Autor Wątek: STARY WŁOSKI PONTON 380  (Przeczytany 5045 razy)

Sierpień 08, 2018, 09:59:09
Odpowiedź #60
  • ***
  • Wiadomości: 141
    • Katowice
  • Akwen: Wody lokalne
Kolego, jak dobrze pamiętam, to ten ponton ma coś około 40 lat. Guma miała wystarczająco dużo czasu aby się rozciągnąć, naciągnąć i nie wiadomo co jeszcze. Lepszą teorią było by twierdzenie, że guma zaczęła już parcieć.

Nie wiem czy ma 40 lat wygląda na lata 90-te ten numer to niekoniecznie data produkcji. Guma jest w bdb stanie jak wymienialem zawory to widziałem ją wewnatrz. Nie widze innego wytłumaczenia tego że w czołowej komorze w 1 dzień po napompowaniu ubyło 10mbarów a potem praktycznie nic nie ubyło przez 2 dni.

Sierpień 08, 2018, 11:00:09
Odpowiedź #61
  • ****
  • Wiadomości: 254
    • Legnica
  • Akwen: Wody lokalne
Masz za dokładny manometr i to jest źródło "kłopotów" :) Tak na prawdę to stan pontonu poznasz gdy wystawisz go na słońce, zaczniesz go składać itd.
Sprzęt pływający w trakcie remontu...

Sierpień 08, 2018, 14:44:16
Odpowiedź #62
  • ***
  • Wiadomości: 141
    • Katowice
  • Akwen: Wody lokalne
Masz za dokładny manometr i to jest źródło "kłopotów" :) Tak na prawdę to stan pontonu poznasz gdy wystawisz go na słońce, zaczniesz go składać itd.

Dzięki za wskazowanie problemu teraz sprawdziłem i moj manometr ma klase dokladnosci 2,5 a to oznacza dopuszczalny blad pomiarowy 25 mbarów bo to sie oblicza 2,5% zakresu pomiarowego a nie jak myslalem 2,5% wskazanej wartości czyli niepotrzebnie sie przejmowałem ubytkiem 10 mbarow jak blad pomiaru wynosi 25 mbarow, oczywiscie to jest błąd w stosunku do wartosci wzorcowej i zwykle w przy np. 200 mbarach manometr zawsze zawyża albo zaniża o jakąś wartość więc ale raz może zawyżać o 8 mbarow a innym razem o 15 więc rzeczywiście nie ma co się sugerować różnicami rzędu 10mbarów.

Wrzesień 15, 2018, 01:27:47
Odpowiedź #63
  • ***
  • Wiadomości: 141
    • Katowice
  • Akwen: Wody lokalne
W tym tygodniu zrobiłem zawór z którego najszybciej uciekało powietrze tzn z trudem odkręciłem bo silikon trzymał i się druga część też obracała ale udało się i wkręciłem na kleju 2-składnikowym trzyma idealnie jak nowy po 2 dniach było identyczne ciśnienie 220 mbarów. Przednia komora lekko puszcza (30mbarów po 1 dniu) ale chcę w tym roku jeszcze popływać i zrobie to po sezonie wtedy najpawdopodobniej wszystkie zawory będą wkręcone na kleju i będą trzymać idealnie.

Skompletowałem juz obowiązkowe wyposażenie, kupiłem gaśnicę 2kg która będzie gaśnicą samochodową, 4 odbijacze, bosak i 40m liny 8mm wiec mam już chyba wszystko co potrzeba.

Dzisiaj rano wybieram się na pierwsze pływanie mam nadzieje że przestanie padać, przetestuje też silnik po remoncie. Jak wszystko bedzie OK za tydzień może pojade na jezioro Nyskie a po sezonie bedzie duzo czasu żeby wszystko doprowadziać do ideału.
 
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 15, 2018, 01:45:47 wysłana przez BECZKOWIEC »

Wrzesień 15, 2018, 09:26:58
Odpowiedź #64
  • ****
  • Wiadomości: 254
    • Legnica
  • Akwen: Wody lokalne
Ciekawią mnie wrażenia z pływania. Mam nadzieje, że zadbasz o bezpieczeństwo: kamizelka ratunkowa i gaśnica... żeby nie było, sam bez takiego zestawu na wodę nie wypływam.
Sprzęt pływający w trakcie remontu...

Wrzesień 15, 2018, 19:44:27
Odpowiedź #65
  • ***
  • Wiadomości: 141
    • Katowice
  • Akwen: Wody lokalne
Ciekawią mnie wrażenia z pływania. Mam nadzieje, że zadbasz o bezpieczeństwo: kamizelka ratunkowa i gaśnica... żeby nie było, sam bez takiego zestawu na wodę nie wypływam.

Przecież w poprzednim poscie napisałem że kupiłem nową gasnicę o kamizelkach pisałem wcześniej.

Przed chwilą wróciłem z pływania łodz była na wodzie ok. 4h nie zauwazyłem zauważalnego spadku ciśnienia mimo że ostatnia łatka się odkleiła pewnie dlatego że nie była klejona specjajnym klejem do pontonów tylko uniwersalnym 2-składnikowym ale klej się dobrze trzymał łodzi dlatego nie uchodziło powietrze.
Ogólnie łodz jest bardzo fajna było nas 4 ale oprócz wyposażenia i zbiornika paliwa bez problemu zmiesciłoby się 6 osób siedząc na burtach, teraz ciesze się że ją kupiłem. Pokład jest sztywny, pompowanie pompka elektryczną z samochodu trwa około 15 minut to może trochę dłużej niż z gniazdka domowego. Pod pokładem miałem jakieś 50L wody bo na poczatku wlewała się przez otwarty korek spustowy bo nie wiedziałem że jest otwarty i troche pozno to zauważyłem.

Z silnikiem miałem pecha po zmianie dawki paliwa odpalił ale przy kolejnym pociagnięciu urwała się blaszka naciągająca szarpankę, samą linką nie udało się odpalić wiec plywalismy na wiosłach. Próbowałem zrobić zagięcie blaszki żeby to naprawić ale za każdym razem blaszka łamała się niestety w silniku-dawcy nie było szarpanki bo jak by była na pewno byłaby elementem wyposażenia łodzi. Dobrze że nie napełniłem od razu całego zbiornika paliwa tylko wlałem 10L a kolejne 10L miałem w kanistrze bo nie wiem czy bedzie jeszcze okazja to wypalić a tak paliwo z kanistra wlałem od razu do samochodu.

Październik 14, 2018, 23:30:19
Odpowiedź #66
  • ***
  • Wiadomości: 141
    • Katowice
  • Akwen: Wody lokalne
Ostatnio dokupiłem do pontonu 8kg kotwice dzis testowałem jest OK, ponton sie nie przemieszcza. Dzisiaj było cały czas ostre słońce i nie było żadnego zauważalnego ubytku ciśnienia, ponton byl tak samo twardy po kilku godzinach pływania, pomiar manometrem nie ma sensu z uwagi na różnicę temperatury i nasłonecznienia.