Autor Wątek: Przygotowanie silnika do zimy [STACJONARNY]  (Przeczytany 23795 razy)

Listopad 04, 2012, 21:39:27
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Z uwagi na to że nie znalazłem podobnego tematu, i zmuszony byłem zasięgnąć porady od naszych znajomych zza oceanu, uznałem przy okazji że się podzielę informacjami.

Poniższa informacja dotyczy silnika wbudowanego, postaram się dopisać w najbliższym czasie poradnik dla silnika zaburtowego.

Więc po kolei:

1. Jeśli mamy pełny zbiornik paliwa, lub też go uzupełnimy do paliwa powinniśmy dolać stabilizatora, który ogranicza wytrącanie wody w paliwie i wiąże już powstałą. Dodatkowo dzięki temu że zawiera polimery ogranicza korozję gładzi cylindrowych oraz głowicy..



Jest to też dobry moment na wymianę filtra paliwa oraz separatora wody.

2. Kolejnym krokiem jest pozbycie się wody z układu chłodzenia, w celu uniknięcia rozsadzenia bloku pod wpływem mrozu. Pierwszym krokiem który możemy wykonać, jeśli mamy możliwość, jest przedmuchanie układu kompresorem.
Niestety nie daje to 100% pewności pozbycie się całej wody. Dlatego też warto układ przepłukać odpowiednim płynem chłodniczym. Warto zauważyć w tym miejscu, iż zastosowanie zwykłego, samochodowego, płynu ma dwa poważne minusy. Po pierwsze: samochodowy produkowany jest na bazie glikolu etylenowego, który jest groźny dla środowiska, po drugie należy zwrócić uwagę na temperaturę zamarzania takiego płynu, jeśli kupimy taki do -30 stopni, okazać się może iż woda pozostająca w układzie rozrzedzi go na tyle, iż mimo wszystko zamarznie. Dlatego warto zaopatrzyć się w płyn stworzony specjalnie do łodzi czyli taki na bazie glikolu propylenowego z temperaturą zamarzania - 70 stopni.
Sposobów przepłukania silnika jest kilka, przede wszystkim możemy, mając pod ręką odpowiednią ilość płynu (ok 20-25l), podłączyć lejek do słuchawek i wtedy odpalić silnik. Najlepiej robić to w dwie osoby aby jedna osoba zalewała płyn, a druga czekała na jego szybkie wyłączenie gdyby płyn się skończył.  Drugą metodą jest odkręcenie termostatu, i zalewanie płynu właśnie przez termostat, najlepiej pod lekkim ciśnieniem w każdym kierunku(można użyć opryskiwacza ogrodowego).



3. Na tym etapie warto zmienić olej, po pierwsze nowy sezon zaczniemy od odpalenia silnika a nie od wymiany oleju, a po drugie podczas spalania paliwa do oleju przedostają się szkodliwe kwasy powodujące korozję silnika. Jeśli już z jakiś powodów nie wymieniamy oleju, warto dodać do oleju odpowiedni stabilizator. Należy pamiętać aby dodać go odpowiednio wcześniej, aby pracujący silnik zdążył go rozprowadzić i odpowiednio wymieszać z olejem. To samo tyczy się stabilizatora paliwa, musi on dotrzeć ze zbiornika do cylindra, na ogół powinno wystarczyć zagrzanie silnika do temperatury roboczej.



4. W czasie gdy silnik będzie pracował i będzie nagrzany można wstrzyknąć do gaźnika/gaźników specjalny olej, który pokryje gładzie cylindrowe, i zabezpieczy przed korozją. W przypadku silników o małej mocy powinno doprowadzić to do zgaśnięcia silnika, w innych silnik zacznie się dławić ale nie zgaśnie, wtedy należy wstrzyknąć większa ilość środka i zgasić silnik. Nie jest to wymagane w silnika diesla. Jest to czynność dodatkowa ponieważ stabilizator paliwa który dodaliśmy zawiera polimery, które zabezpieczają przed korozją. Z jakiś powodów możemy nie chcieć wstrzykiwać niczego do pracującego silnika, dlatego można też wykręcić świece wstrzyknąć do każdego cylindra trochę środka i zakręcić kilka razy silnikiem. Można też użyć oleju 2T, zamiast wspomnianego środka.



5. Można również wymienić olej w przekładni, należy w tym celu spuścić stary olej odkręcając najpierw górną, a potem dolną śrubę. Następnie, gdy olej już wycieknie, przez dolny otwór wstrzyknąć olej aż ten pojawi się w górnym otworze. Ogólnie najlepiej zajrzeć do instrukcji serwisowej producenta. Warto zwrócić uwagę na spuszczony olej, jeśli jest "mleczny" tzn. że do przekładni dostała się woda, lub jeśli znajdują się w nim opiłki metalu tzn. że doszło do znacznego zużycia przekładni. W jednym i drugim przypadku należy przyjrzeć się dokładni przekładni, jej zębatkom i uszczelniaczom.

6. Można też skorzystać ze specjalnego sprayu do elektroniki który zabezpieczy wszystkie elementy w silniku przed korozją i utlenianiem.



7. Trzeba też zwrócić uwagę na to gdzie będziemy trzymać łódź, ponieważ może się zdarzyć, iż jakaś mysz lub kuna zainteresuje się naszymi przewodami :D


Jeśli gdzieś popełniłem jakiś błąd, lub coś jest nieściśle napisane, proszę o informację.

Mimo dołożenia wszelkich chęci, mogłem popełnić błąd, wobec powyższego nie ponoszę odpowiedzialności za szkody wynikłe z powodu zastosowania się do powyższego tekstu, pamiętaj zawsze instrukcja oraz zalecenia producenta Twojego sprzętu są nadrzędne.
« Ostatnia zmiana: Listopad 17, 2012, 23:14:55 wysłana przez marcink »

Listopad 15, 2012, 06:27:07
Odpowiedź #1
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1183
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
przydatne rady. Czym prędzej przygotuj o zaburtowcach :)
"EMI" - wędkarska Romana 4,5m x 1,65m + yama f50 + kilka udogodnień by czas spędzony nad wodą był przyjemny

Od zarania rodzaju ludzkiego w człowieku tkwi nieodparta ciekawość świata, marzenie poznanie tego, co kryje się za horyzontem. Podróż i cel. Kierunek i droga. Marzenie...

Listopad 16, 2012, 10:16:45
Odpowiedź #2
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Postaram się dzisiaj napisać :)

Listopad 16, 2012, 11:11:49
Odpowiedź #3
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
bardzo przydatne porady

dodam tylko, że w celu zabezpieczenia silnika przed zamarznięciem i uszkodzeniem, warto zapoznać się z konkretną serwisówką do danego modelu, jeśli jej nie posiadacie to trzeba poszukać w necie, fora zagraniczne są pełne tego, jeśli ktoś ma problemy z angielskim można użyć śmiało translatora (np. google). Szukamy haseł w stylu model silnika, lub model łodzi z dodatkiem słowa "winterize", "winterizing", itd...

silniki troszkę się różnią od siebie, czasami trzeba odkręcić parę korków, u mnie np.,  poza korkami pod silnikiem, mam 2 korki od napędu Vdrive. A serwisówka mówi, że muszę nalać płynu zamknąć obieg i uruchomić na chwilę.

Poprawne przygotowywanie silnika do zimy ma największy wpływ na trwałość jednostki, silnik wbudowany poprawnie serwisowany powinien osiągać przebiegi rzędu 2000-3000godzin i więcej, do tkz. remontu. A większość problemów przy mniejszych przebiegach niestety jest związane z nieprawidłowym serwisowaniem/zimowaniem, a potem mamy od pękniętych bloków po przegrzewanie się, nierówną pracę, nieprawidłową kompresie...  i nie wiadomo z czego to wynika, bo silnik ma tylko 400godzin przelatane.

Ja akurat jestem po samochodówce, a wtedy stara dobra szkoła mówiła, że najbardziej silnik zużywa się przy uruchamianiu i że nie warto gasić silnik na parę sekund, dziś mamy w nowych autach systemy typu AUTO START/STOP, wiec trzeba zapomnieć o przebiegach rzędu kilkaset tysięcy kilometrów.  Sam ten system skraca żywotność jednostki o 30%, co akurat cieszy producentów....
 

   
RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Listopad 17, 2012, 19:10:38
Odpowiedź #4
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
Dlatego producentom podoba się cały "eco driving" polegający właśnie na częstym gaszeniu silnika :D

A wracając do łodzi: @mzalewski dobrze mówi o specjalnych korkach do spuszczania wody, jednak tutaj należy zapoznać się już z serwisówką.

Za chwilę opiszę procedurę dla silnika zaburtowego.

Listopad 19, 2012, 22:56:45
Odpowiedź #5
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
pisałem odpowiedz i temat został rozdzielony na 2 oddzielne, więc nie wiem jak to teraz będzie, ale odpowiedz dotyczyła jeszcze połączonego tematu, przeniosłem więc odpowiedz do stacjonarnych i wyszło coś oderwanego od ciągu tematu

kolega się napracował, a ja tu widzę trochę krytyki , "że przedobrzone", "że przesada", "że dla laików", po co tyle ? wystarczy postawić pionowo sam się wyzimuje jak trzeba   8)

a potem w dziale silniki do łodzi kwiatki kwitną na zewnątrz i nowy temat "olaboga  :o sezon się zaczyna a u mnie zoonk, nie równo pracuje, dławi się, nie odpala, przegrzewa, coś pękło"

wszystko robimy tak po polsku drutem (nie wszyscy), trochę WD-40, trochę Poxipolem

zajeżdżasz do porządnego serwisu z łodzią/silnikiem, a tam lista np. 30 punktów do sprawdzenia/wykonania i punkt po punkcie odznaczamy, elektryka/połączenia, przepustnica, olej, czyszczenie układu, wymiana wirnika, itd...

a na koniec chcemy kupić łódź, silnik, i jak coś porządnie serwisowane to wiadomo, że droższe, więc za drogo, bo jak to roczny to nie więcej niż 50% ceny, 4 letni to 25% ceny nowego, no przecież na allegro są ceny i jest taniej igła, sprowadzona od dziadka Niemca i użytkowana przez Żonę Pana Kazia, który jest lekarzem i nie miał czasu pływać tylko serwisował.

biorę serwisówkę zimowania do mojej łodzi i piszę

1. Dodaj stabilizator paliwa do zbiornika.
2. Rozgrzej silnik do temperatury roboczej i wymień olej i filtr.
3. Rozgrzej go ponownie, i jeśli to konieczne zmień płyn przekładniowy.
4. Rozgrzej ponownie i psiknij środek do przepustnicy, aż silnik zacznie się przygaszać (ok. 10 sekund), zgaś (inna trochę procedura dla gaźnika, inna dla EFI/SPI, inna dla MPI
5. Odkręć korki spustowe, spuść wodę, zakręć, zalej płyn przeciwzamarzający, termostat, czyszczenie filtra, pompa wody itd... (tu jest cała procedura dla konkretnego silnika, nie będą ją pisał bo długa i chyba nikt nie ma z forumowiczów takiego motoru)
6. Procedura odkręcenia węży, oraz opróżnienia chłodzenia przekładni, sprawdzenie czystości układu. Czyszczenie filtra
7. Następnie jest instrukcja co do wtyczek i czujników, niektóre trzeba wykręcić, oczyścić otwory z cząstek, rdzy, owinąć korki taśmą teflonową, itd..
8. Sprawdzenie przekładnia kierownicza, pompy balastowe, itd...
9. Umyj łódź, odkurz, wyczyść, popryskaj środkiem do ochrony "dywany", tapicerkę
10. Pompa zęzowa, czyszczenie
11. Odłączyć akumulator (najpierw biegun ujemny), sprawdzenie, zabezpieczenie na zimę, itd...
12  Sprawdzenie przewodów rozrusznika (opcja).
13. Przyczepa, smarowania łożysk, ciśnienie w oponach (zalecane trzymanie nie na oponach a na stojakach).
14. Wykręcić świece i zamglić preparatem, obrócić silnikiem ręcznie.
15. Spryskać dolne części silnika smarem silikonowym
16.
....
20 itd... jeszcze sporo punktów jest, smarowanie zawiasów, siłowników

31. Jeśli masz problemy z gryzoniami zabezpiecz klapy spalinowe.  >:D
32. Spójrz wiosną na licznik godzin, masz ich już ponad 3000, a silnik nadal chodzi jak 15lat temu  :)
« Ostatnia zmiana: Listopad 19, 2012, 23:01:04 wysłana przez mzalewski »
RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Listopad 07, 2013, 15:26:53
Odpowiedź #6
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 5
    • Gryfino
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Witam,cenne rady zwlaszcza  o tym oleju do gaźnika nie miałem pojęcia zawsze wlewalem do cylindröw olej do 2 takt


Listopad 08, 2013, 20:56:34
Odpowiedź #7
  • **
  • Wiadomości: 82
    • Warszawa
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
mala uwaga - popularne "borygo" rozowe jest na bazie glikolu propylenowego, totalnie nieszkodliwego dla srodowiska ...
po spuszczeniu wody za pomoca tych niebieskich motylkow i "przelaniu" ukladu (glikol wypiera wode przy przelewaniu z rur) wydaje sie to wystarczajace aby dobrze zabezpieczyc silnik.
 "borygo" ma tez srodki przeciwdzialajace a nawet hamujace korozje.

Listopad 09, 2013, 10:05:18
Odpowiedź #8
  • ****
  • Wiadomości: 271
    • Gdańsk
  • Akwen: Zatoka Gdańska
mala uwaga - popularne "borygo" rozowe jest na bazie glikolu propylenowego, totalnie nieszkodliwego dla srodowiska ...
po spuszczeniu wody za pomoca tych niebieskich motylkow i "przelaniu" ukladu (glikol wypiera wode przy przelewaniu z rur) wydaje sie to wystarczajace aby dobrze zabezpieczyc silnik.
 "borygo" ma tez srodki przeciwdzialajace a nawet hamujace korozje.

Pamiętam że parę lat temu (2-4) różowe Borygo nadawało się tylko do układów w których nie ma aluminiowych elementów, ponieważ podowowało ich korozję i rozszczelnienie. Możliwe że od tego czasu zmienili skład, więc to tylko taka uwaga :)

Wrzesień 02, 2014, 21:04:15
Odpowiedź #9
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • "każdy pływa tym co ma"wiecej wolnych jezior"
    • Poznań
  • Akwen: Warta

Panowie

 Po raz pierwszy będę miał okazje zimować swój silnik stacjonarny. Tak więc wertuje wszystkie informacje z tym związane i przyznam że raczej są one przejrzyste. Zastanawia mnie tylko jeden fakt,  czy po spuszczeniu wody z naprawdę ciepłego silnika czyli blok oba korki, pompa, wszystkie węże ,  kolektory wydechu i przedmuchaniu calego układu kompresorem. Musze ten silnik zalewać glikolem????? tak naprawde po co jesli nie ma w nim wody.... :-\ :-\ :-\
 Pamiętam jak to z dawnych czasów zbezpieczalo sie silniki kiedy to borygo bylo deficytem. Po prostu z ciepłego wylewalo sie gorąca wode potem korek w bloku i  węże z nagrzewnicy " silnik pusty to nie ma co zamarznąć" na logikę :)
 Pytanie tylko czy konstrukcja tych silników w łodkach  nie pozostawia wody w sobie mimo jej spuszczenia,a byc moze jest inna przyczyna dla której trzeba przeprowadzać ten zabieg z glikolem

 Czekam na na wasze opinie

  Pozdrawiam

 
Obecnie ponad 20 letni CHAPARRALL 1800SL poganiany MerCruiser 4,3   z Alpha One
Była 40 letnia  Mirella OXYGEN   EVINRUDE 50 VRO
kiedyś wyczynowy Wicher 43 km pełnoletnia Yamaha XT enduro  na kostkach http://www.youtube.com/watch?v=xhl7zqJIe1g

Wrzesień 03, 2014, 10:01:14
Odpowiedź #10
I masz rację. Ale diabeł czuwa. Jeśli jest jakieś drobne pęknięcie to wody z niego nie usuniesz.  Po zimie może być większe itd.
Dobrze jest przed usunięciem wody rozgrzać silnik. Uwaga na gorącą wodę. W bloku i kolektorach wydechowych usunięcie korków nie załatwia sprawy do końca. Trzeba wkrętakiem albo innym drutem sprawdzić drożność otworów. Jak woda przestanie schodzić powtórzyć kontrolę drożności. Pochylić dziób łodzi a potem podnieść żeby woda nie została na końcach bloku. Jeżeli masz pompę wody zaburtowej przy silniku (Volvo Penta, Mercruiser Bravo) to z obudowy pompy też trzeba zrzucić wodę. W Volvo odkręcić pokrywę pompki i wyjąć wirnik. Po zrzuceniu wody przesmarować wirnik wazeliną i zmontować pompkę na gotowo.
Uwaga na śruby mocujące dekiel!!!! Są kruche ( mosiądz ) i łatwo je ukręcić.
« Ostatnia zmiana: Wrzesień 03, 2014, 20:16:49 wysłana przez mikijet »

Wrzesień 03, 2014, 15:26:19
Odpowiedź #11
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • "każdy pływa tym co ma"wiecej wolnych jezior"
    • Poznań
  • Akwen: Warta
a czy korki w V6 które znjduja sie na bokach kolektorów tez wykrecać???  Czy wystarczy spuszczenie i przegrzebanie czymś tardym od dolu ?
 A gdybym sie zdecydowal to ile tego borygo na 4,3l musze uszykować??
Obecnie ponad 20 letni CHAPARRALL 1800SL poganiany MerCruiser 4,3   z Alpha One
Była 40 letnia  Mirella OXYGEN   EVINRUDE 50 VRO
kiedyś wyczynowy Wicher 43 km pełnoletnia Yamaha XT enduro  na kostkach http://www.youtube.com/watch?v=xhl7zqJIe1g

Wrzesień 03, 2014, 20:28:01
Odpowiedź #12
  • **
  • Wiadomości: 82
    • Warszawa
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
W 4.3 najpierw wykrecasz te niebieskie motylki (ma byc niby 5 a ja znajduje zawsze tylko 3) po wylaniu sie calej wody wkrecasz je na miejsce a potem luzujesz i odkrecasz ten najgrubszy waz wodny, i za pomoca lejka nalewasz na maxa borygo - u mnie wystarczylo 5l i juz zaczelo sie przelewac z tego odkreconego króćca. Co ciekawe najpierw wylewa sie woda a dopiero potem widac borygo, ktore jakby wypiera ta wode od spodu.

Wrzesień 03, 2014, 20:59:06
Odpowiedź #13
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • "każdy pływa tym co ma"wiecej wolnych jezior"
    • Poznań
  • Akwen: Warta
W 4.3 najpierw wykrecasz te niebieskie motylki (ma byc niby 5 a ja znajduje zawsze tylko 3) po wylaniu sie calej wody wkrecasz je na miejsce a potem luzujesz i odkrecasz ten najgrubszy waz wodny, i za pomoca lejka nalewasz na maxa borygo - u mnie wystarczylo 5l i juz zaczelo sie przelewac z tego odkreconego króćca.


Też mam tylko 3 niebieskie i 2 stalowe w bloku. Piszesz z odkreconego krócca, którego no bo nie chyba tego co wlewasz??
Obecnie ponad 20 letni CHAPARRALL 1800SL poganiany MerCruiser 4,3   z Alpha One
Była 40 letnia  Mirella OXYGEN   EVINRUDE 50 VRO
kiedyś wyczynowy Wicher 43 km pełnoletnia Yamaha XT enduro  na kostkach http://www.youtube.com/watch?v=xhl7zqJIe1g

Wrzesień 03, 2014, 21:02:18
Odpowiedź #14
  • ***
  • Wiadomości: 179
  • "każdy pływa tym co ma"wiecej wolnych jezior"
    • Poznań
  • Akwen: Warta
Obecnie ponad 20 letni CHAPARRALL 1800SL poganiany MerCruiser 4,3   z Alpha One
Była 40 letnia  Mirella OXYGEN   EVINRUDE 50 VRO
kiedyś wyczynowy Wicher 43 km pełnoletnia Yamaha XT enduro  na kostkach http://www.youtube.com/watch?v=xhl7zqJIe1g