Autor Wątek: Rejs do Pułtuska z Zegrza/Warszawy  (Przeczytany 2031 razy)

Czerwiec 17, 2020, 19:38:42
Odpowiedź #30
  • *****
  • Wiadomości: 1296
  • Sternik motorowodny, SRC-DSC, płetwonurek CMAS**
    • Warszawa/Marki
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Przepływałem obok Gnojna w poprzednim sezonie i na tym odcinku jeszcze  nie ma problemów dużych z mieliznami(oczywiscie trzeba cały czas czytać rzekę). Samo Gnojno znam spod powierzchni, na silniku raczej tam bym się nie pchał.

pzdr
AM 500 + Mercury 60 + Mercury 3,5

Czerwiec 17, 2020, 21:58:40
Odpowiedź #31
Panowie podłączę się do pytania  :)

1) czy w kanał w Pułtusku warto wpływać, chodzi mi o atrakcje dla współtowarzyszy podróży? Mam zanurzenie ok. 30-40 cm jak podniosę silnik. Mam na myśli małą i duża pętlę czyli tę która opływa rynek i tę która leci wzdluż drogi 61 i wpada do Narwi za Pułtuskiem.

2) dopływał ktoś do Gnojna do okolic rozlewiska/starej żwirowni? Kiedyś do żwirowni dało się wpłynać z Narwii, ale nie wiem jak jest teraz i nie wiem czy tam można (po teoretycznym wpłynięciu) poruszać się na silniku, bo tam jest park krajobrazowy a gdzieś kiedyś czytałem że w parku na silniku można tylko na szlaku.

kanał w Pułtusku jest fajną odmianą od rzeki Narwi.
Płynąłem 2 tygodnie temu- zahaczyłem tylko raz pod mostkiem....
Osobiście polecam...

również dwa tygodnie temu dopłynąłem do Gnojna- na obszar wyrobiska nie da się wpłynąć, no chyba, ze lekka łodka da się przeciągnąć po płyciźnie. Przy niskiej wodzie jest to niemożliwe....


Czerwiec 18, 2020, 08:07:33
Odpowiedź #32
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
Dzięki za odpowiedzi. Jak ktoś lubi takie odejścia od głównego szlaku to ciekawych fragmentów z drodze do Pułtuska jest ujście Prutu, przy Barku w Gzowie, chyba kiedyś tam sie nie dało wpłynać, a teraz jest dostęp: https://maps.app.goo.gl/hXpXUFaogVRbL6w78
Pozdrawiam,
Adrian

Czerwiec 18, 2020, 16:41:28
Odpowiedź #33
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Wyszków
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
pływalem w niedziele w gzowie , szczerze to nie kojarze żeby można było tam gdzieś wpłynąc , ale może poprostu nie zwróciłem na to uwagi
kawasaki stx15f

Lipiec 28, 2020, 22:08:38
Odpowiedź #34
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
Zrobiłem w tygodniu trasę Zegrze-Pułtusk (z noclegiem w Pułtusku, a więc dwudniówka), łódź z zanurzeniem ok. 40 cm, nie miałem problemów na trasie, o nic nie zahaczyłem, ale wypłyceń było dosyć sporo. Pływam bez echo, ale dużo sondowałem wiosłem i od Gzowa w górę sporadycznie, a od odcinka przed Kacicami gdzie na środku rzeki jest drzewo aż do pułtuska dosyć często łapałem wiosłem dno. Łapałem dno znaczy dosięgałem do niego wiosłem zanurzonym na głębokość ok 1,5 m czyli głębokość w miarę bezpieczna. Słabo się robi przed Pułtuskiem, gdzie jest dosyć rozległe wypłycenie gł. ok. 0,5-1 m, a akurat tam gdzie jest skarpa i wydaje się że jest głębiej są porozstawiani wędkarze i mają zarzucony sprzęt. Chcąc kulturalnie płynąć z dala od nich płynąłem po fragmencie, gdzie ledwo zanurzało mi się pióro wiosła więc ok. 40 cm. Pierwszy most (ten z rurociągiem od wodociągów) między przęsłami gdzie jest szlak gł ok. 70 cm, drugi i trzeci most nie sięgnąłem wiosłem dna. Przed Pułtuskiem na zakręcie jak kolega wcześniej wspominał jest zatopione drzewo ale widać je i jest przy nim bojka szlakowa, wcześniej przed kacicami też jest ztopione drzewo ale je bardzo widać, bo nie jest poobcinane. Miłe jest to, że dno jest raczej piaszczyste (przynajmniej na nie trafiłem na kamienie/rafy więc ewentualnie można zahaczyć śrubą o piach lub drzewo co jest miłą odmianą od walenia w rafy na Wiśle. Z drugiej strony strony, moim zdaniem, z uwagi na minimalną prędkość nurtu trudniej by było "wyczytać" podwodną przeszkodę, chociaż jak jest fala to i przy nurcie można nie zauważyć.

Ogólnie trasa rodzina, spacerowa i mało stresowa. W tygodniu minałem może ze 4 łódki na szlaku, wędkarze byli tak porozstawiani, że nie było problemu z ominięciem. Jeżeli ktoś jest koneserem domowych wyrobów pseudopiwnych, nie gardzi bezalkoholowymi trunkami i przyjmuje słodkie piwa, to bardzo ciekawą ofertą w barze w Pułtusku przy porcie (Bar Kasztelanka) jest podpiwek włąsniej roboty lub piwo "Kozicowe" własnej roboty.

Co do tego starorzecza przy ujściu Prutu o którym pisałem wcześniej to już pozarastało i jest płytko więc nie ma rewelacji.

Kanały w Pułtusku są bardzo płytkie ale moim zdaniem dosyć urokliwe zwłaszcza pierwszy kanał po lewej wpływając do Pułtuska od strony Zegrza. Jest tam pewnie ok. 40-50 cm ale przy mnie gościu ciął pychówką bez podniesienia silnika.
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2020, 22:17:07 wysłana przez Adekfatny »
Pozdrawiam,
Adrian

Sierpień 03, 2020, 11:20:25
Odpowiedź #35
  • Administrator
  • *****
  • Wiadomości: 737
  • Starszy Sternik Motorowodny
    • Warszawa / Legionowo
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Trasa zrobiona w niedzielę (02.08) niestety spore wypłycenie przed przyczepami płynac w stronę Pułtuska oraz przed mostem ciepłowniczym w samym Pułtusku. W obydwu przypadkach śruba podniosła piasek z dna :/ Łódź 7m/merc 5.7 - 60 litrów w obydwie strony :)
Marcin.
Doral 230BR, 5.7L 350 mercruiser