Autor Wątek: Prosze o pomoc w naprawie łodzi  (Przeczytany 2357 razy)

Maj 01, 2016, 19:23:43
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • nowy dwór mazowiecki
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
cześć jestem nowy świeżo nabyłem motorówkę cameo do remontu i tu powstaje problem i pytanie jak pozbyć się rys na kadłubie lub czym je wypełnić.http://imageshack.com/a/img922/6742/Bel4cc.jpg
http://imageshack.com/a/img923/1342/pWjyoV.jpg
http://imageshack.com/a/img924/5287/pAqnjH.jpg
http://imageshack.com/a/img921/1920/enWHHW.jpg
« Ostatnia zmiana: Maj 03, 2016, 07:19:49 wysłana przez Gienio »

Maj 01, 2016, 19:34:01
Odpowiedź #1
  • *****
  • Wiadomości: 871
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Lubelskie
  • Akwen: Morze Egejskie
To mi wygląda na farbę, ktora pod wpływem warunków atmosferycznych  zareagowała z podkładem.
A co o tym mówił poprzedni właściciel?
Lema Gen II Volvo Penta 4,3 GXI Vortec V6 228 HP

Maj 01, 2016, 19:54:02
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • nowy dwór mazowiecki
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
to nie farba stan łodzi jest fabryczny. powiedział tyle tylko ze trzeba to przytrzeć oryginalny zelkot  . http://imageshack.com/a/img921/1774/smDGL3.jpg
 dodam tyle ze pod naklejką na dziobie rys brak

Maj 03, 2016, 21:10:57
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 871
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Lubelskie
  • Akwen: Morze Egejskie
Jeżeli są to porysowania na żelkocie to zrób próbę na niewielkim obszaze.
Najpierw zmyj dokładnie, przetrzyj papiarem wodnym 1500, a następnie wypoleruj, przy użyciu pasty polerskiej.
Jeżeli efekt będzie satysfakcjonujący, to zrób całą łódź w ten sposób.
Lema Gen II Volvo Penta 4,3 GXI Vortec V6 228 HP

Maj 05, 2016, 20:59:41
Odpowiedź #4
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • nowy dwór mazowiecki
  • Akwen: Jeszcze nie pływam

Maj 06, 2016, 10:13:08
Odpowiedź #5
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Sail fast, Live slow
    • Kołobrzeg
    • SEA-LINE
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
witam kolegę.

Sorry że dopiero dzisiaj piszę, ale niestety inne obowiązki.
Kolega Gienio pisze że to porysowania na oryginalnym żelkocie - Zgoda, z tym że uszkodzenia to nie porysowania tylko popękany żelkot.
nie byłbym już taki pewny czy ktoś tu nie próbował szk(od)nictwa lakierniczego czyli farba też tam jest (może jestem w błędzie). Powiększyłem do maksymalnych rozmiarów zdjęcie i co widać:

AD.1 - w kręgu znajdują się 2 odparzenia/ odwarstwienia/ pęcherze gdzie warstwy nie mają przyczepności.- żelkot bezbarwny czy lakier udwarstwił się od powierzchni.
AD.2 - cała powierzchnia jest jakby pofalowana, choć  może to złudzenie, pada cień ale...
AD.3 - rysa/ pęknięcie jest wewnątrz, pod spodem błyszczącej powierzchni, Pęknięcia przykrawa warstwa czegoś co powoduje że "rysa" nie jest jednolita a na jej powierzchni występują uszkodzenia podczas gdy powinna być jednolita. Czy to co pokryło pęknięcie / rysę to lakieru?
AD.4 - czy te pęcherzyki ( zresztą występuje ich więcej na całej powierzchni) to woda z płynem po myciu? do złudzenia przypomina to wyglądem zgazowanie na powierzchni.
AD.5 - wygląda jakby całość została przykryta warstwą bezbarwnego lakieru ponieważ pomimo że kolor zrobił się matowy to powierzchnia dalej błyszczy. czy to efekt wody i zrobienia zdjęć mokrej powierzchni?
AD.6 - Załóżmy ze to nie lakier tylko żelkot. łódka ma swoje lata, więc żelkot bezbarwny w tamtych czasach... no i ten matowy kolor jakby pod spodem a powierzchnia ma połysk...

Kolego Gienio, jeżeli podczas próby matowania powierzchni (papier P1500) będzie kolor czerwony to zgoda jest to oryginalny żelkot. Gdyby jednak zanim dotrzesz się do koloru na papierze będziesz miał "biały" pył to powierzchnia poryta została lakierem. To będzie definitywne ustalenie czy to żelkot czy żelkot + lakier.
 
Całość nie zmienia faktu że poza mniejszymi mamy mnóstwo uszkodzeń bardzo głębokich. Według mnie nie uda się tego wypolerować nawet po zeszlifowaniu dość grubej warstwy uszkodzonego żelkotu. polerowania można spróbować ale bardziej niż efektem polerowania, martwiłbym się przyczyną i skutkami jakie niesie za sobą tak uszkodzona powierzchnia żelkotu - warstwy barierowej dla wody.

Jeżeli polerowanie nie pomoże i gdyby kolega zadecydował o malowaniu, musi sobie zdać sprawę że całkowite zeszlifowanie popękanej powierzchni i szpachlowanie ubytków do równego przed malowaniem jest konieczne. Malowanie farbami takiej powierzchni nie przyniesie efektu a rysy pojawią się ponownie na powierzchni.
Rysy pozostaną pod szpachlówką, wydasz tylko pieniądze na zmarnowany materiał, a usunięcie uszkodzeń żelkotu tak czy siak będzie konieczne tylko że kilka miesięcy później.

P.S.pokrycie pęknięć żelkotu szpachlówką (w tym wypadku poliestrową natryskową przez malarza samochodowego) skończyło się ponownym ich pojawieniem na powierzchni poliuretanu - często się z tym spotykam. Zawsze w takim wypadku niezbędne jest ponowne szlifowanie, zdzieranie do "żywego".

Dopiero prawidłowo przygotowana powierzchnia i kompleksowa naprawa da zadowalający efekt.

Maj 07, 2016, 21:02:07
Odpowiedź #6
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • nowy dwór mazowiecki
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
rzeczywiste zdjęcie było robione na mokro po próbie przytarcia pęknięć na moje oko tam nie ma lakieru bezbarwnego tylko jak by ten zelkot popękał i się delikatnie krawędzie tych wieszczych rys wybrzuszyły znajomy doradził mi to przytrzeć i pomalować podkładem akrylowym 5;1 żeby wypełnić te pęknięcia i dopiero na to lakier 

Maj 09, 2016, 08:56:13
Odpowiedź #7
  • ****
  • Wiadomości: 329
  • Sail fast, Live slow
    • Kołobrzeg
    • SEA-LINE
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
rzeczywiste zdjęcie było robione na mokro po próbie przytarcia pęknięć na moje oko tam nie ma lakieru bezbarwnego tylko jak by ten zelkot popękał i się delikatnie krawędzie tych wieszczych rys wybrzuszyły znajomy doradził mi to przytrzeć i pomalować podkładem akrylowym 5;1 żeby wypełnić te pęknięcia i dopiero na to lakier

Zrób próbę z papierem ściernym - będzie wszystko wiadomo.

podkład akrylowy??? na nieusunięte rysy ??? rzec by można : szpachla, szpachla, szpachla... i będzie pan zadowolony.

Maj 09, 2016, 09:03:09
Odpowiedź #8
  • *****
  • Wiadomości: 1822
    • Warszawa
    • Usługi szkutnicze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Gienio, Twój znajomy jest bez szans żeby to pozalewać o czym przekonacie się po.
Stopy wody pod śrubą.
Pzdr Adam.