Autor Wątek: Jak zabezpieczyć skuter wodny przed kradzieżą  (Przeczytany 17857 razy)

Luty 25, 2013, 11:24:25
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 1
    • pakostane
  • Akwen: Adriatyk
Witam
Jak zabezpieczyc skuter wodny przed kradzieżą. W nocy bedzie pozostawiony w marinie. znacie jakies kłódki i linki wodoodporne lub moze jakiś alarm?

Luty 25, 2013, 11:26:09
Odpowiedź #1

Luty 25, 2013, 23:36:59
Odpowiedź #2
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 704
  • ekstremalny ...
    • Illinois, Texas, Floryda
  • Akwen: Wody lokalne
pomijam ubezpieczenie bo to oczywiste

ale można zawsze trochę utrudnić.

1. immobilizer - skuter z dobrym immobilizerem w kluczyku/zrywce, nowsze modele mają to bardziej rozwinięte, nie da się tego tak łatwo obejść na krótko, bo blokowany jest komp skutera, zrywka jest indywidualnie programowana chipem, żeby to złamać trzeba mieć trochę wiedzy i interface/oprogramowanie.   
2. linka antykradzieżowa stosowana w motorach, tania sprawa, a utrudnia trochę, ale trzeba dbać aby cały system był w miarę poprawny, czyli co nam z linki, jak będzie można bez problemu wyrwać cumę czy uchwyt cumowniczy w starym drewnianym pomoście, itd...  Trzeba tak to zrobić, żeby zanim ktoś się pozbędzie tego zabezpieczenia był zmuszony do pohałasowania, dziwnego zachowania, podejrzanych czynności.
3. lokalizacja GPS, urządzenia bardzo potaniały, abonament też, żeby to złamać trzeba też mieć pewną wiedzę, przed kradzieżą nie uchroni, ale jest szansa namierzyć, jeśli złodziej popełni błąd.
4. alarm, można zaadaptować z motocykla, są takie co mają dwuosiowe czujniki położenia, podejrzewam, że można to tak programować, że alarm włącza się po przekroczeniu pewnych wartości granicznych, czyli nawet spora fala nie powinna dawać alarmu a już próba slipowania tak, lub coś prostszego, mokry styk (alarm wyjęcie z wody), czy po prostu czujkami rozwierającymi pozabezpieczać 3-4 elementy, nie będę pisał co dokładnie, niech ktoś pomyśli, ma to być indywidualna robota a nie klepane seryjnie.  Myślę że jak pogadasz z kimś kumatym co zakłada alarmy to Ci to zrobi, sporo jest nowości wtym temacie.
5. blokada uchwytu przyczepki - wbrew pozorom najwięcej kradzieży to nie marina, ale garaże, miejsca postojowe, zakładasz blokadę sprawa znacznie utrudniona, na szybko nie ukradną, bez dobrych narzędzi tego nie otworzą.
6. zdjęcie kół/inne uprzykrzacze - czasami proste zdjęcie, zabranie kół i postawienie przyczepki na tkz. kołkach na zimę w garażu, jest niebywale skuteczne. Dotyczy to też łodzi na zimę postawionych pod domem. Niektóre przyczepki mają możliwość demontowania/składnia belki przedniej. 

RADOŚĆ Z PŁYWANIA ZACZYNA SIĘ TAM, GDZIE KOŃCZY SIĘ EKONOMIA

Pozdrawiam  Marcin  SAN210TE  SAN210  - ex Sea Doo RXT-X 255 - ex

Maj 12, 2014, 21:06:01
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 1387
  • Yamaha FX Cruiser SVHO, Yamaha VX Cruiser 1.8 HO
    • południe
  • Akwen: Wody lokalne
ja mam zaadoptowany alarm od motocykla z czujnikami uderzeniowymi (można wyregulować czułość) i co ważne mam powiadamianie na piloty(2szt) na odległość do 2 kilometrów (dźwięk i wibracje) jak ktoś mi nawet trąci w skuter to piloty piszczą i wibrują Fajna sprawa - śpisz w  hoteliku lub jesteś w knajpie ,stacji paliw i zawsze masz informacje co się dzieje z skuterem. Koszt 400 zł. Na zimowanie proponuje alarm GPS - koszt ok 600zł + 20 zł mies abonament ale co ważne alarm ten pracuje nawet 60 dni na własnym zasilaniu. Możesz zaprogramować go tak że jak skuter zmieni położenie geograficzne np. o 1 metr to skuter-alarm natychmiast wysyła SMS na zaprogramowane numery tel i td...tego sie nie da obejść jak dobrze go gdzieś schowasz!!!
życia nie mierzy się ilością oddechów lecz chwilami które zaparły dech

Maj 12, 2014, 21:57:32
Odpowiedź #4
  • **
  • Wiadomości: 93
  • Akwen: Wody lokalne
Zdecydowanie GPS

Jeżeli chcesz żeby urzędzenie nie było do zakłócenia przez zwykłe zagłuszacze sygnału GPS i GSM to wybierz GUARDa urzędzenie małe i nie potrzebuje żadnego zasilania i działa od roku do 3 na baterii.
Był: XP i  Xp-Di
Jest :
RXP-X 255

Maj 12, 2014, 22:30:59
Odpowiedź #5
  • *****
  • Wiadomości: 1387
  • Yamaha FX Cruiser SVHO, Yamaha VX Cruiser 1.8 HO
    • południe
  • Akwen: Wody lokalne
Kolego Szopen - możesz  podesłać jakiś link do GPS o którym piszesz?..chciałbym poczytać jak to działa że nie można zgłuszyć
życia nie mierzy się ilością oddechów lecz chwilami które zaparły dech

Maj 12, 2014, 23:07:22
Odpowiedź #6
Myślę, że nie doceniacie zawodowych złodziei.
 Wszelkie zabawki elektroniczne to dla nich pikuś. O siatce faradaja uczyli w podstawówce. Przecież samochody znikają jak kamfora a co dopiero taki skuterek. Samochód izoterma, jak zaparkuje w okolicy, to trzeba przeprowadzić skuter w inne miejsce i obserwować czy lodówka też zrobiła przeprowadzkę.
 Proste sposoby są najskuteczniejsze. Stojak bez kół jest dużym utrudnieniem. Stojak a nie przyczepka ze zdjętymi kołami.
Przycisk uruchamiający alarm pod stojakiem. Zaznaczenie silnika i kadłuba w niewidocznych miejscach. Np. Zamiana śrubki na nie oryginalną. No i ubezpieczenie sprzętu.

Maj 12, 2014, 23:10:02
Odpowiedź #7
Kolego Szopen - możesz  podesłać jakiś link do GPS o którym piszesz?..chciałbym poczytać jak to działa że nie można zgłuszyć

Zgłusza się takie ,,cóś" w bardzo prosty sposób. Młotkiem. Albo podrzuca do jakiegoś obiektu najlepiej wojskowego, objętego ścisła tajemnicą państwową. Wystarczy wrzucić przez płot . Jakiś TIR tez jest niezły :D
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2014, 23:13:23 wysłana przez mikijet »

Maj 12, 2014, 23:17:20
Odpowiedź #8
  • *****
  • Wiadomości: 1387
  • Yamaha FX Cruiser SVHO, Yamaha VX Cruiser 1.8 HO
    • południe
  • Akwen: Wody lokalne
co Ci da znaczenie sprzętu? żaden skuter nie jest sprzedawany jako całość lecz na części...więc znaczona śrubka nie wiele wniesie. Ja w zimie garażuję na przyczepie bez kół i bez zaczepu na haka...to prawie jak stojak ;)
Nie wiem co miałeś na myśli stojak a nie przyczepa?
życia nie mierzy się ilością oddechów lecz chwilami które zaparły dech

Maj 12, 2014, 23:49:54
Odpowiedź #9
Podstawowym czynnikem na którym bazują złodzieje to czas reakcji opiekuna sprzetu. Hałas jaki stworzą przy demolce zabezpieczeń nie ma żadnego znaczenia. Wystarczy kilka minut i  nie ma śladu po sprzęcie i złodziejach. Jak odkręcisz koła to albo przykręcą swoje ( większość przyczepek jest podobna) albo przetoczą na piastach.
Przyjrzałem się bliżej temu zagadnieniu jak i mnie dopadła ta ,,przyjemność". Byłem z dwoma psami 20m od silnika i 250kg Yamahy wyparowało. Godzina była młoda (ok. 23-ej) nie spałem a psy były jakieś przestraszone . Okazało się, że zostały zneutralizowane na parę godzin kwasem pieprzowym ( straciły węch). Potem zacząłem szaleć z monitoringiem i innymi pułapkami elektronicznymi. Jak się okazuje też złodzieje mają to gdzieś. Nagrać się nagra ale tylko sylwetki. Ciemne ubranka, kaptury i kominiarki skutecznie utrudniają fakt rozpoznania złodzieja. A to, że sprzęt zginął to i bez monitoringu da się zauważyć.

Jak za rękę nie złapiesz w momencie kradzieży to dalej, złodzieje, już mają z górki. Niestety taka jest smutna rzeczywistość.

Spróbuj podejść do tematu jak złodziej, który chce ukraść Twój skuter a zobaczysz ile błędów jest w Twoim ,,sytemie ochronnym". Stwórz jakiś system zabezpieczeń a potem postaraj się go obejść. Zobaczysz jak łatwo Ci pójdzie. My myślimy jak uczciwi ludzie i to też jest poważny bład. Jak zaczniemy myśleć tak jak złodzieje to wtedy nasze szanse na obronę znacznie wzrosną.
 
« Ostatnia zmiana: Maj 12, 2014, 23:57:58 wysłana przez mikijet »

Maj 13, 2014, 00:12:02
Odpowiedź #10
  • *****
  • Wiadomości: 1387
  • Yamaha FX Cruiser SVHO, Yamaha VX Cruiser 1.8 HO
    • południe
  • Akwen: Wody lokalne
fakt ..wyrazy współczucia choć niewiele pomogą. Co by tyś radził , jak byś dzisiaj zabezpieczył sprzęt ???  (oczywiście oprócz ubezpieczenia. Pytałem o cenę pakietu od 50 tys najtańsze AC/OC to 1.500 zł + jak nie mam faktury to musze mięć wycene rzeczoznawcy ..na swój koszt. Kupa kasy,,,drożej jak w samochodzie a ryzyko znacznie mniejsze dla nich (sezon krótki, stłuczek mało i kradzieży też mało - oczywiście w porównaniu do samochodów!)

życia nie mierzy się ilością oddechów lecz chwilami które zaparły dech

Maj 13, 2014, 02:22:10
Odpowiedź #11
Wędkarze na przystani robią dyżury i klepią nocki. Silniki przestały ginąć. Ja, z kolei jak widzisz też klepię nocki ale do 3 rano. Od znajomego policjanta (z dużym stażem w obróbce złodziei)  dowiedziałem się jakie mają metody. Okazuje się , że do 2 w nocy mają już pozamiatane ( złodzieje). Potem już zaczyna się mniejszy  ruch (w mieście i ciężko przewieźć łup nie rzucając się w oczy. Natychmiast wywożą daleko w Polskę , co najmniej dwa województwa dalej. I tutaj też czas gra zasadniczą rolę. Od zgłoszenia formalnego kradzieży w miejscowym komisariacie do powiadomienia reszty kraju mijają dwie doby co najmniej. I dlatego sprzęt przepada bez wieści. Z kolei jak przypadkiem znajdziesz i poznasz swoje to musisz aktualnemu posiadaczowi udowodnić, że sprzęt pochodzi z kradzieży. Dlatego wspomniałem o podmianie nawet jednej śrubki i oznaczeniu sprzętu( w nierzucający się w oczy sposób). Jest to jedyna szansa udowodnienia, że to jest/było Twoje.
Jeszcze jedna rzecz. Miejscowi złodzieje jeżeli brali udział w takiej akcji to na pewno znikną na jakiś czas ( transport łupu i jego sprzedaż jakiemuś handlarzowi). Mają pieniądze i kolegów z pudła więc o alibi nie trudno. Nawet jak wiesz kto to zrobił to też masz małe szanse odzyskania formlną drogą. Policja ma związane prawem i procedurami ręce.

Maj 13, 2014, 17:06:21
Odpowiedź #12
  • **
  • Wiadomości: 93
  • Akwen: Wody lokalne
Kolego Szopen - możesz  podesłać jakiś link do GPS o którym piszesz?..chciałbym poczytać jak to działa że nie można zgłuszyć


Bardzo proszę :  http://www.gannet.pl/CMS/default/default.html
Był: XP i  Xp-Di
Jest :
RXP-X 255

Maj 13, 2014, 17:16:51
Odpowiedź #13
  • **
  • Wiadomości: 93
  • Akwen: Wody lokalne
Co do wcześniejszych postów - zgadzam się że wszystko mozna ukraść,  itd.... 

  Lecz generalnie  większość złodziei  jest juz wyposażona w zagłuszacze gps i gprs więc nic nam nie da lokalizator który wykorzystuje tą technologię.

Alarm - urządzenie dobre lecz do samochodu w skuterze wodnym może Ci tylko zabezpieczyć otwarcie siedzenia lub schowków pojemników itd.. lecz jako zabezpieczenie przed kradzieżą się nie sprawdzi ponieważ nie jestes w stanie założyć  czujników takich jak ( uderzenia, przechyłu. oderwania "kół" mikrofalowego).


Był: XP i  Xp-Di
Jest :
RXP-X 255

Maj 13, 2014, 17:20:06
Odpowiedź #14
  • **
  • Wiadomości: 93
  • Akwen: Wody lokalne
Kolego Szopen - możesz  podesłać jakiś link do GPS o którym piszesz?..chciałbym poczytać jak to działa że nie można zgłuszyć

Zgłusza się takie ,,cóś" w bardzo prosty sposób. Młotkiem. Albo podrzuca do jakiegoś obiektu najlepiej wojskowego, objętego ścisła tajemnicą państwową. Wystarczy wrzucić przez płot . Jakiś TIR tez jest niezły :D

Kolego mikijet - zgadzam się ale jak nie wiesz że coś takiego jest schowane w skuterze a przede wszystkim do tego urządzenia nie idą żadne przewody więc można go schować np za styropianami. a Raczej wątpię żeby jakiś złodziej szukał czegoś do czego nie idą przewody kabelki itd....  Urządzenie jest wielkości paczki papierosów więc nie jest trudne do schowania
Był: XP i  Xp-Di
Jest :
RXP-X 255