Autor Wątek: Ponton, Rib, a może jednak łódź z polietylenu ?  (Przeczytany 276 razy)

Lipiec 29, 2018, 06:51:11
  • **
  • Wiadomości: 71
  • SSM - Ważne miasto w Księstwie Mazowieckim
  • Akwen: Adriatyk
Ponton, Rib, a może jednak łódź z polietylenu ?

Mam nadzieję, że nie wkładam kija w mrowisko....

Po kilku wyjazdach do Chorwacji zaraziłem się pływaniem. Mój pierwszy  pontonik był pływadełkiem którego napęd i pływalność nie sprostały Jadranowi.

Następnie za podpowiedzią kolegi z forum cro.pl MorskiPas drogą kupna nabyłem nowego "chińczyka"  z PCV 3,20m i  kilko letniego 2T Mercury 15kM. Strzał był w przysłowiową dziesiątkę. :P Życie stało się piękne.  C:-) Prawdziwa frajda z pływania, odkrywania wysepek, plaż niedostępnych dla ludzi bez pływadeł, niedostępne dla łodzi z laminatu dobijanie do samej plaży.  ^-^  Przygoda pontonowa trwała około 10 lat jednak już po około 7 lat zaczęły pokazywać się  objawy starzenia materiału. O dziwo nie PCV które do końca było w znakomitym stanie, praktycznie wyglądało jak nowe, a  materiału spajającego. Jednego roku delikatnie odkleił się uchwyt dulki wiosła, innym razem w późniejszym okresie  inne uchwyty. Aż na którymś wyjeździe na pełnym morzu i zapakowanym na ful pontonie puścił zupełnie z jednej strony klej pawęży.  ??? Niezapomniane wrażenia i zepsute wakacje. Dotarłem do znakomitego serwisu w Pirovacu i tam pan pokleił wszystkie braki bardzo fachowo lecz trwało to półtora tygodnia. Ja natomiast napatrzyłem się na nowe i stare riby, pontony, wszelkiego rodzaju pływadła z tubami. Z uszkodzeniami spowodowane starością ale też i nowe łodzie z rozwalonymi tubami. Wtedy postanowiłem sobie, że nigdy więcej tub dmuchanych! Jak dla mnie wystarczy wrażeń na zepsutej łodzi z całą rodziną na pełnym morzu!  :(

Bakcyl trwał zacząłem szukać łodzi. Już wtedy zruciłem uwagę na łódź z polietylenu jednak była trochę za mała i z kilem zbyt płytkim. Wybór padł na laminat z silnikiem 40hP, sprawował się znakomicie przez kilka lat, aż do samego sprzedania. Laminat jak i silnik Yamahy (nie do zaje..... maszyny, niezawodne). Jednak tak do końca skorupa nie dawała takiej radości staremu pontoniarzowi jak ponton którego bez obaw można było wciągnąć na plażę i wpłynąć prawie wszędzie.

Wtedy dotarło do starej mózgownicy, że zaczęto produkować wierną kopię ribów bez tub pompowanych powietrzem. Łodzie z polietylenu lekkie jak riby, dużo bardziej wytrzymałe i totalnie proste w ewentualnych naprawach jednocześnie nie odbiegających nautyczne od ribów ! Taki właśnie sprzęt będę zaraz zamawiał u producenta.  :P

Jeśli ktoś nie musi składać łodzi na półkę na okres zimowy, jeśli trzyma riba cały rok pod chmurką, wiatką i obawia się o już podeszłe tuby myślę, że nie rezygnując ze sposobu pływania ribem może spokojnie kupić łódź z polietylenuO0


Pozd. Marek
 

ps. Zestaw - auto i przyczepa (750kg/ DMC) nie przekroczą 3500 kg/ DMC. Viatol z głowy. :P

Ważne miasto w Księstwie Mazowieckim.

https://smoki3.flog.pl/