Autor Wątek: Zegrze - Wrota Mazur długi weekend majowy  (Przeczytany 3340 razy)

Maj 10, 2018, 06:52:22
Odpowiedź #45
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Na Pisie spotkaliśmy jachty motorowe podobne do Nautiki Calipso 750 oraz hausboot 8 tonowy z 60 konną yamahą który startował z Nieporętu a o którym zgadałem się z bosmanem przy wyciąganiu pontonika z wody. Najważniejsze przy każdej wyprawie to organizacja i niezawodny sprzęt. Ja zamierzałem dopłynąć do Wrót Mazur zaraz za jeziorem Roś, bez ciśnienia, bez harmonogramu, bez żadnego przymusu a okazało się że przy okazji zaliczyliśmy Mikołajki. Dla mnie pływanie po jeziorze czy rzece tam i z powrotem jest bez sensu ale wyprawy to jest to co mi osobiście najbardziej odpowiada.

Maj 10, 2018, 17:22:41
Odpowiedź #46
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Kolejny dzień wyprawy czas zacząć. Po porannym śniadanku wypływamy z Pisy na Narew wprost na skansen kurpiowski w Nowogrodzie. Cumujemy przy wielkim pniu zwalonego drzewa niestety wejście do skansenu jest tylko od strony górnego parkingu do którego jest kawałek drogi. Chaty kurpiowskie oglądamy za płotu. Chwilę później podpływamy do mostu drogowego i idziemy na lody i kawę do pobliskiego baru. Z niechęcią wracamy do pontonu i kierujemy się w kierunku Zegrza. Stan wody w Narwi jest dużo niższy niż parę dni wcześniej. Przy elektrowni w Ostrołęce gdzie był spory wir, jest już bezpiecznie, woda płynie leniwo. Po drodze tankowanie paliwa w Ostrołęce i już szybkim ślizgiem z nurtem wody płyniemy w dół rzeki. Na noc zatrzymujemy się na ok 80 km rzeki. Cudowne miejsce, w krzakach wykopana mała zatoczka do której wpływam pontonem, 50 metrów od rzeki jeziorko z super ciepłą wodą. Rozbijamy namiot i kąpiemy się w jeziorku, wieczorem jak zwykle ognisko. Niestety ogromna plaga komarów zmusza nas do szybkiej ewakuacji do namiotu, w ruch idą spreje offa.

Maj 12, 2018, 17:49:05
Odpowiedź #47
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Dzień siódmy. Pobudka szybkie śniadanko i ruszamy w kierunku Pułtuska. Dość szybko dopływamy do celu, pontonik za zgodą bosmana zostawiamy w zatoczce koło zamku. Idziemy na lody, zwiedzamy najdłuższy rynek w Europie, podobno. Oglądamy dom w którym Napoleon spędził sylwestra 1806 roku po bitwie Pułtuskiej. Miasteczko wygląda trochę jak z lat 80 zeszłego wieku, droga w rynku pozapadana, kamieniczki okres swojej świetności mają dawno za sobą. Po zwiedzaniu pieszym przyszedł czas na kanały. Woda śmierdzi mułem, dużo zanieczyszczeń, butelki po piwie, pływające puszki, glony, totalny syf, jestem trochę rozczarowany. Może wynika to z faktu że jest pierwszy dzień kiedy otworzyli śluzy zabezpieczające miasto przed zalaniem. Pułtusk nazywany jest Wenecją Mazowsza i tak płynąc w tej cuchnącej wodzie pomyślałem sobie jaki kraj taka Wenecja. Wypływamy z Pułtuska i dość szybko dopływamy do ujścia Bugu. Dziewczyny płaczą nie chcą wracać już do domu, ustalamy że popłyniemy trochę Bugiem i znajdziemy jakieś fajne miejsce na ostatnią noc pod namiotem. Na wysokości miejscowości Kuligów skręcamy w jedną z licznych odnóg  Rzeki i napotykamy fantastyczną łąkę i super miejsce na nocleg. Miejsce musi być chyba dość znane bo za chwilę dobiły koło nas dwie żaglówki. Wieczorem jak zwykle ognisko, delikatne%, karty, ziemniaki z ogniska, rozmawiamy o naszej wyprawie, wspominamy i planujemy kolejny wypad, padło na pętlę żuławską
 idziemy późno spać.

Maj 12, 2018, 18:06:24
Odpowiedź #48
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
 Pułtuskie dżonki na Narwi



Słodkości w kafejce przy porcie



Efektowna fontanna



Najdłuższy rynek w Europie



płyniemy kanałem



Stare kamieniczki



Obóz nad Bugiem



Wieczorny relaks



Zachód słońca



Jeszcze kilka minut i wyciągamy ziemniaki z ogniska



Maj 12, 2018, 21:02:53
Odpowiedź #49
  • *****
  • Wiadomości: 1987
    • Giżycko
  • Akwen: WJM
... jaki kraj taka Wenecja...
Nie bardzo rozumiem, skąd takie kompleksy na tle narodowym? W końcu kraj to ludzie, mamy taki kraj na jaki zasługujemy...
I chyba nie byłeś w Wenecji przed jej skanalizowaniem...

Maj 12, 2018, 21:13:54
Odpowiedź #50
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Nie bardzo pasuje mi porównanie Pułtuska jako Wenecji Mazowsza i tylko tyle, bo dwa zaniedbane kanały ....

Maj 12, 2018, 21:20:56
Odpowiedź #51
  • *****
  • Wiadomości: 1020
  • Sternik motorowodny, SRC-DSC, płetwonurek CMAS**
    • Warszawa/Marki
  • Akwen: Zalew Zegrzyński
Trochę naciągane z tą Wenecją, ale w kwestii jakości wody niekoniecznie. Jeśli robiąc pętlę żuławską popłyniesz kanałem z Elbląga do pierwszej pochylni to tam też woda paskudna, sporo śmieci i zdechłych ryb, do tego co chwila stateczki a jest wąsko. Za to na pozostałej części będzie ładnie, polecam marinę Gold, przesympatyczni właściciele.
Dzięki za dalszy ciąg relacji! szkoda, że to już końcówka...

pzdr
Łódka już pływa, pozostało dopracować audio.

Maj 12, 2018, 22:03:42
Odpowiedź #52
  • **
  • Wiadomości: 89
    • Myślenice
  • Akwen: Wisła dolna
Niestety dużo jest miejsc w Polsce gdzie woda okropnie brudna. Tydzień przed wyprawą popłynąłem z Krakowa w kierunku Oświęcimia naszą królową rzek. Śluza w Borku Szlacheckim, notabene najwyższa w Polsce, jeszcze spokojnie do przepłynięcia i dalej kanałem Łączańskim, natomiast w śluzie Smolice syf taki że zatkało mi chłodzenie w silniku zaciągnęło jakieś glony, nie mówiąc o śmierdzącej wodzie, tragedia. Podziwiam rybaków którzy łowią tam ryby, bo chyba ich nie konsumują bo była by to ryba a'la tablica Mendelejewa.

Maj 12, 2018, 22:07:59
Odpowiedź #53
  • *****
  • Wiadomości: 977
    • Gorzów Wlkp
  • Akwen: Wody lokalne
Ciekawe kto te ryby konsumuje? >:(
KAWASAKI ULTRA 300X
SEA RAY 185 BR

Czerwiec 22, 2018, 10:06:01
Odpowiedź #54
  • Nowy Użytkownik
  • *
  • Wiadomości: 10
    • Warszawa
  • Akwen: Wisła środkowa
Fantastyczna wycieczka, fajny opis i zdjęcia. Gratuluję dzielnych dziewczyn, w dzisiejszych czasach to skarb takie kobiety, które dadzą się namówić na taką wyprawę pod namiotami.