Autor Wątek: Arena Grand Kazela Campsite - Medulin, Istria  (Przeczytany 1583 razy)

Sierpień 15, 2020, 14:49:02
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Cześć
Oto relacja z krótkiego pobytu na campie Kazela w Medulinie (na samym południu Istrii), z punktu widzenia motorowodniaka.

Kamp jest usytuowany w malowniczym miejscu na samym południowym krańcu Istrii, więc mamy z jednej strony sensowny dojazd z Polski (niecały 1000km z południa kraju, ok 12h z przyczepką z Górnego Śląska, z trzema postojami na kawę i co nieco) a z drugiej wjazd na Adriatyk, wysepki, miasteczka.

« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2020, 16:32:47 wysłana przez kingu »

Sierpień 15, 2020, 14:55:29
Odpowiedź #1
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Jednak aby zacząć pływać, należy najpierw zaopatrzyć się w winietkę morską dla naszego pływadła (Potvrda o uplati naknade po prijavi jahte ili brodice), a jeśli ktoś nie posiada to również ubezpieczenie  (osiguranje od odgovornosti).

W przypadku Kazeli, najbliższy kapitanat (Lučka Kapetanija) w którym można to załatwić znajduje się w Puli (kilkanaście km od Medulina), zaraz przy amfiteatrze od strony morza. Adres: Lučka Kapetanija, Riva 18, 52100, Pula, Chorwacja.
Zaraz obok, pomiędzy kapitanatem a amfiteatrem jest parking, da radę zaparkować nawet z łódką więc spokojnie można tam wbijać.

Winieta dla mojego skutera o mocy 130KM kosztuje 302kn (ważna do końca 2020 roku) czyli ok 180zł.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2020, 15:03:12 wysłana przez kingu »

Sierpień 15, 2020, 15:02:19
Odpowiedź #2
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Naprzeciwko kapitanatu jest nawodna stacja benzynowa - może komuś przyda się takie info.

Sierpień 15, 2020, 15:04:21
Odpowiedź #3
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
A tak wygląda wypisana winieta, a właściwie dowód opłaty haraczu morskiego dla chorwackiego ministerstwa żeglugi.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2020, 16:36:14 wysłana przez kingu »

Sierpień 15, 2020, 15:06:52
Odpowiedź #4
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Z wypowiedzi na forum wynikało że ubezpieczenie OC powinno być na kwotę min 2mln zł ale nie wiem jak w rzeczywistości mówią przepisy. Ja ubezpieczenia nie miałem z Polski dlatego wykupiłem na miejscu.

Najbliższe biuro znajduje się kilkaset metrów w stronę centrum pod adresem Giardini 9, 52100, Pula, Chorwacja - nazywa się Sava Osiguranje. Odpowiedzialność mojego skutera ubezpieczono na 3,5 mln kun, czyli ok 2,1 mln zł. Kosztowało mnie to 360kn czyli ok 215zł.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 15, 2020, 16:10:53 wysłana przez kingu »

Sierpień 15, 2020, 15:10:39
Odpowiedź #5
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Na kampie jest darmowo dostępny slip, z którego korzystają goście i wypożyczalnie.
Niestety jest dość płaski, i mimo że szeroki i wygodny, to trudno zwodować cokolwiek bez moczenia samochodu.
Rozwiązaniem jest slipowanie na linie, wózek do wodowania (to bardziej dla pontonów) lub zgrana ekipa osiłków :)

Sierpień 15, 2020, 15:11:58
Odpowiedź #6
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Przy slipie jest miejsce parkingowe, na którym można zostawić przyczepę lub nawet parkować sprzęt pływający jeśli ktoś ma domek bez parkingu lub małą parcelę.

Sierpień 15, 2020, 15:16:24
Odpowiedź #7
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Jak to na porządnym kampie, jest prysznic ze słodką wodą a także kran (w podziemnej skrzynce) do płukania łajby. Niestety nie ma na wyposażeniu węża ani przyłącza, dlatego trzeba zabrać swój wraz z przejściówką na gwint 3/4 cala.
Można taki wąż kupić również na miejscu w Medulinie (sklep ogrodniczy na wjeździe od strony kampu do Medulina, albo w Lidlu).

Sierpień 15, 2020, 15:20:21
Odpowiedź #8
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Niestety kamp nie dysponuje mariną, ani nawet pomostem do cumowania czy obsługi pasażerów naszej łodzi. Dlatego należy zabrać ze sobą boję i zatopić ją gdzieś w pobliżu slipu aby mieć możliwość parkowania.
Właściciel wypożyczalni, która dysponuje fajnym molo (na zdjęciu) niestety nie zgodził się na udostępnienie go, w trakcie dnia można jednak było skorzystać doraźnie z jego białych bojek za slipem, niestety parkuje tam swoje sprzęty pod wieczór więc to słabe rozwiązanie.


Sierpień 15, 2020, 15:22:59
Odpowiedź #9
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
I na koniec smutne info: nie ma w pobliżu nawodnej stacji benzynowej. W marinie Medulin pływa platforma do tankowania, ale jak twierdzą tubylcy, nie pamiętają żeby była otwarta. Szkoda.
Pozostaje tankowanie z kanistrów, wycieczka do Puli lub podjazd z łodzią do stacji paliw na mieście (INA) lub tuż za marketami (wygodniejsza).

Jeśli macie jakieś pytania, to zapraszam do rozmowy.
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2020, 16:56:47 wysłana przez kingu »

Sierpień 28, 2020, 09:21:01
Odpowiedź #10
  • **
  • Wiadomości: 77
    • Wodzisław Śl.
  • Akwen: Wody lokalne
No to się na pewno wypływałeś :) , gratki i zazdraszczam ,pozytywnie . Swoją drogą też mnie zastanawiało ,że tam wszystkie łajby stały albo na wodzie ,albo na brzegu i nikt się nimi (chyba ??? ) za bardzo nie przejmował . Jak pływałem na Turawie i chciałem zostawić ponton przy plaży ,zapytałem miejscowego czy można ,a on że lepiej mieć na oku ??? . Od czego to zależy ?

Sierpień 28, 2020, 09:57:57
Odpowiedź #11
  • ****
  • Wiadomości: 375
  • Morski Sternik Motorosprytny
    • Śląsk
  • Akwen: Wody lokalne
Teoretycznie kamp to teren quasi-zamknięty, więc trudniej coś wywieźć, aczkolwiek przy tej ilości turystów i tak pewnie niczego nie upilnują, bardzo chodzi o efekt odstraszający: monitoring, strażnik, etc. Zawsze też można sprzęty wywieźć wodą. Ale jakoś nie odczuwam tam strachu, że ktoś gwizdnie sprzęt: raz że jest go tam dużo więc statystycznie mniejsze szanse, dwa że nikt z localsów nigdy o tym nie mówi, nie sugeruje jakichś dodatkowych zabezpieczeń czy coś. Sami przywiązują łódki z silnikami do boi zwykłą cumą i idą spać.
Niestety nie wypływałem się za dużo, bo miałem awarię iBRa i odblokowałem go dopiero w Polsce :( Ale zawsze coś.