Autor Wątek: Bayliner Capri Cuddy 1952  (Przeczytany 1353 razy)

Kwiecień 27, 2018, 21:16:17
Odpowiedź #15
  • **
  • Wiadomości: 99
    • Trzebież
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Co prawda ja mam silnik OMC ale u mnie był mocowany tylko na zetce na 2 śruby no i z przody stał na podstawce jak u ciebie.

Kwiecień 27, 2018, 21:30:18
Odpowiedź #16
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Gdańsk
  • Akwen: Wody lokalne
No przecież widać ze ujęte są tylko ceny części które wymieniłem w silniku, więc nie wyobrażam sobie jak ktoś może tak pomyśleć.
Oczywiście że nie ma tam kosztów robocizny (składałem z kolegą w wolnym czasie), zakupu samego uszkodzonego silnika który dostaliśmy w komplecie z łodzią a nie wspominając o energii elektrycznej w warsztacie :)
GRI poza tym jak ktoś nie potrafi czytać ze zrozumieniem to i tak będzie dzwonił z takimi pytaniami :)

kruszek1985 - tego się nie spodziewałem, masz może zdjęcia jak to wyglądało?
Może się wypowiedzieć ktoś jeszcze w tej kwestii?

Kwiecień 27, 2018, 21:49:29
Odpowiedź #17
  • **
  • Wiadomości: 99
    • Trzebież
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Zdjęcia są jakie są bo były robione dawno temu więc nie robiłem ich pod kątem mocowania silnika ale zaznaczyłem na czerwono gdzie miałem zamocowany silnik






Kwiecień 27, 2018, 22:07:18
Odpowiedź #18
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Gdańsk
  • Akwen: Wody lokalne
Dzięki za fotki

U mnie osłona koła zamachowego i transom wygląda identycznie, jednak osłona koła zamachowego ma również stopę i miejsce na śruby co mnie przekonało ze tył silnika również musi stać na mocowaniu...
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 27, 2018, 22:48:42 wysłana przez Kresek25 »

Kwiecień 27, 2018, 22:53:03
Odpowiedź #19
  • **
  • Wiadomości: 99
    • Trzebież
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
U mnie też silnik ma ma tylną stopę na której można go postawić ale w łodzi nie była wykorzystana.