Autor Wątek: Znalazłem swoją łódź po trzech latach!!!  (Przeczytany 1604 razy)

Styczeń 13, 2019, 13:35:00
Odpowiedź #15
  • **
  • Wiadomości: 64
  • motorowodny sternik początkujący
    • Rybnik
  • Akwen: Odra górna
Załóżmy że utka z mariny znów została zniknięta i już jej tam nie ma.
To pechowa utka więc może tak być.......oczywiście monitoring się zepsuł o ile jest a stróż niczego nie widział.
Autor postu nie ma żadnego niepodważalnego dowodu że była to jego łódź, nie zostawiał tej łodzi w marinie więc do mariny jakichkolwiek roszczeń też nie skieruje, pozostanie droga nie do przejścia a więc udowodnienie bez łódki że była to jego łódź i udowodnienie zaniedbania policji pfffffffff khem.
Jeszcze bydzie przepjyknie!

Styczeń 14, 2019, 00:35:53
Odpowiedź #16
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Rewa
  • Akwen: Bałtyk
Niestety, mylisz sie.
To nie marina, tylko prywatny właściciel, który odpowie karnie i cywilnie za znikniecie łódki