Autor Wątek: Przekładnia alpha one 2 gen  (Przeczytany 289 razy)

Kwiecień 09, 2018, 19:43:32
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
    • Augustów
  • Akwen: WJM
Witam, mam problem. Zauważyłem że jest u mnie pęknięte mocowanie tego co zaznaczyłem na fotce (urwany jeden ząbek). Pomoże ktoś i wytłumaczy do czego jest to gniazdo? Czy pływając z takim mocowaniem (podejrzewam, że może być nieszczelne) jest jakaś możliwość uszkodzenia przekładni?
Numer tej części (815921A10)

Kwiecień 09, 2018, 19:57:43
Odpowiedź #1
To jest złącze do pitotki ( pomiar prędkości manometrem) . Jak się dobrze przyjrzysz to na krawędzi atakującej spodziny jest taki maleńki otworek. Przez ten otworek, kanalikiem płynie woda do manometru/wkaźnika prędkości na desce rozdzielczej. W dobie GPS budziki tego typu są zbędne. Ponadto nieszczelność na złączu zegara ,,podlewa" wnętrze łódki.
Obok jest ,,wajcha" od biegów i tutaj przejście musi być szczelne bo pręt wchodzi do rewersora.

Kwiecień 09, 2018, 20:49:49
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 14
    • Augustów
  • Akwen: WJM
Przez "podlewanie" rozumiem, że woda wlewa się do łodzi? Czyli odpowiada to tylko za pokazywanie prędkości na prędkościomierzu. Zauważyłem , że jest to część wymienna (można podejść kluczem i wykręcić). Czy wstawienie nagwintowanej aluminiowej tulei będzie dobrą alternatywą? (przewód zabezpieczę opaską)

Kwiecień 09, 2018, 21:50:33
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 823
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Lubelskie
  • Akwen: Morze Egejskie
To jest złącze do pitotki ( pomiar prędkości manometrem) . Jak się dobrze przyjrzysz to na krawędzi atakującej spodziny jest taki maleńki otworek. Przez ten otworek, kanalikiem płynie woda do manometru/wkaźnika prędkości na desce rozdzielczej. W dobie GPS budziki tego typu są zbędne. Ponadto nieszczelność na złączu zegara ,,podlewa" wnętrze łódki.
Obok jest ,,wajcha" od biegów i tutaj przejście musi być szczelne bo pręt wchodzi do rewersora.

No nie....Miki, jak to zbędne? :)
U mnie to działa i jest to dla mnie podstawowy zegar na desce, zaraz po obrotomierzu.
Lema Gen II Volvo Penta 4,3 GXI Vortec V6 228 HP

Kwiecień 09, 2018, 23:01:12
Odpowiedź #4
Jest to urządzenie zawodne. A to wężyk się przetrze albo spadnie z budzika. To znów kamień się osadzi w ustroju i trzeba wymieniać. Potem czymś trzeba tą dziurę w desce zapchać. Bajerancko wygląda zwłaszcza podświetlony ale do nawigacji średnio pomocny bo nie zlicza drogi. Sama prędkość na wodzie to pojęcie względne. Jak dla mnie zbędny gadżet.
GPS z plotterem, obrotomierz,kompas, echosonda, że o sonarze nie wspomnę. To wg mnie najpotrzebniejsze zegarki. Nawet ze wskaźnika trymu bym zrezygnował ( z ogranicznika trymu już nie).
Na desce rozdzielczej zawsze jest za mało miejsca i potem się ,,upycha" dodatkowe sprzęty bo szkoda wyrzucić te niepotrzebne.
Motorowodniak, tak jak kierowca, powinien się martwić o kondycję napędu. Temperatura silnika i ciśnienie oleju to wg mnie budziki, które powinny trafiać w miejsce tych średnio potrzebnych.

A może by tak założyć temat jakie podstawowe wskaźniki powinny się znaleźć przed sternikiem???