Autor Wątek: Silnik storm  (Przeczytany 2449 razy)

Luty 24, 2018, 21:35:20
  • **
  • Wiadomości: 43
    • warszawa
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Hej, ostatnio spotkałem się z ogłoszeniami dotyczącymi silników firmy storm, które kosztują wyjątkowo mało, ale nigdzie w Internecie nie da się znaleźć o nich informacji.
Czy taki rolniczej ma sens przy okazyjnym pływaniu pontonem ?

Luty 25, 2018, 06:35:37
Odpowiedź #1
  • ***
  • Wiadomości: 238
    • Legnica
  • Akwen: Wody lokalne
To że coś skopiowano (choć wiele części może być odrzutami nie spełniającymi wymogów zamawiającego) nie znaczy że jakość materiałów jest porównywalna. Nagle okaże się że gwinty osiadają, łożyska, tuleje, koła zębate to typowa chińszczyzna. Choć oni są w stanie wyprodukować towar każdej jakości. Realna wartość silników zaburtowych w Polsce jest o 50% zawyżona i zarówno markowe jak i te o które pytasz. Z tymi silnikami jest jak ze skuterami i motorowerami z chin, jeździ to ale...
Sprzęt pływający w trakcie remontu...

Sierpień 10, 2018, 12:18:56
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 11
    • Kraków
  • Akwen: Wody lokalne
Hej, temat trochę leciwy, ale nie wypowiedział się jeszcze żaden posiadacz/użytkownik Storma.

W tym roku nabyłem 7KM 2T Storma. Na silniku pływałem dopiero kilka razy, więc jakieś sprawy zużyciowe jeszcze nie wychodzą. Silnik ogólnie w porządku, moc taka jakiej należałoby się spodziewać. Użyte materiały wydają się całkiem w porządku (przynajmniej te, które widać). Gorzej sprawa wygląda z obróbką, niektóre krawędzie są brzydkawe, ale nie jest źle. Największy problem to chyba sam montaż. Np. przy pierwszym wykręcaniu świecy myślałem, że urwę klucz, zaś niektóre inne śruby wypada podociągać po fabryce. Nie wiem jak będzie z serwisem na dłuższą metę, podstawowe części (kabel WN, świeca, wirnik pompy, uszczelki silnika) są dostępne, z resztą może być kłopot (trzeba będzie dochodzić do tego co dokładnie było skopiowane i na tej zasadzie szukać części). Trochę niedbale też ułożone przewody pod czapą, ale bez problemu można samemu zaprowadzić porządek. W pewnych miejscach nawalone sporo smaru. Przy spodzinie widać resztki wypchanego po przykręceniu silikonu.
Generalnie powiedziałbym, że dla niezbyt intesywnego użytkowania to ma rację bytu, ewentualnie po wykonaniu po swojemu drobnego przeglądu/poprawek po zakupie.
Największą bolączką będzie pewnie sprzedaż :)

Sierpień 11, 2018, 21:58:19
Odpowiedź #3
  • ***
  • Wiadomości: 192
    • Gorzów Wlkp.
  • Akwen: Wody lokalne
Skopiowali yamahe 4 km I moc odrazu wzrosla do 7