Autor Wątek: Skradziono Yamahę C55  (Przeczytany 5022 razy)

Marzec 11, 2012, 14:23:34
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Tomasz
Witam

Dziś w nocy 10/11 marca 2012 skradziono silnik Yamaha C55 z łodzi postawionej na prywatnej posesji łódka była dopchnięta silnikiem do "graciarni"  wybitnie ciężko było go wydobyć dodatkowo był przypięty łańcuchem. Odkręcili śruby zamontowane na patencie (obrotowe) i poobcinali kable i sterociąg nowy z resztą (sic!). Najgorsze jest to ze jestem teraz za granicą i nawet nie mogę nic zobaczyć. Jak by ktoś coś wiedział proszę o info. Jestem rówierz zainteresowany odkupieniem mojego silnika.

Pozdrawiam




Tomasz

Marzec 11, 2012, 14:53:27
Odpowiedź #1
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • ****
  • Wiadomości: 470
    • Lubin
Kolego na allegro raczej go nie wystawią bo jest dość znaczny, myślę że ktoś pewnie będzie na nim pływał tutaj w Polsce, bo za granicę to chyba takich starych silników się nie opłaca wywozić.


BANTA 460 + EVINRUDE E TEC 90  POZDRAWIAM MARCIN

Marzec 11, 2012, 15:09:02
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Tomasz
Liczę na to ze policja wpadnie na jakąś dziuplę i ktoś dopatrzy się tam mojego silnika. Generalnie mam dół jak diabli nie wiem czy 30h sobie na tej łódce popływałem. Kupiłem ją na poprzedni sezon i zaraz na początku strzelił mi sterociąg nie miałem czasu żeby go zmienić i dopiero pod koniec sezonu zrobiłem. I dupa popływałem. A miałem pastucha kupić 14tys V te na duże obszary ale mi szkoda było ponad tys zł to teraz mam za swoje.
Tomasz

Marzec 11, 2012, 15:12:34
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 2501
  • Akwen: Odra środkowa
Już dawno nie słyszało się o takich zuchwałych kradzieżach. Robotę musiał nagrać ktoś z Twojego otoczenia kto zna to obejście i wiedział jakie na nim panują zwyczaje czy jak zabezpieczony jest silnik. Kradzież w czasie Twojej nieobecności na miejscu też jest nieprzypadkowa. Tymczasem współczuję ale znajdź gnoja i urwij mu łeb z płucami przy samej dupie  >:(
Pozdrawiam

Marzec 11, 2012, 18:20:45
Odpowiedź #4
  • Motorowodny Sternik Morski
  • *****
  • Wiadomości: 2065
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Najchętniej to bym tu wiąche puścił ale nie wypada.
Pozdrawiam Lewar

Marzec 11, 2012, 18:43:15
Odpowiedź #5
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Tomasz
Dostałem zdjęcia sterociąg jednak odkręcili resztę odcięli mieli solidny sprzęt i wiedzę bo ja żeby zdjąć sterociąg walczyłem kilka godzin bo po prostu było za mało miejsca zeby go wyjąć a oni jeszcze na dodatek działali na niesamowicie małej przestrzeni. Policja nie potrafiła określić jak silnik wydostał się z posesji bo 94kg nad łódką nie da rady przerzucić a łódka nie ruszona a sąsiednia działka jest bardzo zarośnięta i nie ma na niej śladu.

Helikopterem za.... idę się upić. I jeszcze jutro do roboty ;/
Tomasz

Marzec 11, 2012, 20:19:18
Odpowiedź #6
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • ****
  • Wiadomości: 470
    • Lubin
Pokaż fotki, bo jestem ciekaw jak to wycieli, to dziwne że nikt nic nie słyszał, znalazłem taki sam silnik na allegro, ale to raczej nie Twój :

http://moto.allegro.pl/silnik-yamaha-55-i2176863059.html


BANTA 460 + EVINRUDE E TEC 90  POZDRAWIAM MARCIN

Marzec 11, 2012, 21:43:20
Odpowiedź #7
Kurcze żeby jakiś wielki wypas był ale przecież ta Yama ma już kilka ładnych lat przepływanych...
Ewidentnie ktoś wiedział że nie ma się czego bać i że warto mu dla 3'000 zł zaryzykować.
Pozdrówki
Adam

Marzec 12, 2012, 20:40:04
Odpowiedź #8
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
  • Tomasz
Niestety nie mój. Nie mam już miejsca na fotohostingu, więc ni dy rydy żeby fotki wrzucić, generalnie silnik odkręcony, linia paliwowa i sterociąg odpięte, reszta odcięta.

I właśnie chociażby z takiego powodu zawsze mówię, żeby okien na szczelno nie zamykać, bo wtedy nic z zewnątrz nie słychać, a jak by był chociaż mikro uchyl to może by coś usłyszeli, a tak dupa popływane  >:(
Tomasz

Marzec 13, 2012, 13:41:36
Odpowiedź #9
Kolego mogę tylko współczuć. Według mnie to silnik jest już :( :( za Bugiem.