Autor Wątek: Kto z forumowiczów uprawia?  (Przeczytany 8252 razy)

Sierpień 03, 2011, 19:24:09
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 3116
  • GoFast Powerboat Builder
    • Warszawa
    • Spectre Boats INC
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Sporty motorowodne!


Nie mylić proszę z turystyką czy też ciąganiem czegoś za łodzią "please"!

Listopad 16, 2011, 09:31:13
Odpowiedź #1
Widzę, że nie ma chętnych więc przyznaje się bez bicia:)

Listopad 16, 2011, 10:29:09
Odpowiedź #2
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Witam
Jeżeli chodzi o ściganie się w jakichś tam klasach, to też się przyznaje.
Ale jest to typowo amatorska zabawa - tak dla relaksu i podniesienia adrenaliny...
i to tylko raczej lokalnie
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Listopad 16, 2011, 12:51:29
Odpowiedź #3
No nie o takim uprawianiu sportu myślałem. Zdarza mi się brać udział w zawodach w obsadzie międzynarodowej.

Listopad 16, 2011, 13:32:28
Odpowiedź #4
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
No nie o takim uprawianiu sportu myślałem. Zdarza mi się brać udział w zawodach w obsadzie międzynarodowej.

No to się wycofuję :-) Bo mnie niestety nie udaje się w międzynarodowej obsadzie,
 nie liczyć jednego Rosjanina który przyplątał się na wyścigi i żal było go wyrzucić - bo fajny sprzęt miał
i nie wiadomo czy nie miał kałacha w bagażniku  :-)
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Listopad 16, 2011, 14:02:04
Odpowiedź #5
Nie ma co sie wycofywać:) Wyścigi łodzi turystycznych są świetną zabawą i jeżeli mam okazję to też w ten sposób się bawię.
Nie każdy ma potrzebę w grupie 20 łodzi sadzić do przodu, aby być pierwszym:)
Niestety wielu z motorowodniaków nie wchodzi do sportu twierdząc, że jest zbyt kosztowny - do pewnego pułapu jest to nieprawda i warto skontaktować się z klubami i zawodnikami w celu przekonania się o tym. Jeżeli ktoś byłby zainteresowany zapraszam na prv.

Listopad 16, 2011, 16:11:24
Odpowiedź #6
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
@Vden
A na jakim obszarze działasz ?
Chodzi mi o rejon Polski ?
Jeżeli gdzieś blisko Małopolski to można by zacieśnić współpracę :-)
Fajnie by było organizować imprezy na 50/60 obiektów pływających......

U nas trudno jest zebrać taką ilość chcących się pobawić na wodzie...standardowo
na imprezie pojawia się 20-30 obiektów pływających (ze skuterami i JT250).
Raz pobiliśmy rekord 42 startujących, ale to było tylko raz, ale impreza była zacna :-)
koledzy z Wa-wy przyjechali i było ciasno na wodzie, zwłaszcza na pierwszej boji nawrotnej :-)
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Listopad 16, 2011, 16:28:13
Odpowiedź #7

Listopad 16, 2011, 18:55:52
Odpowiedź #8
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
To nasz zawodnik  tam u Was startował w JT-250
w eliminacjach do MP......tzn. nasz, nie nasz :-) i u Was, nie u Was ale w Żninie....
Zawodnik od nas ale w barwach warszawskich.....bo u nas nie zdążyli licencji klubowej zrobić...a młody w międzyczasie
zaczął dobrze pływać (szybko:-) i co by sezonu nie tracił, wystartowali go w wiesz jakich barwach  ;)
W planach na 2011 - było zdobycie doświadczenia, opływanie się w zawodach, a on wszystkim taki numer wykręcił  C:-)

Pewnie znasz młodego, jak się w temacie motorowodnym kręcisz:
http://www.sportiwoda.pl/index.php?option=content&task=view&id=100
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2011, 19:14:38 wysłana przez jarek10 »
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Listopad 16, 2011, 22:12:12
Odpowiedź #9
Byłem widziałem i ubaw miałem po pachy. Jest jedna zasada jest to sport, który podlega kontroli technicznej i nie należy ingerować w silnik poza homologacją:)
Żnin to u nas to my organizujemy te zawody od 35 lat...
« Ostatnia zmiana: Listopad 16, 2011, 22:18:40 wysłana przez vden »

Listopad 17, 2011, 19:20:51
Odpowiedź #10
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
A możesz zdać relację z pierwszej ręki, bo ja znam wersję, że zajął
po podliczeniu puktów generalnie 3 miejsce, a dopiero po rozkręceniu silników przez komisję
okazało się, że dwa pierwsze miejsca miały niedozwolone przeróbki.

Możesz mnie oświecić, na czym te nielegalne przeróbki polegały ?
Czy ewentualnie mogły mieć aż tak duży wpływ na klasyfikację generalną ?

Byłeś na miejscu, widziałeś na własne oczy jak to wszystko wyglądało i masz pewnie swój niezależny pogląd
na to wydarzenie.....podzielisz się nim ???
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Listopad 18, 2011, 09:47:15
Odpowiedź #11
Masz dobre informacje, po oststnim wyścigu komisja techniczna wzięła na tapetę klasę młodzieżową, no i gdzie się dwóch bije tam Sebek skorzystał. Nie byłem przy pomiarach, ale z informacji od sędziów jeden miał rozchylone poza wymiar "klapony" (membrany), a drugi za bardzo miał sprężony silnik.
Plan w 2011 Wasz zawodnik wykonał w 100 % (zdobył doświadczenie), nie warto oszukiwać:)

Listopad 18, 2011, 09:59:09
Odpowiedź #12
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
Czyli jednak było coś mieszane w silnikach :-(
W takiej sytuacji, Ci szybsi koledzy musieli być szybsi w eliminacjach bo była ingerencja w silnik,
czyli zwiększenie jego sprawności. Swoją drogą, dlaczego w tak małych jednostkach
napędowych nie pozwolić na modyfikację ?
Ale tu chodzi chyba o wyrównanie szans zawodników, tak aby liczyła
się bardziej technika i strategia a nie tylko ogień na długiej prostej....
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl

Listopad 18, 2011, 10:29:54
Odpowiedź #13
To, że miesza się w silnikach to standard, i każdy z nas to robi, ale jest zasada że można dokonywać zmian w oparciu o homologację silników i podane w niej tolerancje. W przypadku maluchów (JT-250) wymiary podczas kontroli wychodziły poza dopuszczone normy. Nie zawsze wprowadzone zmiany poprawiają sprawność silnika moim zdaniem Sebastian mógłby ich pokonać na wodzie, gdyby popracować nad śrubą i wyważeniem łodzi:)
Jeśli ktoś chce "grzebać bez ograniczeń" w silnikach może wskoczyć do klas "O" otwartych gdzie jedynym parametrem jest pojemność silnika.

Listopad 18, 2011, 10:53:12
Odpowiedź #14
  • *****
  • Wiadomości: 501
    • Małopolska_Kraków
    • KSSW - Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych
To, że miesza się w silnikach to standard, i każdy z nas to robi, ale jest zasada że można dokonywać zmian w oparciu o homologację silników i podane w niej tolerancje. W przypadku maluchów (JT-250) wymiary podczas kontroli wychodziły poza dopuszczone normy. Nie zawsze wprowadzone zmiany poprawiają sprawność silnika moim zdaniem Sebastian mógłby ich pokonać na wodzie, gdyby popracować nad śrubą i wyważeniem łodzi:)
Jeśli ktoś chce "grzebać bez ograniczeń" w silnikach może wskoczyć do klas "O" otwartych gdzie jedynym parametrem jest pojemność silnika.

Zgadzam się ale po wskoczeniu do klasy "O" - nakłady finansowe na zabawę radykalnie rosną,
bo tu już praktycznie nie ma ograniczeń, jak piszesz i wtedy liczy się tylko zasobność porfela zawodnika, klubu....lu b
sponsora.  Mam taki przykład, jak przyjechał do nas kolega ze zmodyfikowanym skuterem. Na zewnątrz typowa
jednostka, już na wodzie przed startem odgłos silnika budził respekt, a jak przyłożył w palnik, to standardowe
nie modyfikowane skutery o mocach ponad 200KM, zostawały w tyle jakby stały w miejscu.

Jak się pózniej okazało, to nie była cała moc, tylko tak w maksie 60-70% bo trasa była za krótka i falka za wysoka,
aby odkręcić manetkę na maksa...Ale jak się pózniej, po zawodach okazało - koszt modyfikacji, wyniósł 3 krotną
wartość nowej jednostki. A nie jest to szczyt możliwości, bo można doinwestować jeszcze bardziej.
Ale na dzień dzisiejszy nie ma gość takiej potrzeby, bo mało kto jest mu wstanie skroić dupę......

Mam gdzieś krótki filmik z tych zawodów, to wrzucę, będziecie mogli ocenić
co robi modyfikacja napędu w seryjnej jednostce.....
pozdrawiam Jarek10
------------------------------------------------------------
KSSW  Krakowskie Stowarzyszenie Sportów Wodnych   www.sportiwoda.pl