Autor Wątek: Dziura jak po torpedzie czyli skutki wolnego popołudnia  (Przeczytany 1012 razy)

Listopad 01, 2018, 20:50:25
Odpowiedź #15
  • **
  • Wiadomości: 63
    • Giżycko
  • Akwen: Jeszcze nie pływam

Listopad 03, 2018, 06:53:34
Odpowiedź #16
  • ****
  • Wiadomości: 326
  • Akwen: Warta
To jest zagadka - bo odkryłem to po trzech sezonach pływania.
Wygląda jakby łódź wpłynęła pod COŚ bo zniszczeniu uległa górna część a dolna połówka jest nieznacznie uszkodzona.
Jakby uszkodzenie powstało pod wpływem oderwania z dużą siłą tej "rury", która jest tam na dziobie (ma to jakąś nazwę?).
Uszkodzenia zostały przykryte od góry blachą a od spodu zasmarowane czymś w rodzaju sikaflexu. Z kabiny nie widoczne, od góry zasłonięte. Taka partacka robota.
Ale przyznam, że po początkowym przerażeniu - dziś ze spokojem mogę powiedzieć, że będzie dobrze.
Nie zdążę w tym roku, chyba że garaż jakiś znajdę. Ale góra już zaszpachlowana, została kosmetyka przy nadawaniu ostatecznego kształtu. Na wiosnę zrobię kadłub.
Na pewno będzie lepiej niż było.
Shetland 570 + Tohatsu 75 TLDI