Autor Wątek: Yamaha GP800R remont  (Przeczytany 2293 razy)

Listopad 15, 2018, 22:31:29
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sopot
  • Akwen: Bałtyk
Witam wszystkich.
W tym roku w okolicach kwietnia zostałem posiadaczem Yamahy GP800R. Skuter zakupiłem w stanie dostatecznym. Popływałem, w międzyczasie powychodziły usterki, które na bieżąco usuwałem. Czyszczenie gaźników, wymiana aku, świec i parę innych pierdół. Skuter pływał raz dobrze a raz miał problemy np. przez wlewanie się wody do silnika przez nieszczelny filtr plastikowej klapy od gaźników.
Sezon się zakończył i zastanawiałem się nad jego dalszym losem. Myślałem nad sprzedażą i zakupem czegoś mocniejszego jak np. Kawasaki 300x lub 310, ale odbiegłem od tej myśli, bo czuję do niego jakiś sentyment (pierwszy skuter wodny w życiu). Kawasaki i tak pewnie kupię, ale ten chcę sobie zostawić. Zainwestowałem w narzędzia (podstawowe), zaadaptowałem garaż i rozpocząłem remont. Przyczepa podobnie jest w częściach pierwszych i zostaje stawiana od zera. Nie mam doświadczenia ani w mechanice ani w szkutnictwie, ale w dzisiejszych czasach internetu w połączeniu z dużą ilością wolnego czasu podjąłem się remontu kadłuba i silnika wraz z częściami mechanicznymi.
Cele remontu:
- Usunięcie wszystkich dziur i rys w kadłubie + wymiana naklejek i hydroturfu + malowanie,
- Remont silnika i innych mechanicznych kwestii, które wymagają dopieszczenia,
- przyczepa (poprzednia była zmęczona i wszystko co możliwe pomału się zużyło).
Będę potrzebował paru podpowiedzi bardziej doświadczonych kolegów, bo pewne kwestie są dla mnie niejasne.
Jeśli chodzi o kadłub, całość została porządnie wyczyszczona, dziury i rysy zostały wypełnione żywicą epoksydową z utwardzaczem marki "Sea line". Jak wyschnie będę szlifował do osiągnięcia idealnych proporcji wypełnionych miejsc. Następnie zgodnie z tym co przeczytałem na forach powinienem nałożyć podkład epoksydowy i nanieść warstwę Topkotu. Czy jest to prawda, że aby Topkot był równy i miał połysk to powinienem go szlifować i polerować?
Następne pytanie dotyczy silnika. Nie wiem czy jeszcze jest sens remontować, bo jeszcze w październiku pływałem i poza spadkami mocy i gaśniecia od wlewającej się wody do silnika wszystko raczej działa. Pomału chciałbym kompletować części jak tłoki, tuleje cylindrów, filtry itd. żeby w przyszłym sezonie nic mnie nie zaskoczyło, albo chociaż nie zatarty silnik gdzieś na zatoce. Problem mam z teoretyczną procedurą pasowania tulei i tłoka. Jeśli dobrze rozumiem, najpierw muszę wymierzyć średnicówką wnętrze tulei i następnie wedle wymiaru zamówić tłoki? Ten temat mnie najbardziej zastanawia i ciekaw jestem jak robią w serwisach/warsztatach. Jaka jest procedura? Kupiłem manometr do pomiaru kompresji, ale wynik jest dziwny, bo wskaźnik skacze w dwie strony i zakładam, że to raczej lipa. Tutaj będę chyba musiał się do znajomego uśmiechnąć, bo miernik chyba musi mieć jakiś zawór, który zapobiega cofaniu się wskazówki - mam rację?
Jeśli chodzi o wał korbowy to pewnie przy wymontowaniu będę go wysyłał do regeneracji. Łożyska i uszczelniacze pozostawie fachowcowi, który się tym zajmie.
Pozostaje jeszcze elektryczna pompa zęzowa. Obecna mnie denerwuje, bo woda w zęzie się zbiera i fabryczna syfonowa jest do wyrzucenia, ale to jest w sumie mały problem. Ktoś już instalował takie pompy? Seaflow itd?
Wątek założyłem nie dlatego, że jestem "januszem" i żeby czasem za dużo nie wydać sam się bawię, tylko z zajawki. Kupiłem sprzęt "nic tylko wsiadać i pływać"... Tak myślę, że nawet jeśli się zdecyduję na sprzedaż to chciałbym, aby kolejny nabywca uniknął tylu sytuacji, które miałem na wodzie - holowanie w połowie drogi na Hel z Sopotu, bo zalało kadłub od sparciałego węża.
Wiem też, że sprzęt już do najnowszych nie należy, ale wygląda na tyle fajnie, że jeszcze mu się przyda odmłodzenie.
Pozdrawiam

Listopad 16, 2018, 16:38:12
Odpowiedź #1
  • *****
  • Wiadomości: 1775
  • Sternik Morski
    • Kraków
  • Akwen: Wody lokalne
po tym co piszesz zakładam, że znalazłeś sobie zajęcie na zimę :D...
piszesz o zakupie kawy 310 a nagel remont skutera z innej epoki.
Oczywiście hobby i własne dzieło cieszy jak nic...ale czy warto ładować kasę i pracę ...a i tak sprzedać ze stratą..
proszę o odbiór na wesoło :D

Listopad 16, 2018, 17:04:25
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sopot
  • Akwen: Bałtyk
Finansowo pewnie się nie opłaci, ale zrobić i tak go trzeba, bo zarówno jak zostawię go dla siebie lub jeśli będę chciał go sprzedać to musi być na chodzie. Traktuję to jako cena nauki remontu :) myślę, że wizualnie ten model jeszcze spokojnie daje radę na tle wszystkiego co pływa w naszej pięknej zatoce. Nie jest to RXT albo Ultra, ale jakoś tam wygląda i wrażenia z pływania też są bardzo fajne :)

Listopad 16, 2018, 17:11:41
Odpowiedź #3
  • *****
  • Wiadomości: 1775
  • Sternik Morski
    • Kraków
  • Akwen: Wody lokalne
ad miernika kompresii...
na wejściu przed manometrem musi być coś ala wentylek w kole - w jedną str. powietrze wchodzi a w 2 już nie wychodzi...dopiero jak naciśniesz "guziczek" ciśnienie schodzi - reset wskazań

Listopad 16, 2018, 17:54:59
Odpowiedź #4
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sopot
  • Akwen: Bałtyk
Wlasnie taki kupilem i pomimo tego zaworu, o którym piszez to wskazówka zamiast zatrzymać się na najwyższej wartości skacze raz do góry i raz się cofa. Dałem za ten manometr 90 zł więc nie wiem czy to wina po prostu bubla..

Listopad 16, 2018, 21:24:48
Odpowiedź #5
  • ****
  • Wiadomości: 277
    • Mońki
  • Akwen: WJM
Może ten wentylek musisz wkręcić lub wymienić  :)

Listopad 17, 2018, 21:05:43
Odpowiedź #6
  • ****
  • Wiadomości: 277
    • Mońki
  • Akwen: WJM
Co do kadłuba to też uważam, że nie wstyd  ;D sam kilka sezonów taką yamaszką pływałem.

Styczeń 27, 2019, 15:37:26
Odpowiedź #7
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 15
    • Sopot
  • Akwen: Bałtyk
Witam po chwilowej przerwie.
Skuter się pomału robi. Udało mi się porządnie zmierzyć ciśnienie na cylindrach. Wynik 6 i 9 bar. Po próbie olejowej 9 i 9. Rozebrałem cały silnik i powychodziło parę kwiatków. Pierwszym był braku zaworu Power Valve. Na moje oko gdzieś przeleciał przez wydech. Na cylindrze z mniejszym ciśnieniem jeden pierścień już jest ledwo żyjący. Okazało się, że w tym cylindrze jedna śruba mocująca go do obudowy wału korbowej jest całkowicie luźna. Na moje oko serwis przy ostatnim remoncie kiepsko ją dokręcił i non stop wlewała się woda do kadłuba z kanału chłodzącego, do cylindra i do wału korbowego :(
W przyszłym tygodniu idę do fachowca splanować głowicę i zmierzyć średnicówką stan cylindrów. Później zobaczę czy wystarczy wymienić pierścionki i honować czy niestety nowe tłoki i szlif cyl.
Mam jedną zagwozdkę. Na wysokości głowicy w tym "zdrowszym" cylindrze jest mikropęknięcie z zewnątrz od kanału wodnego. Ktoś miał podobną sytuację i ma dobrą radę?
Poniżej załączam link do zdjęcia.
https://zapodaj.net/848124009f766.jpg.html

Wrzesień 15, 2019, 19:01:30
Odpowiedź #8
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 8
    • Wrocław
  • Akwen: Bałtyk
Część, mam pytanie: czysciles może gaźnik w tym modelu? Interesuje mnie czy po wykręceniu filtra powietrza da się go wyciągnąć/ odkręcić bez wyciągania silnika?
Pozdrawiam