrzesień 09, 2015, 17:30:38
Odpowiedź #4
  • *****
  • Wiadomości: 2471
  • Akwen: Odra środkowa
To albo się szaleje, albo mieszka na wodzie...
Jedno drugiego nie wyklucza - sprawdziłem  ::).
Pozdrawiam

Wrzesień 09, 2015, 22:18:11
Odpowiedź #5
  • *****
  • Wiadomości: 1892
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
Oczywiście, że nie wyklucza, tylko po co? Przecież do szybkiej rekreacji na wodzie z możliwością noclegu już dawno wymyślono cruisery. Są lepsze w szybkim pływaniu i do tego ładniejsze. Hausboty zaś wymyślono do wolnego przemieszczania się po akwenach o kropelce i w takiej roli doskonale się sprawdzają. Ta cała gonitwa za mocą i prędkością ( na wypadek burzy - jak mówią sprzedawcy) jest IMO bez sensu. Oczywiście, mówi się, że z 200konnym silnikiem na pawęży też można pływać wolno, tylko że przy takim pływaniu taki silnik o kropelce nie popłynie, a zakup i montaż takiego olbrzyma tylko na wypadek burzy jest chyba trochę na wyrost. To tak, jakby zrobić spacerowy skuter i na siłę promować go jako idealne rozwiązanie na akwenach objętych ograniczeniem prędkości... 
Rzecz jasna o wszystkim decyduje rynek i jeśli jest aktualnie zapotrzebowanie na takie wynalazki, to trzeba je zaspokoić.

Wrzesień 10, 2015, 17:56:17
Odpowiedź #6
  • *****
  • Wiadomości: 2471
  • Akwen: Odra środkowa
Zgadza się Paweł. Jakiś czas temu już na innym forum pisałem, że te wszystkie półślizgowe hausboty aspirująca prędkościami do cruserów są normalnie brzydkie. Natomiast gdy patrzeć z powodu osiąganych prędkości na nie jak na crusery, to są jeszcze brzydsze  8) C:-).
Pozdrawiam