Autor Wątek: Przygotowanie silnika do zimy [ZABURTOWY]  (Przeczytany 31801 razy)

Listopad 17, 2012, 19:22:54
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Procedura dla silnika zaburtowego:

1. Jeśli mamy pełny zbiornik paliwa, lub też go uzupełnimy do paliwa powinniśmy dolać stabilizatora, który ogranicza wytrącanie wody w paliwie i wiąże już powstałą. Dodatkowo dzięki temu że zawiera polimery ogranicza korozję gładzi cylindrowych oraz głowicy..



Jest to też dobry moment na wymianę filtra paliwa. Najlepiej odpalenia dokonać na słuchawkach lub w beczce ze słodką wodą, pozbędziemy się wtedy resztek soli (jeśli pływaliśmy na morzu).

2. Kolejnym krokiem jest pozbycie się wody z układu chłodzenia, w celu uniknięcia rozsadzenia bloku pod wpływem mrozu. Najprostszą metodą jest ustawienie silnika w pozycji wertykalnej, wtedy też cała woda powinna, dzięki niezawodnej sile grawitacji, wylecieć z silnika. Dla 100% pewności można odkręcić np termostat i przedmuchać układ kompresorem.

3. W czasie gdy silnik będzie pracował i będzie nagrzany można wstrzyknąć do gaźnika/gaźników specjalny olej, który pokryje gładzie cylindrowe, i zabezpieczy przed korozją. W przypadku silników o małej mocy powinno doprowadzić to do zgaśnięcia silnika, w innych silnik zacznie się dławić ale nie zgaśnie, wtedy należy wstrzyknąć większa ilość środka i zgasić silnik. Nie jest to wymagane w silnika diesla. Jest to czynność dodatkowa ponieważ stabilizator paliwa który dodaliśmy zawiera polimery, które zabezpieczają przed korozją. Z jakiś powodów możemy nie chcieć wstrzykiwać niczego do pracującego silnika, dlatego można też wykręcić świece wstrzyknąć do każdego cylindra trochę środka i zakręcić kilka razy silnikiem. Można też zastosować olej 2T, zamiast wspomnianego środka.



4. Można również wymienić olej w przekładni, należy w tym celu spuścić stary olej odkręcając najpierw górną, a potem dolną śrubę. Następnie, gdy olej już wycieknie, przez dolny otwór wstrzyknąć olej aż ten pojawi się w górnym otworze. Ogólnie najlepiej zajrzeć do instrukcji serwisowej producenta. Warto zwrócić uwagę na spuszczony olej, jeśli jest "mleczny" tzn. że do przekładni dostała się woda, lub jeśli znajdują się w nim opiłki metalu tzn. że doszło do znacznego zużycia przekładni. W jednym i drugim przypadku należy przyjrzeć się dokładni przekładni, jej zębatkom i uszczelniaczom.

5. Można też skorzystać ze specjalnego sprayu do elektroniki który zabezpieczy wszystkie elementy w silniku przed korozją i utlenianiem.



6. Warto wstrzyknąć specjalny smar (informacja w serwisie lub w serwisówce silnika) w kalamitki dzięki temu będziemy mieli pewność że nic nie będzie pracować na "sucho". Do tego wymagany jest specjalny pistolet:



7. Trzeba też zwrócić uwagę na to gdzie będziemy trzymać łódź, ponieważ może się zdarzyć, iż jakaś mysz lub kuna zainteresuje się naszymi przewodami :D


Jeśli gdzieś popełniłem jakiś błąd, lub coś jest nieściśle napisane, proszę o informację.

Mimo dołożenia wszelkich chęci, mogłem popełnić błąd, wobec powyższego nie ponoszę odpowiedzialności za szkody wynikłe z powodu zastosowania się do powyższego tekstu, pamiętaj zawsze instrukcja oraz zalecenia producenta Twojego sprzętu są nadrzędne.

Listopad 18, 2012, 08:00:29
Odpowiedź #1
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 3017
  • GoFast Powerboat Builder
    • Warszawa
    • Spectre Boats INC
  • Akwen: Jeszcze nie pływam

3. W czasie gdy silnik będzie pracował i będzie nagrzany można wstrzyknąć do gaźnika/gaźników specjalny olej, który pokryje gładzie cylindrowe, i zabezpieczy przed korozją. ...... Nie jest to wymagane w silnika diesla.


To co polecisz do zaburtowych silników diesla??????

Rozumiem, coś się omskło w opisie ;D

Listopad 18, 2012, 08:32:34
Odpowiedź #2
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1990
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Tych zaburtowych silników diesla chyba nie ma w Polsce , a jesli są to można je policzyć na palcach jednej reki i jeszcze parę palców zostanie, więc chyba nie ma o co kopi kruszyć.

Listopad 18, 2012, 08:33:16
Odpowiedź #3
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1737
  • odszedł na wieczną wachtę...
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Oj Zibi znowu się czepiasz świat nie stoi w miejscu idzie do przodu  :)

Listopad 18, 2012, 09:58:59
Odpowiedź #4
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 3017
  • GoFast Powerboat Builder
    • Warszawa
    • Spectre Boats INC
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Eee tam, zaraz się czepiasz ;)

Wydaje się, że troszeczkę autor przedobrzył w temacie zaburtowców. :P

Listopad 18, 2012, 10:08:50
Odpowiedź #5
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1990
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
A ja pozytywnie podchodze do tematu, fajnie ,że mozna coś poczytać, zawsze można zweryfikować swoja wiedzę, i czegos interesujacego sie dowiedzieć.

Listopad 18, 2012, 10:44:18
Odpowiedź #6
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście
  • Akwen: Wody lokalne
Część o wstrzykiwaniu preparatów do cylindrów czy to przez układ zasilania czy też pod świece zapłonowe dotyczy tylko silników z gaźnikami . W nowoczesnych silnikach wtryskiwacze raczej źle znoszą tego typu zabiegi . Osobiście mam możliwość i lubię zabawy pod tytułem przepalanie silnika w trakcie zimy . Po zakończeniu pływań wymieniam oleje , filtry i co tam jeszcze wymaga wymiany , wciskam smar w kalamitki i od czasu do czasu odpalam maszynę na słuchawkach niech się rozgrzeje i posmaruje . Działania takie wykonuję jak jest na + a po wszystkim silnik wraca do ciepłej komórki . Mogę tak się bawić pewnie dlatego że zima w moich okolicach jest raczej symboliczna a mrozy jednym cięgiem przez 2 tygodnie to ewenement .
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Listopad 18, 2012, 10:45:30
Odpowiedź #7
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 4739
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
A propos diesla. Fota z Wałów Chrobrego z zeszłego roku...



Pzdr,
Arek

Eurocrown 195CCR + Mariner Optimax 135

Listopad 18, 2012, 11:55:09
Odpowiedź #8
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Eee tam, zaraz się czepiasz ;)

Wydaje się, że troszeczkę autor przedobrzył w temacie zaburtowców. :P

Co przez to rozumiesz, sprecyzuj proszę. Nie wydaje mi się aby 7 punktów, z czego 4 są opcjonalne było "przesadą". Wiadomo można nic nie robić, nawet nie opuszczać silnika, na wiosnę chętnie ktoś kupi taki z rozsadzoną, przez wodę, spodziną. :)

Co do silników diesla; pominąłem je szerokim milczeniem ze względu na to że jest ich, jak już wspomniano, bardzo mało. Ale jeśli już to: wszystko pozostaje takie samo, z tą różnicą że silnik diesla nie wymaga zabezpieczania gładzi cylindrowych, ze względu na rodzaj stosowanego paliwa (olej napędowy który w przeciwieństwie do benzyny nie jest "suchy") oraz przez fakt dodania odpowiedniego stabilizatora do paliwa w pkt. 1

A propos diesla. Fota z Wałów Chrobrego z zeszłego roku...




Ten silnik nie wygląda na specjalnie zadbany, i odpowiednio zimowany :D
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 11:58:01 wysłana przez sparkson »

Listopad 18, 2012, 12:52:43
Odpowiedź #9
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 4739
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Poradnik jest OK, zwłaszcza dla laików. Ja się przyznam, że niewiele z tych punktów robię i silnik działa bez zarzutu... ::)
Olej w spodzinie wymieniam na wiosnę... ktoś mi obiecał przesmarować punkty z kalamitkami, ale nie pamiętam kto...
Któryś z kolegów, co ma smarownicę... :P
Pzdr,
Arek

Eurocrown 195CCR + Mariner Optimax 135

Listopad 18, 2012, 13:38:16
Odpowiedź #10
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1737
  • odszedł na wieczną wachtę...
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Dokładnie dla laika to jest ok. ja też prócz smarowania wymiany olejów filtrów i płukania wodą nic innego nie robię a dokładnie serwis nie robi .Silnik zaburtowy pozostawiony nawet na krótko w pozycji nazwijmy ją do pracy sam pozbędzie się wody z układu, odkręcanie termostatu w celu przedmuchania powietrzem ::)
 Jak silnik cały sezon jest nie właściwie eksploatowany to te zabiegi wiele nie pomogą . Producenci tych środków pewnie są innego zdania ale to już ich problem .No i te gażniki ,stabilizatory wole dobrej jakości wache. Poczytać zawsze można bo kolega zadał sobie trochę trudu by przygotować relacje  :)

Listopad 18, 2012, 13:41:07
Odpowiedź #11
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Może powiem tak: moim celem bylo opisanie co należy zrobić, aby silnik przygotować do zimy, oraz co robią serwisu które biorą za to po X zł :) a co kto zrobi...

Co do kalamitek to przed chwilą przesmarowałem (okazało się że znajomy ma odpowiedni smar), i powiem szczerze, że nie wiem ile lat ktoś tego nie robił w moim silniku, ale "po" czuje że zdecydowanie łatwiej obraca się kierownicą :D. Natomiast to co "wyszło" z silnika miało kolor brudnej rdzy :) więc była już najwyższa pora na smarowanie. "Nie smarujesz- nie jedziesz." :D
« Ostatnia zmiana: Listopad 18, 2012, 13:45:57 wysłana przez sparkson »

Listopad 18, 2012, 17:45:45
Odpowiedź #12
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1970
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Bardzo ładnie to kolego opisałeś i na pewno wielu skorzysta. A to że kapitanom honoris causa nie jest to potrzebne to już inna sprawa.
Ja osobiście chętnie czytam takie posty. Przechlapane ...ale uczę się całe życie :D
Pozdrawiam Lewar

Listopad 19, 2012, 20:49:35
Odpowiedź #13
  • ****
  • Wiadomości: 362
    • lubelszczyzna i podlasie
  • Akwen: Bug
Ja swojego pupilka dzisiaj przyniosłem do domu do łazienki. Wymyłem go i dostał cieplutki prysznic. Miałem chęć jeszcze odpalić by pochodził w ciepłej wodzie, ale darowałem sobie:) Na zimę stawiam do piwnicy, nigdy na mrozie silników nie trzymam, jakoś szkoda mi by stały w zimnie.

Listopad 19, 2012, 21:52:38
Odpowiedź #14
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 1990
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Ja swojego pupilka dzisiaj przyniosłem do domu do łazienki. Wymyłem go i dostał cieplutki prysznic. Miałem chęć jeszcze odpalić by pochodził w ciepłej wodzie, ale darowałem sobie:) Na zimę stawiam do piwnicy, nigdy na mrozie silników nie trzymam, jakoś szkoda mi by stały w zimnie.

Tomkap, a miałeś pod ręką jakis szampon dla dzieci?:)bo wiesz , silnik tylko szamponem dla dzieci:))