Autor Wątek: Wisła z Warszawy do Płocka  (Przeczytany 1125 razy)

Kwiecień 28, 2018, 09:09:44
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 27
    • Stolica
Witam. Czy któryś z was motorowidniakow płynął Wisłą ze stolicy do Płocka? Jakieś przeszkody do drodze? Czego można się spodziewać?

Maj 05, 2018, 20:56:23
Odpowiedź #1
  • **
  • Wiadomości: 90
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Witaj
Płynąłem w 2016 roku z Krakowa do Gdańska. Z Warszawy praktycznie nie ma niebezpiecznych miejsc. Trzeba uważać na łachy piachu które zdarzają się mimo wyznaczonego szlaku żeglownego, na szczęście dno jest piaszczyste i jak zawadzisz silnikiem o dno to nie narobisz sobie szkód pod warunkiem zwolnionej blokady podnoszenia silnika. Odcinek Wisły który zamierzasz przepłynąć jest przepiękny z licznymi wyspami.

Czerwiec 21, 2018, 14:40:27
Odpowiedź #2
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 18
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
A jaka sytuacja pomiędzy gdańskim a żeraniem? Da się dopłynąć?

Lipiec 08, 2018, 23:22:26
Odpowiedź #3
  • **
  • Wiadomości: 74
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
Wszystko zależy od stanu wody ale moim zdaniem od mostu gdańskiego w dół do Żerania jest najgorszy odcinek w okolicach Wwa, chociaż nie pływałem daleko w dół za Żerań. O ile w górę od Warszawy przed mostem siekierkowskim są trudne odcinki, ale  są to raczej przemiały, to w dół za gdańskim kamienie, rafy, kamienie, rafy. Przepłynąć się da nawet przy bardzo niskich stanach, ale zależy od jednostki. W zeszłych latach małą łódką pływałem tamtędy na Zegrze przy stanach na wodowskazie w Warszawie 50-60 cm. Mniej-wiecej w połowie miedzy gdańskim, a Grota są kamienie na 3/4 koryta i jest wąskie przejście z szybkim nurtem, mniej więcej w połowie między Grota i Zeraniem podobna sytuacja z bardzo wąskim przejściem tym razem z drugiej strony koryta, a pomiędzy tymi atrakcjami kamienie w losowych miejscach. Poniżej stanu 100 cm na środku szlaku można zahaczyc o rafę (przy lekkiej fali nie zauważysz), w zeszłym roku między dwoma bojkami centralnie na środku szlaku prawie śrubę urwałem, zadzwoniłem z ciekawości do RZGW pytam czemu tak, to powiedzieli, ze na stronie był komunikat, że nie ma głębokości transferowej, pływanie na własną odpowiedzialność. Reasumują przepłynąć się da, ale lepiej powoli.
Pozdrawiam,
Adrian