Autor Wątek: Jakie obowiązkowe wyposażenie pontonu ?  (Przeczytany 39348 razy)

Wrzesień 05, 2012, 13:27:16
Odpowiedź #30
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1737
  • odszedł na wieczną wachtę...
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Chodzi o to że nic  ;) więc się z tobą doświadczeniami nie wymienię  :) no szkoda :(

Wrzesień 12, 2012, 00:08:31
Odpowiedź #31
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • **
  • Wiadomości: 67
    • Kraków
"Kapok/kamizelka -uwaga- ratunkowa lub asekuracyjna na każdą osobę, albo koło ratunkowe na każde dwie osoby"

Rozporzadzenie Ministra Infrastruktury z dnia 5 listopada 2010r. rzecze:
pkt6.1 Statek, z wyjatkiem statku na stale zacumowanego do nabrzeza, powinien byc wyposazony w pasy lub kamizelki ratunkowe w liczbie odpowiadajacej liczbie osob znajdujacych sie na statku oraz w kola ratunkowe.

a dalej

pkt 9.1 Kola ratunkowe, pasy ratunkowe i kamizelki ratunkowe spelniaja wymagania bezpieczenstwa, jezeli posiadaja wazne atesty.

Nie ma tu nic wzmianki o kamizelce asekuracyjnej, wiec jak zwykle wladza sobie prawo sobie. Zreszta jakby nie popatrzec na inne fora to haslo kamizelka asekuracyjna gromadzi sporo wiernych i burzliwe dysputy. Skonczy sie na tym co zawsze: "...fama niesie ze jak masz paliwo to masz miec gasnice..." uwielbiam taka mitomanie.

Jedno jest pewne. Poswiecilem dzisiaj sporo czasu nad tym aby prawnie wyjasnic termin "kamizelka ratunkowa" i niestety nie znalazlem odpowiedzi. Co jest jej wykladnikiem: czy wypornosc np. nie mniej niz 100N, czy moze sztywny kolnierz ? no nie wiem - jedynie wikipedia mowi tak http://pl.wikipedia.org/wiki/Kamizelka_ratunkowa no ale przeciez to nie jest wykladnik dla prawa. Natomiast nasz duzy serwis aukcyjny w tej kategorii preferuje bajzel i kazdy nazywa sobie kamizelki jak chce czy posiadaja jakiekolwiek certyfikaty czy tez nie.
-------------
Pozdrawiam
Esc

Wrzesień 12, 2012, 10:01:06
Odpowiedź #32
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Kamizelka asekuracyjna, jest asekuracyjna i dla tych co potrafią pływać, a kamizelka ratunkowa jest z kołnierzem, posiada większą wyporność i dla tych co nie umieją pływać. Powinno być w przepisach dla firm, które wydają atest CE lub atestują je na kolejne lata.
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...

Wrzesień 12, 2012, 10:31:32
Odpowiedź #33
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • **
  • Wiadomości: 67
    • Kraków
Czeczen w porzadku tylko chodzi mi o to aby prawnie ustalic czy kamizelka jest asekuracyjna czy ratunkowa. Czy ma miec znaczek CE czy moze ISO czy moze EN ? Czy to ma byc wszyte/nadrukowane czy mam miec papier w reku w razie kontroli. Ktos sprzedaje mi ja jako ratunkowa a kontola na wodzie daje mi mandat bo ona jest raczej asekuracyjna - to tak jako przyklad.

Chodzi mi o podstawe prawna dla slowa "kamizelka ratunkowa".

To co ra_dek napisal jest prawda na ogol jeszcze sztuka jest sztuka wiec w zasadzie nie wazne czy masz ratunkowa czy asekuracyjna grunt zeby byla. Ale coraz wiecej tez osob mowi ze kontrole sa coraz bardziej szczegolowe a rozporzadzenie jasno pisze ratunkowa nie asekuracyjna (niezaleznie czy sie umie plywac) - stad moje zainteresowanie tematem.

Ja do tej pory tez wchodzilem na poklad, liczylem "kapoki" i tyle to mi wystarczalo a tu wyglada ze nie dosc ze na maly pontonik trza bedzie zabierac bylo nie bylo duze ratunkowe to jeszcze zastanawiac sie nad data waznosci - atest.
-------------
Pozdrawiam
Esc

Wrzesień 12, 2012, 12:48:29
Odpowiedź #34
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
nie popadajmy w przesadę, na małym pontonie do 3,5m (konstrukcyjnie nie ma możliwości) nie jest wymagane koło ratunkowe. A odnośnie kamizelek, nikt normalny nie wlepi mandatu jeśli będziesz miał kamizelkę asekuracyjną zamiast ratunkowej. Z autopsji powiem, że na szczecińskich wodach ludzie pływają z pasami ratunkowymi - zdobycznymi ze stoczni przy wymianie na statkach- które ostatnie atesty miały w 80tych latach i nikt za to mandatu jeszcze nie dostał. Ale prawdą jest że zwraca się uwagę osobom posiadającym takie 30sto letnie pasy ratunkowe i kamizelki bo nie wiadomo czy w razie potrzeby uniosły by dorosłego chłopa na wodzie, a przecież o życie ludzkie się rozchodzi.

I z tego co wiem (być może mogę się mylić) kamizelki asekuracyjne mają 50N. Te z kołnierzem ratunkowe) mają zazwyczaj 100N. "Prawdziwe" ratunkowe mają 150N. Wszystkie tego typu kamizelki mają wypełnienie z pianki. Czasy kapoków już daaaawno mineły. Bezpowrotnie.
Możesz tez rozwazyć zakup kamizelki pneumatycznej. Te mają co najmniej 150N wyporności. Jeśli to ma byc używane na śródladziu, to może by najprostsza, czyli bez ucha do wpięcia w lajflinę i bez kaptura. Ponieważ nie ma ryzyka bryzg przechodzacych po pokładzie, to może być taka ze zwalniakiem pastylkowym. Są tańsze niż ze zwalniakiem hydrostatycznym. Sądzę, że prostą kamizelkę pneumatyczna kupisz za ok. 200 zł. Wygoda użytkowania jest nieporównywalna z piankową.
Kamizelki ratunkowe powinny spełniać normę PN-EN ISO 12402-4 i taka informacja musi byc na kamizelce.
Kamizelki asekuracyjne powinny spełniac norme PN-EN ISO 12402-5 i taka informacja też na niej powinna się znaleźć.


Przykładowa specyfikacja
http://kapoki.com/_var/files/4-Kamizelka%20ratunkowa.pdf


i jeszcze więcej o kamizelkach
http://jachtklub.elblag.pl/index.php/component/content/article/75-rodki-ratunkowe-cz1-kamizelki-pneumatyczne.html
http://www.kevisport.pl/prawo_na_wodzie,przepisy,p,11.html

i co oznacza certyfikat CE - dopuszczenia wyrobu do obrotu
http://pl.wikipedia.org/wiki/Oznaczenie_CE
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...

Wrzesień 12, 2012, 13:38:33
Odpowiedź #35
Zostałem wywołany, więc jeszcze raz podkreślę: chciałem popływać, podjechałem na Komisariat Wodny Policji i tam miły gość powiedział co tu zacytowałem. Podejrzewam że powiedział jak jest i że tak właśnie to wygląda, przynajmniej pod Wawelem, ale możliwe że jak ktoś trafi na służbistę to będzie się czepiał. Prawda jest taka, że choć nie ma u nas takich warunków jak choćby w Niemczech, to zauważalne jest coraz większe parcie narodu na wodę - czego sam jestem przykładem :)
Myślę że w najbliższych latach należy się spodziewać szeregu regulacji i utrudnień, w tym rygorystycznego podejścia do wszelkich przepisów.

Dodam że po lekturze jednej z relacji kolegi kozi'ego zaopatrzyłem się dobrowolnie w bosak i nawet się przydał  ;D
P.s. Gaśnicę też taszczę - oj nie było łatwo kupić, bo mowa jest o 2kg. a w sklepach tylko "jedynki", trzeba było przez neta.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2012, 13:44:00 wysłana przez ra_dek »
Pozdrawiam Radek

Wrzesień 12, 2012, 13:45:00
Odpowiedź #36
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Parcie jest!! na naszych wodach bardzo widać jak przybywa wodniaków i łodzi - jedni chętnie się uczą i słuchają co i jak powinno wyglądać. Wyposażają łodzie i pontony, doczytują, nie falują :) Inni niestety albo nie chcą się znać na wodzie ani na przepisach, albo idzie to bardzo opornie i wtedy "nauka srogo kosztuje" a ci co chętnie przyjmują wiedzę "mają ją za darmo" bo chcą być wodniakami ;) W dodatku wypoczywają w poczuciu bezpieczeństwa i spokoju.
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...

Wrzesień 12, 2012, 18:18:57
Odpowiedź #37
  • **
  • Wiadomości: 51
  • Sternik motorowodny
    • Kraków
  • Akwen: Wisła górna
Witam, co prawda we wcześniejszych postach było to już po części opisywane, ale jako uzupełnienie do przytoczonego przez kol. Esc Rozporządzenia MI z 5 listopada 2010 chciałbym dodać kolejne fragmenty tego rozporządzenia:

§ 12. 1. Statek powinien być wyposażony w odpowiednie gaśnice w liczbie określonej w zależności od jego wielkości, przeznaczenia, mocy urządzeń napędowych i wyposażenia stwarzającego zagrożenie pożarowe.

7. Statek o długości równej lub mniejszej niż 20m … powinien być wyposażony w gaśnice proszkowe o wielkości napełnienia 2 kg. Minimalna liczba gaśnic jest zależna od długości statku i wynosi:
1) do 10m            1+s gaśnic
2) pow 10m do 15m      2+s gaśnic
3) pow 15m do 20m      3+s gaśnic
„s” oznacza liczbę dodatkowych gaśnic w zależności od od mocy silników i wynosi:
jedna gaśnica dla silników o mocy 50-100 kW oraz dodatkowo jedna gaśnica pow. 100 kW.

§ 13. Wymagań, o których mowa w § 12, nie stosuje się do statków przeznaczonych wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji:
1) o długości kadłuba nieprzekraczającej 3,5m.
2) bez napędu mechanicznego

§ 19. 1. Statek przeznaczony wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji powinien być wyposażony w następujący sprzęt pokładowy:
1) odbijacze w liczbie odpowiedniej do rodzaju i wymiarów statku
2) bosak
3) apteczka pierwszej pomocy

2. Wymagań, o których mowa w ust. 1, nie stosuje się do statków  przeznaczonych wyłącznie do uprawiania sportu lub rekreacji o długości kadłuba nieprzekraczającej 3,5m.

Załącznik nr 1

SZCZEGÓŁOWE WYMAGANIA DOTYCZĄCE WYPOSAŻENIA STATKU W KOŁA RATUNKOWE.

   Tabela I. Wyposażenie małych statków
   
Rodzaj małego statku            Rejon żeglugi         Liczba kół ratunkowych   

o napędzie mechanicznym
o długości powyżej 12 metrów      rejon 1            1 koło na każde 2 osoby

o napędzie mechanicznym
o długości do 12 metrów         rejon 1            2 koła na każdej burcie

o napędzie mechanicznym
o długości od 4 do 12 metrów      rejony 2 – 4         1 koło

o napędzie mechanicznym
o długości powyżej 12 metrów      rejony 2 – 4         2 koła

bez napędu               rejony 1 – 4         1 koło

UWAGA: Wymagań nie stosuje się do małych statków, których budowa i konstrukcja nie pozwala na umieszczenie koła ratunkowego


Tak więc ja również podkreślam, że chodzi o kamizelki ratunkowe, a nie asekuracyjne. Natomiast koło ratunkowe nie jest konieczne, jeżeli nie ma możliwości jego zainstalowania (np na pontonie).
Natomiast co do gaśnicy - dziwi mnie dlaczego gaśnica nie jest wymagana dla łódki (z silnikiem) poniżej 3,5m, a powyżej już tak. Nagła zmiana zagrożenia ? To samo dotyczy bosaka, apteczki. Ech, ci twórcy wszelkich paragrafów.
Na dobrą sprawę wg tych przepisów na gumjaku 3,3m nie potrzeba nic, a na 3,6m już niemal pełne wyposażenie.
Koło ratunkowe dopiero od 4m wzwyż o ile jest go gdzie zamontować.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2012, 18:25:12 wysłana przez Marek56 »
Marek SP9OYP

Wrzesień 12, 2012, 21:44:44
Odpowiedź #38
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • **
  • Wiadomości: 67
    • Kraków
Troche sie nie do konca rozumiemy :) Najprosciej by bylo sie tematem nie przejmowac kupic sobie taka "kamizelke ratunkowa" i malzonce rownie modna i ladna rowniez "kamizelke ratunkowa" a potem udawac mocno zdziwionego, gdy podczas kontroli jednak z jakiegos powodu kamizelka sie nie spodoba organowi wladzy. I pytanie co wtedy? przeciez nie bede sie tlumaczyl ze sprzedawca zaklinal sie ze to ratunkowa.

Jakos w morskiej sie postarali i prosze jest Zalacznik do rozporzadzenia Ministra Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 28 lutego 2012 (poz 326) zalacznik 1. tabelka z ktorej jasno wynika ze kamizelka w rejonie oslonietym i przybrzeznym to minimum EN ISO 12402-3 a pelnomorska i oceaniczna to min EN ISO 12402-2. Jasne ze moge domniemac iz na srodladzie bedzie to analogicznie jak wspominal Czeczen EN ISO 12402-4 a jak jestem w strefie szuwarowej to 12402-5 czyli magiczna asekuracyjna ale czego tego nigdzie nie ma napisane.

Troche czepiam sie tematu bo o ile jeszcze w polsce moge podyskutowac z wladza o tyle u sasiadow bedac na obczyznie roznie to moze wygladac.

Na dobrą sprawę wg tych przepisów na gumjaku 3,3m nie potrzeba nic, a na 3,6m już niemal pełne wyposażenie.

Troche sie dziwie polskim producentom sprzetu iz w zwiazku z takim prawem nie robia pontonu 3,49m a przewaznie 3.2m lub 3.3m i dopiero 3.6m. Tak samo jak ktos jezdzi na chorwacje to pewnie kupil by chetniej 2.99m a nie 2.9m czy 3.10m :) Nie wiem ale ja wolal bym miec mniej 11cm pontonu i byc zwolnionym z wozenia wszystkich prawidel, albo 11cm i byc zwolnionym z vinety w chorwacji a tak to ani rybki ani grzybki.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2012, 23:36:58 wysłana przez Esc »
-------------
Pozdrawiam
Esc

Wrzesień 12, 2012, 22:15:16
Odpowiedź #39
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Czytam i czytam i już mnie się nie chcę wałkować tego tematu. K... przecież tu chodzi to o bezpieczeństwo Wasze lub Waszych najbliższych. Przepalacie wachę litrami, a szkoda Wam na dobrą kamizelkę, gaśnicę (z supermarketu) za 14zł czy apteczkę za 12zł.

Nie życzę Wam przekonać się że że żałując kilku groszy na kamizelkę, zapłaciliście najdroższą cenę. A czasem wystarczy sekunda by zdarzyło się nieszczęście. Byłem już świadkiem wielu sytuacji które mogły się skończyć tragicznie, jak i ludzkich tragedi z braku wyobraźni, ludzkiej głupoty lub porostu nieszczęśliwego wypadku. Czy posiadanie pasów bezpieczeństwa, gaśnicy i apteczki w samochodzie też będziecie kwestionować i rozbijać na długości samochodów? w aucie zaciągasz ręczny i wychodzisz a na wodzie możesz tyle ile sam sobie pomożesz.

... w październiku zeszłego roku - łajba ok 15m, zacumowana do nabrzeża, mgła i lekki deszcz, godzina koło 20, ciemno. Kręcę się po pokładzie, chcę nabrać wodę zza burty, pochylam się z wiaderkiem i... nie pamietam co było dalej. Prawdopodobnie poślizgnąłem się, uderzam skronią o reling i wypadam za burtę z utratą przytomności bez kamizelki (nie chciało mi się nałożyć). Wypadając z łodzi, uderzam kręgosłupem o twardy element kadłuba. Woda ma temp. 8st powietrza 12st. C. Nie wiem po jakim czasie odzyskuje przytomność (w wodzie) i jakoś udaje mi się wyjść na nabrzeże. NIe miałem kamizelki a na przystani byłem sam...  W apteczce miałem folię NRC i opatrunki. Rozbieram się ze wszystkiego, ubieram spodnie z polaru jakie miałem w worku w zapasie i koszulkę termiczną i owijam się kocem nrc, opatruje sobie głowę. Wszelaka łączność zamokła )telefon, radiostacja padła wcześniej z zimna) - kolega przyjechał po około 2 godzinach (tak jak byliśmy umówieni) Lekarz stwierdził postępujący stan hipotermii, wstrząśnienie mózgu z utratą przytomności i pamięci wstecznej, kilka dni w szpitalu, a po 2 miesiącach rezonans wykazał pęknięcie kręgu i 2 krążków między kręgowych. Leczenia trwa do dziś a i tak cieszę się że żyję bo ręka boska utrzymała mnie na powierzchni, a mogłem utonąć na 2m. Gdybym miał kapok kręgosłup był by cały i nie musiał bym mieć długu u Tego na Górze.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 12, 2012, 23:09:51 wysłana przez Czeczen »
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...

Wrzesień 12, 2012, 22:46:57
Odpowiedź #40
  • ***
  • Wiadomości: 223
    • Pełczyce / Szczecin
  • Akwen: Wody lokalne
No tak Czeczen, masz 100% rację. Jednak należy też wziąć pod uwagę kwestię miejsca na często małych łódkach.

Osobiście wolę być ubrany w kamizelkę asekuracyjna, niż mieć kamizelkę ratunkową na łodzi a niżeli na sobie.  Osobiście koło i gaśnicę zabieram kiedy wybieram się na większe wody (np Szczecin), pływając po niewielkich akwenach gaśnicy i koła nie biorę... Więc każdą wodę rozpatrujmy indywidualnie, choć utopić to i pijąc się można  :-\
Ahoj!

Hille Delphin 30HP Drewniana wędkarska 2HP

Wrzesień 12, 2012, 23:21:02
Odpowiedź #41
  • **
  • Wiadomości: 51
  • Sternik motorowodny
    • Kraków
  • Akwen: Wisła górna
Moje zdanie jest takie, że kamizelka powinna być obowiązująca. Tak jak jest to przyjęte, jedna na każdego człowieka znajdującego się w danej chwili na łódce. I ma to być kamizelka RATUNKOWA (czyli z kołnierzem) posiadająca wymagany atest, a nie asekuracyjna. I to nakazuje stosowny paragraf w rozporządzeniu..Gaśnica powinna być obowiązująca dla każdej jednostki z silnikiem spalinowym, niezależnie od jej długości. Stąd moja uwaga, że powyżej 3,5m to już inne zagrożenie ? Dlaczego akurat 2kg ? to już inna sprawa. Tak to twórcy przepisu wymyślili. Może wystarczyłaby 1 kg ? Może. Reasumując, też uważam że nie warto kontestować może nie zawsze mądrych i jasnych przepisów ale dla dobra własnego i bliźnich choć trochę zastosować się do nich. A co do miejsca - nikt nam nie każe pływać 3,6m pontonem w np 6 osób (na upartego zmieszczą się). Jak będziemy płynąć w 2 osoby to miejsce na kamizelki i gaśnicę się znajdzie. :D
Marek SP9OYP

Wrzesień 12, 2012, 23:34:49
Odpowiedź #42
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • **
  • Wiadomości: 67
    • Kraków
Przecież chodzi to o bezpieczeństwo Wasze lub Waszych najbliższych. Przepalacie wachę litrami, a szkoda Wam na dobrą kamizelkę, gaśnicę (z supermarketu) za 14zł czy apteczkę za 12zł.

Wlasnie caly czas sie nie rozumiemy - ja sobie chetnie kupie ta apteczke nawet za dwie dychy tylko zeby mi potem niemiec w berlinie nie powiedzial ze ta apteczka jest zla bo nozyczki nie teges, badz czech w pradze ze nie ma w niej czegos innego - jak to zycie juz pokazywalo. Chodzi mi o to aby kupic rzecz dobra - nie wg mojego czy Twojego widzimisie, zaslyszanych opini przekazywanych ustnie z pokolen - tylko takiej rzczy do ktorej jestesmy zobligowani prawem.

Nikt z Was nie odniosl sie moich poprzednich 2 przykladow sprzedazy jak sie wydaje kamizelek nie do konca ratunkowych ale tez nie ma podstaw do tego aby sadzic ze ktos chce nas oszukac.

Czeczen ja sie z Toba zgadzam i wspolczuje ci, ale realnie pewnie kupie rodzinie wielkie 150N (bo na pneumatyki mnie teraz nie stac) aby miec spokoj ze sluzbami porzadkowymi. Natomiast dam sobie glowe uciac ze bedzie to tylko strata dla wszyskich bo tak jak napisal przedmowca lekka kamizelke to kazdy zalozy a tak beda lezaly gdzies w kacie.
-------------
Pozdrawiam
Esc

Marzec 06, 2014, 01:13:17
Odpowiedź #43
  • **
  • Wiadomości: 72
    • Warszawa
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Zeszły sezon Zegrze przemiły Pan na ribie z niebieskim kogutem kontrolował mojego gumiaka Kapoki brak mandat gaśnica brak mandat bosak itd... pyta więc o kwity ( gumiak 3.70 + honda 5km) nic nie mamy i tu konsternacja. Zaproponowałem aby zaholował nas na komisariat popływać ich zabawką to już coś a miły Pan to ja w takim razie pouczam o konieczności uzupełnienia wyposażenia. Teraz do nowej łodzi poza gaśnicą i innymi pierdołkami dokupiłem koc gaśniczy.

Marzec 06, 2014, 06:22:02
Odpowiedź #44
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
 ;) są różne formy kary, jedną z nich jest pouczenie, i jak widać niektórym to wystarcza by się poprawić ;)

U nas też pouczali, ale nie skutkowało poprawą, to pisali takie symboliczne mandaty po 20zł, a jak znów kolejny raz  kogoś trafili bez czegoś to kwota rosła.

Ją już na swojej łupinie też mam nad stan sprzętu wrazie W.
« Ostatnia zmiana: Marzec 06, 2014, 06:33:59 wysłana przez Czeczen »
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...