Autor Wątek: jak powiesić silnik?  (Przeczytany 60455 razy)

Marzec 29, 2012, 20:04:13
Odpowiedź #15
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 600
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście/Przytór
  • Akwen: Wody lokalne
Ja miałem identyczne zjawisko jak założyłem silnik z długą stopą na krótką pawęż,woda wchodziła po stopie i rozbryzgiwała się na mocowaniu do zawiesia.
http://www.youtube.com/watch?v=MyVZxm_YGmI&list=UUPY2Ry10YDEUSrLRrxFi8Eg&index=6&feature=plcp
No ale kolega twierdzi że u niego silnik jest co najmniej 2 cm za wysoko. Ciekaw jestem jaka jest przyczyna powstawania tych pióropuszy. Poproszę o info w jaki sposób uda się je usunąć.
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Marzec 29, 2012, 22:02:20
Odpowiedź #16
  • *****
  • Wiadomości: 1070
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Panowie.... skoro tak uważacie poproszę pokażcie mi dodatkowe chłodzenie spodzuny bo w życiu czegoś takiego nie widziałem w silniku zaburtowym.

Marzec 29, 2012, 23:12:08
Odpowiedź #17
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
To w takim razie ja mam łabundka. Ale jak pisałem wcześniej, jak podniosę silnik ow łabundek znika ale dziób zaczyna kaczkować. Zobaczymy jak będzi epo przebudowie bo będzie sporo dociążony.
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...

Marzec 30, 2012, 17:45:46
Odpowiedź #18
Panowie.... skoro tak uważacie poproszę pokażcie mi dodatkowe chłodzenie spodzuny bo w życiu czegoś takiego nie widziałem w silniku zaburtowym.

Spodzina do pływania w półkawitacji

Marzec 30, 2012, 22:36:11
Odpowiedź #19
  • **
  • Wiadomości: 30
    • Warszawa
zdaje się że kratka którą zaznaczyłeś podaje wodę do pompy a ta dalej w górę do silnika, natomiast sama spodzina chłodzona jest opływającą ją wodą
Paweł

Fletcher Arrowbeau 17 + Yamaha v4 115

Marzec 30, 2012, 23:49:44
Odpowiedź #20
Na ,,podobnym" forum ten temat jest tak samo przerabiany. Link podawałem wcześniej.

Nikt nie zwraca uwagi na ostrzeżenie: nie o braku wody w silniku tylko o uszkodzeniu przekładni.

Marzec 31, 2012, 09:42:20
Odpowiedź #21
  • *****
  • Wiadomości: 1070
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Właśnie. To jest dolot wody a nie chłodzenie.
Poza tym to nie jest spodzina w silniku zaburtowym

To samo mam w swojej spodzinie w Yamasze ( tą akurat przerabiałem ). To służy do zaciągu wody żżeby można było wyżej ją powiesić a nie do chłodzenia


Marzec 31, 2012, 10:19:51
Odpowiedź #22
  • *****
  • Wiadomości: 1070
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Na ,,podobnym" forum ten temat jest tak samo przerabiany. Link podawałem wcześniej.

Nikt nie zwraca uwagi na ostrzeżenie: nie o braku wody w silniku tylko o uszkodzeniu przekładni.

O jakim uszkodzeniu mówisz?

Marzec 31, 2012, 12:51:16
Odpowiedź #23
  • *****
  • Wiadomości: 2347
  • Akwen: Wody lokalne
Witam, nie znalazłem podobnego tematu a ostatnio zastanawiam się nad wysokością montażu silnika zaburtowego, podobno "dobrze powiesić silnik to sztuka"... Tak kiedyś usłyszałem od pewnego mechanika ale nic więcej nie chciał zdradzić. Jakie macie różnice w wysokości płyty antykawitacyjnej względem linii dna?

Dokładnie rufowa część stępki powinna zawierać się w płaszczyźnie równoległej pomiędzy płytą antykawitacyjną(płyta pod stępką aby w ślizgu śruba nie załapywała powietrza) a płytą anty rozbryzgową(nie może być w ślizgu pod lustrem wody bo będzie pojawiać się fontanna)

Marzec 31, 2012, 20:24:09
Odpowiedź #24
Właśnie. To jest dolot wody a nie chłodzenie.
Poza tym to nie jest spodzina w silniku zaburtowym

To samo mam w swojej spodzinie w Yamasze ( tą akurat przerabiałem ). To służy do zaciągu wody żżeby można było wyżej ją powiesić a nie do chłodzenia

1.W yam F50 spodzina ma inną konstrukcję.
2.Ważny szczegół to na jakim poziomie jest umieszczony dolot wody.
3.Spodziny do pływania w półkawitacji mają wloty poniżej wałka śruby i nawet w przypadku uszkodzenia wirnika chłodzenie jest wymuszone naporem  wody. Te kanały dolotowe wody to właśnie dodatkowy płaszcz wodny/ chłodzenie .

W manaul'ach jest zapis o możliwości uszkodzenia przekładni jeżeli powiesi się silnik powyżej zalecanej wysokości. Ciekawe o co producentom może chodzić? Przecież zatrzeć silnik brakiem chłodzenia to, przy wysokich obrotach, tylko chwila . Nawet buczek nie zdąży zatrąbić. ;)

Kwiecień 01, 2012, 11:09:51
Odpowiedź #25
  • *****
  • Wiadomości: 1070
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Właśnie. To jest dolot wody a nie chłodzenie.
Poza tym to nie jest spodzina w silniku zaburtowym

To samo mam w swojej spodzinie w Yamasze ( tą akurat przerabiałem ). To służy do zaciągu wody żżeby można było wyżej ją powiesić a nie do chłodzenia

1.W yam F50 spodzina ma inną konstrukcję.
2.Ważny szczegół to na jakim poziomie jest umieszczony dolot wody.
3.Spodziny do pływania w półkawitacji mają wloty poniżej wałka śruby i nawet w przypadku uszkodzenia wirnika chłodzenie jest wymuszone naporem  wody. Te kanały dolotowe wody to właśnie dodatkowy płaszcz wodny/ chłodzenie .

W manaul'ach jest zapis o możliwości uszkodzenia przekładni jeżeli powiesi się silnik powyżej zalecanej wysokości. Ciekawe o co producentom może chodzić? Przecież zatrzeć silnik brakiem chłodzenia to, przy wysokich obrotach, tylko chwila . Nawet buczek nie zdąży zatrąbić. ;)

1. Spodzina w F50 rzeczywiście inna konstrukcja
2. Tak
3. Jak uszkodzi się wirnik to NIE dostanie wody do chłodzenia silnika. Tu masz doinstalowany tunningowy (jak ja nie lubie sowa tunning) nose cone do standardowej spodziny. Ma on w sobie kanał wodny który przeprowadza wodę od doloty do górnej części spodziny gdzie widać rury w metalowym oplocie. Te rury podają wodę z nowego kanału wodnego do pompy wodnej (wirnika). NIE MA TU ŻADNEGO PŁASZCZA WODNEGO KTÓRY BY CHŁODZIŁ SPODZINE- WIEM BO SAM PRZERABIAŁEM SWOJĄ I WIEM ŻE TEGO TAM NIE MA

Silnika nie zaciera się poprzez brak chłodzenia. Można go jedynie zagotować. Zatrzeć można wirnik pompy wody jeżeli ten pracuje na sucho. A to rzeczywiście dzieje się w ułamku sekundy. Nowoczesne silniki mają tak zbudowaną elektronikę, że jeżeli temp przekroczy pierwszy próg (99 stopni temp bloku) na zegarach pokaże się kontrolka temperatury. Jeśli temperatura przekroczy 2 próg (105 lub 110 stopni - nie pamiętam) to silnik zostanie wyłączony. Nie da rady go zagotować.

Inaczej jest w silnikach WYCZYNOWYCH ale nie o takich tu mówimy

Jeżeli rzeczywiście przyczepimy się do chłodzenia spodziny to jest taki mały wynalazek przez amerykanów nazywany DRIVE SHOWER.
Używa się go chyba tylko do przekładni typu BRAVO ONE XR. Wielu użytkowników tych przekładni rasuje swoje silniki i dostosowywuje przekładnie do tego aby wytrzymała moc silników. Robią to dlatego gdyż wyścigowe przekładnie takie jak NXT czy SSM IV kosztują majątek. Wtedy własnie instalują takiego sobie Drive Shower'a który pobiera wodę z okolic śruby napędowej "opluwa" z zewnętrzej strony górną część spodziny która pracuje w półkawitacji. Zdjęcie poniżej

Innym sposobem chłodzenia WYCZYNOWYCH spodzin. Jest dodatkowa chłodnica oleju. Ale to już przy NXT czy SSM IV

A wracając do tematu. Wszystkie rozbryzgi, łabundki (pierwszy raz słyszę takie określenie) tworzone są przez za nisko wytrymowany silnik. Podnieście go do góry i zobaczycie co się stanie.
Poniżej załączam równierz zdjęcia mocowania silnika na Madnessie Piotra. Jak widać jest to zwykły seryjny SUZUKI 250. Bez udziwnień, kombinacji, przeróbecz i tego typu bajerów. W dość amatorski sposób zaznaczyłem na tym zdjęciu odległość między płytą kawitacyjną a górną granicą kratki zasysającej wodę do chłodzenia. 8cm to oczywiście wymiar orientacyjny. Niektóre ilniki mają 6 cm niektóre 10. Nieważne. Każdy silnik można podnieść do takiego poziomu aby górna granica kratki nie wystawała ponad najniższy punkt dna łodzi. Powtarzam KAŻDY silnik to potrafi i nie uszkodzimy silnika, spodziny czy czegokolwiek innego.
Oczywiści wiąże się to z doborem innej śruby ale nie o tym tu rozmawiamy


Pozdrawiam
Mike

Kwiecień 01, 2012, 12:55:15
Odpowiedź #26
  • *****
  • Wiadomości: 2347
  • Akwen: Wody lokalne
On ma stopę XL?

Kwiecień 01, 2012, 12:56:51
Odpowiedź #27
  • *****
  • Wiadomości: 2347
  • Akwen: Wody lokalne
PS.
i ta przejściówka na pawęży to własny dorobek czy można coś takiego kupić?
I jak to zachowuje się przy bardzo ostrym dawaniu ognia na zakrętach? nie ma ryzyka aby motor chlupnął do wody?  ;)
I jeszcze jedno pytanko: taki system trymowania jak na filmiku ( głębokość osadzenia silnika) http://www.youtube.com/watch?v=6JbMHpBARMY&feature=related
Można coś takiego zakupić w naszym wspaniałym kraju? Ile to może kosztować?
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 01, 2012, 13:01:26 wysłana przez jaceksu79 vel river25 »

Kwiecień 01, 2012, 13:33:24
Odpowiedź #28
  • *****
  • Wiadomości: 1070
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Przejściówka na pawęży to Winda Mechaniczna a to na filmie to winda hydrauliczna
Nie można kupić w polsce. Można w US albo w UK

Czy wytrzymuje zakręty? Jak wytrzymuje skakanie po fali to zakręty też wytrzymuje :-)
Są atestowane do 350 koni nawet dla silników Yamaha V8 (360kg) więc są mocne

Kwiecień 01, 2012, 14:15:00
Odpowiedź #29
Jakoś nikt w tym temacie nie chce zrobić fotki z pełnego profilu i opuszczonym silniku tak, żeby było czarno na białym  ;)
Na stronie mercury'ego w temacie racing (gdzie chodzi o V max) są rysunki techniczne co do zawieszania silników. Jakoś nigdzie nie ma osłony antykawitacyjnej powyżej linii spływu dna.
Jeżeli chodzi o chłodzenie to zwiększenie powierzchni wymiany ciepła jest dodatkowym chłodzeniem.
Nikt nie mówił, że płaszcz wodny to zaraz podwójna ścianka.
Trochę obrazków poniżej , które skłaniają do myślenia.
A tak w ogóle to powinien być osobny temat ,,winda" i nie byłoby problemów z zawieszaniem standardowych silników na standardowych kadłubach.