Autor Wątek: Uprawnienia do holowania  (Przeczytany 18060 razy)

Luty 24, 2016, 11:36:11
Odpowiedź #30
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Plymouth, Anglia
  • Akwen: Wody lokalne
Nie, angielskie przepisy nie przewidują konieczności posiadania uprawnień,  możesz sobie śmigać motorówką bądź skuterem bez papierów ale w wielu miejscach ( portach i akwenach) wymagana jest zgoda i drobna opłata u Harbour mastera ( czyli bosmana :-) ) aby móc się poruszać np po zatoce. Aby ją dostać trzeba wykazać się ubezpieczeniem OC, a to z kolei kosztuje o wiele mniej jeśli masz skończony kurs i papiery
Fletcher 15 GTO + Merc 90
było
Seadoo GTX215 WAKE

Marzec 17, 2016, 12:27:13
Odpowiedź #31
  • **
  • Wiadomości: 55
  • Motorowodny Sternik Morski
    • W-wa
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Kurcze... polska to dziwny kraj... trzeba miec licencje na wszystko... Wskarzcie mi taki drugi kraj z tak bzdurnymi przepisami  >:D

o ile amatorskie holowanie narciarza powinno o być standardowo w pakiecie sternik, starszy sternik, tak jak samochodem można ciągnąć przyczepkę lekką na kat. B, o tyle holowanie statków powietrznych to już obowiązkowo licencja i solidny egzamin, ..............

idąc tym tropem to również chodzenie po górach, wspinaczka skałkowa, i wiele innych dziedzin powinno być zabronione bo są niebezpieczne dla delikwenta. Szczęśliwie poziom paranoi w zakresie wszelkich licencji i pozwoleń spada i deregulacja działa.
.................

Marzec 17, 2016, 14:47:43
Odpowiedź #32
  • *****
  • Wiadomości: 897
    • Gorzów Wlkp
  • Akwen: Wody lokalne
w końcu "związkowcy też muszą z czegoś żyć..." ;)
KAWASAKI ULTRA 300X
SEA RAY 185 BR

Kwiecień 09, 2016, 19:34:14
Odpowiedź #33
  • Motorowodny Sternik Morski
  • ****
  • Wiadomości: 287
  • Płetwonurek tech CMAS
    • Redło
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Cześć. Zawodowo związany z wodą jestem od kilkunastu lat. Wiele idiotów zdążyłem napotkać na swoim szlaku wodnym. Moje zdanie jest takie, że tego typu szkolenia nauczają kultury i przede wszystkim uczą używania sprzętu zgodnie z jego przeznaczeniem a także co najważniejsze pokazują techniki i bezpieczeństwo na wodzie. Nasze tereny, wody otwarte i wody zamknięte niebawem będą oblegane większą ilością amatorów sportów wodnych. Ja osobiście wolałbym uniknąć starcia z jakimś niewyszkolonym narciarzem bądź nie daj boże z dzieckiem na tzw kółku, które ciągnie tata nie koniecznie zgodnie z zasadami. Generalnie mówiąc te wszystkie szkolenia niby nikomu nie potrzebne, ale jesteś jedna zasada. Jak coś przeskrobiesz to ubezpieczyciel zapyta na bank o twoje, moje czy kogokolwiek uprawnienia. Jeśli masz wszystko na miejscu, to ok. Jeśli natomiast braknie Ci czegoś, to niestety czarna dupa.
 
Galeon Galia 565 Yamaha F150

Kwiecień 10, 2016, 08:54:34
Odpowiedź #34
  • *****
  • Wiadomości: 2478
  • Akwen: Odra środkowa
Ubezpieczyciel zapyta o uprawnienia o ile będą one istnieć i będą wymagane. 8)
Pozdrawiam

Kwiecień 10, 2016, 19:14:11
Odpowiedź #35
Zazwyczaj najwięcej pretensji do ,,głupich"przepisów mają Ci , którzy ich nie znają i nie posiadają. Powołują się na, często celowo wybrane, przepisy innych państw. Musimy pamiętać, że jest jeszcze żegluga ,zawodowa" i na styku z żeglugą  sportową (rekreacyjną) powstaje najwięcej konfliktów. Trzeba to jakoś pogodzić ?
Póki co dokręcanie odkręconej śrubki trwa. Nagminne olewanie liberalnych przepisów przez laików, którym wydaje się, że ,,nikt nam nie zrobi nic" jest tego przyczyną. Kilka wypadków i już mamy kolejny zakaz. Chociażby ,,zimne piwko" w upalny dzień.
 
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 10, 2016, 19:21:15 wysłana przez mikijet »

Kwiecień 12, 2016, 00:01:41
Odpowiedź #36
  • Motorowodny Sternik Morski
  • ****
  • Wiadomości: 287
  • Płetwonurek tech CMAS
    • Redło
  • Akwen: Dolna Odra i Zalew Szczeciński
Ubezpieczyciel zapyta o uprawnienia o ile będą one istnieć i będą wymagane. 8)

Tak Grzesiu, ale to tylko kwestia czasu i to wszystko wypłynie na powierzchnię. Ja bardzo mocno udzielam się w innej dyscyplinie sportów wodnych i tam przepisy są tak zawiłe, że można dostać pier...lca. To się nie mieści w głowie. Na dosłownie wszystko musisz mieć papier. Ktoś na tym robi też siano i to od groma siana. Ale przekłada się to także na bezpieczeństwo uczestników jak i ich partnerów. Tutaj być może będzie podobnie. A z tym pifkiem to przesadzili masakra.
Galeon Galia 565 Yamaha F150

Kwiecień 12, 2016, 08:05:24
Odpowiedź #37
  • Starszy Sternik Motorowodny
  • *****
  • Wiadomości: 3097
  • GoFast Powerboat Builder
    • Warszawa
    • Spectre Boats INC
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Popatrz sobie na przepisu UIM dotyczące wyścigów i wszystko jasne!
Oczywiście zdanie "nowobogackiego" jest odrębne :D :D :D :D

Sierpień 02, 2017, 12:24:39
Odpowiedź #38
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Łódź/Ślesin
  • Akwen: WPW
Ja zdawałem egzamin na licencję na holowanie kilka tygodni temu. Egzamin wraz ze szkoleniem trwał 3h i niestety niczego nowego się nie dowiedziałem. Moim zdaniem to czyste nabijanie kasy, które nie przekłada się na bezpieczeństwo na szlakach wodnych. Dodatkowe pole do popisu ma policja i inspektorat żeglugi śródlądowej - którzy jak widzą łódź holującą jakiś obiekt to z większą chęcią przystępują do inspekcji w nadziej na poprawę swojej nienagannej statystyki.

I jeszcze takie pytanie, czy w dowodzie rejestracyjnym łodzi musi być uwaga - "Łódź przystosowana do holowania obiektów pływających"? Ostatnio przyczepił mi się do tego inspektorat jak ciągnąłem koło i nie wiem czy powinienem to zgłosić do PZMiNW, czy jest to tylko wymysł owego inspektora.
Spark'07 3up 90KM

Sierpień 02, 2017, 17:16:08
Odpowiedź #39
  • *****
  • Wiadomości: 2478
  • Akwen: Odra środkowa
Moim zdaniem to wymysł ponieważ każda łódka a nawet gumijak z pawężą są przystosowane do holowania i żaden producent sprzętu pływającego nie daje na to osobnego certyfikatu O0.
Pozdrawiam

Sierpień 02, 2017, 21:19:12
Odpowiedź #40
  • **
  • Wiadomości: 40
  • MSM, LHN, LRC+IWC
    • Bydgoszcz
  • Akwen: Bałtyk
Trzeba było grzecznie poprosić od podstawę prawną. Przepisów jest cała masa i chociaż wydaje mi się, że sobie coś wymyślają to palca bym nie dał, że gdzieś się nie skrywa taki przepis... Teraz po fakcie możesz napisać (nawet emailem) do UŻŚ, Policji Wodnej i PZMiNW. I nie zdziw się że odpowiedzi (o ile przyjdą) nie będą kompatybilne :-)
Odnośnie LNH to jest to ewenement na skalę światową. Bodajże jeszcze tylko w Izraelu jest patent na holowanie ale łodzi a nie narciarza. Za 3h szkolenia to kosztem powinien być tylko egzamin :-) Polecam patent USA lub Kanady obejmujący holowanie.

Listopad 10, 2017, 09:21:00
Odpowiedź #41
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 6
    • Rzeszów
  • Akwen: Jeszcze nie pływam
Zacząłem w tym roku pływanie pod okiem znajomego kapitana, Jakbym nie miał bratniej duszy doświadczonej nad sobą to faktycznie niejednemu bym żółci narobił. Teraz się cieszę, że przynajmniej podstawy znam, jak poruszać się po wodach.