Autor Wątek: Zuzycie paliwa...  (Przeczytany 103017 razy)

Styczeń 03, 2012, 18:27:15
Odpowiedź #30
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 4739
  • Motorowodny Sternik Morski
    • Szczecin
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Mi też tyle mniej więcej wychodziło na starym Evinie 90...ale po zamontowaniu Fuel Managementa okazało się, ze na WOT łykał chyba z 37l/h.
Szacunkowe wyliczenia są mocno orientacyjne...  :-X
Pzdr,
Arek

Eurocrown 195CCR + Mariner Optimax 135

Styczeń 03, 2012, 19:05:48
Odpowiedź #31
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Zamykam się w przedziale 25-30l i tyle,   wychodzi mi to mniej więcej ze wskaźnika i po dolewce paliwa,
może nie rozwija max prędkości nie wiem..., nie potrzebuje już więcej, sprawdze śrubę i napisze to może podpowiecie czy ta dobra czy może powinna być inna
do jarek 10 chyba znasz się na rzeczy, jak będe miał więcej danych poprosze Cię o pomoc tylko bez szydery :) 8) :)
pozdrawiam marcin sz

Nie żebym jako specjalnie szydził z tych wyników  ;)
ale zauważam, nie tyle na forum, co bardziej w ogłoszeniach
tendencję do zaniżania faktycznego zużycia paliwa w silnikach łodziowych
tak zaburtowych jak i stacjonarnych. Kiedyś z ciekawości posprawdzałem, dla własnej
wiadomości jak to wygląda i stąd teraz wiem :-) i czasami sarkastyczne teksty wrzucam
ale zawsze z podanie przykładów najnowszych wyników testów podawanych przez producentów.

A oni też raczej nie zawyżają wyników z wiadomych przyczyn....raczej powiedziałbym, że podają wartości
z testów wykonywanych w bardzo sprzyjających warunkach na wodzie....resztę dopowiedż sobie sam :-(

Z opowieści kolegów często - tak jak u Ciebie między innymi, wynika że trochę starawy
silnik na gażnikach (bez urazy) spala na pełnym palniku - mniej paliwa niż jednostki najnowszej generacji :-)
2stroke i 4stroke....

Po takich wiadomościach budzi się we mnie "sarkastyczny starzec maruda"
i piętnuję permanentnie zaniżanie tych wartości :-)  szczególnie jak ktoś wyrażnie podaje,
że jest to wartość maksymalna przy pływaniu na pełnym palniku....a nie średnia z kilku dni i przy różnym
sposobie pływania (w tym i spacerowo)

Zwłaszcza na tym forum, które chcemy aby było merytorycznie wartościowe...
a aby nowi i "starzy" użytkownicy mogli w nim znależć wiarygodne i rzetelne informacje,
a nie czytać "koncertów życzeń" :-) nijak mających się do rzeczywistości....

Mam nadzieję, że nie odbierasz moich postów jako osobistą wycieczkę do Ciebie :-)
i że w sposób dogłębny wyjaśniłem swoje intencje w tym temacie   ;)


...ufffff  skończyłem
« Ostatnia zmiana: Styczeń 03, 2012, 19:16:24 wysłana przez jarek10 »
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Styczeń 03, 2012, 19:23:06
Odpowiedź #32
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście
  • Akwen: Wody lokalne
Ja też tak czytam i oczom nie wierzę. Żegnam się nogą i myślę coby zmienić moje paliwożerne 40 koni na coś większego i oszczędniejszego. W końcu mój wynik 10 l/h przy oszczędnej jeździe to jakiś kosmos. Nawet nie chcę wiedzieć jakie mam spalanie na pełnej łyżce  :(
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Styczeń 03, 2012, 19:24:32
Odpowiedź #33
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Mi też tyle mniej więcej wychodziło na starym Evinie 90...ale po zamontowaniu Fuel Managementa okazało się, ze na WOT łykał chyba z 37l/h.
Szacunkowe wyliczenia są mocno orientacyjne...  :-X

Dokładnie jest tak jak piszesz. Jeżeli gażnikowy Evinrude 90 łykał pod 37, to gażnikowy Johnson 115
na 1000% nie może palić mniej....
większa pojemność = większa moc = większe zapotrzebowanie na energię = większe zużycie paliwa (jako nośnik tej energii)
Mogą być mniejsze lub większe różnice procentowe uzależnione od wielkości łodzi, rodzaju dna, warunków zewnętrznych
- ale zawsze na plus w zużyciu dla większej jednostki napędowej

Takie jest moje zdanie - ale mogę się mylić :-)
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Styczeń 03, 2012, 19:36:49
Odpowiedź #34
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Ja też tak czytam i oczom nie wierzę. Żegnam się nogą i myślę coby zmienić moje paliwożerne 40 koni na coś większego i oszczędniejszego. W końcu mój wynik 10 l/h przy oszczędnej jeździe to jakiś kosmos. Nawet nie chcę wiedzieć jakie mam spalanie na pełnej łyżce  :(

Ale Twoja Yamaha to jeden z bardziej ekonomicznych silników....i 10l/h w ślizgu to wg. mnie bardzo ładny wynik,
zwłaszcza, że nie pływasz pontonem, tylko nienajmniejszą i nienajlżejszą łodzią laminatową....
Silniki to nie perpetum mobile - niestety :-(
Omawiana wcześniej jako przykład Yamaha 4Stroke - też na wodę nie pójdzie i tak dla przykładu
przy 50KM - na maksie zbliża się do 20l/h ale jeżeli już zmniejszysz prędkość i obroty do około 4500 obr/min
i pozwoli Ci to płynąć z jakąś sensowną prędkością w ślizgu, to też te 10l/h łyknąć musi - ale dalej twierdzę,
że to bardzo dobry wynik - zwłaszcza jeżeli Twoja prędkość przelotowa oscyluje w okolicach 40km/h :-)

Przecież, umówmy się nie pływasz przez cały czas na fulasie ? - chyba, że pływasz ?  ???  ;)

pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Styczeń 03, 2012, 19:55:41
Odpowiedź #35
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście
  • Akwen: Wody lokalne
Na fulasie można powiedzieć nie pływam nigdy. Dłużej popłynąłem raz coby zobaczyć "na co mnie stać". Wynik z GPS - 49 km/h. Zdaję sobie sprawę że nie palę dużo, te 10 to tak przy 35-38 km/h. Wcześniej miałem przy tej łódce 25 km autolube, ale przez chwilę bo męczył się za bardzo. Dlatego mam, co prawda blade, ale mam  pojęcie jak wzrasta zużycie paliwa ze wzrostem mocy silnika. Z tąd mój delikatny sarkazm w poprzednim poście.
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Styczeń 03, 2012, 20:01:40
Odpowiedź #36
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Strasznie sarkastyczni zrobiliśmy się w tym
Nowym 2012 roku - nie uważasz  ;)

Odnośnie Twojego silniczka - z jakim obciążeniem masz te 35/38km/h (solo czy z pasażerami)
i w jakim zakresie obrotów ?  Jakie masz obroty na WOT ?
Może coś jeszcze ze srubką poeksperymentować - jak nie dokręca lub przekręca ?
Zawsze możesz trochę zyskać....lub stracić.... :'(
Eeee...przeważnie można zyskać :-)
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Styczeń 04, 2012, 08:36:48
Odpowiedź #37
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście
  • Akwen: Wody lokalne
Próby przeprowadzałem solo,wagę całości ze wszystkimi gratami i moją skromną osobą szacuje na jakieś 500 kg jeśli producent nie oszukał w kwestii masy łodzi.O obrotach WOT będę mógł coś powiedzieć jak na wiosnę zainwestuję w obrotomierz  ale chyba teraz przekręcam bo coś silniczek podejrzanie jęczy na "fulasie".
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Styczeń 04, 2012, 18:33:24
Odpowiedź #38
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 1970
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Stercik od pływania na fulasie to korbowodki bokiem wychodzą :D :D :D :D :D
Pozdrawiam Lewar

Styczeń 04, 2012, 18:48:50
Odpowiedź #39
  • Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 599
  • http://instagram.com/stercikpiotr
    • Świnoujście
  • Akwen: Wody lokalne
Dlatego właśnie oszczędzam silniczka dziadziusia  ;D
Piotrek - Cortina 480 Pilot + Yamaha F50

Styczeń 04, 2012, 18:49:09
Odpowiedź #40
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Próby przeprowadzałem solo,wagę całości ze wszystkimi gratami i moją skromną osobą szacuje na jakieś 500 kg jeśli producent nie oszukał w kwestii masy łodzi.O obrotach WOT będę mógł coś powiedzieć jak na wiosnę zainwestuję w obrotomierz  ale chyba teraz przekręcam bo coś silniczek podejrzanie jęczy na "fulasie".

Obrotomierz to podstawa, przy dobieraniu śrubki....
nie musisz mieć (choć powinieneś) prędkościomierza, ale obrotek - w 100% tak...
Z prędkościomierzem, to najmniejszy problem, byle jaki GPS wystarczy.

Czekamy zatem na skonfigurowania sprzętu do miarodajnych i wiarygodnych testów :-)
i oczywiście na wiosnę - chociaż ta trwa od jesieni...  ;)
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Styczeń 06, 2012, 15:14:09
Odpowiedź #41
Faktycznie  macie rację, no bo cudów przecież nie ma, coś musi być za coś,
ale zastanawiam się po przeanalizowaniu tego co Koledzy napisaliście, czy ten mój johnson 115 KM aby wyciągał w takim razie max, gdyż faktycznie osiągałem takie spalanie jak opisałem...

Przychodzi mi na myśl taka sprawa, gdyż kupiłem ten sprzęt z dorobioną manetką od mercurego. Zaglądałem w ten silnik sporo razy, żeby ustawić pracę na wolnych obrotach, kombinowałem też cięgnami, które nie są oryginalne i odniosłem wrażenie, że jakby był nie taki skok tych cięgien i były luźne, gdyż chyba nie do końca wypychały te różne dźwigienki przy silniku i przepustnice nie otwierały się do końca...

Może tu jest lipa w tym ustrojstwie????????????????????????????????
Obecnie poszukuję oryginalnej manetki z cięgnami do takiego johnsona, żeby to miało jakiś sens, gdyż podpowiadali mi, że taki duży motor zniweluje różne nieprawidłowości i łódka i tak będzie szła jak burza ale to nie jest tak jak powinno....

pozdr. marcin sz 


Styczeń 06, 2012, 15:59:34
Odpowiedź #42
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Marcin musisz zrobić test na sucho....
Wychyl manetkę maksymalnie do przodu i zobacz
jakie wychylenie ma przepustnica. Postaraj się to zaznaczyć w jakiś sprytny
sposób :-) Następnie wypnij łącznik cięgien i ręcznie przesuń (otwórz) przepustnice
na tzw. maxa.

Jeżeli otworzy się dalej (szerzej) to znaczy, że nie chodzisz na pełnej łyżce.
Jest jeszcze kwestia określenia, czy jest to 60/80% a może 90% powera.
W każdym bądż razie, jeżeli zdiagnozujesz co i jak, to dopiero wtedy szukaj
manetki i cięgien, bo jeżeli wszystko jest O.K. to szkoda kasy....

Odnośnie zużycia, to faktyczne możesz określić na dwa sposoby:
- pierwszy to urządzenie elektroniczne, oczywiście skalibrowane
- drugie mniej dokładne, chyba że masz bardzo długi akwen czyli:
  bak zalany na full - po korek. Odpał silnika i stopera i na pełnym gazie
 określony czas - 5/10 minut. Następnie dokładne (mierzone) dolanie paliwa po korek
 a póżniej pomnożenie wartości tak aby nam wyszła godzinka - jeżeli płynąłeś 10minut, to ilość
 zużytego paliwa: np 5litrów mnożysz razy przez 6 i wychodzi ci zużycie mniej więcej dokładne :-)
- trzeci sposób podpinasz bak z określoną ilością paliwa (1- 5-10 litrów) i start stopera i pełny palnik
  do wypalenia czyli stanięcia silnika. Im większa ilość przepalona w jednostce czasu - tym pomiar dokładniejszy.....-

Każdy pomiar na zasadzie pływałem 20% w wyporze, 70% w ślizgu 10%na pełnym gazie i przez dwa dni
zużyłem 50 litrów paliwa - to jest koncert życzeń i wróżenie z fusów....

uffff......ale się rozpisałem
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Styczeń 06, 2012, 19:41:43
Odpowiedź #43
Do Jarek
i jak sobie przypomnę to tak było, że po max położeniu manetki cięgna nie wypychały do końca przepustnicy i to pewnie stąd się brało. Kolega co miał johnsona 70 właśnie twierdził, że zupełnie inny skok tych cięgien mercurowskich i nie współgrało jak należy. Procentowo nie wiem jak to się przedstawia, mocy było wystarczająco  ale i tak jak znajdę od johnsona to będę chciał zamienić całą manetkę   

Styczeń 06, 2012, 21:12:09
Odpowiedź #44
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
@Marcin
Nawet jak miałeś 80% mocy ze 115KM i tak jest to dużo za dużo jak na Rybitwę.
Wychodzi mi, że ponad 90KM napędzało łódkę. Z tego co pamiętam, Rybitwa była certyfikowana
do maksymalnej mocy na poziomie 60/70KM - jeżeli się mylę to mnie poprawcie.

Jeżeli uzyskasz pełnie 115KM na tym kadłubie, to niestety ani hydrostabilizatory,
ani przedłużenie dna niewiele pomoże - łódka będzie bardzo niestabilna przy pełnej łyżce....

Ale jeżeli będziesz pływał na 60/70% możliwości jednostki napędowej, to zużycie będziesz miał akceptowalne
pewnie na poziomie do 25/30l/h.
Tylko po co wozić 50kg więcej w najbardziej newralgicznym puncie jakim jest rufa ???
Nie lepiej posadzić tam jakąś szczupłą ponętną panienkę z dużym i jędrnym biustem ???  ;)
którą będziesz mógł w każdej chwili.........no, ymmm ...przebalastować np. do kabinki  ;)

Efekt ten sam ale widoki i ewentualnie możliwości zastosowań - dużo ciekawsze :-)
« Ostatnia zmiana: Styczeń 06, 2012, 21:20:05 wysłana przez jarek10 »
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl