Autor Wątek: Ciężki rozruch Suzuki DF15 4-takt  (Przeczytany 762 razy)

Październik 03, 2017, 22:06:32
  • Sternik Motorowodny
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zegrze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Panowie proszę o pomoc. Posiadam silnik suzuki DF15 (15KM) w czterosuwie.
Niby wszystko OK ale po uruchomieniu zimnego silnika na ssaniu strasznie nim trzęsie, telepie się jak galareta. Odnoszę wrażenie że chodzi na jednym cylindrze. Nie ma wówczas mowy nawet o lekkim przygazowaniu bo na bank zgaśnie. Po rozgrzaniu wszystko super. Silniczek pięknie pracuje, pełne obroty, ładnie się nim pływa, zero problemu.
Po zgaszeniu rozgrzanego silnika i powtórnym uruchomieniu czasami trzeba posiłkować się ssaniem. Niby w instrukcji obsługi jest napisane że czasami może być konieczność uruchomienia na ssaniu nawet rozgrzany silnik ale te czasami występuje za każdym razem.... Jeśli ktoś ma doświadczenie z gaźnikami proszę o pomoc, ewentualnie jakiś dobry i niedrogi serwis w pobliżu Warszawy.
Dziękuję

Październik 04, 2017, 09:18:03
Odpowiedź #1
  • ***
  • Wiadomości: 167
    • Gorzów Wlkp.
  • Akwen: Wody lokalne
Nie ma czegos takiego jak dobry I niedrogi, jak ktos jest fachowcem w swojej dziedzinie to chce byc uczciwie nagradzany. Moim zdanien zacznij o czyszczenia gaznika. Niedrogo bedzie u "kosiarkowca"

Grudzień 13, 2017, 21:29:50
Odpowiedź #2
  • Sternik Motorowodny
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zegrze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Problem ciężkiego rozruchu chyba rozwiązał się sam....  :) Od ostatniego pływania w październiku silniczek wisi na stojaku oczywiście w pionowej pozycji. Raz na tydzień wyciągam go z garażu, beczka z wodą i odpalamy. I co...? Start za pierwszym razem, aż miło. Powodem trudnych rozruchów jest wg mnie przewożenie silnika w bagażniku samochodu. Mimo że przewożony jest na prawidłowej stronie na fabrycznych wypustkach to i tak jest to dla niego nie naturalna pozycja.
Podpytałem mechaników i faktycznie nie jest to zdrowa pozycja dla silnika. Paliwo, powietrze przelewają się w komorach, kanalikach i gardzielach i stąd potem problem z odpaleniem.
Czy zauważyliście to podobnie u siebie przy przewożeniu silnika? Oczywiście pytam tych którzy wozili silnik w kufrze na płasko.

Grudzień 13, 2017, 21:43:36
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 897
    • Gorzów Wlkp
  • Akwen: Wody lokalne
No to super, tylko dlaczego nie Napisałeś od razu o takim transporcie silnika.
KAWASAKI ULTRA 300X
SEA RAY 185 BR

Grudzień 13, 2017, 22:02:50
Odpowiedź #4
  • Sternik Motorowodny
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 29
    • Zegrze
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
A no dlatego że transport małych silników w pozycji leżącej jest sprawą normalną. Skąd miałem wiedzieć że po takiej przejażdżce będą problemy. To tak jak by powiedzieć że gdybym wiedział że upadnę to bym się położył.

Grudzień 13, 2017, 22:16:30
Odpowiedź #5
  • *****
  • Wiadomości: 897
    • Gorzów Wlkp
  • Akwen: Wody lokalne
Tu chyba mało kto tak wozi. Przeważnie przyklejone do pawęży. :)
KAWASAKI ULTRA 300X
SEA RAY 185 BR

Grudzień 13, 2017, 22:51:52
Odpowiedź #6
,,...Po zgaszeniu rozgrzanego silnika i powtórnym uruchomieniu czasami trzeba posiłkować się ssaniem. Niby w instrukcji obsługi jest napisane że czasami może być konieczność uruchomienia na ssaniu nawet rozgrzany silnik ale te czasami występuje za każdym razem...." - jak już trochę popracuje to paliwowe sprawy powinny wracać do normy.
Bardziej stawiałbym na olej silnikowy, który podczas w transportu silnika w bagażniku, przedostał się do komory spalania.

Obejrzyj świece czy nie są czarne i zaolejone w momencie problemów z pracą na wolnych obrotach. Olej do 4T nie chce się tak dobrze spalać jak 2T.